Gość: mamka
IP: *.ip.netia.com.pl
28.11.11, 08:24
trochę było z moją córką stresu po urodzeniu młodszego bąbla. niespanie w nocy, awantury, staram sie radzic sobie z nimi dwoma. Zosia chodzi do przedszkola, to mi ulatwia sprawę.
Marek nie jest wymagającym niemowlakiem(juz 5mcy), wiec mogę z Zosią spędzać sporo czasu. Jakoś się kreci. Niestety ZOsia obgryza paznokcie. Właściwie to ZJADA, zżera cale. denerwuje sie, moze tym, że jest Marek a może to że często z jej tatą nie dogadujemy sie(chociaż rownież w lepszych okresach miedzy nami objada sie pazurkami). Może przedszkole? chociaz chodzi do niego bardzo chetnie- ma grupę 10 osobową, bardzo sympatyczne przedszkolanki, nie ma problemów z dziećmi. jest bardzo nerwowa na odmowy i sytuacje ktore nie ida po jej mysli. reaguje piszczeniem i krzykiem.
nie wiem czy uda mi sie wyeliminowac przyczyne jej stresu, staram sie zapobiec temu nawykowi. upominam ją, namalowalam jej kwiatki na paznokciach. sama nie wiem czy potrzebna jest konsultacja psychologa? jak jej pomoc?