jedynybasek5
05.06.13, 23:45
Witam serdecznie. Proszę o opinię mamy , które mają już dzieci w przedszkolu i może spotkały się z takimi problemami. Jestem po pierwszym zebraniu w przedszkolu swojej 3 latki. Idzie od września. Córka do spania potrzebuje jeszcze pampersa. I ja nie widzę w tym problemu. Ale przedszkola wymagają żeby dziecko było zupełnie odpieluchowane "bo oni nie mają przewijaków". Rzeczywiście, żeby zmienić raz dziennie 3 latkowi pampka, to trzeba przewijak. Na stojąco spokojnie się udaje. No i teraz - co ja mam zrobić? Córka do przedszkola iść musi , bo praca. Jedyną rzeczą, która zmusi nas do rezygnacji jest jej chorowitość ( w zeszłym roku musieliśmy zrezygnować za namową pediatry). Wątpię, żeby przez kilka miesięcy oduczyła się ( może tak , a może nie, różnie może być). Na moje pytanie do dyrektor przedszkola, odpowiedziała mi, że trudno, najwyżej zmoczy piżamkę, pościel do prania i tyle. No ale zmoczenie się w przedszkolu chyba też dodatkowo stresuje dziecko? Druga sprawa, 3 latek musi sam potrafić wytrzeć sobie pupę ( ja jestem zdania, że MUSI to próbować wytrzeć, do poprawki przez dorosłego) , panie nie wycierają, bo to miejsca intymne i potem mają "nieprzyjemności". Moim zdaniem w tyłkach się "paniom" przewraca. Wymaga się od 3 letniego dziecka, żeby umiało wszystko, bo pani jest tylko od zabawy i pilnowania.
Ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona do przedszkola, ale te dwa punkty wyprowadziły mnie z równowagi. Czy u was też tak jest? Dodam, że pani, która jest głównym wychowawcą mojej córki to ponoć bardzo fajna kobieta, z podejściem do dzieciaków. Może ja wyolbrzymiam?