Dodaj do ulubionych

Mąż i koleżanka

09.10.17, 16:03
Witajcie. Mam krótki temat. Zakolegowałam się z dawną znajomą męża ze szkoły. Mieszkamy w jednym bloku dlatego mąż odnowił z nią kontakt. Przy tej okazji my również się poznałyśmy i polubiłyśmy. Uprawiamy wspólnie nordic, bywamy na babskich zakupach. No i do sedna. Ostatnio jak mąż spał to przejrzałam mu telefon (wiem, to naganne ale prawie każda z nas to robi) i odkryłam gołe fotki owej koleżanki....Na wymioty mi się zebrało ale na razie nic mu ani jej nie powiedziałam, że o tym wiem. Zastanawiam się jak rozegrać rozmowę z nimi. Doradźcie coś...
Obserwuj wątek
    • schwarzerkater Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 16:23
      No nieciekawa sytuacja... jak z nim porozmawiac, zeby samej sie nie wydac... mysle, ze nie unikniesz mozliwosci "zdemaskowania" twojego czynu. Moze powiedz mu, ze twoja intuicja cos ci podpowiadala, ze widzialas ich spojrzenia (nawet jesli tak nie bylo) i zdecydowalas sie na ten desperacki krok, ktory niestety tylko potwierdzil twoje podejrzenia.
      A co do reszty, to zalezy od waszych wspolnych relacji, uczuc, itd. Daj mu sie najpierw na spokojnie wytlumaczyc. Co to byly za zdjecia? Erotyczne, pornograficzne, w bikini z plazy? W sumie mala robi to roznice, bo dlaczego twoj maz posiada takie fotki owej sasiadki? To musi miec drugie dno, czyli musza byc w blizszych stosunkach, bo nikt nie wysyla rozneglizowanych zdjec sasiadowi, jesli tylko mowia sobie na klatce dzien dobry...

    • zolla78 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 16:25
      A fotki aktualne czy stare? I czy podejrzewasz coś jeszcze?
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:34
        Fotki aktualne i staram się nic nie podejrzewać.
    • berber_rock Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 16:41
      wiem, to naganne ale prawie każda z nas to robi

      - ze jak????
      - przyszlas na forum, troche ludzi poobrazac?
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 17:40
        Napisałam PRAWIE każda...a co do tematu, to fotka jest nowa, a kobieta na fotce z nagim biustem w zmysłowej pozie
        • zosia_1 Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 22:57
          Ale spokojnie, oddychaj. Jaki Twój mąż ma wpływ na to co mu sąsiadka wysyła? On to jakoś skomentował w smsa ? Czy dostał fotkę, a teraz jeszcze za to beknie
          • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 14:47
            No jak mu wysłała coś takiego to normalny mąż powiedziałby o tym swojej żonie.
          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:30
            Oni jeszcze nie wiedzą, że ja wiem. Nie wiem jak zareagować.
            • stasi1 Re: Mąż i koleżanka 06.11.17, 21:33
              Chodziło tu raczej czy w wiadomościach wysłanych przez twojego męża była jakaś odpowiedź
    • zolla78 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 17:52
      To przede wszystkim ściągnij to zdjęcie lub w jakiś inny sposób zabezpiecz jako dowód
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:00
        To już zrobiłam
      • yoma Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 00:22
        Dowód czego - otrzymania smsa?
        • enith Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 00:28
          Trzymania w telefonie zdjęć gołej sąsiadki? Na wypadek, gdyby mąż próbował wmawiać wegance, że się jej przywidziało? Albo na wypadek rozwodu?
          • yoma Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 00:39
            Równie dobrze może to być dowód na to, że to Weganka w amoku mu te zdjęcia ściągnęła i rżnie niewiniątko.
            • enith Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 01:21
              Jeśli zdjęcie dotarło sms'em, to raczej trudno będzie argumentować, że weganka ściągnęła je na mężowski telefon w, jak sugerujesz, amoku. Ale to prawda, że nie wiemy, w jakich okolicznościach mąż to zdjęcie zdobył. Myślę, że dowód jest potrzebny wegance na wypadek konfrontacji z mężem, żeby nie próbował się wypierać, że nic takiego nie miało miejsca.
              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 09:31
                Maz zamiast wypierac sie moze powiedziec tonem nieprzyjemnym "od dawna podejrzewam, ze chodzisz mi po kieszeniach, portfelu i reszcie, a teraz juz wiem i mam dowod. Zastawilem pulapke i wpadlas w nia, moja droga".
                Cytat z weganki w innym watku "w naszej rodzinie(...) wszyscy wszystko o sobie wiemy i chcemy wiedziec". Wiedza zapewne nie jest kompletna, ale chec przemozna. Taaaa.
            • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:32
              W jakim amoku? I skąd ściągnęła...A komentarz, że rżnie niewiniątko....poniżej krytyki.
              • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:11
                Skąd, skąd. Jeśliby inkryminowana pani prowadziła bujne życie na portalach społecznościowych, to chyba żaden problem, nieprawdaż.
    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 18:36
      Coz, gdy sie grzebie w cudzym telefonie/kompie/korespondencji czy portfelu, to mozna sie dogrzebac niechcianej wiedzy.
      A dotad bylo sympatycznie ? Babskie zakupy, wspolne wedrowki ? No to juz nie bedzie. Czy dobrze pamietam, ze do meza mialas jakies waty juz wczesniej, jeszcze przed przeprowadzka ?
      Co do rozegrania rozmowy, nie pomoge. Uporzadkuj wlasne zabalaganione poteznie emocje, dopiero potem porzadkuj stosunki z innymi.
      • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 18:41
        hmm....czyli lepiej nie wiedzieć i żyć szczęśliwie nawet jeżeli w kłamstwie ? taki jest przekaz ?
        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:10
          anoraak napisała:

          > hmm....czyli lepiej nie wiedzieć i żyć szczęśliwie nawet jeżeli w kłamstwie ? t
          > aki jest przekaz ?

          To kwestia osobistego wyboru - nie podjelabym sie decydowac, co dla kogo lepsze.
          Sama nie grzebalam w rzeczach bliskiego mi mezczyzny "profilaktycznie i na wszelki wypadek", chyba ze juz bylyby powody...
          Odpowiedz byla do autorki, ktora swoje mocno rozchwiane emocje i nieuporzadkowane sprawy, w tym stosunki rodzinne, prezentowala niejednokrotnie. Z takim balaganem jak jej nawet nielegalnie zdobyta wiedza nic nie daje, jak widac.
          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:11
            tt-tka napisała:

            > Sama nie grzebalam

            Nie grzebalaBYM mialo byc, sorki. Nie grzebalam tez.
      • weganka_69 [...] 09.10.17, 19:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:09
        Moje emocje na ile to możliwe, są uporządkowane. I jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia, to dziękuję za uwagę i się nie wypowiadaj.
        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:13
          weganka_69 napisał(a):
          się nie wypowiadaj.

          Piszesz na publicznym i otwartym forum. Zatem licz sie z tym, ze wypowiadac sie bedzie, kto zechce. A ja zechce.
          • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:17

            > Piszesz na publicznym i otwartym forum. Zatem licz sie z tym, ze wypowi
            > adac sie bedzie, kto zechce. A ja zechce.

            :-)
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:37
        Co Ciebie obchodzą moje wcześniejsze wpisy. To nie ma nic do rzeczy ani do tematu. Nie oceniaj MNIE tylko daną sytuację pani psycholog...
      • hanusinamama Re: Mąż i koleżanka 30.10.17, 10:59
        Uwazam, ze nie powinno sie sprawdzac partnera..ale twoja wypowiedz to troche cos jak co z oczu to z serca. Czyli lepiej nie wiedziec ze maz zdradza? No ciekawe...do czasu
    • enith Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 18:41
      Mąż i ta pani są najwyraźniej dużo bardziej zaprzyjaźnieni, niż ci się wydawało, skoro pani wysłała mu swoje zdjęcia nagiego biustu. Może oni byli kiedyś parą i postanowili odnowić relację?
      Zabezpiecz zdjęcia, jak ci wyżej radzono, a potem skonfrontuj męża. Fakt przetrzepania telefonu i tak się wyda, a możesz zapobiegniesz dalszemu rozwijaniu się znajomości tej dwójki z niewłaściwym kierunku (o ile już nie doszło do jej skonsumowania, co też, niestety, trzeba brać pod uwagę).
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:04
        Najgorsze jest to, że ja bardzo polubiłam tę babkę. I teraz co mam udawać wielbłąda?
        • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:17
          weganka_69 napisał(a):

          > Najgorsze jest to, że ja bardzo polubiłam tę babkę. I teraz co mam udawać wielb
          > łąda?

          A czego ty chcesz?
          Rozwodu? separacji?
          Błagania męża o przebaczenie?
          Wyprowadzki jej czy jego do innego miasta?
          Czego ty chcesz?

          I ja nie grzebie w telefonie męża a ni w jego laptopie. Nie przeglądam kont ani mail. Nie jestem wyjątkiem.
          • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:21
            Ale co Twoja wypowiedź wnosi do stanu aktualnego. pogrzebała i wygrzebała.
            Ty jakbyś np. przypadkiem znalazła takie zdjęcia w telefonie męża/ partnera to nic byś nie zrobiła, tylko samobiczowała się, że grzebałaś w telefonie bez zgody właściciela ?
            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:19
              anoraak napisała:

              > Ale co Twoja wypowiedź wnosi do stanu aktualnego. pogrzebała i wygrzebała.

              No to ma problem, ktorego nie moze juz nie dostrzegac. Bo symptomy byly wczesniej, o czym pisala bodaj przed rokiem.

              > Ty jakbyś np. przypadkiem znalazła takie zdjęcia w telefonie męża/ partnera to
              > nic byś nie zrobiła, tylko samobiczowała się, że grzebałaś w telefonie bez zgod
              > y właściciela ?

              Znalazlabym przypadkiem czy grzebalabym - to jednak co innego, nie sadzisz ? Gdyby przypadkiem, zapytalabym po prostu, skad to i co ma znaczyc. Jego i ja. Dalszy ciag po stwierdzeniu, czy zeznanie sa zgodne, czy sprzeczne :)
              • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:30
                >Znalazlabym przypadkiem czy grzebalabym - to jednak co innego, nie sadzisz ?

                nie sadzę, przynajmniej nie w przypadku tego wątku, bo to nie ma tu akurat żadnego znaczenia, autorka nie prosi o Twoja ocenę jej zachowania tylko o radę
                i dzięki Bogu w końcu po tym jak ją oceniłaś i pognębiłaś, taką radę dostaje, tylko po co te oceny i dołowanie ?
                to jakaś forma terapii jest ? :)
                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:37
                  Nie, nie zamierzam terapeutyzowac netowo. Zwlaszcza kogos, kto publicznie i bezpodstawnie oskarzyl rodzicow meza o kradziez, wlasna matke rownie bezpodstawnie o szykanowanie wnuka, a teraz oskarza meza. Ja wegance po prostu nie wierze i jezeli cokolwiek mialabym doradzac, to wlasnie uporzadkowanie siebie, zanim zacznie porzadkowac sprawy zwiazane z innymi.
                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:44
                    No Ok, nie wierzysz jej (ja nie czytałam jej wcześniejszych wątków, w każdym razie nie kojarzę), ale co ma do tego ocena moralna tego czy grzebanie w telefonie jest Ok czy nie, a na tym głównie się skupiłaś w swoich wypowiedziach i ja do tego się odniosłam. Jeżeli autorka zmyśla historie to ma o wiele większy problem niż przeglądanie komórki męża.
                    • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:49
                      Tt-kk nie skupiła się na jednym fakcie. Logicznie wyłożyła że skoro odkryła zdjęcia to nie będzie tak jak przedtem. Ze skoro zdecydowała się na grzebanie w telefonie męża to naturalna konsekwencja jest podjęcie decyzji co dalej zrobi z tą wiedzą. Nie ma już powrotu do wcześniejszego stanu "niewiedzy".
                      Każdy interpretuje po swojemu.
                      • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:53
                        Przepraszam, ale nie zgodzę się z Tobą. Najważniejsze było podkreślić, że nie wolno przeglądać cudzego telefonu.
                        Ale jak napisałaś, każdy interpretuje po swojemu

                        • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:55
                          Nie musisz przepraszać ;-)
                          Dyskusja ma sens kiedy potrafimy się pięknie różnić :-)
                    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:58
                      anoraak napisała:

                      Jeżeli autorka zmyśla historie to ma o wiele większy probl
                      > em niż przeglądanie komórki męża.

                      A i owszem.
                      Co nie zmienia faktu, ze przegladanie - celowo, intencjonalnie - cudzej korespondencji, wiadomosci prywatnych itp uwazam za naganne moralnie. Chyba ze jest ono celowe, uzasadnione wczesniejszymi zdarzeniami - pozostaje naganne, ale ma wtedy sens. Tyle ze wtedy szuka sie juz wiedzac, co zrobimy, gdy znajdziemy...
                      Ale tak, autorka ma imho o wiele wiekszy problem niz niedyskrecja czy wscibstwo.
          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:22
            Nie dziwię się, że nie chcesz wiedzieć co tam jest. Każdy facet to drań. Jeszcze się zastanawiam czego JA chcę. I myślę, że już wiem.
            • anula36 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:54
              widze ze po aferze z synem, tesciowa, mamusia wlasna, czas na meza:)
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:41
                Twoja odpowiedź nic nie wnosi do tematu.
              • schwarzerkater Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:47
                Mam wrazenie, ze co u niektorych wiecej emocji wzbudza fakt, ze zakladajaca watek zajrzala do telefonu meza, niz sam fakt, ze maz ma w nim zdjecia golej, obcej kobiety. Na zasadzie, gdyby nie zajrzala, to by wszystko bylo cacy. Ale zajrzala i wyszlo szydlo z worka... I co teraz? Ma sobie pluc w brode, ze po co to zrobila? A o zdjeciach zapomniec?
                A gdzie zachowanie meza w tym wszystkim? Przeciez to on jest tu winien, bo ja prawdopodobnie zdradza, albo stoi u progu zdrady. Tak, autorka zrobila blad, ale on jest w moim mniemaniu nieporownywalny z bledem jej meza.

                Z drugiej strony, uchwyce tutaj ten temat prywatnosci dotyczacej telefonu czy innych rzeczy. Jak mam ochote to zagladam do telefonu meza albo otworze poczte zaadresowana do niego. Dokladnie to samo robi moj maz. Znamy nasze kody w telefonie i do wszystkich portali, itd. Robimy to tylko jak jest jakas potrzeba, a nie zeby sie nawzajem kontrolowac. Od 17 lat tak bylo i tak jest. To jest kwestia wzajemnego zaufania, my nie mamy nic do ukrycia.
                Troche inaczej wyglada sytuacja, gdy partner w prywatnym telefonie ma wazne i poufne numery/terminy firmowe.
                Wtedy ewentualnie moge zrozumiec. Ale kazdy rozumie pod postacia malzenstwa cos innego.

                Autorko, nie pozostaje tobie chyba nic innego, jak skonfrontowac meza z twoja wiedza. Przyznaj sie do tego, ze ta wiedza pochodzi z jego komorki, bez zbednego kajania sie. Bo on jeszcze zrobi z tego problem pierwszorzedny. To on tu zawinil i niech on sie tlumaczy. Jesli dojdzie do pogodzenia (lub wyjasnienia nieporozumienia), to niestety bedziecie musieli pracowac nad odbudowa zaufania, rowniez w kwestii komorki, skoro u was telefon partnera jest tabu.

                Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
            • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:33
              Nie jestem pierwszą osobą która atakujesz w tym wątku. Przypominam,że złość która czujesz jest skierowana na męża i przyjaciółkę. I mimo,że rozumiem emocje które tobą targaja nie mam zamiaru znosić twoich złośliwości czy wrednych uwag.
              Poprosilas o pomoc na forum a oplulas już tt-ke mimo że miała rację co uporządkowania twoich emocji.
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:47
                Nikogo nie oplułam, bo to nie w moim stylu. Oczekuję konstruktywnych wypowiedzi, a nie mielenia sieczki. Jaki związek ze sprawą mają inne moje wątki??Proszę o czytanie i wypowiadanie się na temat.
                • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:52
                  Skoro w ten sposób "prosisz" forumowiczów o pomoc to jak to wygląda w realu?
                  No cóż,ja ci nie pomogę.
                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:17
                    Ale o co chodzi ? odczytujesz dzisiejszego posta autorki przez pryzmat jakiś wcześniejszych postów. Ja ich nie czytałam i nie wiem o co chodzi. Stała się rzecz opisana przez autorkę i prosi ona o rady a dostaje tylko zgryźliwe odpowiedzi o tym, że sama sobie winna bo sprawdza komórkę męża lub sama sobie winna bo ma jakieś inne niezałatwione tematy w rodzinie. Serio nie rozumiem skąd to poczucie wyższości i traktowanie autorki z buta...
                    • schwarzerkater Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:21
                      Ja tez tego nie zrozumialam... co ma wiatrak do piernika...
                    • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 22:26
                      Dokładnie jest jak piszesz...ja pytam o co innego, a zgryźliwe komentarze dotyczą czego innego...Ale jak widać nie tylkoi faceci są pożałowania godni
                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:22
                  weganka_69 napisał(a):
                  Jaki związek ze sprawą mają inne moje wątki??

                  Ano taki, ze w kazdym placzesze sie w zeznaniach, zaprzeczasz sama sobie, opowiadasz historie nie z tej ziemi bez pokrycia, ktorym pozniejsze posty przecza i na dobra sprawe sama nie wiesz, czego wlasciwie chcesz.
                  • anula36 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:39
                    ja juz np zwyczajnie nie wierze w te "rewelacje".
                  • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:39
                    Też mam takie wrażenie.
                    Dlatego zafalam pytanie czego ona chce. Przecież to wyjście do dalszej dyskusji. Podstawa. A jak podpowiedź padła?

                    Nie rozumiem dlaczego autorka wątku ma prawo "prosić o pomoc" jednocześnie tupiac nogami i decydując kto i co ma pisać?
                    Ja wiem,że to tylko Internet,tylko forum ale forma jej odpowiedzi,styl odpowiadania sprawia wrażenie,że nie chce z nami rozmawiać. Trudno,ja też nie muszę.
                    I w kwestii wyjaśnienia,nie wyciagalam wątków z jej przeszłości. Odniosłam się tylko do jej stwierdzenia,że prawie każda z nas kobiet kontroluje swego męża.
                    Nie oceniam tego. A już z całą pewnością nie stawiam znaku =pomiędzy tym zdarzeniem a nagim zdjęciem koleżanki.
                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 22:27
                    To po co się wypowiadasz, jak Ci nie pasuje to co piszę?? Wyłącz się i tyle
                  • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 15:09
                    Strasznie mocno się produkujesz w tym trollowym wg ciebie wątku... ;)
              • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:09
                izulu, tt-ko i, anulko - moze jeszcze dopiszcie ze kobiety przegldajace korespondecje meza zasluguja na to by je maz zdradzal z przyjaciolka domu? To co wypisujecie jest bardzo niefajne.
                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:17
                  Teraz to pojechalas... nie, nikt tak nie twierdzi. Powodow zdrady (i nie mowie, ze usprawiedliwionych, zeby nie bylo !) moze byc wiele i co najmniej kilka z nich zasugerowano w watku sprzed roku. Lacznie z radami, jak te sytuacje rozwiazac i jak sie w niej odnalezc. Weganka podziekowala i po roku mamy dokladnie to samo, co przed rokiem. Lacznie z podziekowaniem.
                  PS Bycie control freakiem wspolnego zycia nie ulatwia, tak na marginesie. Aczkolwiek zdradzane bywaja takze osoby ufne.
                • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:20
                  Prosze o cytat z którego wyciągnęłaś taki wniosek. Mój. Nie lubię odpowiedzialnosci zbiorowej.
                • anula36 Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 10:32
                  nikt nie zasluguje na bycie zdradzanym,ale niektorzy sami sobie na to pracuja i to bynajmniej nie przegladaniem czyjejs korespondencji,wlasnie dlatego pojedynczych "przyjaciol domu", staralabym sie raczej pogonic niz zaprzyjazniac sie. A w ogole tamta jest sama czy ma meza/ partnera?
                  Teraz juz mleko sie rozlalo wszystkie mozliwe rady zostaly udzielone, tak naprawde opcje sa 2 - obserowac i zbierac dowody vs konfrontacja.
                  O ile w ogole bylo to gole zdjecie,a nie bardziej wydekoltowane selfie sciagniee z insta.



                  • angazetka Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 13:35
                    >> nikt nie zasluguje na bycie zdradzanym,ale niektorzy sami sobie na to pracuja i to bynajmniej nie przegladaniem czyjejs korespondencji,wlasnie dlatego pojedynczych "przyjaciol domu", , staralabym sie raczej pogonic niz zaprzyjazniac si

                    Obrzydliwe.

                • verdana Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 20:59
                  Przykro mi, ale dokładnie tak uwazam. Jeśli partner przegląda mój telefon, korespondencję itd , bo mi nie ufa, to przynajmniej dałabym mu powody do tej nieufności. Tak, uwazam, ze tego typu inwigilacja jest czymś, co powoduje, ze nie bardzo jest po co tkwić w związku, podszytym głęboką nieufnością, w którym jest sie szpiegowanym.
                  • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 15:12
                    Wow, uważasz, że przejrzenie telefonu przez jednego małżonka daje drugiemu przyzwolenie na zdradę. Wow, wow, wow! Cudny wątek. :D
                    • verdana Re: Mąż i koleżanka 12.10.17, 15:35
                      Uwazam, że przeglądanie listów, czytanie pamiętnika, przeglądanie telefonu jest powodem, dla którego można chcieć wymiksować sie ze związku. Gdyby mąż mnie zdradzał, zastanowiłabym się, co dalej. Gdyby na wszelki wypadek przeglądał mój telefon złożyłabym o rozwód. Małżeństwo to nie więzienie.
                      • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 06:55
                        To może doczytaj,Verdano, że zdjęcia pojawiły się zanim autorka zajrzała do telefonu, czyli nie było tak, że mąż pomyślał "aha, ona mi w rzeczach grzebie, to ja spadam"
                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 08:58
                          Sadzisz, ze autorka do tego telefonu zajrzala pierwszy raz w zyciu ?
                          • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 09:33
                            Ja? Ja nie sądzę, ale Wy tu już wydałyście werdykt przecież. WY WIECIE, że ona notorycznie narusza mężowskie zaufanie i dlatego związek się sypie, czyż nie?. Według Was największą winę ponosi żona, za to, że przetrzepała telefon męża. To, że misio najprawdopodobniej żonę zdradza, a przynajmniej pozostaje w niestosownych relacjach z koleżanką, nie ma znaczenia wobec faktu, ze żona mu w telefonie grzebie . No co za chamka, sama jest sobie winna, dobrze jej tak , mogła nie wsadzać nosa w cudzy telefon...

                            a tymczasem fakty są takie, że gdyby owego nosa nie wsadziła , dalej byłaby zdradzaną ( albo prawie zdradzaną) żoną, z tą różnicą , że wówczas byłaby tego faktu nieświadoma. To , według Was, byłoby ok, tak? Bo niby jak ona miałaby nabrać jakichkolwiek podejrzeń , skoro przy niej się pilnują?

                            przypomina mi się historia pewnej warszawskiej kawiarni....
                            • verdana Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 09:36
                              Gdyby zajrzała do telefonu, bo miała podejrzenia... Ale nie, ona uważa, zę przeglądanie telefonu jest absolutną normą w związku.
                              • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:48
                                jesteś pewna ze wiesz co jest norma w związku autorki? Jeżeli prewencyjnie przegląda telefon meza to nie fajnie jeżeli zrobila to bo cos ja zaniepokoiło to naganne ale jakoś tam jeszcze zrozumiale
                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 11:55
                              makinetka82 napisała:

                              > Ja? Ja nie sądzę, ale Wy tu już wydałyście werdykt przecież. WY WIECIE, że ona
                              > notorycznie narusza mężowskie zaufanie

                              "Prawie kazda z nas to robi" napisala weganka. Nie "zdarzylo sie prawie kazdej z nas" (swoja droga dosc obrazliwa insynuacja, nie sadzisz?), tylko robi.
                              A o tym, ze u nich kazdy wie i chce wiedziec wszystko o wszystkim, takze pisala, wczesniej. Oko zawsze czujne, reka na pulsie i wszystko pod kontrola, matka, tesciowa, dorosli synowie...
                              Nb "kazdy" to, mam wrazenie, jej samousprawiedliwienie. Bo sadzac z jej wpisow, reszta rodziny takich zachowan nie przejawia. Tylko wlasnie ona.
                            • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:14
                              >byłaby zdradzaną ( albo prawie zdradzaną) żoną, z

                              Prawie robi wielką różnicę.
                              • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:16
                                aha, to jak twój mąż będzie miał w telefonie nagie cycki twojej kumpeli to nie będziesz zła, tak?
                                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:21
                                  makinetka82 napisała:

                                  > aha, to jak twój mąż będzie miał w telefonie nagie cycki twojej kumpeli to nie
                                  > będziesz zła, tak?

                                  Nie wiem juz, kogo pytasz, moze adresuj ?
                                  Pytanie zasadnicze - skad mialabym wiedziec, co moj maz ma w telefonie ? Gdyby sam pokazal, bylabym pewnie rozbawiona. Gdybym ja miala w telefonie gola kumpele (jak weganka teraz), chlopa tez by pewnie rozbawilo.
                                  Druga reakcja (pierwsza: o rany!) - skad to masz i po co ci ?
                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:26
                                    tt-tka, w sumie odpowiadałam komuś innego, ale to ciekawe , co piszesz. Naprawdę twierdzisz, że posiadanie przez męża gołego zdjęcia sąsiadki nie jest niczym niewłaściwym ani niepokojącym?
                                    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:32
                                      makinetka82 napisała:

                                      > tt-tka, w sumie odpowiadałam komuś innego, ale to ciekawe , co piszesz. Naprawd
                                      > ę twierdzisz, że posiadanie przez męża gołego zdjęcia sąsiadki nie jest niczym
                                      > niewłaściwym ani niepokojącym?

                                      Zdziwiloby mnie, bo na ile znam swego chlopa, nie jest ani podgladaczem, ani kolekcjonerem. Artystyczne akty, owszem, lubimy oboje, ale rozumiem, ze fotka nie z tej kategorii. Z tego zdziwienia zapytalabym, po pierwsze, skad ma, a po drugie, po co trzyma.
                                      Ty bys nie spytala ? To co bys zrobila ?
                                      • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:37
                                        ja nie pytam, czy byś się zdziwiła, bo to uznalam za pewnik. Pytam, czy nie uznałabyś tego faktu za niepokojący lub niewłaściwy. Piszesz, że byłabyś " rozbawiona". No cóż, ja bym nie była. No, ale ja jestem inna,mnie generalnie przeszkadzałaby tak intymna korespondencja mojego mężczyzny z inną kobietą, a wam to chyba koło nosa lata...

                                        a tak, zapomniałam , taka podejrzliwość ( nawet w takich sytuacjach) jest na tym forum passe.
                                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:54
                                          makinetka82 napisała:

                                          >
                                          > a tak, zapomniałam , taka podejrzliwość ( nawet w takich sytuacjach) jest na ty
                                          > m forum passe.
                                          >

                                          Ja zyje generalnie nie na forum, tylko w zwiazku. Z facetem. I tak, taka podejrzliwosc - z mety o najgorsze - bylaby bzdurna, bo to czlowiek, z ktorym mam sporo wspolnych lat i doswiadczen. Wspolny kapital zaufania - kapital, nie kredyt ! - jest spory. I dlatego jako pierwsze bylyby zdziwienie i ciekawosc, a nie podejrzliwosc. Juz tak lopatologicznie to wykladam.
                                          Ktos, kto szpera i podejrzewa, najwyrazniej tego kapitalu zaufania przez wspolne lata sie nie dorobil. Przykre, ale to nie moj problem.
                                          • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:03
                                            czyli uwierzyłabyś bez wahania, tak?
                                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:09
                                              makinetka82 napisała:

                                              > czyli uwierzyłabyś bez wahania, tak?

                                              W co uwierzylabym ? Zadalam pytanie, czekam na odpowiedz. Jak ja dostane (tylko nie wyglupiaj sie z tapeta, odpowiedz ma byc z sensem) to sie zastanowie.

                                      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:40
                                        A, i dopisuje, bo moze przeoczylas - ja to zdjatko zobaczylabym, gdyby mi je chlop pokazal.
                                        Wypadek iscie wypadkowy - chlop wrzeszczy "odbierz", bo cos tam i fotka wyskakuje samoczynnie - identycznie - 1) dziwie sie i 2) pytam jak wyzej.
                                        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:47
                                          A gdyby Ci powiedział TT-Tko, kochanie, najpiękniejsza żono moja, coś ci się przywidziało, to nie Majewska spod dwójki, tylko zwykła tapeta na telefonie? Liczysz się tylko ty, nasz przyszły domek z ogródkiem, na inne kobiety nie patrzę, a ta ruda sucz mi się nawet nie podoba? Co wtedy?
                                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:05
                                            makinetka82 napisała:

                                            > A gdyby Ci powiedział TT-Tko, kochanie, najpiękniejsza żono moja, coś ci się pr
                                            > zywidziało, to nie Majewska spod dwójki, tylko zwykła tapeta na telefonie? Licz
                                            > ysz się tylko ty, nasz przyszły domek z ogródkiem, na inne kobiety nie patrzę,
                                            > a ta ruda sucz mi się nawet nie podoba? Co wtedy?
                                            >

                                            Skarbie moj umilowany, cos z toba nie tak ? Majewska nie jest ruda i nie mieszka pod dwojka, nigdy nie planowalismy domku z ogrodkiem, a na Bozene gapiles sie wczoraj pol wieczoru (inna sprawa, ze ja tez, ciekawie byla zrobiona), ale nie skrecaj od tematu, tylko odpowiedz na moje pytanie -skad to u ciebie i po co to trzymasz ?
                                            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:16
                                              Wow, czyli czekaj, nie uwierzyłabyś misiowi, jakby cię w oczy zapewniał, że ci się przywidziało? a to nie będzie nadużycie jego zaufania? Bo widzisz, dla mnie nadużyciem zaufania byłoby już samo posiadanie takich zdjęć.
                                              • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:24
                                                a, i moja odpowiedź. Ja na pewno bym spytała, ale nie poprzestałabym na tym . Zażądałabym natychmiastowego pokazania komórki, tak żebym mogła na własne oczy zobaczyć, czy następnym smsem po tym zdjęciu jest " pamiętasz misiu nasze wczorajsze igraszki" czy " kurcze, marek, to miało być dla mojego męża , błagam, nie pokazuj tego nikomu bo się ze wstydu spalę" . Więcej, nawet jeśli zdjęcie w jego telefonie zobaczyłabym zupełnie przypadkiem, nie zawahałabym się ani chwili przed sprawdzeniem jego korespondencji z daną kobietą. To tyle, może jestem chamska i wścibska, a wy macie cudowne, harmonijne i pełne zaufania, idealne związki, w których normą jest, że sąsiadki wysyłają waszym mężom fapfoty, ale ja się na to nie piszę.
                                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:27
                                                makinetka82 napisała:

                                                > Wow, czyli czekaj, nie uwierzyłabyś misiowi, jakby cię w oczy zapewniał, że ci
                                                > się przywidziało?

                                                Ja nie mam w domu misia, tylko mezczyzne, nie chwalac sie zupelnie. I on ma w glowie takie cos, co sie nazywa mozg i sluzy do myslenia. Ja zreszta tez i oboje tego uzywamy. Zadne nie wciskaloby drugiemu w oczy, ze sie przywidzialo. Nie ci ludzie, nie ten zwiazek.
                                                Zreszta nie ma sprawy, wroci jutro, to go wezme z zaskoczenia i zapytam, co by powiedzial w takiej sytuacji. A potem zaspokoje twoja ciekawosc.
                                                • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:32
                                                  no dobra, a gdybyś zobaczyła zdjęcie przez przypadek, jakiej odpowiedzi oczekiwałabyś od swojego mężczyzny?
                                                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:35
                                                    szczerej...co to ma być
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:39
                                                    nie, pytałam tt-tki, coś jest nie tak z moim widokiem drzewka chyba.... ciekawa jestem , jakie odpowiedzi usatysfakcjonowałyby te forumki, gdyby przez przypadek zobaczyły, że mąż ma w telefonie nagie zdjęcia sąsiadki. Baaaardzo mnie to ciekawi, bo niektóre z nich głoszą pogląd, że to nic złego w sumie : ))))))
                                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:37
                                                    makinetka82 napisała:

                                                    > no dobra, a gdybyś zobaczyła zdjęcie przez przypadek, jakiej odpowiedzi oczekiw
                                                    > ałabyś od swojego mężczyzny?
                                                    >

                                                    Takiej samej - skad ma i dlaczego trzyma, po co mu to.
                                                    Obiecalam, ze zapytam :)
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:41
                                                    czyli co? przyjmujesz za pewnik, że on by ci wtedy powiedział prawdę? ok, jeśli powiedziałby, że mają romans itd, ale gdyby podał jakieś inne wyjaśnienie? jakie to musiałoby być wyjaśnienie, żebyś uwierzyła, że nie ma się o co martwić?
                                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:45
                                                    makinetka82 napisała:

                                                    > czyli co? przyjmujesz za pewnik, że on by ci wtedy powiedział prawdę? ok, jeśli
                                                    > powiedziałby, że mają romans itd, ale gdyby podał jakieś inne wyjaśnienie? jak
                                                    > ie to musiałoby być wyjaśnienie, żebyś uwierzyła, że nie ma się o co martwić?
                                                    >

                                                    No zapytam ! I zobacze, na ile mu wyobraznia pracuje i czy byloby to wyjasnienie do przyjecia. Napisze, ale nie wczesniej niz kolo poludnia, rano bedziemy odsypiac.
                                            • carduus Re: Mąż i koleżanka 07.11.17, 09:10
                                              tt-ko, już Cię lubię:)
                                • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:15
                                  Po pierwsze, skąd miałabym wiedzieć, czyje cycki on nosi w telefonie. Po drugie wątpię, czy rozpoznałabym kumpelę po cyckach. Po trzecie pytam ponownie, czy deliktem jest noszenie czyichkolwiek cycków, czy tylko cycków kumpelek i sąsiadek?
                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:27
                                    no aautorka koleżankę rozpoznała, więc wnioskuję, że cycki były w komplecie z twarzą.

                                    Co do twojego pytania, dla mnie problemem byłby w ogóle fakt, że mój mąż dostaje od kogokolwiek takie foty.
                                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:27
                                    Szanowne koleżanki. Fotka jest topless koleżanki, a nie samych piersi. Dlatego wiem kto jest. I fotka wylądowała w moim telefonie, jaki i kilka innych.
                                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:27
                                      to były inne?
                                  • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 01:32
                                    gdyby maz w telefonie ogladal sobie zdjecia toples jakies aktorki czy innej celebrytki to pewnie bym pomyslala ze troche mu odbilo i tyle. Gdyby moja kolezanka zaczela wysylac swoje fotki (nawet takie niewinne na ktorych jest ubrana) mojemu mezem to jednak uznalabym to za mocno dziwne.
                      • koronka2012 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 18:55
                        verdana napisała:

                        > Gdyby na wszelki wypadek przeglądał mój t
                        > elefon złożyłabym o rozwód. Małżeństwo to nie więzienie.

                        A telefon to nie pamiętnik, tylko przedmiot użytkowy.

                        Taaa, już widzę, jak lecisz z pozwem, przekreślasz X lat wspólnego życia i rozwalasz dom dzieciom, przeprowadzasz podział majątku, lądujesz w mniejszym mieszkanku ze skromnymi alimentami na 3 dzieci itd. bo mąż zajrzał ci do telefonu.... Wiele razy stałaś w obliczu potencjalnego rozwodu? nie? no to nie wiesz, czy w jakich okolicznościach byś faktycznie złożyła pozew, bo nawet nie zbliżyłaś się (szczęśliwie) do sytuacji, kiedy rozważałabyś to na serio. Po co więc pisać takie gołosłowne deklaracje?

                        Nie twierdzę, że wszyscy nagminnie przeglądają sobie telefony - ale w wielu związkach ludzie nie mają z tym żadnego problemu - bo uwaga: nie mają nic do ukrycia. Ba, nawet odpowiadają na sms-y w imieniu współmałżonka, a swoich telefonów używają wymiennie.
                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 19:28
                          koronka2012 napisała:

                          > Nie twierdzę, że wszyscy nagminnie przeglądają sobie telefony - ale w wielu zwi
                          > ązkach ludzie nie mają z tym żadnego problemu - bo uwaga: nie mają nic do ukryc
                          > ia. Ba, nawet odpowiadają na sms-y w imieniu współmałżonka, a swoich telefonów
                          > używają wymiennie.

                          Wtedy te telefony sa wspolne, nie osobiste. I - uwaga - ludzie uzywaja ich za obopolna zgoda, a nie trzepia wlasnosc wspolmalzonka bez jego wiedzy w celach delikatnie mowiac kontrolnych.
                          Zawsze przegladam kieszenie przed wrzuceniem rzeczy do pralki, ale moi domownicy wiedza o tym, nie robie tego w sekrecie. I nie po to, zeby ich sprawdzac, tylko zeby nie uprac czegos, co sie do prania nie danaje. Tudziez robie to z rzeczami, ktore ich posiadacze wrzucili do brudow, nie wyciagam nie swoich ubran z szaf i nie robie rewizji.
                          Taka roznica miedzy uzywaniem a szperaniem w celach sledczych.
                          • verdana Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 20:41
                            Nie mówiąc już o takim drobiazgu, ze nie zawsze żona zarabia mniej od faceta i nie zawsze ona musi się z mieszkania wraz z dziećmi wyprowadzić. Zresztą wolałabym mieszkać w mniejszym mieszkaniu, ale być wolna, a nie być osobą, której mąż przetrzepuje komputer czy telefon, bo za grosz nie ufa.
                            Ja nawet kieszeni nie przeglądam, choć to akurat nie wzbudza we mnie aż takiego sprzeciwu - bo można przed włożeniem do kosza kieszenie opróżnić.
                    • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:45
                      Lepiej dowiedzieć się ostatnia....wiele kobiet preferuje ten sposób na małżeństwo....brawo!
                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:18
                        >Lepiej dowiedzieć się ostatnia....wiele kobiet preferuje ten sposób na małżeństwo....brawo!

                        Więc zatruwasz sobie i innym życie, byle tylko czegoś nie przegapić. Można, tylko po co..
                      • verdana Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 10:39
                        Na razie mamy za sobą prawie 35 lat małżeństwa bez problemów, więc chyba jednak mój sposób działa. I nie, nie wszyscy faceci zdradzają, jak nie są pilnowani dniem i nocą, aby tego nie robić. Jakoś nie bardzo chciałaby być z facetem, który nie zdradza tylko dlatego, ze zachowuję stałą czujność.
                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 10:47
                          W moim kregu tez uwaza sie powszechnie, ze zyciowego partnera kocha sie, lubi i przyjazni z nim, a nie pilnuje.
                          No chyba ze (juz ?) sie nie kocha, nie lubi i nie przyjazni - tylko wtedy nasuwa sie pytanie, co ja robie z tym obcym czlowiekiem pod jednym dachem ?
                          • aqua48 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 13:52
                            tt-tka napisała:

                            > W moim kregu tez uwaza sie powszechnie, ze zyciowego partnera kocha sie, lubi i
                            > przyjazni z nim, a nie pilnuje.
                            > No chyba ze (juz ?) sie nie kocha, nie lubi i nie przyjazni - tylko wtedy nasu
                            > wa sie pytanie, co ja robie z tym obcym czlowiekiem pod jednym dachem ?

