Wywiesiłam w sklepie kartkę z informacją:
No i się zaczęło.
70% klientów nie umiało zrozumieć
kiedy będzie zamknięte: od soboty do szesnastego września? Od soboty ale do kiedy? Jednemu wytłumaczyłam, że słowo "GO" po kresce odnosi się do daty, to się upierał że w takim razie powinno być napisane małymi literami.
Czy to ja zatraciłam umiejętność pisania, czy raczej ludzie nie potrafią czytać?
Padło też pytanie o kapustę - czy jest na wagę czy na główki. Mówię, że na główki, po pięć złotych za główkę. Odpowiedź: aha, czyli na wagę.
Szczęka mi opadła