karmentori.1
09.01.09, 09:40
Mam 2 letnia corke kocham ja bardzo,jest dla mnie calym
swiatem,kupuje jej zabawki,razem rysujemy,czytamy...ale,mam chwile
ze wysiadam nerwowo gdy robie obiad mala placze zebym sie z nia
bawila,gdy jest bardzo pozno ja padam ona chce sie bawic nawet
do3nad ranem.A ja od pewnego czasu na nia krzycze,potrzasne
nia,udeze a potem zaluje i placze sama.Corka od pewnego czasu sie
mnie boi w sensie ze jak mowie np.kladz sie spac zamyka oczka na
sile i wtula sie w poduszke..czemu tak jest ze nie potrafie opanowac
nerwow,nie doceniam w tej chwili tego ze ja mam,ze jest
zdrowa...sama mam do siebie ogromny zal,ale powtarzaja sie chwile ze
trace nerwy,jaka ja jestem matka?nie radze sobie z tym problemem
pomocy