akulinka
28.09.08, 14:27
Nasz synek był pierwszym dzieckiem w rodzinie (teraz ma dwie młodsze
siostry). Został rozpieszczony a przede wszystkim nie nauczony
samodzielności przede wszystkim przed nadopiekuńczą babcię (taką jak
w wątku o toksycznych babciach) ale także przez nas - rodziców. Dla
nas dziecko było czymś całkowicie nowym, nieoswojonym i
wykonywaliśmy wytyczne babci, która przecież wychowała własne
dzieci. Synek stał się ulubieńcem babci - ona go nosiła i nosi na
rękach - nawet teraz gdy waży 20kg, ubierała, karmiła, wkładała
kanapki do buzi, sprzątała zabawki itp. a my pod niewypowiedzianą
groźbą że nam nic nie pomoże posłusznie wykonywaliśmy wytyczne
babci. Każda próba naszego buntu skutkowała wypominaniem, obrażeniem
się babci i nie pomaganiem. Niestety ta pomoc jest potrzebna bo
ciągu tygodnia ja jestem sama z trójką dzieci. Może bym poradziła
sobie inaczej gdybym mieszkała w oddzielnym domu, ale mieszkamy w
tym samym i to chyba jest największy problem., bo tu nawet opiekunki
nie mogę zatrudnić. Wkrótce przeprowadzimy się, więc ten problem się
rozwiąże, ale problem z pięciolatkiem, który nic nie je w przedzkolu
bo nikt go nie pokarmi czy nie ubierze się bo nie umie... Chłopczyk
jest bardzo inteligenty , powiedziałbym że aż nadto ale za grosz
niesamodzielny. Jest edynym dzieckiem w grupie, które samo nie je i
nie wstydzi się prosić o karmienie. Buty zakłada pół godziny,
potrafi założyć sweterka. Nie pomagają prośby, groźby i zawstydzanie.
Chciałabym to wszystko zmienić zanim się przeprowadzimy, bo jest to
bardzo uciążliwe ale nie mogę znaleźć żadnej porady, żadnego
poradnika - bo przecież nie ma pięciolatków którzy proszą "mamo
pokarm mnie", "mamo ponieś mnie", "ty mi pomóż sprzątać" bo sami nie
potrafią tego zrobić. Ręce opadają.
Dodam tylko że młodsze siostry są dużo bardziej samodzielne - bo na
nie babcia już nie miała czasu i dużo mniej je lubiła. Jednak prawie
4 letnia córeczka widząc, że jej brat nie je i prosi o pomoc, coraz
częściej robi to samo.
Proszę o pomoc eksperta i inne mamy. Może jest jakaś lektura, którą
warto przeczytać - to pomoże i mi i jeśli będzie napisane w książce
można pokazać teściowej - przecież inni są dużo mądrzejsi niż jej
synowa i nastawiony przez nią syn.