Dodaj do ulubionych

nie starczy mi miłości

20.11.07, 21:45
Mam 3letniego synka i spodziewam się drugiego dziecka. Druga ciąża nie była
tak do końca zaplanowana. Myślałam o drugim dziecku w przyszłości ale jeszcze
nie teraz. Mój problem to strach, że nie będę mogła pokochać drugiego dziecka
tak samo. Że dla drugiego nie starczy już miejsca w moim sercu. Oczekuję tego
dziecka bez radości i mam wyrzuty sumienia. Czuję się tak jakbym miała
zdradzić mojego 3-letniego synka.
Obserwuj wątek
    • Gość: MKostki Re: nie starczy mi miłości IP: *.chello.pl 20.11.07, 22:04
      Doskonale Cię rozumiem,czułam się bardzo podobnie. Ale nic ztym nie
      możesz zrobić, na siłę nie wywołasz w sobie żadnych uczuć.
      Dopiero jak to małe się urodzi - ono też będzie wzbudzać Twoje
      ciepłe uczucia. Możliwe że nie od razu takie, jak do starszego
      synka. Może nigdy takie...Mój młodszy za miesiąc kończy dwa lata i
      powiem, że dopiero teraz zaczyna mi się wyrównywać. Bo on jest po
      prostu rozbrajający:-)
      Najważniejsze to się nie obwiniać. Tak to już jest, że każde dziecko
      kocha się inaczej. I nic w tym złego. Ważne - moim zdaniem - żeby
      sobie zdawać z tego sprawę i nie robić wyraźnej różnicy w
      traktowaniu dzieci.
      Poza tym - jeszcze nic nie jest przesądzone. Tę miłośc do młodszego
      zaczniesz czuć dopiero gdy się pojawi,awtedy róznie może byc.
      trzymaj się, będzie dobrze
      Magda
    • gacusia1 Re: nie starczy mi miłości 21.11.07, 01:17
      Nie martw sie...milosci wystarczy nawet i dla czworga ,-) Jedno jest
      pewne-kazde dziecko bedziesz kochac inaczej,powiedzmy-za cos
      innego.Synka bedziesz kochac,bo jest pierwszy.Malenstwo pokochasz,bo
      bedzie bezradne,zdane na Ciebie,slodkie i takie male...Pozniej-synka
      bedziesz kochac,bo przyniosl specjalnie dla Cibie listek z parku,a
      malenstwo-bo powiedzialo MAMA.To tylko przyklady.Wiesz...ja mam
      dwoje i to w odstepie 10lat.Oboje sa tak rozni od siebie.Kocham ich
      rowno,ale nie tak samo.Nie lubie pewnych zachowan w kazdym z
      osobna,co nie znaczy ze kocham mniej,czy bardziej jedno z nich.Nie
      martw sie o milosc!To uczucie jest wyjatkowo "rozciagliwe" ,-)
      Powodzenia!!!
      P.S.A ja sie wlasnie nad trzecim zastanawiam .-)
    • mama_3 Re: nie starczy mi miłości 21.11.07, 08:27
      Droga betohcg twoje uczucia nie są mi obce,też byłam w takiej
      sytuacji.Moje pierwsza córcia była zaplanowana i wyczekana,ale po po
      porodzie miałam straszny uraz,nie myślałam już o następnych
      dzieciach.Po niespełna dwóch latach znowu byłam w ciąży,siedziałam i
      płakałam...w ósmym tygodniu okazało się,że ciąża jest
      martwa...dopiero wtedy zdałam sobie sprawę jak bardzo kochałam swoje
      nienarodzone dziecko.Na szczęście lekarz się mylił,urodziłam zdrową
      córcię i byłam szczęśliwa.Nie życzę Ci tak strasznych przeżyć,ale
      zapewniam,że w Twoim serduchu starczy miejsca,jak napisała gacusia,
      nawet dla czwartego.Będzie ciężko,ale kto powiedział,że wychowywanie
      dzieci jest łatwe?A tak w sekrecie powiem Ci,że po następnych pięciu
      latach urodziłam synka...miłość przychodzi sama.Głowa do góry:)
      • xseniaw Re: nie starczy mi miłości 21.11.07, 09:05
        Ja też mam dwójkę szkrabów. Różnica 5 lat, i właściwie prawie
        odwrotny problem. Czasami się zastanawiam czy temu starszemu nie
        okazuję za mało miłości. Młodszy jest po prostu słodki, cichszy
        rozumniejszy, dużo więcej mówi niż jego brat w tym samym wieku. Ze
        starszym natomiast mieliśmy problemy, jest bardzo ruchliwy, mówić
        nauczył się jak skończył 3 lata i wogóle sprawiał wiele kłopotu.
        Kocham ich tak samo, ale ze starszym ne czuję już takiej więzi jak z
        młodszym. A zaczełam tracić tą więź ze starszym jak trafiłam na 3
        dni do szpitala. Krzyś miał wtedy 5 lat, a ja byłam w ciąży z
        młodszym synem.
        • Gość: Ajka Re: nie starczy mi miłości IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.11.07, 04:12
          Ja mam dwoch chlopcow 11 i 3 wiecej uwagi i milosci dostaje maly,ktory jest
          czuly i delikatny z wielkim sercem starszy natomiast ma ciezki charakter ciagle
          jest nieszczesliwy i nic go nie cieszy w zasadzie tylko 5 min jak cos
          dostanie.Wciaz slyszymy,ze nas nienawidzi z byle jakiego powodu poprostu mowi co
          mu slina na jezyk przyniesie...Martwie sie bo to sie nasila niestety!!!!
    • lebot Re: nie starczy mi miłości 21.11.07, 10:04
      Rodząc drugie dziecko nie tylko odbierasz coś starszemu Synkowi.
      Także dajesz. I to coś bardzo ważnego. Na początku, kiedy dzieci są
      małe, występuje rywalizacja o uczucia rodziców. Ale to właśnie od
      nich zależy, jak będą kształtować dalej relacje między dziećmi. Ja
      nie mam rodzeństwa (bardzo żałuję!) ale mój mąż ma młodszą siostrę.
      I widzę, jak wiele ta więź znaczy dla nich obojga! Twoj Synek będzie
      Starszym Bratem, to może być bardzo fajne, pomyśl o tym!
      Pozdrawiam
      • verdana Re: nie starczy mi miłości 21.11.07, 12:30
        A dla mnie ten strach jest po prostu niezrozumiały.
        Czy rodzac pierwsze dziecko automatycznie przestałas kochać męża,
        rodziców, rodzeństwo? Czy miłość do rodziców przeszkodziła Ci
        pokochać chłopaka? Czy jak się kocha ojca, to się nie kocha mamy?
        przecież człowiek zazwyczaj kocha więcej niż jedna osobę i nie
        zastanawia się nad tym, czy kochając jedną zdoła pokochac jeszcze
        następną...
    • saskiaplus1 Re: nie starczy mi miłości 21.11.07, 22:22
      Miłość to taka dziwna rzecz - wbrew matematyce mnoży się przez dzielenie :) Sama
      się zastanawiałam, czy będę umiała kochać następne dziecko tak jak
      pierworodnego. No i kocham - po wariacku. A Małą kocha jeszcze oprócz rodziców
      także starszy brat. Też do szaleństwa.
    • bathilda Re: nie starczy mi miłości 22.11.07, 10:48
      To ja napiszę jak to było u mnie w domu rodzinnym. Mam 9 lat młodszego brata.
      Moja mama kiedyś powiedziała, że zdecydowali się na drugie dziecko tak późno bo
      tak jak Ty bali się czy będą je kochać. Rzeczywistość okazała się przewrotna.
      Śliczny słodziutki niemowlak podbił serca rodziców a ja się czułam odsunięta na
      drugi plan. Ale wiesz co? Wszystko to skompensowała mi z naddatkiem wyjątkowa
      więź jaką mam z moim bratem. Oczywiście nie od razu bo różnica wieku jest duża,
      ale teraz kiedy już jest studentem, chrzestnym ojcem mojego synka, czuję, że
      moje życie byłoby smutniejsze bez niego. I wiem że na pewno będę miała więcej
      dzieci bo nigdy nie będę chciała pozbawić Piotrka czegoś tak fantastycznego.

      Miłość dla młodszego dziecka na pewno znajdziesz. Pamiętaj tylko żeby zawsze
      zapewniać o niej też starsze. A rodzeństwo to skarb, który Twój synek od Ciebie
      dostanie na całe życie.
    • justyna_dabrowska Re: nie starczy mi miłości 22.11.07, 10:56
      Mam dwoje dzieci i obydwoje bardzo bardzo kocham. Powiedziałabym
      nawet że pojawienie sie drugiego dziecka spowodowało że miałam
      jeszcze więcej dobrych uczuć dla wszystkich dookoła...Może dlatego,
      że łatwiej było kochać drugie dziecko - mniej sie bałam, mniej
      koncentrowałam na sobie i na tym czy wszystko robie dobrze...Dzieki
      temu zyskało tez pierwsze dziecko, zrobiłam sie łagodniejsza,
      spokojniejsza ...Nie wydaje mi sie żebyśmy mieli w sobie "pojemnik"
      z dobrymi uczuciami , którego zawartośc może się wyczerpać...te
      dobre uczucia stale w nas sie rodzą, może ich wystarczyc dla dwójki,
      trójki a nawet ...całej gromady

      pozdrawiam serdecznie
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka