Dodaj do ulubionych

problem z dorastajacym synem

IP: *.tbcn.telia.com 25.07.08, 13:27
witam,
od kilku lat jestem po rozwodzie i wychowuje mojego 13letniego syna na
przemian z moja byla zona. tydzien u mnie i tydzien u niej. do tej pory bylo
wszystko w pozadku, ale..

od pewnego czasu zauwazylem ze syn raczej nie chce do mnie przychodzic. woli
spedzac czas u mamy bo ma tam wiecej kolegow (pomimo iz spacerem moze przejsc
z domu do domu). doszly mnie tez sluchy ze zgodzil sie na bycie u swojej matki
100% nawet bez rozmowy ze mna. mysle ze bedzie chciala mi go zabrac i
manipuluje nim!

wiem ze syn ma do mnie zal ze nie interesuje sie nim kiedy jest u mamy, ze za
malo dzwonie (wogole tego nie robie, bo w koncu to tylko tydzien! chociaz jego
mama dzwoni do niego codzien) ze nie przejmuje sie nim.

teraz syn wrocil z 3 tygodniowej koloni prosto do matki. bedzie tu dopiero za
tydzien, a rownie dobrze moglby sie przyjsc i przywitac. dlaczego tego nie robi?
dzwonilem do niego kilka razy podczas jego wakacji, dzwonilem po powrocie, ale
jest poza zasiegiem.

czuje rywalizacje ze swoja byla zona, kto jest lepszym rodzicem, kto wiecej
razy zadzwoni, wiecej razy poglaszcze po glowce.

czy to za malo ze staram sie go wychowac?
nie chce nim manipulowac jak ona, co powinienem zrobic?
Obserwuj wątek
    • annakate Re: problem z dorastajacym synem 25.07.08, 19:20
      Może porozmawiać?
      Może zastanowić się, czy Ty na jego miejscu nie czułbyś się jak paczka
      przestawiana co tydzień gdzie indziej?
      Może zauważyć, że 13 lat to moment, kiedy grupa rówieśnicza staje się ogromnie
      ważna i skutecznie wygrywa konkurencję z rodzicami pod względem atrakcyjności?
      Może zadzwonić codziennie, a jak telefon cię brzydzi maila wysłać?
      Może nie snuć spiskowych teorii, tylko cos zmienić w swoim postępowaniu? Może
      usiąść we trójkę i ustalić nowe zasady, skoro te dotychczasowe zaczęły szwankować?
    • ewa.ulrich-zaleska Re: problem z dorastajacym synem 04.08.08, 09:56
      Witam
      Warto jest rozmawiać z synem i wziąć pod uwagę również jego
      sytuacje. Cotygodniowe „przeprowadzki” nie są na pewno łatwe. Ale
      myślę, że szczere rozmowy są najlepszym wyjściem. Proszę z nim
      porozmawiać o tym co czuje, czego potrzebuje o kolegach, szkole…
      Takie rozmowy są kluczem do utrzymania dobrego kontaktu z dzieckiem
      zwłaszcza w takim okresie gdy często nastolatki bardziej liczą się
      ze zdaniem kolegów niż rodzica.
      Jeśli sądzi Pan, że była żona nie akceptuje obecnej sytuacji to
      warto jest o tym z nią porozmawiać. Są również miejsca w których
      możecie uzyskać pomoc psychologa lub mediatora rodzinnego – taka
      rozmowa w towarzystwie eksperta wielu rodzicom pomaga w porozumieniu
      się - nie wciągając w sprawy dorosłych dziecka.
      Jeśli ma Pan dodatkowe pytania proszę napisać.
      E u-Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka