Dodaj do ulubionych

Strach przed basenem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.14, 08:55
Witam wszystkich, zwracam się do Państwa z następującym problemem. Mój siostrzeniec chodzi do 3 klasy szkoły podstawowej i od jakiegoś czasu ma obowiązkowy basen. Na początku bardzo się cieszył z tych wyjazdów z klasą na basen, jednak coś się zmieniło. Niestety gdy przyszedł kolejny dzień wyjazdu na basen siostra musiała jechać do szkoły by go odebrać bo zanosił się od płaczu. I tak za każdym razem gdy miał jechać na basen. Teraz doszło do takiej sytuacji, że jak przychodzi dzień wyjazdu to on już od godziny piątej rano nie śpi, płacze, wymiotuje itp. Rodzice próbowali się dowiedzieć co się takiego stało, że tak nagle przestał lubić te wyjazdy ale ani nauczycielka ani nikt inny nie zna powodu. Chłopiec natomiast pytany o powód podaje za każdym razem inny: bo jest najgorszy, bo go kolega kiedyś podtopił, bo trener dał mu karę, bo woda mu się leje do nosa itp. Niestety doszło do takiej sytuacji, że koledzy go wyśmiewają i dokuczają mu z tego powodu (widzą go jak płacze i histeryzuje, nie chce wsiąść do autobusu, wymiotuje). Pani nauczycielka zapytana o poradę stwierdziła, że musi się przełamać i jeździć . Serce boli gdy patrzy się na jego płacz i strach przed tymi wyjazdami. Rodzice kupili mu google z zasłoniętym nosem, ojciec był z nim kilka razy na basenie (więcej nie może bo go nie ma ) i jak się okazuje wody się nie boi, a nawet bardzo mu się podobało. Siostra załamuje ręce i nie wie co robić, che posłuchać nauczycielki i go zmuszać do tych wyjazdów, ale ja nie wiem czy w ten sposób nie zrobi mu większej krzywdy. Dziś mama powiedziała mu, że jeśli nie będzie jeździć na basen to nie zda do następnej klasy a on odpowiedział z płaczem, że woli niezdać niż jechać. Jak sądzicie powinna siostra załatwić mu zwolnienie?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Strach przed basenem 29.04.14, 09:07
      Gość portalu: Zatroskana ciocia napisał(a):

      > Dziś mama powiedziała mu, że jeśli ni
      > e będzie jeździć na basen to nie zda do następnej klasy a on odpowiedział z pła
      > czem, że woli niezdać niż jechać. Jak sądzicie powinna siostra załatwić mu zwol
      > nienie?

      Zdecydowanie tak. Nauka pływania na basenie szkolnym może tylko zniechęcić wrażliwsze dziecko do wody na całe życie. Dajcie mu teraz spokój, a na naukę zapiszcie indywidualnie, do dobrego trenera, który spokojnie nauczy chłopca bez stresu i podtapiania.
    • ilianna Re: Strach przed basenem 29.04.14, 10:03
      Oczywiście, że załatwić zwolnienie. Bo zaraz będzie potrzebne zwolnienie nie tylko z basenu ale w ogóle ze szkoły. Z powodu nerwicy.
      Miałam podobnie, też 3 klasa, basen ze szkoły. Pływać już umiałam wcześniej, ale bałam się do wody skakać. Trener idiota mnie wepchnął do wody. Wyszłam z basenu i więcej na te zajęcia nie wróciłam, na szczęście mama mnie poparła i nie opowiadała głupot, że nie zdam do następnej klasy.
      • Gość: Zatroskana ciocia Re: Strach przed basenem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.14, 10:19
        Rodzice nie opowiadają mu głupot, jedynie starają się go przekonać do tego by jeździł na basen ewentualnie powiedział dlaczego nie chce jeździć... Nauczycielka ciągle naciska by go wysyłać na ten basen bo musi jeździć, nie daje żadnych innych wskazówek co dalej robić...Więc jak inaczej wytłumaczyć dziecku, że musi jeździć na basen...i to koniecznie z klasą? Bo bez klasy to on bardzo chętnie jeździ, choć na początku i indywidualnie był mały problem bo też rozchorowywał się tuż przed wyjazdem, ale mu już to minęło.
        • ilianna Re: Strach przed basenem 29.04.14, 11:46
          Gość portalu: Zatroskana ciocia napisał(a):

          > Rodzice nie opowiadają mu głupot, jedynie starają się go przekonać do tego by j
          > eździł na basen ewentualnie powiedział dlaczego nie chce jeździć... Nauczycielk
          > a ciągle naciska by go wysyłać na ten basen bo musi jeździć, nie daje żadnych i
          > nnych wskazówek co dalej robić...Więc jak inaczej wytłumaczyć dziecku, że musi
          > jeździć na basen...i to koniecznie z klasą? Bo bez klasy to on bardzo chętnie j
          > eździ, choć na początku i indywidualnie był mały problem bo też rozchorowywał s
          > ię tuż przed wyjazdem, ale mu już to minęło.

          Jak rodzice nie opowiadają głupot? A to, że nie zda z powodu basenu to niby co jest? No chyba, że szkoła jest nienormalna :).
          Jakby moje dziecko reagowało tak na matematykę, to bym mu załatwiła nauczanie tejże matematyki w mniej stresujących warunkach - zmiana klasy, nauczanie indywidualne. Z basenem sprawa jest jeszcze prostsza. A jak ja bym tak reagowała na moją pracę, to bym ją rzuciła w diabły, bo zdrowie psychiczne jest ważniejsze. A już na pewno ważniejsze od basenu.
        • aqua48 Re: Strach przed basenem 29.04.14, 14:52
          Gość portalu: Zatroskana ciocia napisał(a):

          > Rodzice nie opowiadają mu głupot, jedynie starają się go przekonać do tego by j
          > eździł na basen ewentualnie powiedział dlaczego nie chce jeździć.

          Przecież powiedział wyraźnie, że go przytapiają, że woda leje mu się do nosa i buzi (zapewne dlatego, że jest za dużo wokół chlapiących dzieci) i dlatego, że nie czuje się tam bezpiecznie. Czegóż jeszcze trzeba?


          .. Nauczycielka ciągle naciska by go wysyłać na ten basen bo musi jeździć, nie daje żadnych i
          > nnych wskazówek co dalej robić...Więc jak inaczej wytłumaczyć dziecku, że musi
          > jeździć na basen...

          Wcale nie musi, niech chodzi indywidualnie. A najlepiej, żeby matka dziecka, albo Ty sama przejechała się raz i drugi z dzieciakami na ten basen i na własne oczy zobaczyła co tam się dzieje. To na prawdę mało ma wspólnego z uczciwą nauką pływania.
    • el_elefante Re: Strach przed basenem 29.04.14, 11:17
      Nabawił się z jakiegoś powodu traumy i trzeba sobie z tą traumą poradzić. Ja optowałbym raczej na rozwiązanie łagodniejsze, zamiast łamania dziecka na siłę ze skutkami trudnymi do przewidzenia. To tylko szkoła, nie legia cudzoziemska. Załatwić to zwolnienie, do wakacji już niedaleko, a od września zacząć znowu. W zyskanym czasie młody się uspokoi, odstresuje, czas trochę rany uleczy. Ponadto bardzo wskazane lekcje z dobrym trenerem, tak aby po powrocie na basen w szkole brak jakichś umiejętności nie był ponownie powodem stresu. Skakanie na głowę z brzegi i ze słupka, pływanie pod wodą, rurka, maska, płetwy, trochę techniki żeby pływał szybciej, przewrotka przy nawracaniu itp - najlepiej coś, czego koledzy (przynajmniej nie wszyscy) będą umieć. Atuty, które dodadzą mu pewności siebie. I to tak naprawdę jest rzecz, nad którą trzeba popracować: nie samo pływanie, to tylko atuty, ale pewność siebie. Przy tym wszystkim dobrze byłoby się ustrzec wyrobieniu w dziecku przekonania, że nie chodzi na basen bo sobie nie radzi, bo jest w jakikolwiek sposób gorszy, inny. Delikatna sprawa.
    • Gość: Zatroskana ciocia Re: Strach przed basenem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.14, 12:15
      Może i to są głupoty ale nie oszukujmy się w szkołach na wsi nie jest tak łatwo cokolwiek załatwić. Na wspomnienie o indywidualnych lekcjach z jakiegokolwiek przedmiotu dyrektor i nauczyciel kręci nosem bo za dużo biurokracji. A nauczycielka dała do zrozumienia, że innej możliwości niż przełamanie się chłopaka nie wchodzi w rachubę, bo niedopuszczalne jest aby uczeń nie uczestniczył w zajęciach w ramach w-fu.
      Mimo wszystko namówiłam siostrę, żeby załatwiła mu zwolnienie. Niestety wyjazdy na basen są teraz nie możliwe...dlatego rodzice chłopaka myślą nad kupieniem basenu takiego o pojemności 18000 litrów, może na razie to wystarczy i przez wakacje się coś zmieni.
      • aqua48 Re: Strach przed basenem 29.04.14, 14:58
        Gość portalu: Zatroskana ciocia napisał(a):

        > A nauczyc
        > ielka dała do zrozumienia, że innej możliwości niż przełamanie się chłopaka nie
        > wchodzi w rachubę, bo niedopuszczalne jest aby uczeń nie uczestniczył w zajęci
        > ach w ramach w-fu.

        Niedopuszczalne to jest aby dziecko w ramach obowiązkowych zajęć musiało podlegać jakiemukolwiek "przełamywaniu' na siłę.

        Właśnie w wakacje może ktoś z dorosłych będzie mógł z chłopcem poćwiczyć pływanie, nie w domowym baseniku, bo to raczej się nie uda, ale na zajęciach z normalnym trenerem na basenie. Zorientujcie się, jakie są możliwości. Gdyby nauczył się pływać w czasie wakacji na tyle, aby poczuć się w wodzie pewnie to może po wakacjach wróciłby do zajęć z klasą..
      • jola_ep Re: Strach przed basenem 29.04.14, 17:58
        > Może i to są głupoty ale nie oszukujmy się w szkołach na wsi nie jest tak łatwo
        > cokolwiek załatwić.

        Nauczycielka ma rację - jeśli zajęcia wf-u są obowiązkowe, to uczestniczyć trzeba.
        Wyjątkiem jest oczywiście zwolnienie lekarskie. Proponuję takie uzyskać. W szkole nic załatwiać nie trzeba, tylko dostarczyć zwolnienie.
      • joshima Re: Strach przed basenem 29.04.14, 19:18
        Gość portalu: Zatroskana ciocia napisał(a):

        > Może i to są głupoty ale nie oszukujmy się w szkołach na wsi nie jest tak łatwo
        > cokolwiek załatwić. Na wspomnienie o indywidualnych lekcjach z jakiegokolwiek
        > przedmiotu dyrektor i nauczyciel kręci nosem bo za dużo biurokracji.
        Dyrektor to nie wojewoda, który może robić co mu się podoba i nie robić tego co mu się nie podoba. Nad nim jest jeszcze kuratorium i zawsze można tam uderzać/ Dziewczyny dobrze mówią a szkoły na wsi to nie jest jakieś osobne królestwo, rządzą się dokładnie takimi samymi prawami jak szkoły w mieście. Nie wiem dlaczego na siłę chcesz nas przekonać, żebyśmy przytaknęli tej głupiej nauczycielce i Twojej siostrze.

        > A nauczycielka dała do zrozumienia, że innej możliwości niż przełamanie się chłopaka nie
        > wchodzi w rachubę
        To zapytaj w kuratorium i niech oni nauczycielkę przekonają, że nie ma racji.
        • Gość: Zatroskana ciocia Re: Strach przed basenem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.14, 22:13
          Nie chcę abyście przytaknęli mojej siostrze i nauczycielce... opisuję Wam tylko jak wygląda cała sytuacja... Cała kadra nauczycielska w tej szkole to jedna wielka klika i składając skargę na jednego nauczyciela narażasz dziecko na ataki pozostałych...a na wszystkich nie złożysz... Oczywiście szkoły na wsi powinny rządzić się takimi samymi prawami co w mieście ale nie zawsze tak jest... Uwierzcie, że są szkoły gdzie nadal panuje bezprawie...

          A wracając do problemu to, jak się jeszcze okazało nauczycielka winą całej sytuacji obarczyła matkę chłopaka, bo jak stwierdziła pozwalała mu nie jeździć na basen i jeszcze go z niego zwalniała...
          • el_elefante Re: Strach przed basenem 30.04.14, 09:40
            > A wracając do problemu to, jak się jeszcze okazało nauczycielka winą całej sytu
            > acji obarczyła matkę chłopaka, bo jak stwierdziła pozwalała mu nie jeździć na b
            > asen i jeszcze go z niego zwalniała...
            To dobrze. O wiele gorzej byłoby, gdyby winą obarczyła dziecko. Wiadomo, że jakiegoś winnego zawsze trzeba znaleźć.
            A w szkołach jak w życiu, bywa różnie, choć teoretycznie wg przepisów powinno być wszędzie tak samo. Czasem trzeba uznać że nie warto kopać się z koniem. Wręczyć zwolnienie lekarskie z basenu i zamknąć temat. Tak, oczywiście, to moja wina, ma pani rację. A ja mam święty spokój. A mój syn śpi spokojnie i nie wymiotuje przed autokarem ze stresu.
          • joshima Re: Strach przed basenem 30.04.14, 09:43
            Ta akcja z przekonywaniem dziecka i doprowadzaniem go do histerii na oczach całej klasy utwierdza mnie w przekonaniu, że ta konkretna osoba nie powinna być pedagogiem. Dobry pedagog wie, że takie rzeczy załatwia się, albo próbuje się załatwiać na osobności i dyskretnie. I ona prawdopodobnie wie, że zawaliła a próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność.

            A co do kuratorium. Nie trzeba od razu pisać skargi. Można zasięgnąć informacji i rzucić nauczycielce na biurko konkretne paragrafy. A jak się obawiacie zemsty innych nauczycieli to tym bardziej zmiana szkoły staje się zasadna.

            Tak się składa, że pochodzę z belferskiej rodziny i coś nieco wiem o sytuacjach szkolnych o wiejskich szkołach w szczególności. A kliko to są wszędzie. Szkoły na wsi nie są tu niechlubnym wyjątkiem.
    • e-kasia27 Re: Strach przed basenem 29.04.14, 12:33
      Oczywiście, że powinna załatwić zwolnienie z basenu.
      Zdrowie psychiczne dziecka jest najważniejsze.

      Powinna to była zrobić po pierwszym incydencie z histerią, a nie czekać, aż dziecko będzie wymiotować z powodu stresu i zacznie być wyśmiewane przez kolegów - teraz nie da się już tego odkręcić, w tej klasie do końca będzie klasową ofiarą.
      Najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana szkoły od nowego roku i ponowna próba uczestniczenia w lekcjach basenowych, ale z innym trenerem i na innym basenie, i najlepiej tak, jak tu już ktoś napisał, po indywidualnych lekcjach pływania z rozsądnym trenerem, aby dziecko się poczuło pewnie, albo całkowita rezygnacja z basenu.
      Przecież nie wszyscy muszą umieć pływać, jeździć na rowerze, czy śpiewać.
      Głupich nauczycieli i trenerów niestety nie brakuje.
      • Gość: Zatroskana ciocia Re: Strach przed basenem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.14, 22:54
        W ramach wyjaśnień, chłopiec sam zadecydował, że jednak następnym razem pojedzie na basen, a potem po porannych zajęciach w szkole, gdy zbliżał się czas wyjazdu zrobił się chory...i wpadał w histerię... Nauczycielka dzwoniła do siostry gdy już było naprawdę źle i gdy nie mogła sobie z nim poradzić... W końcu kolejnym razem siostra czekała na chłopaka pod szkołą i gdy widziała, że zaczyna się z nim coś dziać zabierała go od razu do domu, tak aby inni uczniowie nie wiedzieli, że coś jest nie tak. Lecz dzieci nie są głupie i same wyciągnęły wnioski, dlaczego chłopak nie jeździ z nimi na basen...

        Nie uważam, że siostrzeniec stał się ofiarą klasową, wręcz przeciwnie należy do bardziej lubianych osób, po prostu dzieci dokuczają mu, bo widziały cała sytuację (moim zdaniem nauczycielka za długo zwlekała z zawiadomieniem matki, myślała że go przekona a wszystkiemu przyglądały się inne dzieci), lecz on jest na tyle inteligentny, że potrafi mądrze odpowiedzieć na wszelkie docinki...i radzi sobie z tymi zaczepkami... a poza tym wie, że gdyby coś się działo w szkole złego to zawsze rodzice mu pomogą...Dlatego nie wiedzę powodu do zmiany szkoły.
        Fajnym pomysłem jest to aby jeździł na indywidualne zajęcia i żeby nauczył się czegoś nowego, czego nie wszyscy umieją...wtedy faktycznie podbudował by swoją pewność siebie.
        A basen przy domu też nie powinien zaszkodzić, ale fakt że pływać w nim raczej się nie nauczy...
    • triss_merigold6 Re: Strach przed basenem 29.04.14, 13:29
      Natychmiast zwolnić z lekcji z klasą i chodzić na naukę pływania indywidualnie.
      • verdana Re: Strach przed basenem 29.04.14, 15:02
        Natychmiast zwolnić. Zapomnieć o basenie na co najmniej rok. Dziecko nie musi wiedzieć, dlaczego sie boi. I nie musi być żadnego wyraźnego powodu, ani przyczyny. Ja mam klaustrofobię. Nie ma absolutnie racjonalnego powodu, dlaczego nie zamknę się na llucz w łazience, nawet nie miałam żadnych przeżyć z tym związanych. Ale gdyby ktoś mi kazał sie zamykać, to pewnie reagowałabym tak, jak ten chłopiec, a jak ktoś by mnie zamkną - to nie wykluczone, zę dostałabym zawału. Raz byłam tego bliska.
        Posyłanie dziecka w tej sytuacji na basen jest zwykłym znęcaniem się. I moze sie skończyć tym, ze dziecko nigdy wiecej ani do basenu, ani do morza nie wejdzie.
    • morekac Re: Strach przed basenem 29.04.14, 18:25
      Oczywiście, że powinna.
    • jagienka_77 Re: Strach przed basenem 01.05.14, 00:05
      Miałam podobną sytuację z własnym synem. Jego niechęć do basenu nie była aż tak skrajna, ale tez nie chciał chodzic, chyba po trosze bał sie wody, a po trosze brakowało mu wiary w siebie. Po III klasie gdzie zachęcałam go do basenu, czasem chodziłam z nim dla pewnosci, ze nikt go tam do niczego nie zmusza, nie obraża itd, w IV kl zamieniłam mu basen na gry zespołowe, na szczescie u nas jest taka możliwość, od IV kl ma sie wybór. Dziecko odżyło, nabrało pewności siebie i jest szczęśliwe. Cóż, nie każdy musi być pływakiem. Nic na siłę.
    • Gość: kkk Re: Strach przed basenem IP: *.ip.netia.com.pl 07.05.14, 11:28
      Ja sama, mimo, ze minęło 20 lat - nadal mam traumę po szkolnych naukach basenowych. Szkoda, ze minęło tyle lat i nadal w tej kwestii nic się nie zmieniło. Zwolnić z basenu - jeszcze zdąży nauczyć się pływać w sprzyjających warunkach.
      Szkoda, że nauczycielka minęła się z powołaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka