pimpusia77
19.03.08, 12:07
Od kilku miesięcy mój synek nie chce aby mówić do niego po imieniu.
Ma na imię Tymon i zawsze mówił o sobie "Titi" a pózniej jak nauczył
sie lepiej mówić to "Tymcio".
Od około 3 miesiecy mówi o sobie "Pan". Jak zwracam sie do niego
"Tymciu, synku, kochanie" to mówi mi: nie jestem Tymcio/synek/
kochanie. Jestem Pan."
Na początku było to mieszne ale trwa to już dość długo i zaczynam
sie zastanawiać o co chodzi. Nawet jak sie przedstawia na placu
zabaw to mówi" jestem Pan"....
A od kilku tygodni doszła jeszcze taka sprawa, że po spotkaniu ze
swoimi ulubionymi kolegami każe nazywac siebie ich imonami. I tak po
spotkaniu z Karolkiem przez dwa dni nie mówi o sobie "Pan" tylko
Karolek. A po spotkaniu z Tomkiem mówi o sobie Tomek. To są starsi
koledzy (synek ma 26 miesiecy a Karol ma 4 lata a Tomek 8 lat).
No i dziwnie mi z tym faktem, że w sklepie, na podwórku, na ulicy, w
domu i wszędzie i zawsze muszę mówić do niego per "Pan" lub Karolek/
Tomek. Jak mówię mu, xe jest moim synkiem i ma na imię Tymcio to się
złosci i krzyczy :jestem Pan! Nie jestem Tymcio!
Nie musze chyba dodawać jak patrzą na mnie ludzie na ulicy jak wołam
do dwulatka "prosze Pana"...