aggu
29.06.09, 09:18
Witam! Moj synek skonczy 4 latka za 2 tygodnie. Od paru miesiecy
nocami przezywamy koszmary, maly niewyspany, ja w pracy chodze jak
zombie... Bylam z tym nawet u pani psycholog, ktora stwierdzila, ze
25% dzieci pomiedzy 2 a 6 rokiem zycia ma koszmary nocne i po prostu
musze sie przyzwyczaic, ze mam taki egzemplarz.
Rzecz w tym, ze maly po kilka-kilkanascie razy w nocy drze sie na
caly dom, krzyczy, kopie, nie da sie przytulic ani uspokoic. W koncu
go wybudzamy, staramy nawiazac kontakt, a on niby otwiera oczy, ale
ewidentnie jest w innej rzeczywistosci, krzyczy teksty z innej bajki
w stylu "bo na tym parkingu jest za duzo samochodow!!!" Takie cos
powtarza sie czasem nawet po 10 raz w ciagu jednej nocy, watek za
kazdym razem inny. Nie jestesmy w stanie wziac go na rece i
przytulic, bo sie wyrywa i kopie.
A za sciana spi 2,5-letnia coreczka, ktora przesypia cala noc bez
jekniecia...
Ja wiem, ze maz czesto wyjezdza, ma taka prace. Ja wrocilam pol roku
temu do pracy (3 lata bylam z dziecmi w domu), ale maly uwielbia
chodzic do przedszkola i ciezko go stamtad odebrac... mimo, ze rano
przezywa, ze ja ide do pracy i chcialby, zebym nie szla.
Czy ktos przezyl cos takiego? Mozna jakos takiemu dziecku pomoc? I
kiedy to mija...?
Bede wdzieczna za wszelkie pomocne odpowiedzi;)
pozdrawiam.