gala-1984
27.06.13, 14:41
Witam serdecznie, mam 29 lat i jestem mama 3 cudownych , kochanych córeczek- 3,5 letnich blizniat i 1,5 rocznej lenki. Moj problem polega na tym, ze wiekszosc czasu spedzam z dziecmi sama i nie wiem czy dobrze je wychowuje.[ dziewczynki sa bardzo madre, grzeczne i naprawde duzo rozumieja] wydaje mi sie, ze nauczyłam je sporo, znaja kolory, umieja liczyc, same sie ubieraja, zasypiaja, ładnie jedza itp- - pewnie sie zastanawiacie - to gdzie ten problem, otóż od jakiegos czasu zaczeły sie buntowac, szczegolnie Zuzia, strasznie pyskuje, na kazde pytanie, na kazde ale ma odpowiedz, czasami pokazuje , ze jest zła, wtedy krzyczy i robi na złosc, wogóle nie chce słuchać( jezeli chce, to słucha, a jezeli nie to nie). Nie wiem skad takie zachowanie, staram sie duzo rozmawiac i poswiecac im czasu, buntuje sie kiedy trzeba posprzatac zabawki itp, chociaz do tej pory nie miała(y) z tym problemu, Sama nie wiem juz co robic, naprawde sa bardzo madre, moze to ja mam problem???? PODAM PRZYKLAD OSTATNIEJ ROZMOWY, KTÓRA BARDZO MNIE ZASKOCZYŁA, ZAWSZE UCZYMY DZIECI, ZE RODZICOW I SIEBIE TRZEBA NAWZAJEM SZANOWAC " Mamusiu, tatus powiedzial, ze mame trzeba szanowac.., ja na to: tak, ale i tausia i siostrzyczki tez trzeba szanować.. a ona na to : mamusiu, ale ty tez mnie szanuj....Zuziu, ja ciebie bardzo szanuje i kocham...- to dlaczego na mnie krzyczysz?? Kochanie, ja nie krzycze tylko podnosze głos, wtedy kiedy mnie nie słuchasz......" tak , wlasnie wygladala ta rozmowa, ktora bardzo mnie zaskoczyła, prosze pomozcie mi, bo jest mi bardzo cięzko samej rozwiazac temn problem. z powazaniem .ANNA