Idiotyczna sytuacja

26.06.12, 18:59
Jest nas 5 rodzeństwa i do pewnego czasu było ok, dopóki brat nie przyprowadził dziewczyny która będzie miała z nim dziecko i zamieszkają w domu moich rodziców. Z nimi mieszka jeszcze jedna siostra która jest panną. Między nami jest pewnego rodzaju konflikt, który się nasila i przyjmuje nie taki obrót sprawy jaki powinien być w normalnej rodzinie. A mianowicie dziewczyna od początku pomieszkując w domu rodziców zachowywała się dziwnie (panoszyła się, paradowała w szlafroku na pół nago przed szwagrami, zachowywała sie dość frywolnie - moja mam nigdy nie potrafiła rozmawiać więc nie zwracał jej uwagi- chociaż nam sie to nie podobało) aż doszło do sytuacji że przestała nam odpowiadać cześć. Totalnie nas ignoruje (3 siostry). Rozmowa z bratem nie dała rezultatów bo jest całkowicie pod jej wpływem. Wkurza mnie ta sytuacja nie mam ochoty tam chodzić a z kolei rodzice mają pretensje ze ich juz nie odwiedzamy. Oni tez to widzą że ona nie ona nas ignoruje ale nie zwracają jej uwagi, chociaż juz nie raz były z tego powodu awantury. Nie wyobrażam sobie świąt w takiej atmosferze a tym bardziej sytuacji w której rodzice będą potrzebowali pomocy od pozostałych dzieci a ta panna tam zamieszka i będzie sie panoszyć. Nie wiem czy jakakolwiek rozmowa z nia coś zmieni bo to zadufana i pewna siebie osoba.
    • mruwa9 Re: Idiotyczna sytuacja 26.06.12, 19:26
      a brat z dziewczyna nie moga sie wyprowadzic?
      Tak, to jest idiotyczna sytuacja i strasznie pogieta rodzina, w ktorej wszyscy sie gniezdza na kupie. Dorosle dzieci, zwlaszcza zakladajace wlasne rodziny, powinne opuszczac rodzinne gniazdo i sie usamodzielnic.
      • elle-joan Re: Idiotyczna sytuacja 26.06.12, 19:48
        mruwa9 napisała:

        > a brat z dziewczyna nie moga sie wyprowadzic?
        > Tak, to jest idiotyczna sytuacja i strasznie pogieta rodzina, w ktorej wszyscy
        > sie gniezdza na kupie. Dorosle dzieci, zwlaszcza zakladajace wlasne rodziny, po
        > winne opuszczac rodzinne gniazdo i sie usamodzielnic.

        Ja zrobiłam tak jak napisałaś- ani jednego dnia mając rodzinę nie mieszkałam u rodziców. Ale z tym "na kupie" to nie przesadzajmy. Autorka napisała, że rodzice mają dom. Może tam jest wystarczajaco miejsca. Ja bym przygarnęła własne dzieci, chociażby na kupę. Może młodzi groszem nie śmierdzą, bo zaczęli od dzidziusia. Trudno, teraz to, co rodzice mogą zrobić, to pomóc. A co do relacji, to myślę, że jest to walka o wpływy. Siostry mieszkają poza domem rodzinnym, ale chciałby czuć się tam jak u siebie, a tu młoda sie wprowadziła i wygląda to tak, że teraz ona jest tam bardziej u siebie.
        Jeżeli faktycznie nie chodzi tylko o zasadę, kto ma wiecej praw w domu rodziców i rzeczywiście dziewczyna źle się zachowuje, to jednak pogadajcie z mamą. Mama jest gospodynią i niech wyznaczy jakieś zasady żeby każde dziecko czuło się dobrze w ich domu.
        • aqua48 Re: Idiotyczna sytuacja 26.06.12, 20:07
          Rodzice są gospodarzami domu i oni ustalają kto jeszcze może tam mieszkać i jak powinien się zachowywać. Jeśli nie odpowiada Wam zachowanie dziewczyny brata i z tego powodu nie chcecie odwiedzać rodziców, to powinno im to dać do myślenia. Porozmawiajcie z nimi szczerze. Święta może zorganizować ktoraś z sióstr u siebie.
    • ewa_2009 Re: Idiotyczna sytuacja 26.06.12, 20:29
      Laska w ciąży kokietuje waszych mężów? I to półnago? Ciekawa laska i ciekawi mężowie :)
    • pibelle Re: Idiotyczna sytuacja 26.06.12, 20:31
      Z bratem rozmawialiście, z rodzicami rozmawialiście, a nikt nie rozmawiał z tą kobietą, która wg Was traktuje Was źle w Waszym domu rodzinnym.
      O ile chodzenie po domu, w ktorym się mieszka w szlafroku jakoś nie wydaje mi się dziwne (chyba, że był przezroczysty a ona naga), o tyle brak przywitania nie jest grzeczny. Ale do tego nie trzeba wielkich rozmów, wystarczy dziewczynę konkretnie zaczepić i postawić pod ścianą, choćby przy użyciu przewagi liczebnej pewnej siebie grupy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja