Dodaj do ulubionych

2,5 - latek a nauka nocnikowania

06.07.07, 09:19
Witam Wszystkich,

Mam problem z nauką nocnikowania synka. Mały ma już 2,5 roku, a ja nie
potrafię nauczyć go korzystania z nocnika. Synek nie wykazuje żadnej chęci
współpracy. Za bardzo nawet nie chce usiąść na nocniku, chyba że go jakoś
zabawię i wówczas usiądzie. Próbowałam także z nakładką na sedes, ale to nie
ma dla niego większego znaczenia.
Synek od tygodnia chodzi w majteczkach, nie zakładam mu pieluchy, aby poczuł
dyskomfort załatwiania się w majtki. Na początku sadzałam go regularnie po
każdym piciu czy jedzeniu. Jeżeli go nie wysadzę to oczywiście i siku i kupka
ląduje w majtkach. Próbowałam już wielu chwytów, zachęcałam, nagradzałam, ale
nie potrafię do niego dotrzeć. Jemu po prostu się nie chce podjąć wyzwania.
Nadmienię, że jakiś czas temu podjęłam już naukę, ale jak zauważyłam brak
chęci współpracy to odpuściłam mu na jakiś czas sądząc, że może nie jest
jeszcze psychicznie na to gotowy. Teraz po tygodniu wycierania sików z podłogi
i wyjmowania kup z majtek też mam dość, jestem zirytowana i mam ochotę odpuścić.
Bardzo proszę o wsparcie i dobre rady!!! Jak mam podejść mojego uparciucha???
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 10:30
      w naszym przypadku najbardziej pomogło bieganie bez majtek! wtedy od razu synek
      widział skąd i co wylatuje i zrozumiał w 3 dni, że lepiej do nocniczka niż na
      ziemię czy na podłogę - majtki może traktować jak pieluchę, która dziwnie
      przecieka a kupka przecież zostaje w nich tak jak w pieluszce, powodzenia

    • kachniczka1 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 06.07.07, 11:18
      witam.

      z moim 2 i poł latkiem, mam ten sam problem. Jednak nie stresuję sie tym za
      bardzo. Zaczyna powoli sygnalizować chęć kupi / stosujemy nakładkę na
      ubikacje/. Oczywiście, że bardzo juz bym chciała abyśmy mogli zrezygnować z
      tych nieszczęsnych pieluszek, tym bardziej że od września idzie do przedszkola.
      Ale cóż...nic na siłę. Mam nadzieje, że w wakacje będzie jakiś postęp :)

      • 2razy_mama Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 08.07.07, 23:07
        Mój synek sikał w spodnie prawie miesiąc! Nie poddawaj się, w końcu zrozumie o
        co chodzi. Daj mu czas. I wycieraj kałuże cierpliwie, tak jak ja! Teraz jest już
        super (nauczył się sikać pod koniec maja), juz zapomniałam co to pampersy :)
        Powodzenia!
    • monsiu73 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 10.07.07, 15:15
      mam ten sam problem,identyczny wręcz.Mały za miesiąc skońćzy 2,6 roku i od
      września idzie do przedszkola,pod warunkiem korzystania z nocnika.Próbuję od 2-
      3-ch m-cy zachęcić go do nocnika i nic.Nakładka też nie działa.Nic nie
      działa.Mało tego-chodzi do żłobka,gdzie sporo dzieci już korzysta z nocnika i
      to też nie działa.Mokre spodneki mu nie przeszkadzają.
      Sygnalizuje,co zrobił,ale już po fakcie.
      Mam mało czasu do września.Może ktoś jeszcze miał podobny problem i udało się?
      • asia.sthm Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 10.07.07, 15:36
        Chlopakom podoba sie siusianie na stojaco. Moze zaczac mu podstawiac nocnik na
        stojaka , a jak go polubi to i na kupke przysiadzie?
        Sprobowac warto, powodzenia.
        • monsiu73 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 11.07.07, 15:54
          jak podstawiam mu nocnik albo nawet pojemnik na mocz(mały ma wrodzoną wadę
          układu moczowego i powinniśmy robić mu badanie moczu średnio co 2 m-ce),to
          natychmiast przestaje sikać:(
          zaczyna,jak odsuwam od niego nocnik.
          tzn. że umie kontrolować strumień moczu.Tylko nie chce:(
    • justyna_dabrowska Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 11.07.07, 15:22
      Wyjąc pieluchę i czekac cierpliwie aż dziecko skojarzy dyskomfort z siusianiem.
      Po miesiącu powinien zapomnieć o pieluchach:))

      Pozdrawiam
      JD
    • aggie8 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 11.07.07, 22:55
      Wiem jak może dać w kość wycieranie kałuż i wyjmowanie tego brązowego :-) z
      majteczek. Ja wymiękałam szybko, ale udało się kiedy przyszło lato i Mała
      pojechała do babci gdzie był ogródek i mogła biegać bez majtek i moczyć trawkę
      ile chciała. Byłoby ci łatwiej gdybyś miała takie miejsce, choćby na jakiś czas.
      Czasami pomaga starszy kolega czy koleżanka, który już to robi do nocniczka.
      • monsiu73 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 23.07.07, 12:14
        mały chodzi do żłobka,gdzie starsi koledzy sikają na nocnik, a on nie i
        kjoniec.Mamy dużą działkę przy domu i to też nie działa.Mały jest
        niereformowalny.Przedwczoraj zrobił 5 kropelek do nocnika,biliśmy mu
        brawo,dostał w nagrodę czekoladkę itp.Po minucie zlał się na dywan-jakieś dwa
        litry.
        Jestem już załamana.
    • Gość: Justyna Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.07, 09:13
      Witam,
      Miałam podobny problem z moim 2,5 letnim Mateuszkiem. Na nocnik wogóle nie
      chciał patrzeć, na nakładkę na wc zreszta też. Nauka siusiania w naszym
      przypadku trwała jakieś 2 tygodnie. Na początku takze zamieniłam Mateuszkowi
      pieluszke na majteczki. Myślałam, ze jak Mały zrobi siusiu lub kupkę w majtki
      to będzie czuł dyskomfort. Nic bardziej mylnego.Na początku faktycznie mu to
      trochę przeszkadzało, ale później przyzwyczaił się do osiusianych i okupcianych
      majteczek, a ja jak Ty miałam dość prania brudnych majtek. Zaczęłam puszczać go
      bez majtek, i to zaczęło przynosić efekt, jednak prawdziwym przełomem w nauce
      korzystania z toalety było zakupienie bajki "Kamyczek na nocniczku". Być może
      jej treść dla osoby dorosłej wyda się banalna, a nawet głupia, jednakze mój
      Mateuszek właśnie dla jej posłuchania zaczął chęnie siadać na nakładce, a z
      czasem sygnalizować mi swoje potrzeby, najpierw nauczył sie robić siusiu, a po
      jakimś tygodniu kupkę. Jestem teraz szczęśliwą mamą, to duzy komfort dla nas
      rodziców kiedy dziecko pojmię samoobsługę w korzystaniu z toalety.
      Reasumujac Tobie też się uda, trochę cierpliwosci i pozytywnego myślenia. Życzę
      powodzenia i pozdrawiam.
    • llea Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 13.07.07, 14:47
      Niestety straciłam zapał i od 3 dni wróciliśmy do pieluszek. Co prawda wysadzam
      małego nadal na nocnik i pieluszka większość dnia jest sucha, ale mam ten
      komfort, że w razie niespodzianki jestem zabezpieczona. Wasze posty dodają mi
      siły i od poniedziałku znów spróbujemy... Zapowiadają ładną pogodę, może wyniosę
      się do brata na wieś i synek będzie latał bez pieluchy. Bez poświęceń się nie
      obejdzie:)

      Dziękuję Wszystkim za dobre słowa i pozdrawiam!
      • markac28 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 13.07.07, 18:43
        chyba trochę za późno się bierzecie za naukę, moja córka ma rok i trzy
        miesiące, a ja martwie się że jeszcze zdarzy jej się siusiu w majtki, kupa
        nigdy. Starszy syn też był uczony nocnikowania szybko i z przyjemnością na
        niego siadał, jak miał półtora roku zapomnialam co to pieluchy.Dziwię się jak
        można czekać 2 lata i więcej żeby dziecko uczyć korzystać z nocnika, no ale cóż
        Wasza sprawa, dla mnie to lenistwo rodziców, a nie tylko dziecka.
        Ciary mnie przechodzą jak słyszę że 3 latek robi kupę w majty, przecież w tym
        wieku dziecko ma już byc gotowe do pójścia do przedszkola, SZOK
        • mamaivcia Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 14.07.07, 20:05
          niektórzy lubią tresowane pieski inni nie ...
        • llea Do Markac28 14.07.07, 21:36
          Gratuluję, że masz już ten problem za sobą!
          Jednak Twoja ignorancja mnie poraża. Każde dziecko jest inne i inaczej
          przechodzi ten proces. Nie myśl sobie, że ja dopiero teraz wpadłam na pomysł, iż
          cudownie byłoby nauczyć synka sikać do nocnika...
          Pierwsze próby nocnikowania rozpoczęłam jak synek miał 1,5 roku, jednak nie był
          w ogóle zainteresowany więc odpuszczałam i tak próbuję aż do teraz. Niestety
          ciężko mu to przychodzi.
          Tak więc jeżeli masz pisać takie bzdury to lepiej nic nie pisz, ponieważ no i
          tak nikomu nie potrafisz pomóc.

          Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        • monsiu73 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 23.07.07, 12:31
          słuchaj markacz28,ja uczyłam mojego małego jak miał 1,5 i 1,6 m-cy,czyli w
          zeszłe wakacje.Byłam bardzo cierpliwa i próbowąłam róznych sposbów.I nic.
          Teraz mały ma 4-y nocnik,bo 3 poprzednie albo były za małe,albo zbyt
          niestabilne itp.
          Nie czekałam do 2 lat,żeby zacząć go uczyć.Od roku próbujemy,z wyjątkiem
          zimnych pór roku,bo mały notorycznie się zaziębiał latająć po domu bez majtek.
          Jeśli Twoje dziecko jest takie pojętne i załapało tak wcześnie,to super,ale nie
          wszystkie dzieci są takie,co widać z powyższych postów.
          ciary mnie przechodzą jak czytam takie posty przemądrzałych mamusiek,co to
          myślą,że zjadły wszystkie rozumy.
    • emiola71 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 15.07.07, 22:00
      Witam.Ja akurat walczę z tym samym problemem tylko z córką.Tylko ona ma już
      2latka i 8 miesięcy.Próbowałam też wcześniej ale nic z tego nie wychodziło
      jednak od pewnego czasu mąż zaczął jej tłumaczyć że nie zabierze jej na żadną
      przejażdzkę samochodem jak zrobi siku lub kupę w pampers. Czasami serce mi się
      krajało gdy brał starszą córkę a ją zostawiał.Tak było kilka razy a później gdy
      tata mówił że jak się wysika w nocnik to z nim jedzie i było wtedy siku w
      nocnik. Oczywiście wtedy bły wielkie brawa i pochwały.Ja natomiast powiedziałam
      że jak nie będzie trzeba kupować pampersów to kupimy prezent jaki sobie
      wybierze.Tak się akurat stało, że pojechaliśmy wspólnie kupić majteczki aby w
      nich chodzić a nie w pampersach, o tym wcześniej kilka razy rozmawialiśmy
      (działo się to w czwartek, bo 2 dni temu podjęłam decyzję że muszę teraz
      wykorzystać okazję póki lato i nie mogę zmarnować szansy choćby nawet sikała mi
      po dywanach, powiedziałam trudno córka ważniejsza niż jakiekolwiek rzeczy w
      domu)i oto problem - weszliśmy do sklepu w którym były zabawki,a że była
      kolejka ona zainteresowała się zabawkami.Gdy powiedziałam że nie kupię zrobiła
      mi afront - zaczęła płakać i wyrywać się gdy wzięłam ją na ręce.Jednak udało mi
      się zachowć spokój.Zaniosłam ją do samochodu i dałam się wypłakać a następnie
      jeszcze raz wytłumaczyłam że po zabawkę przyjedziemy, gdy sikać będzie do
      nocnika.Wstąpiliśmy do innego sklepu,tym razem bez zabawek, kupiliśmy
      majteczki, wróciliśmy do domu i do dzieła. Do wieczora tylko dwie
      wpadki.Następnego dnia znowu dwie i kupa, a wczoraj żadnej.Dziś znowu kupa, ale
      tylko początek reszta do sedesu.Myślę że jesteśmy na dobrej drodze.Na pewno
      jest lepiej choć wiem że jeszcze czeka nas dużo cierpliwości.Dodam jeszcze że
      wiem że nie każde dziecko można tak samo nauczyć bo to moje 4-te i dopiero
      pierwszy problem.Wszystkie zaczynałam uczyć bardzo szybko by oswajały się z
      nocnikiem i problemu nie było a teraz to nie zadziałało.
      Choć już napisałam o wiele za dużo to jeszcze podpowiem że jeżeli mieszkasz w
      domu z balkonem to pozwól małemu sikać na stojąco właśnie z balkonu niektórzy
      chłopcy to uwielbiają, gdy widzą,że siku tak daleko leci i może to być dobrym
      początkiem.U mojego wcześnijszego syna to zadziałało.
      Zyczę cierpliwości i trzymam kciuki.
    • Gość: Nadine Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 16:02
      Każde dziecko jest inne, więc trudno o jakieś złote recepty, ale mogę podzielić
      się z Tobą moimi doświadczeniami :-) Moja mała też dosyć długo nie chciała
      zaskoczyć, od razu sadzałam ją na nakładkę na sedes, bo nocnik też jej nie
      zainteresował. Nadal nie było efektu, więc kupiłam taką ubikację tron za 17 zł.
      Jest bardzo wygodna dla małych dzieci, bo sięgają nóżkami do podłogi, więc
      czują się bezpiecznie, a z drugiej strony nie mają kolan przy brodzie jak w
      przypadku nocnika :-) Oczywiście była do tego cała otoczka (zobacz jaką
      dostałaś piękną ubikację, tylko dla Ciebie, itp.) Małej bardzo się spodobała i
      chętnie zaczęła na nią siadać, prawie z dnia na dzień zaczęła też wołać, że
      chce siusiu i ku mojemu zdziwieniu zaczęła przesypiać na sucho całą noc, a rano
      od razu siadałyśmy na ubikację. Oczywiście od czasu do czasu zdarzają jej się
      wpadki, ale coraz rzadziej. Najważniejsze jest to, żebyś była konsekwentna. Jak
      raz zdejmiesz pieluchę to już nie zakładaj choćby nie wiem co i nigdy przy
      dziecku się nie frustruj z powodu jego wpadek (wiem, że czasami ręce opadają),
      ale dziecko niesamowicie wyczuwa nastroje rodziców, zauważyłam po sobie. Życzę
      dużo cierpliowści i konsekwencji, a efekty przyjdą szybciej niż się spodziewasz.
      • monsiu73 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 24.07.07, 12:15
        dzięki za radę...
        mały już ma taką ubikację-tron,od kilku m-cy.Nie chciał na nią nawet usiąść,a w
        ogóle to ona jest za mała dla niego.Mały waży ok. 19 kg i ma około 100
        cm.Nakładka na sedes leży,bo za żadne skarby nie chce na nią usiąść.
        Wczoraj kupiłam "Kamyczek na nocniczku" i mały się wstępnie
        zainteresował.Zobaczymy,co dalej będzie...
    • basiamelia Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 24.07.07, 13:27
      Cześć.
      Jestem w podobnej sytuacji , równieź uczę swoją córkę (2 lata i 4
      miesiące)korzystać z nocnika .Nauka trwa już kilka tygodni, efekty są ale
      malutkie.Mam do Was pytanie , czy zakładacie swoim dzieciom pieluchę na noc czy
      śpią bez niej? Ja swojej jeszcze zakładam ale przestanę.A jeśli przestanę to
      czy mam wysadzać córkę na nocnik?
      • basiamelia Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 24.07.07, 13:28
        W ostatnim zdaniu zapomniałam dodać czy mam wysadzać córkę na nocnik w nocy.
        • Gość: Nadine Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:42
          Wszystko zależy od reakcji dziecka, musisz po prostu obserwować. Pewnie są
          dzieci, które pomimo tego, że dobrze radzą sobie w dzień, nie są w stanie
          wytrzymać całą noc. Ja na początku zakładałam pampersa na noc i kiedy
          zobaczyłam, że kilka nocy z rzędu jest suchy- przestałam. Rano zawsze chwaliłam
          małą za suchą nockę. Na wszelki wypadek podkładałam tylko takie prześcieradełko
          z ceratką. Musisz jednak być przygotowana na wpadki, bo w pewnym momencie
          zaczęła jednak znowu budzić się z mokrymi majteczkami, ale wtedy w ogóle tego
          nie komentowałam i absolutnie nie wróciłam z powrotem do pampersa, bo
          stwierdziłam, że to błędne koło. Po kilku mokrych nocach znowu zaczęły być
          suche i tak jest do dziś. Najważniejsze, żeby nie pokazywać dziecku, że jego
          wpadki nas frustrują. Ja zawsze wieczorem przed pójściem do łóżeczka szłam z
          małą zrobić siusiu na ubikację i mówiłam, że jak zachce jej się w nocy to, żeby
          mnie zawołała i bywało, że wołała, ale ostatnio wytrzymuje już do rana :-)
          Życzę cierpliwości, a efekty na pewno będą.
          • agnieszkaw19 Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 25.07.07, 15:16
            Po pierwsze to trochę za późno zaczęłaś go uczyć tego nocnikowania! Nasz mały
            ma 8,5 miesiąca i już sadzamy go na nocnik i bardzo to polubił! Wystarczy, że
            purtnie to go sadzam i on już wie, że ma stękać i robi kupkę. Oczywiście nie
            zawsze robi na nocnik, ale już kojarzy nocnik z załatwianiem. A ty musisz teraz
            sukcesywnie zachęcać małego do siadania na nocnik nawet w ubraniu, aby na
            początku polubił wogóle na niego siadać. Posaź go daj mu jakąś zabawkę. Nic na
            siłę, jeśli nie chce to go nie zmuszaj! Zycze powodzenia
            • Gość: Nadine Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:45
              To, że Twoje 8,5 mies. dziecko załatwia się do nocnika nie ma nic wspólnego ze
              świadomym załatwianiem swoich potrzeb. Każde dziecko jest inne i szczerze
              powiem, że denerwują mnie komentarze w stylu "trochę za późno zaczęłaś go
              uczyć". Jeżeli zerkniesz do innych wątków to przeczytasz, że dzieci, które tak
              wcześnie były "wysadzane" przez swoich rodziców i szybko "załapały" o co chodzi
              często w wieku ok. 2 lat uwsteczniają się i znowu zaczynają załatwiać swoje
              potrzeby do pieluszki. Oczywiście nie życzę Ci tego, ale zdenerwował mnie Twój
              komentarz.
              • llea Nadine 26.07.07, 13:47
                Zgadzam się z Tobą całkowicie.
                Nasza reakcja na zachowanie dziecka przy nauce nocnikowania jest bardzo istotna.
                Chociaż przeczytałam mnóstwo postów o cierpliwości, po tygodniu sprzątania po
                synku przychodziło mi to bardzo trudno. Znalazłam się z synkiem w błędnym kole.
                Dlatego odpuściłam na 4 dni, odpoczęłam trochę i dalej wzięłam się do roboty,
                tylko z tym razem, z uśmiechem na ustach:)
                I to poskutkowała w 100%.
                Przed urodzeniem dziecka wydawało mi się, że jestem mega spokojną i opanowaną
                osobą, ale dzieci dopiero potrafią zweryfikować nasz charakter.
    • llea Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 26.07.07, 13:41
      Muszę się pochwalić, u nas już jest coraz lepiej:)
      Jeżeli siedzimy w domu to mały zawsze mówi, że chce kupkę lub siku i załatwiamy
      jego potrzeby jak się należy, czyli nocnik/ubikacja do wyboru. Noce są suche,
      ale jakoś nie mam odwagi zdjąć pieluszkę całkiem, tym bardziej, że synek wędruje
      w nocy do naszego łóżka i boję, się że może w takim półśnie nie pamiętać o tych
      sprawach.
      Mamy jednak problem z załatwianiem się po wyjściu z domu. Czy na dworze, czy w
      gościach, mały jakby nie pamiętał, że nie ma pieluchy i sika w majtki:(
      On ogólnie jest żywym dzieckiem i w trakcie zabawy trudno do niego trafić z
      jakimikolwiek uwagami.
      Macie jakieś propozycje co z tym fantem zrobić?
      Czy zakładać mu na wyjście z domu pieluchę, czy cierpliwie czekać, patrząc jak
      zalewa kolejne ubrania?

      Do Agnieszkaw19 - myślę, że nie ma co porównywać nauki nocnikowania 8,5
      miesięcznego brzdąca do 2,5 - latka. Oczywiście może Twój syn przestanie
      korzystać z pieluszek wcześniej niż opisane tu "przypadki", ale sama zobaczysz
      jak to jest jak zdejmiesz dziecku całkiem pieluszkę. Taki trening czasami w
      ogóle nie przekłada się na chęć całkowitej rezygnacji z takiego przywileju jakim
      jest posiadanie przez dziecko pieluchy.

      Pozdrawiam Wszystkich!

      • Gość: Nadine Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 11:36
        Absolutnie nie zakładaj pieluchy, bo to błędne koło. Myślę, że trzeba
        przeczekać aż zaskoczy do końca. Cierpliwie tylko mu tłumacz, że jak chce mu
        się poza domem to też ma mówić, że wtedy możecie podlać krzaczek, itp. i
        oczywiście cały czas zachowuj spokój, nie komentuj wpadek. U mnie też było
        podobnie, czasami ładnie mówiła, że chce siusiu, a czasami po prostu siusiała
        do majtek. Przeczekałam, nie okazywałam zdenerwowania i teraz jest super. Już
        zawsze mówi, że chce i noce też są suche od dłuższego czasu.
        Zaryzykuj i zdejmij też pieluchę na noc. Ja po 7 suchych przespanych nockach
        tak zrobiłam i podłożyłam tylko prześcieradełko z ceratką tak na wszelki
        wypadek. Po kilku nocach obudziła się z mokrymi majteczkami, ale ja byłam
        konsekwentna i mimo to nie założyłam pieluchy. Kilka nocy znowu było mokrych,
        aż w końcu zaskoczyła na dobre i już teraz cały czas jest sucho. Oczywiście na
        pewno nie dotyczy to dzieci, które cały czas budzą się z mokrą pieluchą, wtedy
        chyba trzeba jednak zakładać, żeby nie budzić malucha w nocy, ale jak
        zauważyłaś, że potrafił kilka nocek przespać na sucho, to myślę, że jest już
        gotowy do pożegnania się z pieluchami również w nocy.
        Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości.
        • llea Re: 2,5 - latek a nauka nocnikowania 27.07.07, 14:04
          Dzisiaj rano synek mnie na maxa zaskoczył, obudził się, sam sobie zdjął pieluchę
          i poszedł zrobić siku do nocnika:)
          A potem był spacerek, jak zwykle założyłam mu pieluszkę i po prowrocie siku było
          w pieluszcze. Na spacerku się pytam kilkakrotnie, czy chce podlać trawkę,
          krzaczek, ale zawsze mówi, że nie chce mu się siku...
          Na palcu zabaw jest stałe towarzystwo znajomych dzieci i synek jest pochłonięty
          zabawą, z której trudno go wyrwać, żeby przekazać mu jakieś uwagi.
          Jutro wyjeżdżamy nad morze, będziemy mieszkać w domku kempingowym, może tam
          załapie.
          A na noc rzeczywiście może dzisiaj zaryzykuję spanie bez pieluchy, podłożę mu
          folię budowlaną;) Nic innego nie mam w domu...
          Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka