Dodaj do ulubionych

instruktor

15.10.14, 16:44
Witam,
Kieruję do osób przebywających w Australii pytanie?.
Mam rodzinę w Polsce i staram się emigrowac do Australii, jednak Niewiem jakie moja emigracja ma szanse powodzenia, gdyż w Polsce studiowałem i ukończyłem studia w kierunku turystyka i rekreacja, niemam doświadczenia zawodowego ponieważ przez 4 lata włączyłem się po Europie jak na polaka przystało( Niemcy,Holandia,wyspy Brytyjskie). Dzięki licznej migracji nauczyłem się języka angielskiego, zrobiłem dodatkowe kursy na sternika jachtowego, sternika motorowodnego, ratownika wodnego typu 2, a także prawo jazdy typu C+E, wiec moje pytanie brzmi czy istnieje możliwość odniesienia sukcesu w migracji i ściągnięcia rodziny. chciałbym znaleźć stała pewna prace i zagwarantować rodzinie godne życie, a przede wszystkim wyrwać się z sytuacji 1260 zł na miesiąc.Proszę o komentarz i odpowiedz ludzi chcących pomoc, może będę kiedy mógł się odwdzięczyć, dziękujęsmile
Obserwuj wątek
    • evee1 Re: instruktor 16.10.14, 04:53
      Zajrzyj na www.australink.pl. Tam znajdziesz informacje na temat mozliwosc emigracji.
    • wa_waitawhile Re: instruktor 16.10.14, 11:17
      Witaj Instruktor,
      Twoje szkoly i prawo jazdy z Polski nie przydadza sie w Australii. Turystyka i rekreacja-NIE, nawet gdybys mial 10 lat doswiadczenia zawodowego i swietne referencje. Tutaj nikogo to nie bedzie obchodzilo. Musisz zrobic szkole w Australii i zaczynac cala kariere od nowa, a wiadomo ze ta opcja z gory odpada bo kto by chcial sie uczyc przez cale zycie? Prawo jazdy jesli chcesz jezdzic osobowym i ciezarowym musisz zrobic w Australii tez. I chociaz mozna osobowym jezdzic na polskim prawku to tylko jakis czas. Osoby planujace emigracje powinny od razu zaczac od wyrobienia sobie prawka w Au bo to podstawowy dokument identyfikacyjny potrzebny w zasadzie na kazdym kroku.
      Poza tym jesli chcesz emigrowac to powtorze oczywiste oczywistosci, ktore sa tu czesto na tym forum poruszane. Angielski musisz znac doskonale i nie ma tu zadnych kompromisow, egzamin IELTS musi byc zdany na odpowiednie noty do kazdej wizy stalego pobytu, a jest tych wiz kilka. Po reszte informacji dotyczacych Twoich mozliwosci i czy kwalifikowalbys sie do jakiejs wizy stalego pobytu skieruj sie na rozne portale internetowe zajmujace sie stricte tymi rzeczami. Emigracja przez szkole jezykowa lub zawodowa to przeszlosc, to tak zebys na prozno nie szukal i nie mial nadziei. Jesli otrzymasz wize stalego pobytu aplikujac i oczekujac w Polsce to dopisujesz do niej cala swoja rodzine i wtedy macie mozliwosc wyjazdu razem, jesli chcesz najpierw wyjechac sam i szukac szczescia to licz sie z tym, ze rozlaka boli i nie wszystko co sobie zaplanujesz moze sie udac, a co za tym idzie rodzina bedzie zyla w nerwach, a z Ciebie pozostanie ludzki wrak. Sorry, ale takie czesto sa realia.
      Ze znalezieniem pracy w Australii obecnie jest bardzo ciezko, nie ma pracy dla tutejszych, a co dopiero dla przyjezdnych, ktorzy, mowiac szczerze nie sa tutaj mile widziani, no chyba ze przyjezdzaja z milionami inwestowac swoje pieniadze, to akurat Australia bardzo lubi.
      Takze przemysl jeszcze raz co chcesz zrobic i sprobuj ocenic czy warto sie na to szarpac.
      Pozdr.
      • kan_z_oz Re: instruktor 17.10.14, 09:38
        Dodam tylko do tego co juz wyzej zostalo napisane...

        Licencja sternika jachtowego z Polski, jest tutaj na poziomie hobby. Jesli ktos ma zaglowke to nie musi miec papierow zadnych aby sobie mogl nia poplywac, bo obowiazuje zasada "jak sobie ja rozbijesz to tez sam sobie naprawisz".
        Biorac pod uwage, ze plywanie na akwenach zamknietych tutaj jest zupelnie znikome i amatorskie to o ile nie masz co najmniej sternika morskiego z dobrym doswiadczeniem z Baltyku lub wyzej, to dalej jestes na poziomie hobby.
        Zawodowe mozliwosci tutaj sa to skiper operujacy zaglowke na oceanie, czyli ktos rowny polskiemu sternikowi morskiemu lub kapitanowi zeglugi wielkiej - to tyle ile pamietam. Wtedy masz szanse aby sie zalapac na jakis jacht i nikt kto ma $$ nie wynajmie skipera bez doswiadczenia, o ile nie jest zupelnie szalony.

        Majac doswiadczenie w trenowaniu kadry zeglarskiej, mialbys jakies realne szanse aby sie ubiegac o wize w kategorii 'specjalne talenty'. Tak zalapuja sie tutaj na przyklad wybitni sportowcy/trenerzy. To ostatnie w zaglach wymagaloby wciaz dobrych kontaktow miedzynarodowych i znajomosci w tutejszych federacjach sportowych aby ktos chcial Cie sciagnac, rekomendowac, sponsorowac bo w sporcie tym nie ma wiele pieniedzy - czytaj sponsorow korporacyjnych.

        Zapomnij motorowke - no chyba, ze jestes specem od silnikow disela - wciaz wymagane bylyby formalne kwlifikacje do celow emigracji i zatrudnienia tutaj.

        A juz zupelnie ratownika. Jest to w glownej mierze praca bez $$, o ile nie uda Ci sie zlapac na Bondi jako jednen z bodajze kilku platnych. Ci tez glownie zarabiaja jako celebryci TV, nie ratownicy oplacani przez lokalne gminy. Zadnych szans emigracyjnych tutaj nie widze.

        Studiow z AWF na kierunku rekreacja - nawet nie skomentuje. Jestem glownie zaskoczona, ze ten kierunek nie zostal zlikwidowany, bo mial juz malo sensu w latach 80-tych.

        Kan
        • narfi Re: instruktor 17.10.14, 09:58
          Dobrze gada, dac jej szkockiej smile
          • kan_z_oz Re: instruktor 17.10.14, 10:22
            To do mnie Narfi?
          • narfi Re: instruktor 17.10.14, 11:16
            ...à propos zeglowania,
            blog Polakow z NZ, ktorzy tez zegluja.
            inkotomki.blogspot.com.au/2013/06/old-lady-nardine-znowu-dla-zeglarzy.html
            ...i nastepny blog podlotka, podlatujacego pod 50-ke, ktory zostawil dorosle dzieci w PL i przylecial do AU, zeby zeglowac.
            www.miranawodzie.blogspot.com.au/
            Zdaje sie, ze panienka zadnych uprawnien nie posiada, ale zegluje jak umie smile Juz pare lat.
            Ja sam , mam sternika z Polski i jakies 40 lat temu kupilem pierwsza lodke i oczywiscie z wrodzonej glupoty polecialem do wladzsmile zeby mi uznali papiery. No, nie powiem, takiego idiote z siebie zrobilem, ze ani przed, ani po, cos takiego mi sie nie zdarzylo big_grin
            Tak jak Kan powiada, kazdy zeglowal jak potrafil, zadne papiery nie byly potrzebne.
            ...ale, ale... Jakies 15 lat temu, raptem trzeba bylo posiadac uprawnienia na lodzie motorowe, a ze praktycznie kazdy jacht posiada motorek, to trzeba bylo wykupic jakies 5 godzin kursu zakonczonego smiesznym egzaminem i poteznym chlaniem w Yacht Club smile
            ...no i tu zarty sie koncza. W momencie, kiedy ktos ze swojego amatorskiego zeglowania, chce zrobi zawod, zaczynaja sie schody. Dokladnie tak samo jak przy fruwaniu.
            Zeby dostac komercyjna licencje na plywanie, tak samo jak na fruwanie, potrzebna jest full-time - szkola i zdanie wcale nie - smiesznych egzaminow. Kilku z moich znajomych "wilkow morskich" probowalo i nikomu sie nie udalo. Szczegolow nie znam, ale latwe to nie jest.
            Co wiem na pewno, to jest to, co moj "dobry znajomy" z WA w poprzednim poscie powiedzial, zadne licencje ,nawet te uzyskane u Wielkiego Brata, czyli w USA sie nie licza w AU, trzeba wszystko robic "de novo".
            Szanse watkodawcy na legalna emigracje do AU na podstawie tego, co nam tu powiedzial, oceniam na -000.000. ...ale zawsze mozna probowac na wizie turystycznej czy studenckiej, mozna poznac atrakcyjna Sudanke z obywatelstwem AU i emigrowac jako przydatek rodzinny big_grin ...no, wszystkiego mozna probowac, mozna grac w totolotka, ktos tam kazdego tygodnia wygrywa, no nie?
            • gobo2 Re: instruktor 17.10.14, 14:32

              a propos, zeglowania inaczej...
              to tu, takze,nie obedzie sie bez polakow..smile
              gliding-in-melbourne.org/
              www.ggc.org.au/index.php/contact-us
              narfi napisał:

              > ...à propos zeglowania(...)
    • gobo2 zamiast komentarza, strona 17.10.14, 14:16
      www.immi.gov.au/work/pages/skilled-occupations-lists/skilled-occupations-lists.aspx
      dar3003 napisał(a): Proszę o komentarz (...)
    • starypierdola Z drugiej stronyu .... 17.10.14, 21:36
      .. czy Ty jestes pewien zes Polak? Bo ten Twoj polski to cos nie bardzo.
      Napisz moze cos po angielsku, to zobaczymy czys w niem lepszy.

      Ciekawy SP
      • narfi Re: Z drugiej stronyu .... 18.10.14, 04:40
        Jestes okhrutny. Jak tak mozna kopac lezacego. Z drugiej stronyu, kiedy go kopac, jak stoi i moze oddac ? smile
        • kan_z_oz Re: Z drugiej stronyu .... 18.10.14, 07:36
          A tam zaraz kopac. Chlopakowi nie chcialo sie robic zadnego dodatkowego szukania. Zajrzal tutaj i dostal w pigulce wszystko co potrzeba z nadwyzka. A, ze sie czlowiek troche posmieje...przy okazji...wspominajac wlasne rozne.
          Do tej pory mam przetlumaczona ksiazeczke szczepien dla dziecka...haha
          Opamietalam sie na szczescie przy karcie rowerowej...hlehle

          Sytuacja 1200PLZ jest wredna i mam nadzieje, ze sie autor wyrwie.

          Kan
          • narfi Re: Z drugiej stronyu .... 18.10.14, 11:07
            Hehehe... dobre smile
            ...ale zupelnie serio, spotkalem kiedys goscia, ktory przez cala noc chlania nie chcial uwierzyc, ze tu nie ma czegos takiego jak karta plywacka, no nie chcial i nic mu nie moglem zrobic .
            ...chociaz teraz to nie wiem, moze juz wprowadzili, tyle innych idiotyzmow przez te wszystkie lata wprowadzili smile
            • kan_z_oz Re: Z drugiej stronyu .... 19.10.14, 03:29
              "Holy crap", byla nawet 'specjalna karta plywacka' uzupelniona czoltym plociennym czepkiem z czarny paskiem...

              Do zestawu nalezy dodac; 'ksiazkeczke zdrowia pracownika' - mam ostatni stempel z 1991 roku. lol
              Maz - ksiazeczke wojskowa, ktora taszczyl ze soba jeszcze lecac z wizyta do RP w 1994, majac wbite do takowej jakies lewe zwolnienie ze sluzby wojskowej, podobno na stale. hlehle

              Umowy o prace ze szkoly zaczynajace sie od 16,000PLZ w 88 i konczace na 1,200,000PLZ w 91...haha

              Nie moge powiedziec abym tesknila...

              Kan
      • gobo2 a od kiedy, znajomosc polskiego, jest miara bycia 18.10.14, 17:38
        polakiem? czyzby stara-pierdo-lnosc padla ci na mozg...?

        starypierdola napisał:

        > .. czy Ty jestes pewien zes Polak? Bo ten Twoj polski to cos nie bardzo.(....)
        • starypierdola Re: a od kiedy, znajomosc polskiego, jest miara b 20.10.14, 03:45
          Od zawsze, kolego. Od z
          awsze. N/t
          • gobo2 a od kiedy, zapominanie polskiego, jest miara ... 22.10.14, 16:54
            przestawania bycia polakiem....smile! tez, od zawsze..?

            starypierdola napisał:

            > Od zawsze, kolego. Od zawsze. N/t
    • krakkrakusek1au Re: instruktor 25.10.14, 00:03
      Twoje plany nie sa latwe, aczkolwiek do zrealizowania. W przeciwienstwie do moich pesymistycznych przedmowcow uwazam, ze ?Turystyka i Rekreacja ? to dobre kwalifikacje. Przydaloby sie tylko doswiadczenie w zawodzie.

      Wpodobnej do twojej sytuacji, kolega z Egiptu przyjechal do Australii. Kolega ukonczyl ?Turystyke i Rekreacje?, mial kilkuletnie doswiadczenie. Przyjechal na wizie ?457?. Po przyjezdzie zdal egzamin z angielskiego (akademickiego) na ?6? . Jako posiadacz ?Master of Comerce? stopnia, wystapil o staly pobyt. W tym czasie caly czas pracowal. Zaczynal od pozycji ?Duty Manager? a zakonczyl (po zdobyciu stalego pobytu) jako ?Front Office Manager?.

      Pracuje w hotelu bedacym czescia miedzynarodowego lancucha . Posiadamy hotel miedzy innymi w Londynie. Takich lancuchow jest prawdopodobnie conajmniej kilka. Ja na twoim miejscu podjalbym prace (najlepiej razem z zona) w ogniwie jednego z nich. Razem z zona powinniscie doprowadzic poziom angielskiego do ?6? (International English Testing Centre). W czasie pracy zaskarbic sobie dobra opinie i zaufanie przelozonych a nastepnie poprosic o transfer do Australii.

      Praca w hotelarstwie nie jes moze dobrze wynagradzana ale jest ja latwo dostac (kompetentnej osobie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka