Dodaj do ulubionych

Matka Antka i Magdy

13.03.09, 20:14
Zawsze byłam przekonana że dzieci Boryny pochodziły od jednej żony,
od Marii. Dopiero na forum spotkałam się z poglądem,że Antek i Magda
to przyrodnie rodzeństwo Józki i Grzeli.Jeśli się nad tym
zastanowić to sprawa nie jest jednak oczywista.
Kowal rozmawiając z Antkiem mówi,że został grunt po matce Antka i
że to będzie taka przyczepka,żeby cokolwiek wyciągnąć od starego
Boryny. Antek stwierdza,że to bardzo mało, 4 morgi na niego i na
Magdę.Można to rozumieć, że Magda i Antek to dzieci jednej matki, a
Grzela i Józka to ich przyrodnie rodzeństwo. Ale mozna też inaczej.
Wcześniej, w rozmowie ze szwagrem kowal mówi ze trzeba Boryną tak
pokierować żeby cały majątek obiecał Magdzie i Antkowi. Natomiast
Grzelę i Józkę kowal planuje spłacić. Więc czymś naturalnym wydaje
się fakt, że te 4 morgi po matce idą do podziału między Antka i
Magdę, no bo ich rodzeństwo będzie spłacone.Skoro mają zamiar zamiar
spłacić Józkę i Grzelę z majątku który należałby się im po ojcu, no
to równocześnie trzeba ich spłacić z majątku jaki należałby się im
po matce.
Boryna zapisał Jagnie 6 mórg. Ma więc teraz 19. Kowal planuje żeby
się z Ankiem tymi morgami podzielić, a pozostałych potomków Boryny
spłacić. Więc tak samo 4 morgi"po matce" pójdą miedzy kowalową i
Antka, bo Grzela i Józka zostaną spłaceni. Tak to mniej więcej
rozumiem. Może się zresztą mylę.

W książce mało jest napisane o zmarłych żonach Boryny, ale z tych
skąpych wzmianek to można raczej rozumieć że dzieci Boryny
pochodziły od jednej matki.

1.Boryna w wewnętrznych monologach wspomina że dzieci dopiero na
wiosnę,po śmierci nieboszczki, zaczeły się z nim kłyźnić i dopominać
o grunt. Dlaczego więc śmierć Marii Borynowej wzbudziła w kowalach i
Antkach taką chęć objęcia majątku, skoro zmarła nie była matką tylko
macochą Antka i Magdy? Dlaczego nie wcześniej?

2.Antek i Hanka mają żal do Boryny za ciężko pracę w jego
gospodarstwie,za to że są parobkami.Nic nie ma o tym żeby źle
wspominali zmarłą żonę Boryny.Byłoby czymś naturalnym, że Maria,
kobieta o niezbyt przyjemnym charakterze wyżywa się na pasierbie i
na jego żonie. Że goni ich do roboty, żeby własne dzieci oszczędzać.
A tu nic takiego nie ma.W Hance widać nawet pewne przywiązanie do
zmarłej teściowej. Gdy Jagustynka plecie coś o trzecim ślubie
Boryny, Hanka mówi ze zgrozą że dopiero na wiosnę pochował matkę.
Czy byłaby tak przejęta gdyby to była tylko macocha, a nie matka jej
męża.

3. Ze wspomnień Macieja wynika że on i zmarła małżonka trzymali
zgodny front przeciwko dzieciom. Boryna wspomina,że nieboszczka
dbała o niego,jeść mu dobrze dawała, w tajemnicy przed dziećmi
kiełbasę mu podtykała.A byłoby naturalną sprawą, że Maria dba o męża
i rodzone dzieci, a pasierbów krzywdzi. A tu wszystkie dzieci tak
samo traktowane i liczące się dużo mniej niż mąż.

4. Magda, Hanka, Józka tak samo czują się uprawnione do rzeczy po
zmarłej. Tak samo czują się skrzywdzone, że to nie dla nich ale dla
Jagny pójdą wełniaki, chustki i korale.
Obserwuj wątek
    • soova Re: Matka Antka i Magdy 17.03.09, 12:06
      Maria mogła być drugą żoną Boryny poślubioną przez niego w obliczu klęski domowej - śmierci pierwszej żony, która pozostawiła drobiazg (malutkich wtedy Antka i Magdę). To tłumaczy, dlaczego nie żywiła niechęci wobec pasierbów, że w ich wspomnieniach zapisała się dobrze. Była przecież dla nich faktycznie matką, która ich wychowała i całe dzieciństwo opiekowała się nimi. Małżeństwo to, jak to w tamtych czasach bywało, mogło być transakcją wiązaną: niezbyt wyposażona Maria (4 morgi) wchodziła do domu niebiednego gospodarza Boryny jako pełnoprawna gospodyni, ale jednocześnie ze zobowiązaniem do "kolebania cudzych dziecków", przed czym w rozmowie ze swatami tak wzbrania się ileś tam lat później Jagusia. Takie sytuacje zdarzały się często, sama jestem prawnuczką pradziadka, który, owdowiawszy z końcem XIX wieku, postąpił tak samo.:)

      Różnica wieku między dziećmi z pierwszego, a z drugiego małżeństwa też o niczym nie świadczy. W tzw. międzyczasie mógł być też przysłowiowy co rok prorok, a przecież w warunkach ówczesnej wsi śmierć zbierała zwłaszcza wśród dzieci obfite żniwo...

      Wspomnień Boryny o tym, jak to żona w ukryciu przed dziećmi karmiła go kiełbasą, nie traktowałabym zaś jako trzymania wspólnego frontu przed dziećmi, a raczej jako wspominki miłych chwil spędzonych tylko we dwójkę, czegoś, co już minęło i nie wróći :(. W końcu nawet w dzisiejszych czasach karmiąc mężczyznę jakimś frykasem sprawimy mu niesłychaną przyjemność, nieprawdaż? Zmienił się tylko środek - w czasach Boryny na wsi była to kiełbasa, dziś sushi czy inna kuchnia fusion ;).
    • soova Re: i jeszcze drobiazg 17.03.09, 12:20
      Reymont sprawę małżeństw Boryny rozstrzyga zresztą jednoznacznie. W rozdziale 11
      (ślub Jagusi z Boryną) mowa o pewnych koralach, które Jagusia dostała od starego
      w prezencie na rozpleciny... :) :) :)
      • jadwiga1350 Re: i jeszcze drobiazg 17.03.09, 14:09

        > Reymont sprawę małżeństw Boryny rozstrzyga zresztą jednoznacznie.
        W rozdziale 1
        > 1
        > (ślub Jagusi z Boryną) mowa o pewnych koralach, które Jagusia
        dostała od stareg
        > o
        > w prezencie na rozpleciny... :) :) :)

        Jakie to roztrzygnięcie?? Tylko tyle, że to korale po nieboszczce.

        Dziwne że w całej powieści nigdzie nie pada najmniejsza wzmianka o
        tym, że Antek i Magda to przyrodnie rodzeństwo Józki i Grzeli.Nie ma
        najmniejszej sugestii co do tego.A autor o różnych pokrewieństwach i
        powinowactwach wspomina nawet jeśli chodzi o drugorzędnych
        bohaterów.
        Magda od organistów jest krewną Kozłów. Z Kozłem spokrewniona jest
        także Tereska żołnierka.Ta sama Tereska jest też powinowatą po ojcu
        swego kochanka Mateusza.Józia broni Jaśka Przewrotnego bo to jej
        krewny od strony matki.
        A o tym że dzieci Boryny miały różne matki nigdzie nie jest
        wspomniane.
        • soova Re: i jeszcze drobiazg 17.03.09, 15:04
          Nie po nieboszczce. Po nieboszczKACH. Tak jest w wersji internetowej, która jest
          zalinkowana u góry, i w moim wydaniu Prószyński i S-ka 1998 opartym na wydaniu
          PIW 1970.
          • jadwiga1350 Re: i jeszcze drobiazg 17.03.09, 15:20
            No to po nieboszczkach.To że Maciej przed Jagną miał dwie żony jest
            wielokrotnie w tekście wspomniane: "już dwie żony pochował","niech
            se pochowa i trzecią", "za trzecią kobietą się oglądają" itp.
            Ale nigdzie ani słowem nie jest wspomniane,że Antek i Magda mieli
            inną matkę niż Grzela i Józka.
            • soova Re: i jeszcze drobiazg 17.03.09, 15:37
              jadwiga1350 napisała:


              > Ale nigdzie ani słowem nie jest wspomniane,że Antek i Magda mieli
              > inną matkę niż Grzela i Józka.

              To prawda. Stąd moja hipoteza przedstawiona wyżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka