Dodaj do ulubionych

czy moze mi Pani pomóc?

23.01.08, 12:56
witam,
mam kłopot z 3 letnim synkiem, ktory niedawno poszedł do
przedszkola. nie umiem znaleźć skutecznego sposobu, aby był grzeczny
w przedszkolu. proponowany przez nauczycielkę system kar i nagrod
nie jest zbyt skuteczny.
nagroda za dobre zachowanie jest cos slodkiego i bajka, a karą brak
tych nagród.

mimo wszystko pani skarzy sie na dziecko, ze nie slucha jej, ze jest
zlosliwy dla kolegow. czasem nawet agresywny. trzeba przyznac, ze
juz duzo lepiej z agresją; popychaniem i zabieraniem zabawek - tu
jest poprawa. ale jeszcze zeby sie sluchal i np. specjalnie nie
zrzucał dzieciom gry ze stolika (niby przypadkiem) itd.

czy dobrym pomyslem jest np. zabranie ulubionej zabawki do czasu aż
pani w przedszkolu powie, ze dziecko bylo dzis grzeczne?

bardzo prosze o podpowiedz, bo konczą mi sie pomysly,
dziekuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • verdana Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 14:37
      Prawdę mowiac, to pomysły się skonczyly Pani w przedszkolu - to ona
      ma mieć kontrolę nad tym, co sie dzieje w grupie, a nie mama.
      Dawanie "czegos słodkiego" w nagrode jest b. niedobrym pomysłem -
      prowadzi do kojarzenia jedzenia z nagrodą , a potem dziecko trzeba
      ochudzać.... A bajka - tzn, ze "grzeczne" dzieci siedza przet
      telewizorem? Czy, ze niegrzecznym nie pozwala sie sluchać czytania i
      opowiadania? Oba pomysly z piekła rodem.
      Zabranie ulubionej zabawki jest okropne - dziecko zwykle zabawki
      kocha. Szantaz i tyle.
      Nie zastanawiaj sie dłuzej - porozmawiaj z przedszkolanką i uświadom
      jej, ze zachowanie dyscypliny w przedszkolu jest jej zadaniem, nie
      Twoim. Skup sie na tym, jak dziecko zachowuje się w domu - o ile w
      domu nie dostrzegasz takich zachowań, to winne jest nie dziecko, a
      przedszkole. Sadząc z metod wychowawczych - nie byłabym zdziwiona.
      • aniutek111 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:00
        w przedszkolu mówi pani, ze wspolpraca z rodzicami jest konieczna i
        ja sie z tym zgadzam. tlumacze synkowi, ze nie wolno zabierac
        zabawek, psuc innym zabawy itd.
        ale chyba jest 3 latek za maly zeby to zrozumiec.

        pani stosuje kare - posadzenie na kilka minut samotnie do stolika.
        ponadto rozdaje dzieciom chmury lub sloneczka.

        w domu dziecko aniolkiem nie jest, ale w przedszkolu cos w niego
        wstepuje zlego.

        nie wydaje mi sie, zeby to byl problem tylko pani w przedszkolu.
      • aniutek111 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:02
        kara to zakaz bajki w tv. o ksiazeczkach nigdy nie bylo mowy w
        kontekscie kary czy nagrody.

        synek jest szczuply, wiec ciastko czy pączek mu nie zaszkodzi - tym
        bardziej, ze nagrody są -niestety -rzadkie za zachow w przedszkolu ;)
        • verdana Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:16
          Zastanów sie - czyli grzeczne dzieci siedza przed telewizorem,
          zamiast sobie pobiegać. Tez mi nagroda - chyba dla Pani.
          Twojemu synowi pączek nie zaszkodzi, innym dzieciom - tak. Nie
          mowiąc juz o tym, ze kojarzenie słodyczy z nagrodą jest bardzo
          niedobre - w późniejszych latach wiele osób jest otyłych właśnie
          dlatego, ze "nagradza się" słodyczami i wgapia w ekran.
          Współpraca rodziców z przedszkolem - piekne hasło. Tylko nie
          oznacza, ze mama ma być odpowiedzilna za dyscyplinę i zachowanie w
          przedszkolu. Nie moze, bo jej tam nie ma - pani sobie nie radzi i
          zwala swoje obowiazki na rodziców.
          Ewidentnie to nie jest Pani, ktora umie wychowywac dzieci.
          • olejek1 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:22
            ok, powiedzmy, ze pani w przedszkolu sama nie ma pomyslow, jak
            zdyscyplinowac taki egzemplarz. obarcza winą i odpowiedzialnoscia
            rodzica. moze nie powinno tak byc.
            mi jednak zalezy, zeby synek zachwowywak sie tam przyzwoicie,
            chociaz zeby nie dokuczal dzieciom.
            nie mam pomyslu, jak do niego trafic.
          • olejek1 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:24
            acha, w przedszk nie ma tv.
            dziecko oglada bajke w domu, np wieczorynke, jesli bylo grzeczne w
            przedszk danego dnia.
        • Gość: veev Re: czy moze mi Pani pomóc? IP: 90.156.61.* 25.01.08, 16:54
          > synek jest szczuply, wiec ciastko czy pączek mu nie zaszkodzi - tym
          > bardziej, ze nagrody są -niestety -rzadkie za zachow w przedszkolu ;)

          Się wtrącę, bo już nie mogę. Nie chcę robić sobie z forum autoterapii, ale do
          końca życia będę walczyć z nadwagą, którą mam dlatego, że mnie nauczono, że
          jedzenie jest nagrodą i pocieszycielem. Nie zrób tego swojemu dziecku, nie
          pozwalaj na to, żeby robiono to innym.

          v.
    • topola2005 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:22
      zgadzam się w całości z verdeną - nagradzanie słodyczami nie jest
      ok - telewizją tym bardziej - a może spróbuj porozmawiać ze swoim
      synkiem ? - dlaczego nie chce słuchać Pani w przedszkolu ? dlaczego
      zamiast bawić się z dziećmi to raczej im przeszkadza ? - to na pewno
      nie będzie prosta rozmowa ale konsekwencja i łagodność z Twojej
      strony powinny dać efekt - może wtedy usłyszysz coś o czym nie masz
      pojęcia i dowiesz dlaczego Twoje dziecko tak się zachowuje - spróbuj
      zamiast kar wytłumaczyć dziecku , że jest Ci bardzo przykro jak Pani
      na niego skarży bo Go kochasz i chciałabyś słyszec tylko pochwały -
      itd itp - może to bardziej do Niego przemówi ....
    • topola2005 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:23
      i absolutnie nie zabieraj ulubionej zabawki - siągniesz odwrotny od
      zamierzonego skutek ! - dziecko niezrozumiane w przedszkolu dojdzie
      do wniosku , ze mama tez go nie rozumie ...
      • verdana Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:29
        Zaraz - to dziecko - trzyletnie dziecko- jest karane w domu, bo rano
        zachowywało się źle w przedszkolu? Czyli nie ma szans poprawy, nawet
        jesli w domu jest grzeczne, to mama twardo staje po stronie
        wychowawczyni i daje sobie narzucić system karania w domu za wybryki
        w przedszkolu?
        W ten piekny sposób dorobic się można dziecka, które bedzie
        niegrzeczne i w domu i w przedszkolu. I bedzie wiedziało jedno - na
        rodziców nie ma co liczyc - zawsze staną po stronie obcych,
        nauczycieli.
        • aniutek111 Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 15:35
          tu masz racje, ale z drugiej strony nie moge nie reagowac na zle
          zachowanie dziecka w przedszkolu.

          jesli jest grzeczny w domu, to normalnie, wszystko gra. ale musze
          dziecku pokazac, ze nie moze sie tak zachowywwac w przedszkolu.
          musi miec jasne sygnaly: pochwalam dobre, nie pochwalam zlego
          zachowania - tego poza domem tez.
          • verdana Re: czy moze mi Pani pomóc? 23.01.08, 19:04
            I tu się mylisz.
            Mozesz dziecku mowić, jak powinien się zachowywac w przedszkolu,
            mozesz mu czytać bajeczki z moralem, opowiadać stosowne historyjki -
            ale nigdy nie powinnas karac go za cos, czego nie bylaś swiadkiem i
            nie wiesz, jak jest naprawdę.
            Wychowanie to nie system kar - za to co dziecko zrobilo w
            przedszkolu jest ukarane w przedszkolu. A nie dwa razy za to samo.
            Parokrotnie, jako mlodej matce zdarzyło mi się ukarac dziecko za
            rzekomo zle zachowanie w swietlicy - a potem okazywalo sie, ze nie
            znalam wszystkich okolicznosci tego, co się zdarzyło, bo mnie tam
            nie było.
            Od trzylatka nie dowiesz się dokładnie, o co chodzi. pani, ktora ci
            to mowi najwyraxniej jest antytalentem pedagogicznym. Wierzysz jej
            bezgranicznie?
            • justyna_dabrowska Re: czy moze mi Pani pomóc? 24.01.08, 14:42
              Zgadzam się z Verdaną.
              Po pierwsze - to jak się zachowuje synek w przedszkolu zalezy w
              dużej mierze od PAni w przedszkolu. To jej terytorium i ona ma sobie
              z dzieckiem tam poradzić. Wsppółpraca z rodzicami jest potrzebna ale
              w takim sensie, że jeśli widzimy w przedszkolu że dziecko ma
              problemy (np emocjonalne) to spotykamy sie z rodzicami żeby wspólnie
              nardzic się nad tym jak rozwiązać te problemy.
              Złe zachowanie NA TERENIE przedszkola to domena Pani i kropka. To
              jest jeszcze bardzo małe dziecko i byc może nie radzi sobie z nową
              sytuacją, nie rozumie reguł, tęskni itp
              System kar i nagród uważam w tym wypadku za mocno wątpliwy a
              nagradzaniu (czy karaniu) jedzeniem jestem bardzo przeciwna.
              Jedzenie słuzy do zaspokajania głodu i tyle., Nie powinno pełnić
              żadnych innych funkcji.
              Trzeba to dziecko - kiedy jest w grupie - spróbowac zrozumieć i
              WYMYSLEĆ sposób na to by poczuło sie w grupie lepiej. ONO a nie PAni.
              karanie w domu czyli długo po tym jak coś się zdarzyło jest
              bezsensowne - dziecko nie skojarzy o co chodzi.
              Pozdrawiam
              Justyna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka