pasmo30
16.01.08, 00:50
Moja córka jest bardzo wrażliwym dzieckiem. Nie chodzi do
przedszkola, od początku jest ze mna w domu. Właściwie spędza ze mna
większa część dnia. Nie ma za wiele kontaktu z dziećmi. Nie umie i
nie lubi się z nimi bawić (np. na placu zabaw), boi sie ich.
Ostatnio (po dłuższym pobycie u dziadków) wogóle nie bawi sie
samodzielnie. Jedyne co, to oglądanie bajek na komputerze moze
zrobic beze mnie, choc tez mnie wola czasami. Kiedys potrafila sie
sama zabawic choc nie za dlugo, a teraz musze z nia nawet rysowac
czy bawic sie pluszakami. Czy to oznaka, ze dziecko potrzebuje
kontaktow z rowiesnikami?
Córka nie potrafi sie też skupić na dłużej na niektorych
czynnosciach. Np. sama nie ulozy puzzli, nawet nie probuje. Od razu
zaklada, ze nie umie (nawet takich 15 el., a kiedys ukladala jakos).
Za to wymysla sobie inna zabawe z puzzlami, np. ze sa to ciasteczka
dla misiow, ksiazki dla malych laleczek, albo po prostu deszcz lub
snieg i rozrzuca po calym pokoju. Grac w gry tez nei umie, tzn. nie
stosuje sie do zasad. Po chwili wprowadza swoje zasady, czyli robi
co chce. Dzisiaj np. gralysmy w grzybobranie, to usiedziala przy
grze tylko 2 rzuty kostka, potem sobie przez nia przeskakiwala
(rozwalajac grzybki i pionki na planszy). Nawet w memo jeszcze ani
razu nie zagralysmy bo zanim wytlumacze jej o co chodzi i rozloze
karty (na poczatek mniejsza ilosc) to ona juz sobie wymysla inne
zastosowanie dla tych kart. Np. jakies scenki wymysla z uzyciem tych
obrazkow, albo odtwarza cos z bajek.
Nie moge tez jej niczego nauczyc. Moze mam zle metody, ale ona nigdy
niczego nie chciala powtarzac, naladowac. Zawsze robi wszystko na
odwrot. Najwiecej uczy sie z bajek, ze sluchu.
Poza tym jest uparta, probuje wymuszac wszystko krzykiem lub
placzem. Z jedzeniem tez mam problemy bo akceptuje tylko kilka
(dosłownie) rzeczy.
CZy powinnam sie martwic jej zachowaniem? Na co zwrocic uwage? Czy
po prostu "ten typ" tak ma i sie do tego przyzwyczaic?