alfika
07.08.09, 00:41
moja córeczka ma 2,5 roku, do 3ch miesięcy mieszkamy same
spotyka się z ojcem 2,3 razy w tygodniu
wiele razy zetknęłam się z radą, by dziecku mówic jak najczęściej,
że rozwód rodziców nie jest jej winą
- ale czy tak małemu dziecku nie zrobi bałaganu poruszanie tematu
winy? czy w maszej sytuacji to mówić, juz mówić i jak to mówić?
uznać, że w tej malutkiej główce już roi się poczucie winy? czy
powoli obserwować podejmowane tematy przez dzieckoi wtedy wkraczać?
tylko raz zdarzyła się moim zdaniem niepokojąca sytuacja, gdy Maja
powiedziała, że może tata jest z inną Mają... temat został
przegadany, że jest wymarzonym, dzieckiem i dl anas wyjątkową,
wspaniała niepowtarzalną córeczką, przekazałam ojcu Mai sprawę -
tylko gryzę się tym możliwym poczuciem winy u dziecka