dziunia35
08.06.11, 00:14
witam!
od 2 dni ledwo żyję...w niedzielę jest komunia mojego synka,a dokładnie 2 dni temu zadzwonił mój brat : żona oznajmiła mu,że ma faceta,chce rozwodu i nie życzy sobie żadnych kontaktów z naszą rodziną,ich 7letniej córeczce też nie zezwoli być w tym dniu z nami
brat jest załamany,ta mała Płacze,że chce jechać do cioci,nie wsPomnę już o moim synku,który tak na nich czekał(mieszkają 120 km od nas,rzadko się widzimy)
byliśmy miesiac temu z zaProszeniem,nic nie zaPowiadało tej burzy
co mam robić??dzwonić do niej dalej?bratowa nie odbiera moich tel
jak wytłumaczyć synkowi,że nie będzie wujka(brat nie zostawi małej),cioci i siostrzyczki-czyli w sumie najbliższej rodziny
jak można być taką egoistką?!brak słów na to,co ona wyPrawia,jak można kosztem dzieci
prowadzić taką wojnę:((((?
Przeraszam za literówki