Dodaj do ulubionych

trzyklatek nie chce się witać....

12.02.08, 11:15
...mam prawie trzyletniego synka i spory problem. Otóż dziecko od
roku siedzi z nianią, tata i mama chodzą do pracy. Nigdy wczesniej
nie przykładałam do tego uwagi, ale dziecko rośnie i zaczyna mi
takie zachowanie przeszkadzać. Gdy wracamy do domu po pracy, ja
wracam pierwsza,mąż kilka godzin po mnie to synek nie chce podejść
do nas i przytulić się, pocałować, tylko dostaje szału biega po
domu, krzyczy, albo chowa się w swoim pokoju, a dopiero gdzieś za 15
minut sam przychodzi i sie tuli i udaje, że nic się nie stało. To
samo jest w chwili gdy mąż przychodzi do domu, wiem, że potrzebuje
czasu aby się przyzwyczaić do nowej osoby w domu. Z zachowania synka
wynika taka złość, że go zostawilismy i poszlismy do pracy, nawet
jak go pytam: zły jesteś na mamusię, że poszła do pracy? to
odpowiada: tak..
Jak zmienic w nim takie zachowanie co robić aby wkońcu zaczął nas
witać z usmiechem?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: trzyklatek nie chce się witać.... 12.02.08, 13:10
      A dlaczego ma Was witać z uśmiechem, skoro jest zły? Daj mu wyrazić
      swoje uczucia, a nie zmuszaj do tego, by "dobre wychowanie" było
      najwazniejsze. Bo za pare lat w ogole nie bedzieesz wiedziała co
      mysli.
    • veev Re: trzyklatek nie chce się witać.... 12.02.08, 13:41

      Wydaje mi się, że nie ma w takim zachowaniu nic dziwnego, w małym aż kipi od
      wielu sprzecznych emocji, więc rozładowuje je tak, jak umie. Mojej córce też się
      takie akcje zdarzają, ale nigdy mnie jakoś szczególnie nie niepokoiły.

      Nie wiem, czy to dobry pomysł i czy się wszędzie sprawdzi, ale może spróbujcie
      wymyślić jakiś "absorbujący energetycznie" rytuał powitania, nie wiem,
      wskakiwanie z rozpędu w ramiona mamy, niechby i z krzykiem, podskakiwanie,
      bardzo mocne przytulanie, zabawa w berka?

      Według mnie te emocje muszą się jakoś kanalizować i nie ma co tego tłumić, więc
      niech się w miarę możliwości kanalizują pozytywnie...

      Aha, i starałabym się chyba nie "sugerować" mu, że praca mamy to powód do
      złości. Raczej tłumaczyłabym, że mama musi i lubi pracować, że to jest normalne,
      że wszyscy dorośli chodzą do pracy (trzylatek na pewno zrozumie). I że to
      normalne, że się czasem tęskni za mamą, ale przecież mama zawsze z pracy
      przychodzi i JEST.

      Pozdrawiam :)

      v.
    • gacusia1 Re: trzyklatek nie chce się witać.... 13.02.08, 03:38
      Chcesz uczyc syna obludy od najmlodszych lat?Ma podbiegac do mamy i
      taty,calowac,sciskac a w duchu myslec "nienawidze cie bo mnie
      zostawiasz kazdego dnia z ta obca kobieta,nie lubie cie bo nie masz
      dla mnie czasu tyle ile potrzebuje..."
      Moze po powrocie z pracy,gdy synek zacznie swoje "przedstawienie"
      powiedz do niego,ze kiedy skonczy moze podejsc i sie przytulic bo Ty
      caly dzien o tym marzylas i za nim tesknilas bedac w pracy.Nie
      powinnas nalegac.

      -To kaczuszka? -Nie,to ptaszek Kukułka -Kółka ma?
      Josh Demolka
      Mija czas
    • Gość: Aga Re: trzyklatek nie chce się witać.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 19:28
      Dajcie mu czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji.Typowe
      zachowanie dla tak małego dziecka. Często sie zdarza, że właśnie w
      ten sposób dziecko odreagowuje swoje frustracje zwiazane z
      rozstaniem z Rodzicami. Wtedy kiedy my spodziewalibyśmy się, że uda
      nam sie pobyć ze sobą, porzytulać i nadrobić ten czas kiedy nie
      byliśmy razem, zastajemy rozłoszczonego małego złośnika, który za
      wszelką cenę próbuje nam zepsuć humor. Ale tak małe dziecko nie umie
      mówić o swoich uczuciach, daje nam znać o tym co przeżywa właśnie
      swoim zachowaniem dlatego najgorsze co możesz zrobić to dać się
      wciągnąć w tą grę i złościć sie na Małego. Po powrocie z pracy
      zachowaj spokój uśmiechaj się do synka. Jeśli się złośći to powiedz,
      że przez cały dzień o nim myślałaś i bardzo chciałaś się do niego
      przytulić dlatego czekasz w kuchni aż mu przejdzie zły humor i
      będziesz mogła go wreszcie przytulić. A kiedy przyjdzie to go
      wycałuj i przytulaj tak długo jak obydwoje na to macie ochotę.To Ty
      go masz nauczyć jak powinno wyglądać powitanie. Nie spodziewaj się
      że synek intuicyjnie będzie się zachowywał tak jak Ty tego
      pragniesz. Powoli i cierpliwie pokazuj mu to własnym przykładem.
      Pozdrawiam
      • Gość: Jaga Re: trzyklatek nie chce się witać.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 19:41
        Niutka, no co Ty?!!! Masz w domu dziecko czy nakręcaną zabawkę?
        A co byś powiedziała, gdyby to Twój mąż kazał Ci się witać z
        uśmiechem na twarzy i czerwonej minispódniczce? Też byś to
        zaakceptowała bez szemrania, niezależnie od Twojego samopoczucia?
        • gacusia1 .-)))) 13.02.08, 20:13
          ..i do tego po calym,kiepskim dniu w pracy,gdy jeszcze okres sie
          zbliza i tesciowa wpienila przez telefon ,-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka