smoczek u 2,5-latka

16.01.07, 22:48
Mój synek ma 2,5 roku i wciąż zasypia ze smoczkiem. Dotyczy to popołudniowej
drzemki, bo wieczorem radzi sobie bez "przyjaciela". Niekiedy w ciągu dnia
przypomina sobie o smoczusiu i się go domaga. Stram się mu nie ulegać, bo
chyba jest już za duży. Gdu próbowałam odzwyczić go od popołudniowego
zasypiania bez smoczka przestał spać, więc wolałam już wrócić do starych
zwyczajów. Mój mąż upiera się jednak, że to już najwyższa pra odzwyczaić
małego. Ja zaś nie potrafię się zdecydować.
    • ewita80 Re: smoczek u 2,5-latka 07.02.07, 16:18
      Może udaj ,że smoczek się zgubił i razem z dzieckiem szukaj go zaglądając
      wszędzie gdzie się da.Dziecko nie domyśli się, że można go kupić. Podczas
      poszukiwania smoczka udawaj że płaczesz, że Ci smutno z powodu zguby. U
      koleżanki to poskutkowało. Można też ignorować domaganie się dziecka o smoczek.
      Zaczynaj mówić coś innego albo coś pokazywać - odwracać uwagę.
    • Gość: mamapio Re: smoczek u 2,5-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:22
      Do niedawna miałam ten sam problem. Z tym, że mój synek ( dziś dwa latka i osiem
      miesięcy ) nie wyobrażał sobie życia bez smoczka. Mieliśmy dwie proby
      odzwyczajenia od uspakajacza, ale bez powodzenia. Aż pewnego razu poprostu sie
      zgubil - choć już trzeci raz w ciągu krókiego czasu , postasnowiłam nie kupowac
      i sie stało. Przez kilka dni był grymaśny i kiedy było mu źle to wołam gi gi,ale
      my tłumaczyliśmy, że smok jest chory. Przestaliśmy używać nazwy smoczek i między
      sobą używaliśmy zastępczego słowa "drewno". Tak nam się udało. Żyjemy juz bez
      "drewna" ok dwóch miesięcy. Najgorszy byl moment kiedy trzy tygodnie temu
      trafiliśmy do szpitala, myślałam że już nie dam rady i dam smoka, ale tylko
      kilka razy małemu się przypomniał przyjaciel. Ale udałam, że nie słucham o co
      prosi. Doskonale wiem, że to nie jest łatwe dziecko odzwyczaić, ale ważna jest
      konsekwencja, wiadomo - pierwsze dni będą najtrudniejsze. A dodam, że moj
      Piotrek spal ze moczkiem i w ciągu dnia prawie się nie rozstawał. Zatem to pełen
      sukces, a już myślałam że się go drewno zostanie z nami na zawsze.
      • mada06 Re: smoczek u 2,5-latka 12.02.07, 19:17
        ja zastosowałam inny sposób. poszlismy z synem do dentysty, gdzie pani doktor
        powiedziała że od smoczka psują się zęby. miłosz wysłuchał, ale powiedział pani
        że to nie od "smokusia" :-) cała drogę do domu tłumaczyismy, że smokusia trzeba
        wyrzucić. wieczorem synek oglądał gazetke z klockami DUPLO i pokazywał, że chce
        wymarzoną pomoc drogową. obiecałam mu,że jeżeli jutro wyrzuci smokusie do
        smietnika, to pojedziemy do sklepu i kupimy klocki. zaraz z rana chciał juz iść
        wyrzucić smokusie. poszliśmy sam wrzucił smokusie do kontenera i pojechalismy
        po klocki. panicznie bałam sie popołudniowego spania i nocy, ale okazało się że
        tematu smoczka nie było. raz tylko zapytał o smokusie, ale zaraz potym
        powiedział, że teraz miłek ma pomoc drogową a nie smokusie. tak bardzo się
        bałam ,a poszło bezproblemowo :)
        zycze powodzenia i odwagi
    • Gość: mama Wiktorii Re: smoczek u 2,5-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 17:08
      Mojej córce odstawiłam smoczek gdy miała 2 lata i 1 dzień. przecięłam smoczek
      nożyczkami i pokazałam jej dziurę, że jest zepsuty. usiłowała jescze go dydać,
      ale jej nie smakował, więc obiecałam jej, że jak tylko pojedziemy do POlski to
      kupię jej 3 nowe, bo takie śliczne to tylko w Polsce można kupić. Przed
      planowana podróżą (jakiś miesiąc po obietnicy) zapytałam czy kupimy smoczki czy
      jedziemy do krainy zabawy- odpowiedź była oczywista :-)
      Odzwyczajania od smoczka czy pieluchy ( u mnie, kiedy córka miała 1 rok i 3
      miesiące)najbardziej boja się sami rodzice :-)
      • Gość: Aldona Re: smoczek u 2,5-latka IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 21:12
        Ja tez zrobiłam tak samo- przeciełam smoczek i już nie smakował... jasne, ze
        kilka dni było trudnych, ale teraz już spokój- synek (ponad 2 latka)_
        zapomniał...
Pełna wersja