na_forum_na
29.08.11, 12:55
synek od 1 września idzie do grupy 'starszakow' (wcześniej chodzil do grupy średniej dzieci 2-3letnich w tym samym przedszkolu). jest to przedszkole prywatne. w grupie ma być 12 dzieci w wieku 3-6 lat z przewagą 4 i 5 latków. moj synek (3lata3miesiace) bedzie najmlodszy wiekiem, przy czym intelektualnie (jak to powiedziala pani) jest zdecydowanie do przodu (z czym sie zgadzam)
pani na powitanie nowego roku 'zaproponowala' 2 konkursy:
- na najpieknieszy zielnik
- na wspomnienie z wakacji
przy czym dodała (pisemnie) "pomoc rodzicow mile widziana"
początkowo bardzo entuzjastycznie podeszłam do tematu, ale teraz:
a) widze, że to swoisty 'podstęp' na zaangażowanie rodzicow w prace z dzieckiem (przygotowanie do szkolnych metod, kiedy to wymaga sie czesto od rodzicow odwalania pracy z dzieckiem) - czy tak powinno być? mam mieszane uczucia
b) zastanawiam sie co zrobić z owym 'wspomnieniem z wakacji' - prace (w formie plakatu) zaczelismy robic razem przy czym dziecko komplenie oddało mi pałeczkę. normalnie kreatywne, ewidentnie nie chce robic tej pracy (chociaz do tematu jest ustosunkowane pozytywnie). męczy sie, rysuje byle jak, psuje to co zrobil dnia poprzedniego itp itd
i co z tym robić zanim 'wspomnienie z wakacji' stanie się naszym wspolnym koszmarem? ;)
czy nakłaniać/zachęcać a koniec koncow zmuszać do dokończenia jej porządnie, czy uznać, ze dziecko jest za male, zeby ogarnąc temat, zanieść to co zrobił i sie nie kłopotać tematem (chyba to wlasnie dobre rozwiązanie ;)
z jednej strony to drobiazg, ale z drugiej stało się powodem to zastanowienia się nad moim przyszłym stosunkiem do wszelkich 'prac domowych' z pomocą rodzicow: w przedszkolu i potem