Dodaj do ulubionych

Problem z teściową

30.01.13, 11:07
Cześć, mam pewien problem. Mieszkamy z teściami. Chciałabym, żebyście spojrzały na moją sytuację obiektywnie, czy rzeczywiście powinnam martwić się zaistniałą sytuacją, czy może wszystkie moje lęki i spostrzeżenia wynikają z mojej antypatii do teściowej. Ogólnie jest to kobieta, do której nie mogę się przekonać. A dlaczego? Czy normalnym jest, że kiedy z mężem wyjedziemy ona sprząta w naszym pokoju, grzebie w szafkach i przekłada rzeczy? Ostatnio zostawiłam na szafce nocnej stary papier zwinięty w kulkę do wyrzucenia. Kiedy wróciłam z mężem papierek leżał na półce rozłożony.. Poza tym ciągle narzeka mojemu mężowi, że ja to nic nie robię, nie gotuję i w ogóle ale sama nie da mi nic zrobić? Lecz nie to jest najistotniejsze... Głównie chodzi o moją córeczkę, ma niecały roczek. Moja teściowa, gdy mała coś zrobi, czego nie powinna straszy ją słowami: "Zaraz babcia da klapsa!" i lekko ją klepie, oczywiście w żartach, lub robi do dziecka groźne oczy i mówi, że jej nie wolno, że babcia nie pozwala. Kiedy ja mojej córeczce zwrócę uwagę i powiem, że "Nie wolno tak robić", teściowa grozi dziecku palcem i dobitniej do małej mówi "No, babcia nie pozwala! Czemu tak robisz?!" Czy teściowa powinna tak mówić w mojej obecności, co dziecku wolno, a czego nie? I druga sprawa, czy powinnam się godzić, aby mówiła do mnie: "daj dziecku to" lub tamto"? To chyba ja powinnam decydować o tym, co jej dam, a czego nie.. Poza tym chce z dzieckiem jeździć po swoich koleżankach, lub czasem ma takie głupie odzywki typu: "Babcia to się wyprowadza, razem z Zuzią się wyprowadza", lub kiedy siedzę w drugim pokoju i ona wie doskonale, że słyszę mówi: "Rozmawiałam z koleżanką, mówię jej, że Zuzia szaleje i rozrabia, a ona, że mała błyskotliwa po tatusiu." i głupio się śmieje. Proszę poradźcie mi, bo dłużej nie wytrzymam:(
Obserwuj wątek
    • barbasia017 Re: Problem z teściową 30.01.13, 11:38
      Co robic? Wyprowadzic się. 80% tu piszących i zalących mieszka z teściami. Wyciągnijcie wnioski!

      Babci dobrze idzie zrażanie wnuczki do siebie. Robi to perfekcyjnie. Mała będzie ją kojarzyc z groźbami i pouczaniem. Nawet dziecko dorosłe pamięta obrazy z dzieciństwa i staje po stronie tego, ktory był źle traktowany. Córka będzie bronic matki, a babunia pozostanie jędzą. Żeby zrazic do siebie wnuki wystarczy krytykowac, poniżac, robic na złosc rodzicowi malca. Babcia bez wyobraźni. Dlatego ja matki ojca, czyli babki ( nie babci) serdecznie nie znosiłam, za krytykę i przytyki kierowane pod adresem matki.
    • antonina321 Re: Problem z teściową 30.01.13, 12:47
      A nie będzie wręcz odwrotnie? Córka zauważy w teściowej autorytet, bo to ona będzie wskazywać, co może a czego nie i przez to będzie wierzyła w każde słowo, które babcia powie przeciwko mamie? Z drugiej strony może być tak jak piszesz, że będzie jej nienawidzić, ale teściowie są bogaci w przeciwieństwie do nas i babcia już planuje czego to nie kupi Małej jak będzie większa. Nie przekupi jej tymi drogimi prezentami, których rodzice nigdy nie kupią, bo zwyczajnie nie będzie ich stać? I czy powinnam pozwalać, aby teściowa jeździła z dzieckiem po swoich koleżankach, do których, nawet nie chcę myśleć, co o mnie mówi?
      • barbasia017 Re: Problem z teściową 30.01.13, 13:08
        Wszystko zależy od tego w jakim duchu wychowacie dziecko. Jeśli będzie czciło tylko pieniądz, leciało na darmochę - tak, babcia wygra.

        Babcia nie może zabierac wnuczki bez zgody rodziców. To powinniście oboje z mężem uśwaidomic jego matce.

        Jaki stosunek ma do tej całej sprawy mąż? Nie kryję, że jego postawa odegra tutaj największą rolę. Jeśli tylko jedno z rodziców będzie miało odmienne zdanie, różnie może byc. Podstawą jest zgodnosc obojga małżonków, niezaprzeczanie sobie.
        • antonina321 Re: Problem z teściową 30.01.13, 13:33
          Mąż jest bardzo łasy na pieniądze, w przeciwieństwie do mnie, bierze wszystko, co mu dają darmo. Kiedy mi np. moi rodzice chcą podarować pewną sumę pieniędzy dla dziecka, zwykle nie biorę całości, bo wiem, że sami niewiele mają, wtedy mój mąż jest zły i według jego przekonań, jeżeli coś ktoś daje to trzeba brać. Jeżeli chodzi o jego mamusie, to bardzo jej broni, przykładowo, jeżeli zapytam go, czy coś przekładał w naszej sypialni, co jestem pewna, że przekładała jego mama odpowiada: "Nie..chociaż chyba przekładałem". Rozmawiałam z nim na temat wypadów jego mamy z dzieckiem do koleżanek, że ja bym nie chciała, aby teściowa małą do kogokolwiek sama zabierała, mąż odpowiada, że "gdyby to Twoja mama chciała ją zabrać do koleżanki, to od razu byś się zgodziła." Ogólnie mieszkamy razem w domu z jedną kuchnią i salonem i dziadkowie aż czasem wymagają, żeby dziecko chociaż raz dziennie z nimi przebywało.
          • barbasia017 Re: Problem z teściową 31.01.13, 09:02
            Za wszystko trzeba płacic. Mowa nie tylko o pieniądzach. Ten opisany przez Ciebie problem, to właśnie cena za niesamodzielnosc. Mąż chętnie bierze, będzie się odwdzięczał on czy Ty? Napisz za 20 lat o swoich dalszych losach.

            Zona pewnego biznesmena zagryza zęby i wozi jego matkę, robi wszystko co tylko sobie pani starsza zażyczy. Mąż wie jak żonkę zdyscyplinowac, odetnie kurek z kasą. Kobieta sie nie rozwiedzie, bo jej się " nie opłaca", wszystko jest własnością jego matki. Chciała życ wygodnie, podobał się bogaty, ale niezaradny chłoptaś, teraz za to płaci. Mogła sama ruszyc głową, nie chciała.

            Czy istnieje szansa na samodzielne mieszkanie? A jaki jest Twój wkład w uniezależnienie? Planujesz coś na tym polu zrobic?
            • antonina321 Re: Problem z teściową 31.01.13, 10:54
              Jeżeli chodzi o samodzielne mieszkanie, to póki co nie mamy takiej możliwości. Mąż pracuje dopiero od kilku miesięcy, przez dwa lata siedział na garnuszku rodziców nie robiąc praktycznie nic, aby znaleźć pracę. Ja aktualnie jestem na stażu. Mój mąż jest bardzo stanowczy i raczej nie liczy się z moim zdaniem. Kiedy próbuję mu dać do zrozumienia, że naprawdę byłoby lepiej, gdybyśmy wynajęli, lub wzięli na kredyt mieszkanie i mieli może ciasny, nie tak wygodny jak dotychczas ale własny kąt, on jest zdania, że patrzę tylko na siebie, na swoje niewygody i że na pewno jeszcze kilka lat pomieszkamy u jego rodziców, żeby kupić działkę i wybudować dom, bo wynajmowanie/kupowanie mieszkania zwyczajnie się nie opłaca. Moje pomysły uznawane są przez niego za bezsensowne i nie chce ich słuchać. A teściowie bardzo przywiązali się do wnuczki i na pewno nie będą się kwapili do tego, aby pomóc nam w jakikolwiek sposób w szybszym usamodzielnieniu się.
              • barbasia017 Re: Problem z teściową 31.01.13, 11:13
                Sama już nie wiem, co Ci napisac. Sytuacja patowa. Szkoda, że nie ma takiego forum gdzie dziewczyny dyskutowałyby o różnych wariantach w życiu. O tym co może je czekac gdy taką, a nie inną decyzję podejmą. Coś na kształt symulatora lotu. Cwiczysz rożne warianty by uchronic siebie i pasażerow przed katastrofą.

                Po tej całej dyskusji, znów mąż okazuje się sednem problemu, a nie teściowie. Truj mężowi, że dom po dziadkach mała może kiedyś odziedziczyc. Po swojej rodzinie wiem, że ludzie dłuuuuugo żyją. Gdyby mój mąż tak myślał to bylaby katastrofa. W naszej rodzinie prawnuki są już na świecie i wszystko wskazuje na to, że dziadkowie doczekają ich dorosłości ( czego im życzę). Jesteście na prostej drodze do bycia rodziną wielopokoleniową. Fajne to jest jedynie na filmach komediowych. Wasze dziecko podrośnie, przyprowadzi kolegow, koleżanki, a dziadkowie z wiekiem będą mniej tolerancyjni. Wnuczka może usłyszec, ze chamstwo sprowadza i ze oni sobie nie życzą. Każdy wiek ma swoje prawa - niestety.
    • konstancja1219 Re: Problem z teściową 01.02.13, 20:27
      Moim zdaniem nie jest to dobre, aby mieszkać z teściami/rodzicami, ponieważ za bardzo się wtrącają do spraw małżeństwa a czasem nawet je niszczą. Po ślubie powinno się ulokować ''na swoim'', aby samemu podejmować pewne decyzje i samemu bez narzucania przez rodziców wychowywać dzieci, a dziadkowie mogą przyjeżdżać do dzieci kiedy tylko chcą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka