sprzątanie 2,5 latki

21.02.12, 10:08
Witam. Chciałam zapytać, czy warto uczyć 2,5 letnie dziecko sprzątać po sobie? Robie to już od pół roku i zadnych efektów. Prosze w rozny sposob zeby np wlozyla zabawki do pudełka albo ze razem bedziemy to robic, ale zawsze jest NIE. Czasami wychodzi w pokoju. Mam dosc tego wiecznego sprzatania, a jest tego sporo. Czy za duzo wymagam od 2,5 letniego dziecka?
    • princy-mincy Re: sprzątanie 2,5 latki 21.02.12, 10:19
      my uczymy corke
      i owszem, wiekszosc sprzatania wykonujemy my (tak 60%) ale ona tez zbiera klocki do pudelka, wklada zabawki do kosza itp
      przy czym nasza nie ucieka, nie prosimy jej, by sprzatala a oznajmiamy- teraz trzeba posprzatac i sprzatamy razem
      warto z tego tez zrobic zabawe- np my wrzucamy klocki do pudla z duzymi okrzykami typu Hoooop! i bijemy brawo, gdy mala trafi do pudla (ma 2 lata i 2 mce)
      nie wymagam od niej poukladania ksiazeczek, ale ona mi znosi ksiazeczki a ja ukladam itp
      podobnie angazujemy ja w sprzatanie w domu w ogole, nie tylko sprzatanie zabawek
      oczywiscie nikt jej nie kaze sprzatac w doslownym tego slowa znaczeniu, ale ona sie bardzo cieszy, gdy moze wlozyc po jednym talerzu ze zmywarki do szafki albo gdy widzi ze ja scieram duzy stoj, to chce sciereczke i biegnie wycierac stolik do kawy
      podobnie jak widzi nas z odkurzaczem- koniecznie chce tez odkurzac, wiec jej dajemy poodkurzac chwile czy zetrzec troche podlogi mopem
      dziecko uczy sie przez nasladowanie, wiec warto wciaz probowac
      w koncu jaka masz alternatywe? jesli nie bedziesz uczyc to i tak Ty zostaniesz ze sprzataniem, nie dziecko
    • joshima Re: sprzątanie 2,5 latki 21.02.12, 11:35
      razdwatrzy12 napisała:

      > Witam. Chciałam zapytać, czy warto uczyć 2,5 letnie dziecko sprzątać po sobie?
      > Robie to już od pół roku i zadnych efektów.
      Pewnie, że warto. Warto nawet zaczynać dużo wcześniej. Nie warto tylko oczekiwać szybkich efektów. IMO sprzątanie powinno się traktować nie jako czynność wykonywana na polecenie, tylko jako coś oczywistego co trzeba zrobić przynajmniej na koniec dnia.

      > Prosze w rozny sposob zeby np wlozyla zabawki do pudełka albo ze razem bedziemy to robic, ale zawsze jest NIE
      A czy próbujesz jakoś uzasadniać? Ja zawsze mówiłam do dziecka: "Posprzątajmy, bo jest straszny bałagan", "Zbierzmy to, bo zaraz ktoś się może potknąć".
    • morekac Re: sprzątanie 2,5 latki 21.02.12, 16:52
      Jeszcze 2o lat i będzie lepiej!
    • e-kasia27 Re: sprzątanie 2,5 latki 22.02.12, 10:56
      Uczyć oczywiście warto, ale nie jako czynność sprzątania, że trzeba teraz posprzątać - bo to dla dziecka żaden argument, jemu bałagan nie przeszkadza, ale jako zabawę.
      Na przykład:
      - kto zbierze więcej zabawek, kto szybciej
      - oj pomóż mi, bo nie dam rady tego misia podnieść, bo taki ciężki
      - o zobacz, jak ten miś pod kanapą płacze, bo chce iść do swojego pudełka - misia podnieść, popłakać za niego, przemówić, jako miś do dziecka - wtedy na pewno schowa, go tam gdzie trzeba
      - jak dziecko chce inna zabawkę, to najpierw zbieramy rozrzucone klocki, bo przecież nie ma gdzie rozłożyć garnuszków i kuchenki

      itp.itd.
      trzeba trochę wysilić wyobraźnię, żeby zachęcić maluszka do sprzątania, a po jakimś czasie będzie coraz łatwiej, bo nawyk porządkowania się utrwali i co najważniejsze dziecko zacznie widzieć w tym jakiś sens
Pełna wersja