Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

05.01.10, 23:21
Jestem zrozpaczona i strasznie cierpie:-(((((Mianowicie moj partner
pali codziennie maryhuane.Jesli nie zapali jest strasznie
nerwowy,czepia sie wszystkiego,nic mu nie pasuje i prowokuje
klutnie.Wiele razy obiecywal mi ze rzuci,jednak wciaz widze po nim
oraz znajduje w roznych miejscach ja(wtedy mi mowi ze"trawka"to
zaden narkotyk).Mamy pol roczne dziecko.W wekendy bardzo chetnie
wychodzi z mala na dlugie spacery.Spotyka sie wtedy zawsze z jakims
kumplem i prawdopodobnie pala(raz mi sie przyznal).Obecnie nie
rozmawiam z nim ,mamy ciche dni.Zawsze trzymalam pieniadze ja,gdyz
on w ciagu paru dni potrafif wszystkie przetracic.Niestety od paru
dni on zabral mi karte bankomatowa,pieniadze znikaja nie wiadomo na
co.Ja natomiast zyje z oszczednosci.Zaznaczam ze mieszkam w
uk,obecnie nie pracuje.Do Polski nie moge wrocic bo najblizsza
rodzina ma ciezka sytuacje finansowa.Prosze o jakies rady...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: prosze o pomoc 05.01.10, 23:25
      No żyjesz z uzależnionym facetem, który nie przestanie palić, bo go o to
      prosisz.Tyle że dziecka komuś takiemu nie powierzyłabym.
      Nie możez zablokować karty nim narobi długów?? Co robić? Szukać z dzieckiem
      innego miejsca, może w jakiejś instytucji, bo w pana chyba nie warto inwestować.
    • enith Re: prosze o pomoc 06.01.10, 04:04
      Napisałaś "partner", czyli zapewne nie mąż, a więc łatwiej, przynajmniej technicznie, będzie się rozstać, choćby chwilowo, dopóki partner nie podejmie leczenia. A że musi je podjąć, bo nałóg negatywnie wpływa na wasze życie, to chyba oczywiste.
      Skoro nie zarabiasz, to zacznij, inaczej będziesz nadal uzależniona finansowo od narkomana, który pieniądze przeznaczone na utrzymanie rodziny, rozpieprza na nałóg. Jeśli nie chce się leczyć, to właściwie sprawa jest przegrana. Powinnaś zabrać córę z tego toksycznego środowiska, gdzie pożal się boże tatuś zabiera dziecko na spacery i się na nich upala! Jak możesz na to pozwalać?! Mam nadzieję, że wypowiedzą się dziewczyny z Anglii, które będa wiedziały dokąd cię pokierować, jakie są twoje prawa, gdzie szukać pomocy. Jeśli partner odmawi leczenia nawet, gdy postawisz mu ultimatum, to może warto wrócić do Polski? Masz w kraju rodzinę, znajomych, których mogłabyś poprosić o pomoc zanim się nie ogarniesz i nie znajdziesz pracy? Nie tkwij i nie zmuszaj do tkwienia w tym bagnie swojego dziecka.





























    • demonsbaby Re: prosze o pomoc 06.01.10, 04:46
      Nie mam pojęcia jak wygląda pomoc socjalna na wyspach, stąd uzyskuj takie
      informacje na forach tematycznych, gdzie możesz pomocy szukać. Dziecko z
      upalonym tatusiem na spacery nie chodzi. Możesz mu od razu zaproponować wylot do
      Holandii niech się legalnie "wypala" w coffeeshopach,jeśli wg niego marihuana w
      takich ilościach nie uzależnia i krzywdy nie wyrządza. Nie pozwalaj sobie
      absolutnie, żeby jakiekolwiek pieniądze były wydawane na "trawkę". Gościowi -
      jasny przekaz: PIENIĄDZE NA DZIECKO I NA MNIE CO MIESIĄC, KIERUJESZ SIĘ NA
      LECZENIE / TERAPIĘ - jeśli się nie skieruje to oświadcz, że w najbliższym
      czasie dziecko będzie oglądać na zdjęciach. Rozumiem, że mieszkasz u niego? Co
      tobą kierowało wiązać się z nieodpowiedzialnym facetem, a tym bardziej
      wybierając go na ojca dziecka?
    • triss_merigold6 Re: prosze o pomoc 06.01.10, 12:54
      Proszę: kopnąć ćpuna, wystąpić o alimenty, wrócić do POlski, dziecko
      do żłobka, Ty do pracy.
      • natasza-4 Re: prosze o pomoc 06.01.10, 17:36
        To nie jest takie proste,zebym zostawila wszystko i wyjechala do
        Polski.Ostatnio rozmawialam z mama,ktora na poczatku mowila mi zebym
        wrocila.Jednak przy nastepnej rozmowie powiedziala mi zebym zostala
        i pogodzila sie z nim bo jeszcze nie jest on takim zly,zarabia,kocha
        dziecko.Mowila mi ze ma bardzo ciezka sytuacje materialna i dala mi
        do zrozumienia zebym nie przyjezdzala.Czuje ze popadam w
        depresje,jestem wykonczona i wyczerpana.Dziecko to czuje i od paru
        dni caly czas placze a ja z nim.Dziekuje za odpowiedzi,pozwala mi to
        obiektywnie ocenic sytuacje bo czasem juz sie zastanawiam czy nie
        przesadzam,ze moze faktycznie cpanie to nie az taki problem.Moze
        ktos wie gdzie moge szukac pomocy w uk,moze ktoras z kobiet miala
        lub ma podobny problem.
        • demonsbaby Re: prosze o pomoc 06.01.10, 18:04
          Spróbuj założyć wątek tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/f,591,Z_dala_od_Polski.html
          Niestety nie wiem jak wygląda opieka / pomoc socjalna dla cudzoziemców /
          rezydentów w anglii.
          Zobacz też jaką pomoc są w stanie zaoferować Tobie podobne fundacje / organizacje:
          www.fdap.org.uk/help/help.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka