Dodaj do ulubionych

dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie

29.01.08, 18:17
Witam
prosze o pomoc i polecenie dobrego psychologa dzieciecego w
Szczecinie.
Mój syn - 10 lat, pomimo moich wszelkich wysiłkow nie potrafi sam
być w nocy w pokoju.
Przez 9 lat nie miał własnego pokoju, przyzwyczaił się do mojej
stałej obecności.
Od ponad półtora roku ma swój pokój, dobrze się w nim czuje, urządza
go. Niestety, przychodzi noc i koniec. Boi się. Różnych rzeczy -
duchów, włamania.
Próbowałam wszytskiego- zapalonych lampek, spkojnego usypiania,
wyciszania, rytuałów, wszytsko na nic. Siedze z nim aż zaśnie,
jednak co noc budzi sie i przyuchodzi do mojej sypialni. Nie ma tego
problemu, jesli nocuje u niego kolega.
Ponieważ trwa to ponad póltora roku, myślę, że sami sobie nie
poradzimy.
Proszę o namiar na dobrego psychologa, chętnie też porozmawiam
zrodzicami, ktorzy mieli podobny problem.
Dziękuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • verdana Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 29.01.08, 19:57
      Ja mialam podobny problem. Mimo, ze od piątego roku życia spalam w
      oddzielnym pokoju. Gdzieś mając 10-11 lat obejrzalam calkowicie
      niewinny film, po czym zaczęłam się bać. Okropnie.
      Przychodzilam do pokoju mamy, potem lezalam samotnie i balam się.
      Nie wiem, czy nie lepiej zamias psychologa na dwa-trzy
      miesiące "odpuscić", zapomniec o całej sprawie i spać w pokoju syna.
      Mnie minęło - moze gdy nie bedzie zachecany, zmuszany, a poczuje się
      po prostu bezpiecznie, będzie miał pewność, że mama będzie z nim w
      nocy - to samo minie?
      Bo tak, codziennie wie, ze nadejdzie ta okropna noc, sam
      się "nakręca".
    • deela Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 29.01.08, 20:48
      a ja bym poszla z mlodym do sklepu wybrala wypasionego super mega mega robota
      czy inne cos co dzieci uwiielbiaja, uroczyscie pasowala go z synem na obronce
      niewinnych od wlaman potworow i innych ustrojstw i pozwolil mu wpakowac go pod
      lozko czy skad tam sie najlepiej broni :)
      • konwalka Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 29.01.08, 23:54
        deela - pomysł ok, ale raczej do realizacji u mlodszego dziecka
        tu jest jakas inna jazda, nie wyobraźnia po bajkach, ale może brak
        poczucia bezpieczeństwa, nie wiem zresztą
        verdana- od paru miesiecy śpię z nim całe noce- po prostu zasypiam i
        budzę się dopiero nad ranem
        jesli zdarzy mi się obudzić np. ok 2-3 i megacicho wstać, młody
        natychmiast budzi sie i zrywa na równe nogi
        tak, jakby spał czuwając
        to nie jest normalne
        wierze, że "gdy znajdzie sie przyczyna, zniknie skutek", stąd prosba
        o polecenie dobrego psychologa
        • verdana Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 30.01.08, 19:12
          Nie musisz znaleźć przyczyny... niestety. Tzn. samo dziecko może nie
          znać przyczyny.
          Ja rozumiem, ze Ty z nim spisz, ale na zasadzie "wymuszenia" - tzn.
          stałych negocjacji, czy dzis tez będziesz spała, czy na pewno, czy
          nastepnej nocy. A ja proponuję wprowadzenie tego na pewien czas jako
          pewnika "Nie boj się, bede tu w nocy przy Tobie, nie myśl o tym".
          Zapomnienie na pewien czas o tym, ze w ogole istnieje problem
          spania.
          • yuka66 Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 30.01.08, 22:02
            Bardzo mi sie podoba ta rada, tez bym tak zrobila. Sama mam 10-
            letnia corke.
            • konwalka Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 31.01.08, 13:03
              dzieki, sprobuję, jednak obawiam sie, że to nie pomoże
              strach jest zbyt silny

              ponawiam prośbę o namiar na psychologa
    • ewa.ulrich-zaleska Re: dziesięciolatek i (nie)samodzielne spanie 06.02.08, 16:07
      Witam
      Na odległość bardzo trudno stwierdzić z jakiego powodu Pani synek
      woli łóżko mamy od swojego i dlaczego pani usilne starania nie
      działają.
      Rozumiem, że jest Pani już męczona tą sytuacją i dlatego pomysł z
      wizytą u specjalisty uważam za jak najbardziej sensowny. Psycholog
      powinien pomóc odnaleźć wam przyczynę i ustalić najlepszy sposób
      rozwiązania problemu.
      Niestety nie jestem w stanie polecić pani psychologa ze Szczecina ;(
      proszę popytać jeszcze inne mamy.
      Dobrym pomysłem do czasu wizyty u specjalisty jest zaprzestanie prób
      zmiany tej sytuacji – proszę spróbować nie reagować w żaden sposób
      na zachowanie syna. Dzieci czasem zmieniają swoje zachowanie w
      momencie gdy zauważą, że dorosłym przestaje zależeć na zmianie i
      decyzje mogą podjąć same :)
      Pozdrawiam
      E U-Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka