Dodaj do ulubionych

Jak znależć siłę do rozstania?

10.01.13, 00:54
ok miesiąca temu opisałam nasza sytuację "małżeńską" forum.gazeta.pl/forum/w,898,141103053,141103053,Rozstanie_2_dzieci_3_latek_i_3_miesieczniak.html
okazało sie ze jest ta 3. potem po 2 tyg była rozmowa, obiecał ze zawalczymy o nas, ze moze jeszcze nie wszytko wygasło z jego strony. 2 tyg było fajnie, na prawde ekstra, ja sie strałam, on sie strał, czułam niepewnosc ale nie szpiegowałam. 3 dni temu dostał sms (cały czas dostawał) i tym razem mnie podkusiło, przeczytałam, był od niej, zobaczyłam zdjecia w komórce. on sie wypierał, przy mnie do niej zadzwonił na moja prosbe i powiedzia ze zrywa kontakt i nadal próbujemy. Chwile póżniej zobaczyłam kolejne stare sms od niej i wtedy on powiedział ze ma dosc, ze odchodzi, ze chciałam prawdy a nie kłamst wiec szczerze mówi, ze ma mnie dosc, ze nie kocha mnie na 99.9%. Bylismy u moich rodziców, nie wyjechał, wrócilismy do domu, znowu powiediał ze dajemy sobie szanse (na moja prosbe aby tak było, chociazy czas abym sie przygotowała logistycznie ze zostane z 2 maleńkich dzieci), utrzymuje ze zerwał kontakt bo ja tak chciałam a on nie, ale ja wiem ze kazdego wieczoru pisza maile. mówi ze pójdziemy na terapie ale on w to nie wierzy, ale przeciez nie jest w stanie przewidziec co bedzie wiec moze sie uda, tyle ze nadal 99,9 ze mnie nie kocha, ze chce mnie zostawic i dzieci tez. Jednoczesnie nie wyprowadza sie, chce seksu, powiedział ze gdybym sie przytuliła to mnie nie odrzuci.
Zaczyna do mnie docierac ze nic z tego nie bedzie, ze nie odzyskam jego miłosci, ze dzieci nie stanowia argumentu aby zawalczyć. Nie stac mnie jeszcze emocjonanie aby poprosic aby sie wyprowadził, kocham go, boje sie przyzłosci, boje sie czy sama dam rade, czy bede potrafiła wychowac dzieci tak, aby nie odczuły jego codziennego braku. Jutro ide do psychologa.
tak bardzo sie boję przyszłosci, boję się ze okaleczę dzieci życiem bez ojca (sama przezyłam rozwód rodziców w wieku 18 lat), ze kiedyś one nie bedą umiały stworzyć normalniej rodziny.
Boję sie jak synek to przeżyje, co ja mu powiem, on swiata poza tatą nie widzi.
boję... czy znajde w sobie siłe aby nie pokazywac dzieciom jak cierpię bo go ciągle kocham. boję sie bo mam prawie 40 lat i do konca życia zostane już sama, ze nigdy już nie znajde żadnego mężczyzny, bo kto umówi sie z matką 2 maleńkich dzieci, która na nic nie ma czasu.
Serce mówi jedno a rozsądek co innego.
Obserwuj wątek
    • paul_ina Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 06:18
      Bardzo mi przykro, że poszło w tę stronę, tym bardziej, że pamiętam Cię z forum Niemowlę i wiem, że jesteś równa i sensowna dziewczyna.

      Ktoś tu niedawno mądrze napisał, że standardowy facet jest jak 5-latek albo pies - wszelkie działania korygujące w razie niepożądanego zachowania muszą zostać podjęte natychmiast, inaczej zapomina, o co chodziło. Paradoksalnie w takiej sytuacji i przy takiej jego postawie szybkie wystawienie za drzwi mogłoby lepiej zadziałać niż miesiące wyproszonej terapii.

      Niczego się nie bój, a już zwłaszcza osobistej samotności - tego kwiatu jest pół światu, jest mnóstwo facetów po przejściach, mądrzejszych niż się wydaje.

      W jednej kwestii całkowicie Cię rozumiem - pozbawienie dzieci stałego kontaktu z ojcem - ale to nie Ty rozbiłaś rodzinę, Twoje zachowanie jest tylko konsekwencją wyborów dokonanych przez partnera. W kwestii opieki nad dziećmi można się przecież zawsze porozumieć tak, żeby dzieci miały ojca pod dostatkiem - to już chyba zależy wyłącznie od niego.
    • cherry-cherry Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 09:00
      Coz, musisz zaakceptowac mysl, ze trafil Ci sie drugi Mikolaj Krawczyk. Facet, dla ktorego rodzina i dzieci sa wazne dopoty, dopoki starcza mu pozdania (zwanej na wyrost "miloscia") do ich matki.
      Nie kocha Cie na 99,99%, no rozkoszne. Ten ulamek procenta zostawil sobie na wszelki wypadek, gdyby jego nowa laska zmienila zdanie i stwierdzila, ze jednak nie interesuje jej zwiazek z rozwodnikiem obarczonym alimentami.
      Straszny dupek Ci sie trafil. Nie masz czego zalowac. Kopnij go w tylek tak mocno, zeby podczas lotu umarl z glodu. Wiem, ze to latwo tak powiedziec, ale pozytywnego wzorca rodziny to Ty dzieciom nie przekazesz jezeli zostaniecie razem.
      Powtarzaj sobie to powyzsze jak mantre po 50 razy dziennie, bo postrzeganie go jako cieniasa ulatwi Ci przetrawienie waszego rozstania. Tylko nie przenos tej negatywnej wizji na dzieci i chron je maksymalnie jak potrafisz.
      Trzymam kciuki, poradzisz sobie.
      Pozdrawiam !
      • theorema_leggero Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 11:12
        Red Truskawko,
        rozumiem Twój lęk przed samotnością, jest zrozumiały. Także ten lęk o troskę i siłę do troski nad dziećmi- naprawdę rozumiem.
        To co wyżej, te dwa lęki, to jest jedna szala wagi.
        Na drugiej jest/może być związek z mężczyzną, który nie jest ani Twoim prawdziwym partnerem ani nie jest obiema nogami w waszym domu, z dziećmi.

        Zastanów się, znajdź spokojną chwilę w sobie i pomyśl, czy dasz radę żyć z nim pod jednym dachem wiedząc, że ... nazwę to tak: zmienił się o 180 stopni, że Ciebie TOLERUJE ledwie, a nie kocha i dba o Ciebie...
        Który ból jest łatwiejszy do zniesienia?
        Nie da się żebrać o miłość. Użebrane ochłapy tylko zasmucają i stawiają w pozycji straconej.

        Dobrze byłoby, gdybyś pobyła trochę sama z dziećmi (jesli ma kto się nimi zająć w tym czasie byłoby lepiej). Uspokój emocje z dala od niego, pomyśl, zbierz siły.
        Czy chcesz z nim być, skoro on z Tobą na 99% nie? co on może Ci dać, skoro te 99% uniemożliwiają jakiekolwiek dawanie Z SERCA ?

        Nie zatrzymuj go. Sama podejmij decyzję...

        Bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam... mam nadzieję, że znajdziesz w sobie siły.
        Są takie momenty w życiu kiedy nasz świat wywraca się do góry nogami... i myslimy: to juz koniec, nic, dalej nie ma dla mnie nic.
        ZAdziwiająco często życie przynosi potem inne płaszczyzny dla nas. Tylko trzeba je zauważyć, być na nie gotowym...
        Serdeczności:)
    • wies-baden Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 12:02
      Niczego mu nie ułatwiaj, ale też nie walcz, bo efekt walki może być odwrotny od zamierzonego - niektórzy tak mają, że tracą w takich sytuacjach zainteresowanie. Psychicznie przygotuj się na rozstanie, ale w tym najtrudniejszym dla siebie okresie oczekuj pomocy, wsparcia w trudach macierzyństwa, przede wszystkim angażuj w opiekę nad dziećmi, to ważniejsze niż inne prace domowe. Musisz być silna, żadnego rozmemłania ....i wiedz, że w życiu różnie się układa.
    • nin76 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 16:02
      Truskawko, prawie jakbym czytała swoją historię sprzed kilku miesięcy :(

      On jest teraz najprawdopodobniej w fazie ostrego zauroczenia i ciebie i dzieci po prostu nie dostrzega, co tobie się wydaje pewnie zupełnie niezrozumiałe, bo jak to wcześniej byliśmy sobie bardzo bliscy, a teraz nic. Mój też tak miał, zerwał z kochanką, wrócił do nas, najpierw był szczęśliwy, potem wpadł w depresję, zaczęły się teksty, że się ode mnie oddalił, że nie wie co czuje i takie tam. Po kilu takich gadkach kazał mu się wynosić, to wtedy zapewniał, że nie chce odchodzić, że wiele dla niego znaczymy itp. Dopiero po kilku miesiącach mi się przyznał, że wciąż był wtedy zakochany i stąd ten stan - co bezbłędnie rozszyfrowały wtedy forumki, mądre ludziska -serdecznie pozdrawiam :). Często w rozmowach wracamy do tego, że on uważa, że powinnam go była wtedy od razu wywalić, że pomieszkałby u niej i sam by w końcu doszedł do wniosku, że to nie ma sensu, a tak się sam przed sobą zapierał i ciągle zastanawiał czy dobrze wybrał i brakowało mu motylków.

      Tak więc jeśli masz w sobie tyle siły każ mu się wyprowadzić, jeśli nie umie z nią zerwać wszelkich kontaktów niech się wyprowadzi. To nie musi od razu oznaczać rozwodu, po prostu niech się wyprowadzi, niech zobaczy ją w codziennych sytuacjach, a nie tylko odstawioną na randkę, ona go zresztą też. Ja długo znosiłam męża smutek, ale wiedziałam, że on się z kochanką nie kontaktuje, ostatnio mu przysłała jakiegoś smsa, przyznał się, że odpisał, więc zrobiłam mu mega awanturę, że jak jeszcze raz odpisze, cokolwiek (niestety mogą mieć kontakt przez pracę) to od razu koniec z nami. Dlatego dziwię się, że znosisz te wieczorne meile, ja naprawdę byłam bardzo wyrozumiała, ale tego bym nie zniosła.

      Ja wiem, że to trudne, ja nie miałam w sobie tyle siły żeby wywalić swojego od razu, może ty ją znajdziesz. Ja też się bałam tego wszystkiego, że dzieci bez ojca, że nie znajdę sobie faceta, chyba wszystkie tak mamy. Ale to jest tak na początku. Powiem ci, że ja teraz już też inaczej podchodzę do tego wszystkiego, już jestem spokojniejsza, wiem, że jak on się nie będzie starał to się rozstaniemy i wtedy dam sobie radę i już nie będę płakać, rozpaczać i siłą go zatrzymywać. I on też już to wie.
      • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 16:13
        Moja historia jest banalnie podobna. Mój mąż pociągnął romans przez 7 miesięcy i motylki nieco przytępione były więc gdy się sprawa rypła to wiedział, że chce być z nami. Nie zniosłabym gdyby jedną nogą był w domu a drugą u tamtej. Tak się nie da żyć.

        Powiem ci, że ja teraz już też inaczej podchodzę do tego wszystkiego,
        > już jestem spokojniejsza, wiem, że jak on się nie będzie starał to się rozstani
        > emy i wtedy dam sobie radę i już nie będę płakać, rozpaczać i siłą go zatrzymyw
        > ać. I on też już to wie.

        To zupełnie jak u mnie. Już wiem, że nie musimy być razem za wszelką cenę. Żałobę po moim małżeństwie już przeszłam, został mi towarzysz dnia codziennego dość pospolity ale wystarczająco dobry. Minął pewien etap naiwności.
    • hamerykanka Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 18:58
      Sytuacja niestety klasyczna. Bardzo ci wspolczuje. Jak Ci juz napisano, pan juz mentalnie jest z tamta, ale woli zostawic sobie mozliwosc powrotu i stad tej 0,1%. Poza tym wygodnie mu dalej miec zone, ktora opierze, nakarmi i jeszcze w lozku zaspokoi. Po co mialby sie tego pozbywac, dopoki nie urzadzi sie wygodnie u innej? A jeszcze liczy na to ze to Ty bedziesz sie starac, nadskakiwac, zeby zostal.

      Wejdz na forum Rozwod i co dalej-wypytaj jak przygotowac wniosek rozwodowy, podzial majatku, kwestie opieki nad dziecmi, alimenty itp. Rozwod oczywiscie z jego winy. I daj panu do przeczytania. To bedzie ostatni krok -albo pan sie zdecyduje zostac, albo zlozysz wniosek..Tylko czy warto zostac z takim czlowiekiem? Bo skad wiadomo, ze to byl ostatni skokk w bok?
      • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 19:17
        Oni nie są małżeństwem.
    • princy-mincy Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 20:54
      kiedys uslyszalam/ przeczytalam takie zdanie:
      facet jest jak malpa- nie pusci jednej galezi, dopoki nie chwyci nastepnej

      stad tez Twoj maz/ partner jest w takim rozkroku, bo jeszcze sie tam nie urzadzil, wiec trzyma na wszelki wypadek galaz, ktora jestes Ty i Wasze dzieci, dlatego zostawil sobie ten 0.1% marginesu

      wspolczuje, ale ja wywalilabym pana raz, dwa, inaczej nie zrozumie, czy warto o Was walczyc
    • ewa9786 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 10.01.13, 21:13
      O myślałam, ze tylko ja tak mam. Prawie 40 na karku jedno dziecko 2.8 miesiąca a drugie 3 miesiące. W małżeństwie 4.5 roku. Też zastanawiam się nad rozstaniem i mam te same wątpliwości. Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji.
    • moniapoz Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 08:49
      Truskawko,
      Bardzo mi przykro, że tak to się rozwinęło, ale nikogo nie zmusisz do miłości ani też do terapii - to musi wynikać z przekonania tej drugiej strony, która widzi szanse na odbudowanie związku.
      Jeżeli Twój partner prawie jawnie piszę wieczorami z tą drugą kobietą to zdecydowanie nie jest za ratowaniem waszego związku.
      Co do Twoich obaw o przyszłość - dasz radę, tak jak daje radę wiele kobiet w podobnej sytuacji. Zabezpiecz dzieci finansowo i angażuj partnera w opiekę nad nimi - on musi czuć odpowiedzialność za ich los. Przestanie być Twoim partnerem ale ich ojcem będzie zawsze i to w jakiś sposób będzie was zawsze łączyło. Ja jestem za współpracą rodziców dla dobra dzieci nawet jeżeli była zdrada, porzucenie czy inne przykre powody rozstania rodziców.
      Nie jesteś mężatką ale zachęcam do czytania forum Rozwód i Co Dalej. Na prawdę wiele podobnych historii jest tam opisywanych i wiele rad można uzyskać w kwestiach formalnych jak i emocjonalnych.
    • nowy99 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 09:16
      Kochana, i'm szybciej wystawisz mu walizki, tym większa szansa na uratowanie resztek jego uczuć do Ciebie. Faceci lubią i podziwiają kobiety, które są zdecydowane, szanują sie i nie pozwalają sobą pomijając. O tym zreszta mówił Sztur w niejakiego tv.
      Powodzenia i zdecydowania Ci życzę!
      • nowy99 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 09:18
        Błąd: ma być nie pozwalają sobą pomiatać.
        Sorry
        • 3-mamuska Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 11:38
          Truskawka masz gazetowego maila?
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz...
          • red-truskawa Re: 3-mamuska 11.01.13, 19:54
            tak
            • 3-mamuska Re: 3-mamuska 11.01.13, 22:11
              red-truskawa napisała:

              > tak
              Napisałam do ciebie.
    • red-truskawa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 20:29
      Wyjechałam... siedze własnie 300 km od nich. Wczoraj oznajmiłam, ze dzis wyjezdzam i wróce najprawdopodobniej w poniedziałek i ze wyjezdżam sama, bez dzieci. Serce mi pękało, ryczałam pól drogi, ze zostawiłam moja maleńka córeczke, ale musze "posprzątać" swoja głowe, a potykanie sie o niego w domu nie daje mi tej możliwosci. Był nieswój, juz wczoraj był nieswój i oczywiscie próbował mnie namówic na seks. Rano żegnajac się z córką (synek byl juz w przedszkolu) powiedziałam do niej, ze za nia chyba będe najbardziej tęsknić (moje pierwsze opuszczenie córki w zyciu), a on spytał- "a co, za mna w ogóle nie bedziesz tęsknic?", nic nie odpowiedziałam.
      Siedzę i myślę...i dalej nic nie wiem :(
      • nowy99 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 21:45
        Złóż pozew o rozwód, na razie bez orzekania o winie. Nie mów mu, ze złożyłaś, bo pomyśli, ze czekasz na jego przeprosiny i prośbę o wycofanie.
        Niech ten pozew dostanie z poczty, z sądu. Możesz go nawet nie odebrać od listonosza, niech maz przespaceruje sie z awizo na pocztę.
        Wówczas przemyśli na poważnie i bardziej zobowiązujące i dojrzałe decyzje podejmie. Poczuje, ze przelała sie czara goryczy i zabrnął na koniec. Wtedy możesz tez zawsze sprawę wycofać, masz czas do dnia przed rozprawą, bez konsekwencji.
        Nie zostawiaj tak małych dzieciaków, jesli nigdy wcześniej nie wyjeżdżałaś bez nich. One cierpią najmocniej, a akurat je musisz chronić najbardziej w tym konflikcie.

        Osobiście tak bym postąpiła ja. Ale ja zlozylabym pozew po to, żeby sie go pozbyć rzeczywiście. Z tej mąki chleba raczej nie będzie. Nie życzę Ci tego, ale za parę lat będzie kolejna kobieta między Wami.
        Bo taki typ musi zostać dociążony domowymi obowiązkami i troskami, zeby nie miał czasu na romansowanie. Niech myje podłogi, okna, kąpie dzieci, pracuje wieczorem ubrania wszystkim na dzień następny, wiesza pranie, taszczy zakupy, lata po lekarzach z dziećmi, odrabia z nimi lekcje, przygotowuje kolację, myje gary, szoruje kible itp. Zwłaszcza za te wyczyny powinien dostać po d.pie. Daj mu do pieca.
        • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 21:56
          Niech myje podłogi, okna, kąpie dzieci, pracuje wieczo
          > rem ubrania wszystkim na dzień następny, wiesza pranie, taszczy zakupy, lata po
          > lekarzach z dziećmi, odrabia z nimi lekcje, przygotowuje kolację, myje gary, s
          > zoruje kible itp. Zwłaszcza za te wyczyny powinien dostać po d.pie. Daj mu do p

          Tia, już widzę jak kochanka użałuje takiego biednego misia i tyle go autorka wątku będzie widziała.
          • zuzi.1 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 23:12
            I dobrze, niech go zabiera kochanka, wtedy od razu będzie miała argument jak na dłoni do rozwodu z orzekaniem o winie. Daj mu do pieca, tez się z tym podejsciem zgadzam. Szkoda, że wczesniej mu nie dawałas popalic. Skads się biorą te powiedzenia i nawet książki na ten temat, ze faceci lubia zołzy, lubią czy nie lubią, nieważne, ważne, że z obawy przed ich reakcjami/zachowaniami je zwyczajnie szanują...a co poniektórych się nawet boją. Może takie zołzy wpływają na to, że panowie potrafią dac z siebie więcej i fizycznie i emocjonalnie, w każdym bądź razie nigdy nie sa ich pewni, zawsze muszą gonic króliczka i uważac, zeby po uszach czasem nie oberwac.
      • sonia_siemionowna Re: Jak znależć siłę do rozstania? 11.01.13, 23:52
        Ten Twój facet to buc. Wybacz, że tak prosto z mostu, ale koleś ma romansik, wie, że Cię zranił i ŚMIE namawiać Cię na seks?

        Czym dla niego jesteś? Bo rzecież nie kim? Maszynką do oporządzenia domu i gumową lalą z funkcją interakcji?

        Ja bym się poważnie zastanowiła, czy zostając z nim nie przekażesz złych wzorców dzieciom....
      • theorema_leggero Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 17:03
        Brak mi słów, z resztą to co mogłabym napisać napisali już inni.

        Dobrze zrobiłaś wyjeżdżając. Mam nadzieję, że nie złamiesz się i nie będzie w Tobie tolerancji dla takiego partnera i takiej jakości wspólnego życia...

        Trzymam kciuki za Ciebie !

    • gosia198123 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 00:09
      Bardzo Ci współczuję sytuacji. Wiem o czym mówisz bo niedawno miałam podobne przeżycia. Były koleżanki, przyjaciółki, mówił że mnie nie kocha od trzech lat (powiedział mi to, gdy nasza młodsza córeczka miała niecały rok), potem mówił że nie wie dlaczego tak powiedział, bo jednak ciągle mnie kocha, później kolejna koleżanka - tylko "koleżanka", która wyznała mu dozgonną miłość, znikanie na noce, na weekendy, wypady z koleżanka na piwko gdy ja siedziałam z dziećmi w domu, wypady z koleżanką do kina. "Ale przecież zawsze do nas wraca" - to były jego słowa. Ja to miałam akceptować, bo to jego życie, ja nie mam prawa go ograniczać, ograniczać jego wolności. Wstępu do jego nowego życia też nie miałam. Walczyłam. Bardzo długo walczyłam. I żałuję, bo doszły wyzwiska, poniżanie, wyzywanie mnie przy dzieciach, prowokacje i awantury, manipulacja. Zawsze tak odkręcił sytuację, że nawet gdy on zawinił to ja czułam się winna.
      Do odejścia właściwie "zmusiła" mnie moja mama gdy podczas naszej ostatniej już awantury powiedziała, że jutro przyjeżdża po moje córki i już nam ich nie odda a jeśli ja chcę, to mogę sobie tkwić nadal w tym chorym małżeństwie, ale nie pozwoli aby moje córki na to patrzały. Na drugi dzień wyniosłam się z jedną walizką do rodziców. Mama uratowała mi życie. Musiałam dostać takiego kopa aby podjąć właściwą decyzję.
      Nasze rozstanie nie ograniczyło kontaktów dzieci z ich ojcem. Z uporem walczyłam o to, aby każdą wolną chwilę po pracy spędzał z dziećmi. Brał je nawet na godzinkę ale praktycznie codziennie. Minął już rok, a te kontakty nadal są częste. NIeraz bierze je sam, nieraz musze powalczyć. I tylko mam nadzieję, że po usłyszeniu wyroku rozwodowego mój były nie wycofa się z częstych widzeń z dziećmi.
      Boję się bardzo przyszłości, nadal cierpię, nie rozumiem jak to się mogło stać. Ale mam spokój psychiczny, sama się bardzo wyciszyłam. A mój były nadal spotyka się z tą swoją "koleżanką".
    • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 18:31
      Dobrze zrobiłaś, że wyjechałaś. Pierwszy krok do samodzielności.
      Wystąp o alimenty, cokolwiek będzie z Wami, to teraz nie zaszkodzi.
      Moim zdaniem on Ciebie nie kocha, powiedział Ci to wprost. Po co być z kimś, kto nie kocha? Bardzo będzie bolało zrywanie więzi, ale niech cie trzyma pamięć właśnie o tym- że on Cię nie kocha.

      Co do tej czterdziestki. Daj spokój. Ludzie trafiają na siebie w każdym wieku.
      Trzymaj się!
      • mruwa9 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 18:36
        Ta..Bardzo dobrze, zostawiajac 4-miesieczne niemowle i nierozumiejacego sytuacji malucha.
        Granie dziecmi w konflikcie rodzicow i przedmiotowe ich traktowanie w imie manifestacji "ja ci pokaze, kto tu rzadzi" to zwykle swnstwo.
        • moniapoz Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 18:48
          no właśnie....zostawienie takiego malucha to dla mnie nie jest dobre rozwiązanie.
          nie chodzi o to, że ojciec sobie nie poradzi, ale...kurcze takie maleństwo na prawdę jest silniej związane z matka niż z ojcem....i to jest przecież pierwszy raz kiedy zostawiła go na tak długo. starszak też może być w szoku jeżeli wcześniej z matka na dłużej się nie rozstawał.

          ja uważam, że to nie była dobra decyzja, zwłaszcza dla dzieci, ale każdy radzi sobie z emocjami jak może. nie sądzę też żeby to było granie dziećmi - autorka nie ma ślubu !! wiele osób w wątku tego nie doczytało. chyba bardziej chodziło o pokazanie ojcu że dzieci to odpowiedzialność....ale nie jestem przekonana czy to dobry sposób
          • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 18:52
            Zrozumiałam, że wyjechała na krótko.
            • moniapoz Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 19:36
              nabakier napisała:

              > Zrozumiałam, że wyjechała na krótko.


              hmmm.....krótko to rzecz względna. 3 dni z punktu widzenia 4-latka to wieczność
              a punktu widzenia 4 miesięcznego maluszka....to hmmm.....też pewnie wieczność

              ja nie krytykuję Truskawki, ale nigdy sama bym na tak długo maluszka nie zostawiła bez przygotowania.
              (ale ja karmiłam piersią więc fizycznie sobie tego nawet nie wyobrażam :) nawet w najlepszych ojcowskich ramionach w zgodnym małżeństwie / związku - bo to niepotrzebny stres dla dzieci i dla mnie samej i dla partnera, zwłaszcza, że decyzja autorki o wyjeździe była podjęta nagle a i pobudki z punktu widzenia dzieci czy ojca - niejasne.

              ale jak pisałam - każdy radzi sobie z emocjami jak umie - widocznie autorka tego potrzebowała.
              • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 20:05
                Widać tego potrzebowała. Maz dostaje sygnał, że żona szykuje się do samodzielności. dziecko przeżyje, nie takie rzeczy się przytrafiają. Kilkumiesięczniak znosi dobrze rozstania, gorzej np.7-8 miesięczniak.
                • oliwkowa75 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 20:34
                  No właśnie, jak tatusia nie ma całymi tygodniami, to ok, dzieci nie cierpią, a jak mamusia "śmiała" wyjechać sama na kilka dni, to wielkie halo i trauma dla dzieci na całe życie. To prawda co mówią, że najbardziej kobiecie potrafi dowalić druga kobieta.
                  On też jest rodzicem, większość kobiet robi ze swoich facetów niepełnosprawne ciamajdy, bo one wszystko muszą same, a potem się dziwią, że facet nic w domu nie robi.
                  • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 12.01.13, 22:46
                    Nic dzieciom nie będzie. Litości, przecież nie zostały bez opieki. Matce świat się wali, musi sobie w głowie poustawiać, czasem taki dystans jest niezbędny.
                    • mruwa9 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 00:31
                      a dzieciom swiat sie nie wali? Oprocz tego, ze im sie wali, to jeszcze matka dolozyla swoje.
                      Nie kopie sie lezacego.
                      Nawet, jesli to teraz robie w odniesieniu do truskawy. Bo dorosly jest w stanie zapanowac nad soba, emocjami, sytuacja, zracjonalizowac ja sobie, natomiast dzieci potrzebuja w tym momencie zczegolnie duzo wsparcia i poczucia bezpeiczenstwa. Tymczasem dzieciom grunt usuwa sie pod nogami, na widok czego matka zabrala doope w troki i zostawila je same sobie. Niech sobie radza.
                      No dobra, nie zostaly bez opieki, tylko pod opieka wlasnego ojca, ale podejrzewam, ze kilkudniowy brak matki nie przejdzie niezauwazony. Najpierw opuszcza je ojciec (albo za chwile to zrobi), a teraz na dokladke porzucila je matka, w sposob nagly i niewyjasniony. To jest po prostu okrutne. Tego sie dzieciom nie robi.
                      • red-truskawa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 01:47
                        A skąd ty założyłaś, ze nigdy wcześniej nie zostawiłam swojego 3-latka z ojcem? aaa rozumiem, wiesz wiecej niż ja na temat mojego życia :/
                        tak sie świetnie składa, ze zanim to zrobiłam skonsultowałam się z psychologiem.
                        nie mam syndromu matki polki, która sądzi ze nikt inny, szczególnie ojcec dzieci, nie bedzie potrafi sie nimi należycie zająć.
                        nie życzę ci nigdy konieczności podejmowania takich wyborów, bo łatwo się gada...
                        • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 10:10
                          Truskawo, i jak? Zaczyna Ci się coś układać w myślach na tym wyjeździe? Co czujesz? Wspieram.
                        • mruwa9 Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 12:01
                          mam na mysli tez niemowlaka. Nie manipuluj.
                          • red-truskawa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 20:38
                            jasne murawa, manipuluję, zaraz mi oczywiscie powiesz jak smiałam odstawic dziecko od cycka przed ukończeniem 5 roku życia...
                            • moniapoz Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 22:16
                              spokojnie Truskawko - każdy ma prawo do swojej opinii.
                              jeżeli jesteś przekonana, że postąpiłaś słusznie to nie przejmuj się opiniami negatywnymi ale nawet takie powinny Ci dać inny punkt widzenia.
                              mnie zastanawia co sądzi o tym Twój partner ? bo on także może odebrać Twoje zachowanie negatywnie i właśnie jako próbę wymuszenia na nim czegoś.
                              Oby nie...oby zrozumiał, że rodzina to jest odpowiedzialność.
                              • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 22:21
                                Moniu, uważam, że partner się zaniepokoi, i słusznie. Powinno go to wybić z pewności siebie.
                      • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 10:40
                        Najpierw opuszcza je
                        > ojciec (albo za chwile to zrobi), a teraz na dokladke porzucila je matka,

                        A te dzieci to wróżki, że już wiedzą, że tata je porzuci? Moim zdaniem przesadzasz, matki musiałyby się nie leczyć szpitalnie, nie wyjeżdżać by np. załatwić pogrzeb dziadków itp by dzieci nie miały stresu. Zasada jest taka, że to matka najpierw musi zadbać o siebie by móc zaopiekować się potomstwem. Nie jest też nigdzie napisane, że to właśnie matka musi sprawować opiekę nad dziećmi w przypadku rozstania z ich ojcem. Sama jakoś nie zrezygnowałaś z pracy by opiekować się 24h na dobę swoimi dziećmi. Nadal uważam, że nic dzieciom nie będzie z powodu 2 dni bez mamy.

                        Truskawo, twój partner jest jeszcze w fazie silnego zauroczenia koleżanką i ma przysłowiowe bielmo na oczach. To trudny czas na radykalne rozwiązania. Niczego mu nie ułatwiaj. Wsłuchaj się w siebie, przypatrz się potrzebom swoim i dzieci. Nie działaj w silnych emocjach. Mój mąż gdy wszystko się wydało myślał, że jego koleżanka jest baaardzo wyjątkową osobą i to co ich spotkało jest równie wyjątkowe i niespotykane. Dopiero po pewnym czasie zrozumiał, że to banał, zwykły romans w pracy ze zwyczajną kobietą (teraz ona ma na imię Pomyłka, jej uroda jest już pospolita, figura przeciętna a inteligencja mierna - tak wiem, że to tchórzostwo dość powszechne u zdradzających partnerów).
                        Życzę Tobie by sprawy potoczyły się po Twojej myśli. Bądź dla siebie dobra.
                        • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 10:54
                          > Truskawo, twój partner jest jeszcze w fazie silnego zauroczenia koleżanką i ma
                          > przysłowiowe bielmo na oczach. To trudny czas na radykalne rozwiązania.

                          To jest prawda. Truskawa jest z góry na gorszej pozycji. Taka faza.

                          > Dopiero po pewnym czasie zrozumiał, że to banał, zwykły
                          > romans w pracy ze zwyczajną kobietą (teraz ona ma na imię Pomyłka, jej uroda
                          > jest już pospolita, figura przeciętna a inteligencja mierna -

                          Równie dobrze może być przeciwnie, może stwierdzić, że relacja z koleżanką to jest TO. I co wtedy? Nie ma sensu wróżyć z fusów, ani robić Truskawie nadziei. Nikt nie wie, jak będzie.

                          > tak wiem, że to tchórzostwo dość powszechne u zdradzających partnerów.

                          Yyyy...a skad taka wiedza? I czemu tchórzostwo- a może po prostu realna ocena sytuacji. TEJ akurat sytuacji. Takie własnie oceny, jak Twoja, pokazują, że powroty są obarczone dużym ryzykiem. Chłop realnie ocenia- to tchórz. To jest resentyment i/lub retorsja.
                          • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 11:08
                          • miacasa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 11:21
                            Takie własnie oceny, jak Twoja, pokazują, że powr
                            > oty są obarczone dużym ryzykiem. Chłop realnie ocenia- to tchórz. To jest resen
                            > tyment i/lub retorsja.

                            Życie obarczone jest ryzykiem.
                            Napisałam o swoim niewiernym, jego słowa były tchórzliwe i nawet jeśli w Twojej ocenie moja ocena ma charakter odwetowy, wynikający z własnych ograniczeń to będę z tym jakoś żyć :) A emocje mam niestety bardzo skrajne bo moja sprawa jest jeszcze bardzo świeża i nie wiem jak potoczy się moje życie bo małżeństwo choć formalnie trwa to skończyło się z chwilą gdy mąż związał się z inną. Jestem więc w związku tymczasowym. Truskawie życzę by miała szansę na przeprowadzenie spraw po własnej myśli, bez względu na decyzję jaką podejmie ale mam też świadomość, że pierwsze miesiące romansu to stan działający na niekorzyść żony/partnerki.
                            • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 13.01.13, 11:33
                              Ja nie dyskutuję z Twoim osobistym doświadczeniem, ale z uogólnieniem, które poczyniłaś.

                              Te emocje to jest klucz. Nie neguję działania emocji, ale warto rozumieć, że to emocje, że one zaciemniają obraz itd. Ba, że nieuregulowane, prowadzą do odwetowych historii typu: granie dziećmi, karanie, oskarżanie itp.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak znależć siłę do rozstania? 17.01.13, 07:06
      Przeczytałam Pani wypowiedzi w tym wątku. Wiem, że Pani wyjechała na krótko z domu. Jak rozumiem w celu pozbierania myśli i rozpoznania emocji w momencie kryzysu w związku. Jeśli taki był motyw wyjazdu, to myślę, że to był dobry pomysł. Dystans pomaga nabrać odpowiedniej perspektywy. Pobyć samemu. To może dawać poczucie przejmowania kontroli nad nową sytuacją. Nie wiem jakie są skutki tego wyjazdu ani jakie są Pani decyzje, ani jaka jest sytuacja w związku.
      Jeśli nic się nie zmieniło, to decyzja powinna być taka: albo realna praca nad kryzysem czyli zerwanie kontaktów z inną kobietą, bo to ona jest bezpośrednią przyczyną kryzysu albo rozstanie ze wszystkimi konsekwencjami.
      Oczywiście to nie jest rada uniwersalna dla każdego w podobnej sytuacji, ale dla Pani, która tak przeżywa tę sytuację oraz odpowiada na takie a nie inne zachowania partnera. Dla Pani tkwienie w takiej niestabilności może być po prostu emocjonalnie trudne do zniesienia.
      I proszę nie czynić sobie nadziei i nie brać poważnie różnych słów, pytań i deklaracji partnera wobec Pani. Cytowane słowa służą manipulacji sytuacją, po to aby ją kontrolować. Tym sposobem odwracana jest uwaga od sedna sprawy. A zatem tutaj wymagana jest wysoka wstrzemięźliwość.. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • zabka.zielona Re: Jak znależć siłę do rozstania? 17.01.13, 11:53
        Zgadzam się z Panią w kwestii tego że emocjonalnie taka sytuacja jest wykańczająca, im dłużej będzie trwać tym więcej zostawi śladów w psychice, zarówno red-truskawy jak i dzieci.
        Zgadzam się, że nie należy na poważnie brać słów rzeczonego pana, że zdrowo manipuluje.
        Ale czy w związku z tym można w tej sytuacji liczyć na to,że zerwanie kontaktów z kochanką będzie faktycznie realne i trwałe? Czy red-truskawa kiedykolwiek będzie miała jeszcze pewność? Czy nie znajdzie się kolejna dla której będzie żył podwójnie aż w końcu znowu powie że mu się zabawa w dom znudziła? No właśnie.
        I nie sądzę też, aby to ta kochanka była bezpośrednią przyczyną kryzysu. W takich sytuacjach zwykle jest tak, że nie gra co innego, dużo dużo wcześniej zanim pojawi się jakaś druga pani i jest wtedy ona już tylko skutkiem tego,że nie układało się już od dawna, że facet zamiast żony widzi, przykładowo, zgryźliwą zołzę a żona zamiast męża nieodpowiedzialnego maminsynka. Klasyczne niedobranie :(
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak znależć siłę do rozstania? 18.01.13, 07:19
          zabka.zielona napisała:

          Ale czy w związku z tym można w tej sytuacji liczyć na to,że zerwanie kontaktów
          > z kochanką będzie faktycznie realne i trwałe? Czy red-truskawa kiedykolwiek bę
          > dzie miała jeszcze pewność? Czy nie znajdzie się kolejna dla której będzie żył
          > podwójnie aż w końcu znowu powie że mu się zabawa w dom znudziła? No właśnie.

          Może nastąpić taka wersja, o jakiej Pani napisała formułując ją jako wątpliwość co do trwałości związku po zdradzie i po trudnych słowach. Są tacy mężczyźni czy kobiety, którzy powtarzają swoje zachowania, mimo że im nie służą, są destrukcyjne dla nich i dla innych.
          Ale może być zupełnie inaczej. Ludzie na przestrzeni życia dojrzewają, wyciągają wnioski ze swoich zachowań, zmieniają im się potrzeby., reagują na to co dzieje się z innymi. Wiele związków kryzys umacnia, ludzie się do siebie zbliżają. Nie wiem jak będzie w związku "red - truskawki" bo Ona zmaga się dopiera z początkiem kryzysu, ale nie można od razu wyciągać zgeneralizowanego wniosku o niepowodzeniu tej relacji
          > I nie sądzę też, aby to ta kochanka była bezpośrednią przyczyną kryzysu. W taki
          > ch sytuacjach zwykle jest tak, że nie gra co innego, dużo dużo wcześniej zanim
          > pojawi się jakaś druga pani i jest wtedy ona już tylko skutkiem tego,że nie ukł
          > adało się już od dawna, że facet zamiast żony widzi, przykładowo, zgryźliwą zoł
          > zę a żona zamiast męża nieodpowiedzialnego maminsynka. Klasyczne niedobranie :(

          Druga, czy też lepiej powiedzieć trzecia osoba w związku, może pojawić się jako reakcja na coś już psującego się,. Ale to nie jest reguła. Nawet bez konfliktu uczucia mogą wygasnąć, może pojawić się chęć odmiany czy zachowań ryzykownych. To nie musi być niedobranie lub wyłącznie wejście w dysfunkcyjne role przez 2 ludzi.
          Ale oczywiście i tak może być. Tyle , że nie jedynie. Agnieszka Iwaszkiewicz
          • red-truskawa Re: Jak znależć siłę do rozstania? 18.01.13, 10:46
            Dziekuję pani ze odpowiedż, właściwie dostałam ją już, gdy mój partner niejako potwierdził Pani słowa na temat jego manipulacji.
            Co się zminiło? wyjechałam włąsnie po to aby ochłonąc, przejżec na włąsne oczy, nie siedzieć z nim cały czas w domu i spokojnie pomyśleć. Spokojnie nie myślałam, ale doszłam do pewnych wniosków: że dam sobie rade bez niego i materialnie ale i emocjonalnie. oczywiście emocjonalny powrót "do normy" zajmie mi troche czasu, ale zrozumiałam ze jest to możliwe. róciłam do domu, nastepnego dnia partner dostał sms, którego nie chciał mi pokazac, a ja mialam obawy ze od niej, kazałam mu się pakować. Bardzo go to zaskoczyło, ale dal mnie to był błyśk w głowie, ze nie zniose tego ani chwili dłużej, ani jednej sekundy wiecej. Pakował sie bardzo długo, nie chciał wyjsc, w koncy pokazał mi sms- nie był od niej. Zoastał; powiedział ze chce wszystko naprawić,z e tamta sytuacja wymkneła mu sie spod kontroli, ze znał ja tylko miesiac i nawet nie wie kiedy tak sie zagalopował ze chciał nas zostawic, etc, etc. Tyle, ze we mnie coś pękło na dobre. Nie mogę znieśc jego dotyku, paraliżuje mnie, po kilku godzinach z nim w domu dusze się. Mam do niego tyle żalu, tyle pretensji, ze zmieszał z błotem moje uczucia, ze zmieszał z błotem moje starania, ze mnie oszukał. On chce ratowac naszą rodzinę, ale teraz to ja już nie potrafię podjac żadnego działania w tym kierunku i nie wiem czy to uczucie minie, czy tez bedąc taka bierną i obojętną nie odstraszę go i zaniecha starań.
            • zabka.zielona Re: Jak znależć siłę do rozstania? 18.01.13, 11:36
              Red-Truskawko dam Ci pewną wskazówkę która może pokazać Ci powagę sytuacji, ale zrobisz jak zechcesz bo to Twoje życie.
              Twój partner jak sama piszesz znał tę kobietę tylko miesiąc. Zaledwie miesiąc i chciał Was zostawić. Zaledwie miesiąc i sytuacja mu się "wymknęła". Mnie osobiście przeraziłoby to. Nie przestaje się kochać w miesiąc, nie chce się opuszczać swojej kobiety, dzieci, po miesiącu znajomości. Tak robią ludzie zdesperowani i delikatnie mówiąc niestabilni. Ratowanie rodziny...czyżby owa kobieta dała mu kosza i pan nie wie co ze sobą począć? Czy nadal chciałby ratować, gdyby romans trwał? Nie sądzę, i powrót na cieplutkie łono rodziny wydaje mi się niestety wyborem rozsądkowym a nie płynącym z chęci i serca.
              Pan był zaskoczony prośbą o pakowanie się - no bo jak to, ta słaba kobieta dla której szokiem nie do przełknięcia była moja prośba o rozstanie na próbę, ta kochająca mnie kobieta która zabiegała o terapię, o bycie razem dla dzieci, nagle dojrzała do słów wyprowadź się? No nic dziwnego, że był zaskoczony, biedaczek.
              Nie martw się, on nie zaniecha starań...dopóki nie pozna kolejnej atrakcyjnej kobiety dla której się zagalopuje "nawet nie będzie wiedział kiedy".
            • nabakier Re: Jak znależć siłę do rozstania? 18.01.13, 22:25
              Przede wszystkim- nie bój się własnych reakcji i własnego stanu. Masz do nich po prostu prawo, Poza tym, jemu dobrze zrobi, gdy zobaczy, że niekoniecznie jesteś na jego gwizdnięcie. Naprawdę, gorzej niż jest, nie będzie. Strach jest złym doradcą, wiec pozwól sobie nie bać się siebie.
              Dobrze, że ten wyjazd umocnił Cię w poczuciu tego, czego nie zniesiesz, że znalazłaś siły na postawienie granic. Trzymaj się tego.
            • paul_ina Re: Jak znależć siłę do rozstania? 19.01.13, 13:22
              Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek zasługujący na drugą szansę nie będzie jej nigdy potrzebował... może to zbyt radykalne, ale coś w tym jest.
              W każdym razie bardzo się cieszę, że odzyskałaś kontrolę nad własnym życiem, że jesteś w stanie świadomie nazwać swoje uczucia - masz do nich pełne prawo.
              Myśl o sobie oraz o dzieciach, które Cię potrzebują - silnej i zrównoważonej, a nie emocjonalnie zszarganej.
          • zabka.zielona Re: Jak znależć siłę do rozstania? 18.01.13, 11:18
            > Ale oczywiście i tak może być. Tyle , że nie jedynie.
            Rozumiem. Bardzo interesują mnie ludzkie zachowania i sposoby radzenia sobie w konfliktach, mam na tym polu duże doświadczenie poparte wysoką "sprawdzalnością" jeśli chodzi o przewidywania, więc nieraz zbyt pysznie osądzam rzeczywistość przez co wydaję się mniej dyplomatyczna ;) Ale oczywiście ma Pani rację, może Autorka będzie miała szczęście czego Jej życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka