Gość: zuzia-ja
IP: *.196.189.109.customer.cdi.no
31.08.11, 12:06
Witam serdecznie,chcialabym aby wypowiedziala sie Pani ekspert na temat moich paru slow:
Otoz jestem mama 3 dzieci, synek ma 3 latka i jest ze mna w domu.jest naszym `srodkowym` dzieckiem czyli ma starsze i mlodsze rodzenstwo.
od zawsze lubil duzo sie przytulac,duzo spal,zasypial wtulony,jest spokojnym,pogodnym dzieckiem,nie bylo i nie ma z nim zadnych problemow. Na jego slowa ;tulic, zawsze bralam go na recemczesto przychodzil gdy np.gotowalam obiad i mowil,ze sie chce na chwilke przytulic.wiec robilam przerwe i tulilam po czym synek szedl sie bawic. z tatusiem ma bardzo dobry kontakt,w zasadzie moge powiedziec,ze to synek tatusia a tata jest dla nie go autorytetem.od urodzenia praktycznie usypial go moj maz.teraz...syn ma 3 latka a wciaz domaga sie tulenia non stop,czasem nie moge nic zrobic w domu bo chce na rece,poprzytulac,usiasc i sie wtulic.jesli powiem,ze za chwile bo musze zajac sie mlodszym dzieckiem lub cos zrobic w domu zaczyna plakac,zloscic sie,krzyczec i placze prawdziwymilzami jakby stala sie wielka krzywda. czesto mowie mu,ze go kocham,chwale,duzo spedzam z nim czasu.Potrafi tez ladnie sam sie bawic,ma bardzo bogata wyobraznie itd
co robic,czy uzbroic sie w cierpliwosc i tulic,tulic,tulic kiedy tylko chce czy tlumaczyc ze czasem nie moge,bo faktycznie tak jest.jak reagowac,kiedy wpada w histerie bo mowie,ze za chwile przytule a nie teraz??
z czego wynika taka potrzeba tulenia skoro dawalismy mu czulosc,poczucie bezpieczenstwa od pierwszej chwili kiedy sie pojawil na swiecie?
dziekuje za odpowiedzi
pozdrawiam
naprawde czasem calymi dniami najchetniej by sie tulil.