czarnymonika99
19.04.08, 01:01
witam jestem na forum po raz pierwszy i pisze to prawie ze lazami w
oczach nie wiem co mam robic... nie mieszkam w Polsce ani tez w uk
co jest obecnie na czasie... moj maz jest cudzoziemcem i mam
problem, stracilam kontakt z moim 2.5 letnim synem a przynajmniej
tak mi sie wydaje nie wiem co robic...ja studjuje dzieckiem
zajmujemy sie i ja i maz, syn przepada za mezem, zna wiecej zwrotow
w jego jezyku, na mnie tak zywiolowo nie reaguje... byc moze polski
nie jest tak melodyjnym jezykiem i ja jestem jedyna osoba mowiaca po
polsku? oprocz tego do niedawna ja usypialam syna, i wszystko bylo
ok do czasu kiedy maz z nim sie polozyl ja sie zle czulam, to bylo
jakies ok tydzien temu, od tego czasu syn tylko i wylacznie wola
ojca, jak jak sie pojawiam zaczyna plakac, krzyczec "tatus, tatus"
jak probuje wziac go za rece wyrywa sie... jest mi strasznie przykro
nie wiem co robic...czuje sie kompletnie odrzucona, niepotrzebna...i
moze to wyda Wam sie smieszne ale maz za tydzien wyjezdza... co
wtedy co powinnam zrobic... winie sie ze moze nie jestem dobra
matka, czasami zdarzaja mi sie ataki krzyku, moze to ma wplyw ....
jestem kompletnie rozbita.. co robic? za wszelkie uwagi nawet te
najostrzejsze bede wdzieczna... pozdrawiam, monika