ladne_kwiatki
31.01.07, 16:53
Mój trzylatek - indywidualista, ale bardzo pogodny, zbuntowany w normie ;),
chętny do zabawy, ale i do pomocy, zaspokojony emocjonalnie przez rodziców,
akceptujący młodszą siostrę, bez toksycznych osób w otoczeniu - zafascynował
się kolorem czarnym. Maluje farbami w przeróżnych kolorach (rodzice, on i
siostra zawsze kolorowo), ale ostatnio "czarny mi się podoba", "on jest
ładny", "ooooo, jaką chmurę namalowałem" - no upodobał sobie ten kolor.
Miesza z wodą maluje palcami, rozlewa, eksperymentuje ile się da - z czarnym.
Mam nadzieję to tylko chwilowe i nie ma drugiego dna ;), jak sądzicie?