mum_leo
06.11.15, 11:05
Witam, nie ukrywam, że wiąże ogromne nadzieje, że ktoś mi w końcu pomoże 😯 mój 9 miesięczny synek zawsze ciężko spał i ciężko zasypiał, ale teraz to już apogeum ... zasypia przy butli między 20 a 21:30 ( w zależności od ostatniej drzemki), po 3h budzi się i ma ogromne problemy z ponownym zaśnięciem. Wkraczamy z butlą, przytulaskami i nic .... biały szum, smoczek. .. nic... jak go wezmę na ręce przestaje płakać, jak go odkładam ( niezależnie, czy po 5 min, czy po 15 min) zaczyna się ryk. To twa od 1h do 1,5. Po tym czasie zasypia z wycienczenia na rękach albo przy butli. Jeżeli jakimś cudem uda mu się odrazu zasnąć przy tej pierwszej pobudce, to opisana wyżej sytuacja ma miejsce ok 01:00 lub 01:30 😢 Mały budzi się mniej więcej 2, 3 razy na butlę! !!!!!! Wody nie chce pić!! W dzień jest marudny. Ostatnio w trakcie drzemek tez budzi sie z placzem ( w dzień mamy 2 drzemki, trwają różnie: od 40 min do 2h). Neonatolog zapisał hydroxyzinum, nic nie dało. Dodam, że ograniczyłam do minimum bodźce. Nie gra tv, ani radio, przestałam chodzić na zajęcia z Maluszkami. Wyniki badań ogólnych są dobre. Taki kryzys zaczął się we wrześniu, kiedy misiu się przeziębił. Myślałam, że to zęby. ... ale dwa miesiące noc w noc ..... a u góry w buziaku czysto. Nurofen podawała i nic. Nawet nie są spulchnione dziąsła. ... dolne jak mu wychodzily, to płakał, ale dwa dni i było wiadomo, że to zębole.... teraz raczej odrzucam ten problem. Mam nadzieję, że ktoś nam coś doradzi, bo już z mężem jesteśmy wykończeni ....