bądź nie przyszedł Mahomet go góry, czyli głupi to ma szczęście....
Otóż, dziś po raz drugi towarzyszyłam bratu swemu ukochanemu, jako pilot i ochroniarz w jednym

na trasie Warszawa - Szydłowiec -Warszawa.
Pilot, bo czytałam mapy i szukałam zjazdów skrzyżowań i objazdów, ochroniarz, bo korporacja taksówkowa, w której jeździ mój brat obsługuje przewóz matur z woj. mazowieckiego.
A od momentu, kiedy pierwszy zaplombowany worek z pracami wyląduje w samochodzie, samochód nie może być pusty. Po drodze do Szydłowca mieliśmy do obskoczenie około 10-15 szkól, nie pamiętam już ilości - akurat to jest nieistotne.
Na zakończenie trasy, czyli przed powrotem do W-wy, postanowiliśmy odsapnąć podziwiając Szydłowiec. Zatrzymaliśmy się w rynku i oprócz Zamku i jakiejś remontowanej budowli zobaczyliśmy....
No właśnie, Mammobus z Centrum Onkologii, gdzie nie miałam czasu się wybrać, bo to drugi koniec Warszawy. Poczyniłam już kroki, już poprosiłam koleżankę o zidentyfikowanie numeru tel.(bo koleżanka w Onkologii pracuje), ale powoli mi to szło, zawsze coś ważniejszego.
Zażartowałam, że może skorzystam z okazji, zażartowałam, bo po pierwsze nie wczytywałam się, że to warszawska onkologia, po drugie w tym upale, nie byłam pierwszej świeżości(wyjechaliśmy z Warszawy o 9-tej rano, a zdarzenie miało około 16.30).
No, ale trzeba znać mojego brata.
Jak po obfoceniu tego co się dało wróciłam do samochodu, to brat mój ukochany, puścił się kurcgalopkiem do owego wehikułu, i nagle słyszę(i cały rynek też): "Stara, chodź, panie Ci cycki zobaczą".
Panowie raczący się obok piwkiem mieli ubaw, a jakże. Nawet jeden z nich chciał też.
I tak ślepym trafem, mimo całkowitego nieprzygotowania fizyczno-higienicznego, obskoczyłam i mammografię i cytologię. Do tego pół rynku w Szydłowcu miało zabawę.
A fakt, że akurat
ten Mammobus stanął mi na drodze, to jak strzał w 10, tyle, że boję się, że w Totka już nie trafię
--
Z jednej strony trzeba się cieszyć, że SB już nie ma, ale niestety policja nie potrafiła przejąć tych metod. Tamci byli skuteczni
Drobiu mówię stanowcze STOP!