zaneta0987
18.08.13, 18:54
Witam!
Mam problem z moją czteromiesieczną córeczką. Od mniej więcej półtora miesiąca usypiamy ją na rękach (baaaardzo ulewała więc po każdym karmieniu była noszona żeby jej się dobrze odbiło i zazwyczaj zasypiała). Dotąd nie był to dla mnie problem bo gdy tylko widziałam że jest zmęczona brałam na rączki, zasypiała w 5 minut i odkładałam do łóżeczka.
Od kilku dni jest MASAKRA!!! Mała płacze bardzo nawet na rękach, usypianie trwa nawet pół godziny Mała pada podczas płaczu a mój kręgosłup tego nie wytrzymuje:-( kiedyś chciałam uśpić w łóżeczku-stosując polecany wszędzie sposób-kiedy mocno płakała uspokajałam na rękach i odkładałam znowu. Efekt? Odwrotny od zamierzonego. Po pół godz. takiego usypiania Młoda rozwrzeszczała się tak że nosiłam ją godzinę a ona cały czas płakała aż się zanosiła aż w końcu padła z wycieńczenia....
Pomocy! Co robić? Jak nauczyć ją spokojnie zasypiać?