Dodaj do ulubionych

skąd te nerwy??

16.01.08, 08:45
mam córkę 2,5 roku, która ostatnio - tak mysle - przechodzi szumnie tu
opisywany bunt dwulatka, tzn spazmy itp gdy coś jest nie po jej myśli,
rzucanie sie na podłogę, płacze itp. oczytałam się na ten temat na tymże
forum, staram się wyluzować w temacie. niemniej jednak w ciągu ostatnich
tygodni nasiliły się inne sprawy które mnie niepokoją tj. gryzienie paznokci,
skręcanie włosów na głowie w supełki nadające się potem wyłącznie do obcięcia,
skubanie nieistniejącej skórki na ustach. w ciągu dnia to głównie to skręcanie
włosów, chodzi i kręci, i wygląda jak mały frustrat którego coś gryzie od
środka i naprawdę mnie to bardzo niepokoi. wszystkie powyższe zachowania
nasilają się wieczorem kiedy trzeba iść spac wcześniej z zasypianiem nie było
takiej męczarni, teraz będzie gryźć paluchy przez godzinę kręcić się po łóżku
walić nogami w sciane, gadac do misiów, skakać itp, horror. czy to też element
buntu dwulatka czy może to oznaczać coś niepokojącego??
mała ma dobre wyniki krwi i moczu, była profilaktycznie odrobaczona, słodycze
ograniczyłam do jednej kostki gorzkiej czekolady dziennie, ma apetyt, ładnie
je bo generalnie lubi jeść ma tylko swoje smaki, raz to raz tamto ale je.
kupki ładne, w ciągu dnia staram się jej zapewnić ruch, jak nie wizyta w
bawialni to długi spacer - jest niezłym piechurem, więc jak idziemy to z
półtora-dwa kilometry przetupta. jedyne co wymysliłam to moje podejrzenie że
to może wpływ bajek na dvd, kiedyś to był wyłącznie miś uszatek, teraz
sięgneliśmy po "poważniejsze"pozycje jak czerwony kapturek, jaś i małgosia,
bambi a więc po pierwsze dłuższe po drugie nie tak "różowe" w swej zawartości,
zawsze oglądam z nią, tłumaczę wszystko dopóki się nie oswoi, ale widzę że
przeżywa bajkę, no i tak się zastanawiam czy to to?? no bo skąd te nerwy??
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka