Dodaj do ulubionych

jak postępować?

23.09.08, 08:40
Moja córka ma 14 miesięcy. od trzech miesięcy chodzi ale musi się trzymać mojej ręki, tzn wg mnie wcale nie musi bo sama ładnie chodzi ale nie chce tak jakby bała się. Całe dnie muszę chodzić z nią po mieszkaniu tym bardziej jak teraz pada i nie ma jak wyjść na spacer i męczy mnie to. Nie daje się przekonac że potrafi sama bo zaczyna się wielka histeria. Kilka krotnie zapomniała o mojej ręce kiedy zajęła się klockami i Ni stąd ni z owąt wstała wzięła klocki w obie ręce i poszła :) Po chwili przypomniała sobie usiadła na pupie i zaczęła płakać. Czy mam cały czas chodzić z nią i czekać aż sama puści rękę? Czasem nie chce mi się godzinami chodzić po mieszkaniu a ona nawet zabawkami zajmuje się chodząc. Druga sprawa to rzucanie wszystkim tzn zabawkami jak się znudzą, bidon jak nie ma picia itp. Czy ona to robi po złości czy poprostu dzieci tak mają? Oczywiście cały czas tłumaczę że nie rzucamy tylko odkładamy ale ona i tak swoje.
Obserwuj wątek
    • anq-ua Re: jak postępować? 25.09.08, 08:35
      Mam identyczną sytuację z moim synkiem, też ma 14 m-cy i chodzi za
      rączkę. Przemieszcza się sam przy meblach, ale jak tylko nie ma się
      czego złapać to staje, woła "da" i szuka rączką mojego palca żeby
      iść dalej. Też mam wrażenie, że się boi sam iść, może bardziej boi
      się puścić, bo np. puszczony przeze mnie przejdzie sam nawet dość
      daleko. Niestety też nie mam pomysłu jak mu podpowiedzieć, że może
      sam chodzić, chyba poprostu musi dojrzeć do tego i pewnego dnia sam
      na to wpadnie, że po co czekać na mamę jak można samemu...Mam
      nadzieję, że już niedługo, bo też cały dzień biegam z nim po
      mieszkaniu...
      A może są jakieś sprytne sposoby na lekką pomoc w nauce
      samodzielności?
    • krztyna Re: jak postępować? 25.09.08, 14:28
      Dziecku musi chceć samo - zmuszanie go nic nie da. Jeśli nie
      zapewnisz mu poczucia bezpieczeństwa to ono nie spróbuje następnego
      kroku zrobić samo. Usiądź np. metr-dwa od niej i zachęć
      wyciągniętymi rękami do kilku samodzielnych kroków. Albo potrzymuj
      pod paszkami zamiast za rękę - po pewnym czasie lekko poluźniaj
      uchwyt.
      Co do rzucania. Mój młody jak rzuci czyms, co się do rzucania nie
      nadaje, musi to podnieśc i odłożyć. Działa, bo teraz jak rzuci to
      często sam podnosi a i rzuca nie w złości a raczej dla zabawy.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • monik_a_23 Re: jak postępować? 26.09.08, 07:34
      dziękuje za odpowiedzi. Na szczęście problem z chodzeniem sam się rozwiązał. Moja mała dwa dni temu wstała i poszła :) Sama :) Trochę się zneichęciła po kilku upadkach ale zakładam jej teraz szelki i nawet nie muszę jej trzymać poprostu pewniej się czuje jak je ma :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka