Dodaj do ulubionych

pytanie do Pani Psycholog

28.06.09, 21:11
witam

jestem mamą 21 miesięcznej dziewczynki, jest ona wesołym i bardzo otwartym dzieckiem, do tej pory pięknie zasypiała, zarówno na noc jak i na popołudniową drzemkę. Dostawała smoczka, misia, pokręciła sie w łóżeczki i spała. Od tygodnia przeżywamy horror, Mała za nic nie chce spać. Przypuszczam, że powodem jest zabranie jej smoczka, ona nie woła o niego co praawda, ale nic innego się nie wydarzyło u nas. Kompletnie nie wiem jak się zachować, zostawić ją w pokoju? jeśli próbuję siedzieć przy niej wrzask jest jeszcze większy, żadne czytanie książek, opowiadanie bajek nie wchodzi w grę, bo tylko gdy nas widzi płacze jeszcze bardziej. Mam oddać jej smoczka?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: pytanie do Pani Psycholog 28.06.09, 21:21
      Zdecydowanie nie oddawaj. Oczywiscie,z e dziecko nie śpi. Ale w
      koncu się przyzwyczai spać bez smoczka.
    • myniura1 Re: pytanie do Pani Psycholog 29.06.09, 10:41
      Witaj,
      Mam prawie dwuletniego synka. Od tygodnia nie używa on smoczka.
      Wprawdzie nie ma problemów z zasypianiem nawet w dzień, ale napiszę
      jak to wyglądało u nas. Tydzień temu wyglądał z babcią przez okno,
      wyjął z buzi smoczek i wyrzucił. Moja mama stwierdziła, że teraz
      smoczka porwie piesek. Zeszli na dół, aby go poszukać i faktycznie
      nie znaleźli go (tzn. moja mama znalazła, ale go schowała). O dziwo
      mój synek zasnął bez problemu. Kiedy pytał o smoczek, mama mówiła,
      że porwał go piesek. Wieczorem próbowałam go uśpić bez smoczka, ale
      tak strasznie krzyczał, że oddałam mu go. Następnego dnia moja mama
      schowała ponownie smoczek i powtarzała historyjkę o piesku. Znów
      zasnął w południe bez problemu. Tego samego dnia wycięłam w smoczku
      dziurę i kiedy wieczorem zaczął pytać o smoczek, dałam mu ten
      dziurawy mówiąc, że tatuś znalazł, ale niestety piesek go pogryzł. O
      dziwo tego wieczoru obyło się bez płaczu, przy czym synek zasnął ze
      smoczkiem w rączce, a kiedy w nocy się przebudzał, dawałam mu tego
      dziurawego. Trzymał go w rączce i zasypiał dalej lub wkładał do
      buzi. Następnej nocy nawet nie chciał go już trzymać w ręce.
      Po tygodniu od zabrania smoczka, nadal upomina się czasem i wtedy
      daję mu tego dziurawego. Najczęściej potrzyma go trochę w rączce i
      tak zasypia lub wogóle go nie chce.
      Może więc i na Twoją córcię podziała w ten sposób przedziurawienie
      smoczka. Jeśli jednak to nie pomogłoby, to ja chyba bym oddała
      smoczek jeszcze na jakiś czas i spróbowała ponownie za jakiś czas.
      Ale to tylko moje zdanie.
      Pozdrawiam
    • zarzycka.anna Re: pytanie do Pani Psycholog 30.06.09, 11:18
      Witam,
      Córeczka przeżywa stratę. Dla niej smoczek był gwarantem bezpieczeństwa,
      sposobem na uspokojenie, ukojenie itd. Także do takiego zabrania, odstawienia
      smoczka trzeba się zawsze przygotować i przygotować dziecko. Jednak teraz już
      nie oddawałabym smoczka a wprowadziłabym coś innego do rytuału zasypiania, jakoś
      go wzbogaciła - aby trochę na coś innego zwrócić uwagę dziewczynki. Oczywiście
      smoczka to nie zastąpi tak od razu, i ten żal, rozpacz córeczki ale też być może
      złość trzeba przyjąć i z cierpliwością jej towarzyszyć. Jeśli teraz oddałaby
      Pani jej smoczek to z jej perspektywy jest to niezrozumiałe, pokazuje że wrzask
      może sprawić, że można różne rzeczy otrzymać, ale też jej rozpacz, próba
      pożegnania się była tak jakby niepotrzebna. Jest to też doświadczenie dla
      rodziców, jak być z dzieckiem, zachowywać się, wtedy gdy decydujecie się Państwo
      jak rozumiem, z ważnych powodów na zabronienie czegoś, wprowadzenie innych
      reguł. Trudno oczekiwać, że będzie przebiegać to bez protestów, za zgodą
      dziecka. Nawet wtedy gdy dziecko się godzi, to nie znaczy, że zmiany nie będzie
      przeżywać czy protestować. Jeśli córeczka wrzeszczy i odwrócenie uwagi, czytanie
      itd. nie działa wtedy raczej reagowałabym tak jak w histerii, czyli była w
      pobliżu ale nie narzucała czytania na siłę, a potem utuliła.
      Życzę cierpliwości i pozdrawiam A.Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka