Dodaj do ulubionych

dzieci mojego partnera

IP: 213.150.232.* 28.05.15, 13:33
Witam serdecznie!
Jestem od ponad roku w zwiazku tzw. z odzysku. Oboje jestesmy rozwiedzeni, moja corka (6l) mieszka z nami natomiast dzieci (corka 6 lat i syn 11) partnera z matka 600 km od nas.
Po raz kolejny pojawil sie problem dotyczacy dzieci z ktorym moj partner nie mmoze dac sobie rady.
Mianowicie, jego dzieci wiedza o naszym zwiazku choc matka ich nie chciala przez dluzszy czas o tym informowac. Spotykalismy sie razem kilka razem "cala rodzina" dzieci nie okazywaly zadnego niezadowolenia po kilku dniach od naszych spotkan dochodzi do zerwania kontaktow z ojcem tzn nagle dzieci nie chca z nim rozmawiac bo nie przyjechal kiedy tego by chcialy. I na przyklad 6 latka nie chce kilka juz dni z nim rozmawiac, jak to ujela " bo wolal byc u mojej corki na dzien mamy i taty niz u niej". On ma byc na ich zawolanie i jezeli sie czemu kolwiek przeciwstawi zaraz sa fochy.
Z mojej strony dzieci nie uslyszaly nigdy zlego slowa a wrecz przeciwnie staram sie tak organizowac wspolny czas zeby im sie podobalo i byly zadowolone.
Uwazam ze dzieci mojego partnera stosuja wobec niego szantaz emocjonalny a on niestyty nie potrafi sobie z tym poradzic i nie wie co powinien zrobic. Czuje tez ze dzieci same z siebie nie biora tej zlosci, poniewaz szescioletnie dziecko nie jest w stanie gniewac sie przez kilka dni na osobe dorosla ze czegos nie zrobila (byc moze sie myle), stoi zapewne za tym ktos dorosly, ktory podsyca ten konflikt. Co powinnam ja zrobic usunac sie calkowicie? A co moj partner?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: dzieci mojego partnera 28.05.15, 15:56
      Najlepiej byłoby aby partner porozmawiał ze specjalistę - psychologiem, który poradzi mu jak układać właściwie kontakty z dziećmi. Ich zazdrość, o to że "obce dziecko" ma ich tatę na co dzień, a one nie, moim zdaniem jest usprawiedliwiona i zrozumiała. Z drugiej strony ojciec nie musi być na każde "zawołanie", ale musi wypełniać obietnice i powinien być obecny w życiu dzieci w ważnych chwilach (a takimi są też - dzień matki i ojca) mimo odległości fizycznej. A co z dniem dziecka?
      • Gość: Karolka Re: dzieci mojego partnera IP: 213.150.232.* 29.05.15, 08:52
        Nigdy nie byl z nimi na codzien od ich narodzin pracowal wiecznie w delegacjach. Dzien taty jest w czerwcu z tego co mi wiadomo wiec uwazam ze dziecku powinno sie wytlumaczyc w ten sposob ze "nie wazne sa inne dzieci podczas wystepu w przedszkolu a "ty" i bedzie dla mnie wspanialym prezentem na dzien taty gdy zaspiewasz mi piosenke sama".Innych tlumaczen oczywiscie dziecko nie zrozumie(takich jak praca odleglosc itp.). A na dzien dziecka oczywiscie 1 czerwca nie jest w stanie z nimi byc ze wzgledu na odleglosc i prace,ale ma w planie 4 dniowy weekend. Ale dzieci nie chca go widziec
        • aqua48 Re: dzieci mojego partnera 29.05.15, 15:12
          Gość portalu: Karolka napisał(a):

          > uwazam ze dziecku powinno
          > sie wytlumaczyc w ten sposob ze "nie wazne sa inne dzieci podczas wystepu w pr
          > zedszkolu a "ty" i bedzie dla mnie wspanialym prezentem na dzien taty gdy zaspi
          > ewasz mi piosenke sama".

          A ja uważam, że w przygotowanie przedstawienia dzieci wkładają masę wysiłku i serca i tym których rodziców nie będzie na nim będzie niewyobrażalnie przykro podczas gdy inni rodzice będą podziwiać i chwalić swoich artystów. Warto więc choćby wziąć na ten dzień lub nawet dwa urlop bezpłatny i poświecić się aby pojechać i zobaczyć oraz przytulić własne dziecko.
    • angazetka Re: dzieci mojego partnera 28.05.15, 22:05
      Jeśli używasz określenia "szantaż emocjonalny" wobec sytuacji, w której sześciolatka radzi sobie, jak umie (a za bardzo jeszcze nie umie) z sytuacją rozpadu rodziny, to... to może lepiej się nie wtrącaj w sprawy między twoim partnerem a jego dziećmi.
    • nevada_r Re: dzieci mojego partnera 28.05.15, 23:16
      Głupia jesteś strasznie, jesteś dorosłą osobą i powinnaś zrozumieć dzieci, którym nagle rozpadła się rodzina. Jeżeli nie umiesz tego zrozumieć, to po grzyba wiązałaś się z facetem z obciążeniem?
      • Gość: Karolka Re: dzieci mojego partnera IP: 213.150.232.* 29.05.15, 09:02
        Rodzina nie rozpadla sie nagle trwalo to przez kilka lat. Ojciec nie byl nigdy na codzien z dziecmi byl tzw. weekendowym tata dwa razy w m-cu.
        Problem lezy rowniez po stronie ich matki ktora absolutnie nie chce rozmawiac z dziecmi o calej sytuacji a w momentach kiedy sie zlosci wyrzuca obelgi w strone ojca.
        Moje dziecko tez widuje sie z ojcem i jego nowa prtnerka i jej corka i nie wpada w chisterie z byle powodu. Ale mysle ze tylko dzieki temu ze nigdy przy niej nie obwinialo zadne z nas siebie nawzajem za rozpad malzenstwa. a wytlumaczylismy to w sposob prosty i jasny ze mama z tata nie mogli sie dogadac klocili sie i przestali przez to sie kochac. A jezeli dorosly stwarza przy kazdej okazji otoczke tematu tabu to niestety dziecko jest zdezorientowane i nie jest w stanie sobie same dac z tym rady. Chodzi o to co on moze zrobic widujac dzieci dwa trzy dni w miesiacu. Nie jest w stanie zapanowac nad tym co wbijaja im do glowy inni dorosli
        • aqua48 Re: dzieci mojego partnera 29.05.15, 15:19
          Gość portalu: Karolka napisał(a):

          > Problem lezy rowniez po stronie ich matki

          Na zachowanie matki dzieci żadne z Was nie ma wpływu.

          > Moje dziecko nie wpada w histerie z byle powodu.

          Porównywanie Twojego dziecka z tamtymi dziećmi też jest bez sensu.

          > Chodzi o to co on moze zrobic widujac dzieci dwa trz
          > y dni w miesiacu.

          Może z nimi na spokojnie poważnie rozmawiać, tłumaczyć i wyjaśniać rzeczywistość, czy choćby powody rozstania z ich matką na tyle na ile dzieci są w stanie je zrozumieć, oraz inne poważne problemy z którymi spotykają się dzieci, a których z matką nie mogą poruszać.
          Może starać się odpowiadać na każde ich pytanie, wszystkie traktując poważnie i nie obawiać się czasami przyznać że czegoś nie wie. Musi dotrzymywać obietnic i nie obiecywać niczego czego nie może wypełnić. Może również czasami poświęcić swoją pracę lub czas wolny aby dzieciom sprawić przyjemność i radość, choćby raz w roku w ten dzień ojca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka