fruzia01
28.11.12, 16:31
Mam następujący problem z synem 3 latkiem (ukończone 3 lata w listopadzie):
Został odpieluchowany na dzień jak miał 2,5 roku (w marcu), na noc nadal dostaje pieluchę (i nie widzę symptomów gotowości do jej zdjęcia). W domu siusia z normalną częstotliwością, natomiast dosyć często zdarza mu się popuścić w majtki. Wygląda to dla mnie tak, jakby w zabawie zapominał o tym, że odczuwa potrzebę skorzystania z toalety, dopiero jak popuści kroplę zatrzymuje resztę i idzie zrobić siusiu do toalety. My często widzimy po jego zachowaniu (przebieranie nogami) że mu się chce, pytamy się go czy chce do ubikacji, zazwyczaj odpowiada że tak, idzie i robi - sam czekałby z tym do ostatniej chwili i prawdopodobnie pomoczyłby znowu majtki. W przedszkolu za to bardzo często chodzi do ubikacji - panie sygnalizują że najczęściej z całej grupy, że przebywa tam nienormalnie długo. Jednego dnia mówią mi, że siusia za każdym razem jak tam pójdzie, innego że "tak jakby na siłę chciał coś wycisnąć". Ok 1 raz w tygodniu mamy w przedszkolu "awarię" i mokre majty. Zamierzam zrobić mu badanie moczu w najbliższych dniach, ale spodziewam się że posiew będzie jałowy (skoro w domu sika z normalną częstotliwością). Być może on w przedszkolu boi się popuścić w majtki i dlatego tak często chodzi do ubikacji? Może przedszkole to duży wielki stres dla niego? Ale z drugiej strony panie mówią, że zrobił się taki fajny, otwarty, coś im opowiada, zagaduje.... Poradźcie proszę jak to rozwiązać