Dodaj do ulubionych

ups... onanizm u 3,5 latka

26.04.07, 22:48
Witam wszystkie mamy, bo tatusiów do tej pory tu nie widziałem.
Krótko i na temat.
Jak reagować, lub nie reagować, lub zwracać uwagę, a zasadniczo jak sobie
poradzić z onanizmem u 3,5 latka.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 21aga1 Re: ups... onanizm u 3,5 latka 27.04.07, 10:33
      nie reagować, normalne poznawanie ciała i jego reakcji, w miarę możliwości
      odwracać uwagę, ale nie na siłę, ewentualnie swojemu mówię, nie męcz siusiaka,
      bo siusiak jest do siusiania nie do zabawy itp.
    • justyna_dabrowska Re: ups... onanizm u 3,5 latka 27.04.07, 11:52
      Polecam nieskromnie duzy tekst mojego autorstwa na ten wlaśnie temat w numerze
      czerwcowym Dziecka. O ile wiem, to pierwszy taki artykuł w czasopismach dla
      dzieci w którym bardzo jasno wykładamy, że masturbacja dziecięca jest
      zachowaniem naturalnym i najczęściej nie dającym powodu do niepokoju. Jest to
      wyraz naturalnej dziecięcej ciekawości, badanie ciała dostarczające
      przyjemności. Nie ma nic wspólnego z dorosłymi zachowaniami natury seksualnej.
      Jesli nie będziemy zwracać na to uwagi - przeminie....aż do okresu
      dorastania:)) ale wtedy to juz będzie całkiem inna historia

      Pozdrawiam serdecznie
      JD
      • mariuscho Re: ups... onanizm u 3,5 latka 28.04.07, 20:36
        dziękuję za wsparcie.
        • iza_792 Re: ups... onanizm u 3,5 latka 08.05.07, 12:22
          Witam:)mój 2-letni syn również od pewnego czasu zaczął interesować się tym co ma
          "między nóżkami".Wiem ,że jest to naturalne i starałam się nie reagować ale moje
          dziecko najpierw się trochę bobawi przyrodzeniem a za chwilkę płacze,że go "boli
          duży siusiak".Starałam się mu wytłumaczyc,że siusiak jest do sikania a nie do
          zabawy i że jesli nie będzie go ruszał to znów bedzie mały i nie będzie bolał.
          Miałam wrazenie ,ze mnie zrozumiał ale za chwilkę znów go ciągnie i sytuacja się
          powtarza.Czy jest sposób żeby mu przetłumaczyć czy trzeba to przeczekać?
          • mariuscho Re: ups... onanizm u 3,5 latka 14.05.07, 08:11
            to również przeszedłem z Kacprem, ale oczywiście synal ma 3,5, a nie 2 latka,
            więc więcej rozumie. również miałczał, że go boli gdy jest duży na co ja, że
            duży się robi od dotykania i albo przestanie dotykać i problem będzie z głowy,
            albo niech przestanie mi miałczeć, że go boli. wybrał to drugie i widzę, że
            znajduje co raz to więcej metod do sprawienia sobie przyjemności, ale zgodnie z
            zaleceniami nie zwracam na to uwagi, a jedynie daję mu jakieś inne zajęcie (dla
            tej drugiej ręki :-) ) typu porzucajmy piłką lub całkowicie zmieniam temat.
            pozdrawiam
            • Gość: maj Re: ups... onanizm u 3,5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 14:43
              Podobny problem mamy z naszym prawie 2-letnim synem, lubi klasc sie na
              brzuszku, na podusi pociera sobie ruchem ciala, zdecydowanie nie mogl
              zaobserwowac tego zachowania u zadnego doroslego, lubi to robic zwlaszcza kiedy
              jest zmeczony, nawet wydaje nam sie, ze to pomaga mu sie wyciszyc. Niestety,
              kiedy propujemy odciagnac jego uwage, denerwuje sie.
              Teraz probujemy go nauczyc spania na pleckach ale sie nie daje.
              Naprawde nie wiem co robic, bo zaczyna tak robic na zajeciach dla dzieci...jest
              nam glupio, bo co moga sobie myslec inni rodzice???????? Jak mu pomoc?
              Wole nie czekac az dojrzeje, bo to chyba za duze ryzyko aby takie zachowania
              sie upowszechnily?
              • mariuscho Re: ups... onanizm u 3,5 latka 17.05.07, 17:24
                trochę sobie poczytałem, pomyślałem i dochodzę do wniosku, że twoje pytanie jest błędnie postawione i powinno brzmieć jak możemy my rodzice pomóc sobie samym. dzieci robią to naturalnie i prawdopodobnie w potrzebie cyt."nawet wydaje nam sie, ze to pomaga mu sie wyciszyc"
                to my się wstydzimy onanizmu, my się czerwienimy przy innych rodzicach, przy przedszkolankach i wszędzie gdzie nasi chłopcy sprawiają sobie przyjemność.
                powinniśmy zwolnić hamulec i oddać dziecko w ręce matki natury, czasami można dziecko oderwać zapraszając do ulubionej zabawy, do czytania książeczki itp., ale broń Panie Boże dawać swym zachowaniem dziecku do zrozumienia, że się tym interesujemy, i że uważamy to za coś niedobrego. widzę nie wielki negatywny wpływ mojego takowegoż działania w stosunku do syna jeszcze przed całym tym tematem (z resztą w temacie widać mój wstyd... UPS...). na dzień dzisiejszy zdaża się, że czasami się skrywa przede mną z tym co robi, a to raczej, wydaje mi się, może prowadzić do dłuższego kontynuowania onanizmu w jakimś zaciszu, czego raczej chcemy uniknąć. słuchajmy mądrzejszych i bardziej doświadczonych, a oni mówią, nie róbcmy z tego afery, to naturalne. wot co. pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka