stronax
26.03.13, 09:46
Mam powazny problem z 18 letnim synem.
Nie widzi konieczności wstawania rano.To nic ze szkola,ze trzeba coś załatwić,że jest umówiony.Nie wstanie i już.
Pracuję w systemie dzień pracy-dzień wolnego-dzień pracy...z tym że kiedy pracuję to nie ma mnie 16 godz.Kiedy pracuję syn przesypia całe dnie.Kiedy jestem w domu koszmarne awantury od samego rana aby wstał i poszedł do szkoły.
Przez nieobecności prawdopodobnie zawali klasę maturalną.
Jest niesamowicie zdolny,sama obecność na lekcjach wystarcza mu aby napisać sprawdzian czy odpowiedzić na 3-4.To opinie nauczycieli.
Niestety nieobecności ma najwięcej w klasie.
Problem trwa ok.2 lat.
Wcześniej funkcjonował normalnie,ale ja również pracowałam na innych zasadach i miałam nad nim większą kontrolę.
Oprócz syna mam jeszcze dwójkę młodszych dzieci,które są bardzo obowiązkowe i poukładane.Wstają rano na budzik ,po powrocie ze szkoły wykonują domowe obowiązki,dbają o swoje ciuchy-sami piorą i prasują,pilnują zajęć pozaszkolnych.
Oni próbują budzić najstarszego rano gdy mnie nie ma,ale bez rezultatu,
Naobiecuje,że zaraz wstanie i pójdzie,młodsi wychodzą a najstarszy śpi.
W domu nie poczuwa się też do żadnych obowiązków.Cokolwiek od niego wyegzekwować to kupa nerwów i ciągłe awantury.
Co ja mam z nim robić? Przecież nie będzie spał całe życie.
Wizyt u specjalistów odmawia kategorycznie,
Zrobiłam mu badania łącznie z testami na obecność narkotyków.Testy negatywne,badania w normie.
Czy jest możliwe ,że przejął w genach takie podejście do życia?
Dzieci wychowuję sama,ich ojciec też ciągle spał.
Prowadził własną działalność,więc albo wstał do pracy albo nie.W domu również nie poczuwał się do żadnych obowiązków.Uważał że dom i dzieci to sprawa wyłącznie kobiety.
Rozstaliśmy się kiedy najstarszy miał 14 lat.
Jak trafić do mojego syna? Opcja wyrzucenia go z domu aby otrzeżwiał nie wchodzi w grę.
Proszę,jeśli macie jakieś pomysły doradżcie.