minerwamcg
03.07.12, 21:33
Strasznie mi się podoba wątek Felicji w "Nocach i dniach". Miłość poniewczasie, bez perspektyw, z wpisanym bolesnym zakończeniem. I Felicja, która wiedziała, że to musi boleć, a jednak wdała się w to - z fascynacji "grzecznym panem"? Z miłości? Z chęci użycia?
Gorzki jest ten wątek, ale bardzo piękny. Takie balansowanie na krawędzi, pomiędzy namiętnością a rezygnacją. I w tym wszystkim Bogumił, który nigdy nie myślał, żeby żonie zależało na nim pod "tym względem", a swoje potrzeby posiadał, nie tylko seksualne, tam chodziło też o zwykłą dobroć i ciepło. I jego skrupuły, że tej swojej przedostatniej miłości nic nie może dać. No i wciąż kocha Barbarę... Cholera, mnie się to wszystko wydaje takie gorzko-prawdziwe, ale to nie jest taka gorycz, która wykręca gębę. To ma swój smak.