monik_a_23
23.09.08, 08:40
Moja córka ma 14 miesięcy. od trzech miesięcy chodzi ale musi się trzymać mojej ręki, tzn wg mnie wcale nie musi bo sama ładnie chodzi ale nie chce tak jakby bała się. Całe dnie muszę chodzić z nią po mieszkaniu tym bardziej jak teraz pada i nie ma jak wyjść na spacer i męczy mnie to. Nie daje się przekonac że potrafi sama bo zaczyna się wielka histeria. Kilka krotnie zapomniała o mojej ręce kiedy zajęła się klockami i Ni stąd ni z owąt wstała wzięła klocki w obie ręce i poszła :) Po chwili przypomniała sobie usiadła na pupie i zaczęła płakać. Czy mam cały czas chodzić z nią i czekać aż sama puści rękę? Czasem nie chce mi się godzinami chodzić po mieszkaniu a ona nawet zabawkami zajmuje się chodząc. Druga sprawa to rzucanie wszystkim tzn zabawkami jak się znudzą, bidon jak nie ma picia itp. Czy ona to robi po złości czy poprostu dzieci tak mają? Oczywiście cały czas tłumaczę że nie rzucamy tylko odkładamy ale ona i tak swoje.