Dodaj do ulubionych

"Lalka" i pieniądze

28.06.11, 17:10
Czy zauważyliście, że podejście w "Lalce" do pieniędzy jest w ciekawy sposób zróżnicowane? To znaczy: posiadanie ich jest zdecydowanie pozytywne, ale już zarabianie - jakoś niepięknie pachnie. Ładnie to widać na przykładzie Wokulskiego, który majątku nie miał, tak jak mieli go Łęccy, Dalski, może i stary Szlangbaum, ale go zrobił. I w kółko to właśnie zrobienie majątku jest przez otoczenie stawiane w jakimś dziwnym kontekście. Bo oto panowie drobni przedsiębiorcy w jadłodajni otwarcie kwestionują, czy na pewno te pieniądze zarobił uczciwie, sam książę uprzednio upewnia się przez swoich informatorów, czy aby na pewno Wokulski pod tym względem nie postąpił tak, żeby go jednak może nie przyjmować na salonach (zresztą na święconym panowie arystokraci też mu robią z tej strony koło pióra). Natomiast nikt nie podkpiwa sobie ze starzejącego się bogatego barona, który zadurzył się w młódce, a arystokracja bezproblemowo pożycza pieniądze od starego Szlangbauma, nie wnikając tym razem w to, skąd ten je ma (a ma je z lichwy, czyli z pożyczania na wysoki procent - i to i bogatym i biednym z Elektoralnej i Nalewek). Stosunek całego otoczenia do pieniędzy jest zatem - niestety - ale skażony hipokryzją. Mało kto chciałby ich tam nie mieć, ale też i mało kto robi cokolwiek, żeby majątek zrobić. No i mało kto nie przeszkadza tym, którzy go robią.
Obserwuj wątek
    • jadwiga1350 Re: "Lalka" i pieniądze 28.06.11, 19:54
      To znaczy: posiadanie ich jest zdecydowanie pozytywne, ale już zara
      > bianie - jakoś niepięknie pachnie.

      Ale to też zależy u kogo. Marszałek zrobił majątek na dostawach i odszkodowaniach, a cieszy się szacunkiem otoczenia.
      U Wokulskiego to chyba najbardziej razi jego sklep, bycie kupczykiem, a nie samo dorobienie się majątku. Bycie kupczykiem to coś dużo gorszego niż dostawy, wyłudzone odszkodowania, czy spółka z lichwiarzami.
      Oczywiście, najlepiej posiadać majątek z dziada pradziada.
      Inne "szlachetne" drogi prowadzące do bogactwa to odpowiednie małżeństwo albo dziedziczenie po bogatych(a bezdzietnych) krewnych.

      >Stosunek całego otoczenia do pieniędzy jest zatem - niestety - a
      > le skażony hipokryzją.

      Dużo racji miał ten goguś Starski, gdy mówił:
      "Podły pieniądz! brzydki pieniądz!" — wołają wszyscy. Ale dlaczegóż to wszyscy, począwszy od parobka, skończywszy na ministrze, krępują swoją wolność pracą obowiązkową? Za co górnik i marynarz narażają życie? Naturalnie, za ów podły pieniądz, bo podły pieniądz daje swobodę choć przez parę godzin na dzień, choć przez parę miesięcy na rok, choć przez kilka lat w życiu. Wszyscy obłudnie gardzimy pieniędzmi, lecz każdy z nas wie, że jest to mierzwa, z której wyrasta wolność osobista, nauka, sztuka, nawet idealna miłość"
      • soova Re: "Lalka" i pieniądze 29.06.11, 09:17
        "Wszyscy obłudnie gardzimy pieniędzmi, lecz każdy z nas wie, że jest to mierzwa, z której wyrasta wolność osobista, nauka, sztuka, nawet idealna miłość"

        I tu mamy właśnie w pigułce stosunek całego tego środowiska do pieniędzy. Posiadać je - dobrze, ale one same to rzecz tak brzydka, że nie wypada nazwać ich lepiej niż tym eleganckim omówieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka