dysortografia

29.03.12, 14:54
Witam
Mam pytanie do rodziców/opiekunów dzieci dys.........
W jakim wieku rozpoznano dys... u Waszych dzieci?
Jakie macie doświadczenia?
Na zabraniu w szkole dowiedziałam się, że moja Młoda jest "w grupie dzieci zagrożonych dysgrafią"
:(
    • pianino123 Re: dysortografia 29.03.12, 15:00
      dysortografią :)
    • morekac Re: dysortografia 29.03.12, 15:02
      III klasa SP, 9 lat. Ale podejrzenia miałam już rok wcześniej.

      "w grupie dzieci zagr
      > ożonych dysgrafią"
      Dysgrafią? Tzn. tylko brzydko pisze?
      • pianino123 Re: dysortografia 29.03.12, 15:09
        poprawiłam się , chodzi o dysortografię, Młoda jest właśnie w III klasie SP.
        Wychowawczyni twierdzi że jeszcze za wcześnie na podejmowanie działań, trzeba czekać.
        • morekac Re: dysortografia 29.03.12, 15:36
          Nie wiem, czy można i czy trzeba czekać. Zanim młodą zdiagnozują, i tak będzie już prawie w klasie IV. A tam trzeba pisać w miarę szybko i czytać w miarę sprawnie. A dyslektyk może całkiem sprawnie polec ponadto na geografii, historii czy matematyce - bo sobie poprzestawia jakieś cyfry czy nazwy, o językach obcych nie wspomnę.
          • aqua48 Re: dysortografia 29.03.12, 16:25
            Syn też "był zagrożony dysortografią". Pisał brzydko i z błędami. Jako wyrodna matka nie posłałam go do żadnej poradni, tylko tłumaczyłam, że musi sprawdzać pisownię każdego słowa i wkuwać trudniejsze na pamięć. Nauczycielka w szkole podstawowej sugerowała, żeby mu załatwić "papier" w poradni przed kompetencjami po szóstej klasie, ale nie ugięłam się. Poradził sobie, bo wiedział, że musi się trzy razy bardziej pilnować niż inni. Dysortografia przeszła jak sen jaki złoty już w gimnazjum. Liceum skończył w klasie humanistycznej, bez żadnych problemów z pisaniem. Nie wiem czy jeszcze pamięta o dawnych problemach.
            • verdana Re: dysortografia 29.03.12, 16:53
              Dysortografia nie przechodzi. Przechodzi tylko nieumiejętność ortograficznego pisania.
              W trzeciej klasie mozna już zbadać, czy dziecko ma dysortografię, czy nie. I warto, choćby dlatego, zę jeśli nie ma dysortografii, to może się nauczyć zasad, trzeba robic dyktanda, sprawdzać pisownię w słowniku. Jesli natomiast dziecko ma autentyczną dysortografię, to trzeba pogodzić sie z e smutnym faktem, że mimo ćwiczeń dziecko bedzie robić błedy do końca życia. I że nie można mieć do niego pretensji.
              Matka, która będzie próbowała uczyć autentycznego dysortografika ortografi i wymagała od niego sukcesów, prawdopodobnie doprowadzi dziecko do nerwicy w krótkim czasie.
              • aqua48 Re: dysortografia 29.03.12, 17:08
                verdana napisała:

                > Dysortografia nie przechodzi. Przechodzi tylko nieumiejętność ortograficznego p
                > isania.

                Z mojego nauczycielskiego doświadczenia wynika, że są najróżniejsze stopnie dysortografii i dysleksji, i mimo, że miałam do czynienia również z bardzo ostrymi postaciami tejże, zdarzyło mi się zaobserwować, ku własnemu zdumieniu czasowe "przechodzenie" dysortografii po wakacjach. Kilkunastoletni chłopiec, (bardzo porządnie zdiagnozowany) który w ogóle nie był w stanie pisać czytelnie, linijki, charakterystycznych "bezlistnych gałązek" schodziły mu po skosie w dół zeszytu, po dłuższym odpoczynku od szkoły na parę tygodni września i października "nabierał" czytelnego, prostego ładnego charakteru pisma. I przestawał robić błędy ortograficzne w takich koszmarnych ilościach co zazwyczaj. Nie mam pojęcia czym to było spowodowane i gdybym go nie uczyła osobiście, to bym nie uwierzyła, że to w ogóle możliwe.

                > W trzeciej klasie mozna już zbadać, czy dziecko ma dysortografię, czy nie. I wa
                > rto, choćby dlatego, zę jeśli nie ma dysortografii, to może się nauczyć zasad,
                > trzeba robic dyktanda, sprawdzać pisownię w słowniku.

                W przypadku mojego syna dyktanda były tylko niepotrzebnym stresem, lepiej funkcjonowało odwołanie do zasad, logiki i wyrabianie pamięci wzrokowej. No i jednak dużo większa praca niż u innych dzieci.

                • verdana Re: dysortografia 29.03.12, 17:59
                  DysortografiA może się zmniejszyć, ale nie przechodzi. Po wakacjach dzieci lepiej piszą, bo nie są zmaltretowane ciągłymi ćwiczeniami.
                  Dysgrafia i dysortografia to dwie różne rzeczy - dysgrafa i dysleksja jest znacznie łatwiej reedukowalna, niż dysortografia - tak przynakmniej mówili mi wszyscy reedukatorzy.
                  • pianino123 Re: dysortografia 30.03.12, 09:23
                    Gdzie diagnozowane były Wasze dzieci?
                    Czy jedyna droga to poradnia psychologiczni-pedagogiczna?
                    Mam sporo wątpliwości, np pani od angielskiego (a jest w klasie językowej) nie zgłasza problemu. Zastanawiam się jak zacząć z nią pracować.
                    Czy po prostu dyktanda, czy przy pomocy ćwiczeń dla dys.
                    • morekac Re: dysortografia 30.03.12, 09:57
                      Lepiej ją najpierw zdiagnozuj. Bo dysleksje bywają różne - jeśli to dysleksja i różnie się z dziećmi pracuje - jedne potrzebują więcej tego, inne tamtego.
                      Nie rób jej dyktand - dyktanda są 'niepolecane' w przypadku dysleksji - od tego się nie nauczy. Jeśli nie ma - zawsze zdążysz ją przycisnąć. Upewnij się jednak przed badaniem, że dziecko zna w teorii zasady pisowni.
                      Co do ćwiczeń dla dyslektyków - niekoniecznie trzeba od razu siadać i wypełniać jakieś ćwiczenia. Malowanie (zwłaszcza palcami), rysowanie, lepienie (czy to w glinie czy pierogów) i ogólnie prace manualne to też jest ćwiczenie dla dyslektyków, a z pewnością nie zaszkodzi.
                    • morekac Re: dysortografia 30.03.12, 09:58
                      Diagnozujesz albo w szkolnej poradni państwowej, do której przynależy szkoła, albo prywatnie - wtedy płacisz.
                    • 71tosia Re: dysortografia 30.03.12, 13:04
                      czesty blad polega na tym ze rodzice koncetruja sie na tych bledach ortograficznych. A bledy to tylko wierzcholek gory lodowej, dziecko dysfunkcyjne ma caly szereg znacznie powazniejszych problemow, ktorymi trzeba sie zajac. Reedukacja i to przez dobrego specjaliste troche pomoze ale na cuda nie ma co liczyc. Jezeli twoje dziecko ma dysortografie/dyslekcje to bedzie miec problemy praktycznie przez cala edukacje szkolna, bo zle zapamietuje, bo przekreca daty i wyrazy, latwo zapomina i co najwazniejsze bo ciagle spotyka na swojej drodze nieukow nauczycieli, ktorzy jedynka i batem beda probowac dysfukcje 'eliminowac' zupelnie nie rozumiejac problemu funkcjonowania takiego dziecka. Ile ja razy slyszalam ze mojemu dziecku sie po prostu 'nie chce'.... gdy tymczasem nie chce to sie nauczycielowi przeczytac chociaz troche na temat dysfunkcji.
                      • morekac Re: dysortografia 30.03.12, 13:23
                        Błędy ortograficzne to w tym wszystkim pikuś. W dorosłym życiu, przy powszechnym obecnie użyciu komputerów i sprawdzaczy pisowni - nie jest to kluczowy problem, o brzydkim piśmie nie wspominając.
                        Przede wszystkim trzeba sprawdzić, jak to jest z czytaniem ze zrozumieniem.
                        • pianino123 Re: dysortografia 30.03.12, 13:48
                          z czytaniem, i z czytaniem ze zrozumieniem nie jest źle, natomiast przy przepisywaniu robi błędy,
                          w wyrazach które zna robi błędy itp.
                          Młoda jest po przejściach zdrowotnych w tym neurologicznych niestety ;(
                          • morekac Re: dysortografia 30.03.12, 16:24
                            Lepiej niech sprawdzą w poradni to czytanie - moja też nie miała sygnalizowanych problemów z czytaniem ze zrozumieniem - ale w poradni stwierdzono, że czyta wolno.
                            Niemal do końca V klasy miała spore problemy z wyrobieniem się z czytaniem lektur i dłuższych tekstów - w rezultacie czytałam jej ja albo słuchała audiobooków.
                            Praca nad dys... to najczęściej praca na długie lata, miesiąc w te czy we wte naprawdę nie ma znaczenia.
                • Gość: 71tosia Re: dysortografia IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.12, 18:26
                  twoje dziecko nie mialo lub miala lagodna postac tej dysfukcji. No i dysleksja czy dysortografia zwykle polaczone sa z innymi dysfunkcjami czesto dziecko np ma zaburzony analizator wzrokowy, analizator sluchowy, slaba pamiec robocza etc. Jezeli trafisz na takie dziecko to zapewniam cie ze zadne 'odwolywanie sie do zasad logiki' nie pomoze. Mozgu dziecku nie naprawisz.
                  • verdana Re: dysortografia 29.03.12, 19:38
                    Otóż to. Dziecko, nawet jesli będzie robiło mniej błędów, nadal będzie miało mózg dyslektycznego dziecka. Jesli da się całkwicie wyeliminować błędy, to należy przyjąć, zę dziecko dysortografii nie miało.
                • morekac Re: dysortografia 29.03.12, 23:02
                  I przestawał robić błęd
                  > y ortograficzne w takich koszmarnych ilościach co zazwyczaj. Nie mam pojęcia cz
                  > ym to było spowodowane i gdybym go nie uczyła osobiście
                  Wypoczynkiem?
                  Moje osobista dyslektyczka, kiedy ma dobry dzień, prawie wcale nie robi błędów, czasem jeden na stronie. Jak ma gorszy - liczba błędów zwiększa się dramatycznie, w dodatku są to błędy w miejscach w których ludzie normalnie ich nie robią. Ot, taki znak firmowy, jak stwierdziła ostatnio jej polonistka. Dzieć od 6 lat się terapetyzuje, w dodatku nawet na wakacje jeździ z kolekcją słowników języka polskiego (zaznaczam, że robi to dlatego, że lubi, a nie dlatego, że ktoś ją zmusza).
            • morekac Re: dysortografia 29.03.12, 22:49
              Bo twój syn nie miał dysortografii, dlatego mu przeszło. I dlatego mu pomogła praca ze słownikiem.
              • aqua48 Re: dysortografia 30.03.12, 18:12
                Jeśli córka miała wcześniej problemy neurologiczne, to ja bym się wykosztowała i przeszła do naprawdę dobrego specjalisty (z polecenia) żeby zaordynował jakieś ćwiczenia mogące jej pomóc opanowanie programu szkolnego, bo zapewne jak piszą dziewczyny ta dysortografia to tylko najbardziej widoczny w tej chwili problem.
                Wszelkie nawlekania koralików na sznureczki w określonej kolejności, gra na pianinie, układanie puzzli, domino i tego typu "zabawy" mogą jej się bardzo przydać. A także zajęcia ogólnorozwojowe wymagające i uczące dobrej koordynacji ruchowej jak np. pływanie. Mojemu synowi np w wykształceniu ładnego pisma pomogło kupno i gra na keyboardzie. Oczywiście trzeba go było wcześniej na to sprytnie namówić, tak żeby był przekonany, że sam o tym marzył i przez pierwsze trudne miesiące początkowych niepowodzeń podtrzymywać w przekonaniu że osiągnie sukces, który przyszedł dość niespodziewanie.
    • justcam Re: dysortografia 30.03.12, 20:49
      napewno nie ma co zwlekakac z wizyta u specjalisty bo zpewnoscia dobry specjalista bez problemu ja zdiagnozuje i zaproponuje odpowiednie dla niej wlasnie cwiczenia a to moze byc wlasnie zbawienne i bardzo pomocne... sama swiadomosc dziecka ze ma taki problem napewno bedzie juz pomocny chocby w tym aby siebie umiala sprawdzac i moze nauczyc sie zwracania uwagi w jakich momentach musi cos dwa albo trzy razy zprawdzic jak napisala czy przepisla itd. Diagnoza jest niezbedna a pomoc bedzie napewno przydatna w sposobie dalszej edukacji
Pełna wersja