Gość: kasia
IP: *.icpnet.pl
05.10.12, 09:31
Witam. Proszę o pomoc - jak rozwiązałybyście taką sytuację. Moje dziecko zaczęło chodzić do przedszkola, poznało tam dziewczynkę, jednak między nie weszła jeszcze jedna panna. I teraz moje dziecko jest notorycznie odganiane od zabawy, przychodzi do domu i żali się, że te dwie dziewczynki znowu ją wygoniły, powiedziały, że jej nie lubią, że jest głupia. Ona wtedy odchodzi i idzie bawić się sama. Zgłosiłam problem wychowawczyni - dziewczynki podobno już są grzeczne, tylko odnoszę wrażenie, że tylko wtedy kiedy pani na nie patrzy. Dzisiaj znowu usłyszałam jak między sobą planują uciekanie przed moim dzieckiem gdy tylko weszłyśmy do przedszkola i nas zobaczyły. W przedszkolu są małe grupy, ale próbuję córce wytłumaczyć, że ma przekierować uwagę na inne dziecko, wtedy tamte nie będą miały powodu żeby się nad nią znęcać. Ale ona tego nie rozumie do końca. Zrobiła się niespokojna, przestała lubić przedszkole, choć początki były bardzo dobre, płacze przed wyjściem. Bardzo mi jej szkoda, nie chcę, żeby się tak męczyła zwłaszcza, że w sumie mogłaby zostać jeszcze ten rok w domu. Natomiast społecznie, intelektualnie jest gotowa na przedszkole, w domu się nudziła, bardzo pragnęła kontaktu z rówieśnikami. A tu na starcie takie bolesne doświadczenie. Jakie kroki podjąć?