dziś odmówił współpracy ekspres do kawy. Ja rozumiem, ze lodówka i pralka miały po 15 lat i mogły odejść na emeryturę. Ale ekspres to smarkacz, miał zaledwie 5 lat, na rocznicę ślubu był prezentem. No jak on śmiał. I CO JA TERAZ BĘDĘ PIŁA? NO CO?
przecież nie polecę do sklepu po nowy...a może polecę? Zobaczę co szanowny małżonek powie, bo nie ukrywam, że głównym dostarczycielem środków materialnych jest on. Ja to na waciki raczej zarabiam, tudzież na kawę

Jeśli mi "każe" kupić nowy to chyba będzie znaczyć, że mnie jeszcze kocha