                            No jak to co, pilnujesz...
                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 13:56
                              aqua48 napisała:


                              > No jak to co, pilnujesz...

                              A no tak, glupia ja, nie pomyslalam, ze to tez zajecie i sposob na zycie :) Przypomnial mi sie, nie wiedziec czemu, pewien pan, ktory zapytany, czemu zony nie pilnowal, odrzekl z prostota "Ja nie na stroza kandydowalem"
                  • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:37
                    gdzies przeczytałam ze najbardziej klasyczny sposob w jaki wydaja się zdrady to: maz zapomnial telefonu spiesząc się rano do pracy, zona go znalazła i z ciekawości przeczytala sms który wlasnie przyszedł i ....upsss. Wiec przypadek autorki nie jest wyjątkowy.
                    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:54
                      Autorka nie zajrzala przypadkiem. Zrobila kontrole korzystajac z tego, ze maz spal, co osobiscie napisala. Natomiast nie wspomniala, ze cos ja ostatnio zaniepokoilo - wyglada na to (biorac pod uwage caloksztalt, w tym wczesniejsze watki), ze tego rodzaju "prewencja" jest po prostu jej zwyczajem. Bardzo nieprzyjemnym, co najmniej, dla domownikow.
                      • zuzi.1 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 16:29
                        Ale moze maz od dawna daje jej powody do takich zachowan? Oczywiście ze takie zachowanie jest naganne, ale imo dopuszczalne w sytuacjach gdy cos jest nie halo z zachowaniem meza.
                        • aqua48 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 17:26
                          zuzi.1 napisała:

                          > Ale moze maz od dawna daje jej powody do takich zachowan? Oczywiście ze takie z
                          > achowanie jest naganne, ale imo dopuszczalne w sytuacjach gdy cos jest nie halo
                          > z zachowaniem meza.

                          A moim zdaniem takie zachowanie NIE JEST dopuszczalne w małżeństwie nigdy.
                          • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 20:35
                            rozumiem, że Ty nawet gdyby Ci wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że jesteś zdradzana,nie zniżyłabyś się się do naruszenia jego prywatności ? Tia, takich etyków-teoretyków jest tu na forum na pęczki...
                            • verdana Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 20:42
                              Nie zniżyłabym się, właśnie dlatego, ze trzeba sie zniżyć.
                              • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:05
                                serio? wolałabyś udawać , ze wszystko cacy? no, to faktycznie , zachowałabyś wtedy maksimum godności...
                                • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:24
                                  Makinetka chyba się zaplątała. Jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zdradza, to i telefonu już nie ma co trzepać :)
                            • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:03
                              Dokładnie...
                            • aqua48 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 09:37
                              makinetka82 napisała:

                              > rozumiem, że Ty nawet gdyby Ci wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że jes
                              > teś zdradzana,nie zniżyłabyś się się do naruszenia jego prywatności ?

                              Nie, porozmawiałabym o (bez)sensie dalszego bycia razem i zależnie od wyniku takiej rozmowy podjęła decyzję. Nie zniżałabym się do grzebania po cudzych rzeczach. Po co?
                • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:41
                  Dziękuję za wsparcie babskie 71tosia. Ja życzę tym miłym koleżankom podobnej sytuacji. Zobaczymy jak wtedy zaśpiewają.
                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:22
                    Sytuacji, że mąż będzie miał w telefonie gołą babę? A niech ma i dziesięć, nie będę mu gołej baby żałować. Nie wiem, z jakiego powodu uważasz, że wszyscy będą przeżywać tak samo jak ty.
                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:23
                      Nawet jeśli ta baba byłaby jego sąsiadką? serio?
                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:27
                        No zaraz, jak jego, to chyba i moją :)

                        W sensie że "manie" w telefonie sąsiadki jest karalne bardziej niż niesąsiadki?
                        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:30
                          wszystko jedno kogo, ale realną znajomą, nie babkę sciągniętą z netu, bo mu się zdjęcie podobało. Nie odpowiedziałaś na pytanie.
                          • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:23
                            No cóż, pewnie zdziwiłabym się, po co mu sąsiadka, skoro ją codziennie widuje w ogródku. To ty nie odpowiadasz, więc pytam po raz czwarty: zbrodnią są same cycki czy bliskie cycki? Pytam, bo nie wiem, a idzie w kierunku, że tylko bliskie cycki są be.
                            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:28
                              odpowiedziałam wyzej.
                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:42
                                makinetka82 napisała:

                                > odpowiedziałam wyzej.
                                >
                                >

                                Wiem, powtorka z pytania bylaby do chlopa :)
                            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:29
                              yoma napisała:

                              > No cóż, pewnie zdziwiłabym się, po co mu sąsiadka, skoro ją codziennie widuje w
                              > ogródku.
                              >
                              i tylko to by cię obeszło?
                              • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 14:09
                                Tak sądzę.

                                Widzisz, mąż to nie jest obcy człowiek, którego wczoraj oddano mi pod nadzór i ja nic o nim nie wiem. Jest to człowiek, z którym się spędziło x lat, dzieliło dole i niedole, zna się jego pasje i zainteresowania, a on zna moje, więc jeśliby mi nagle wyskoczyła goła sąsiadka, tobym się pewnie zdziwiła.

                                Rozumiem z tego, że w twoim kodeksie etycznym gołe niesąsiadki mogą być. No wreszcie...
                                • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 16:14
                                  To zle rozumiesz. Mój kodeks etyczny nie pozwala na trzymanie jakichkolwiek nagich zdjeć innych kobiet przez mojego mężczyznę, choć pewnie problem uznałabym za mniejszy, w momencie , gdyby to było zwykłe gołe zdjęcie modelki pisma pornograficznego. Wtedy dla mnie to również byłby problem, ale taki, że mąż się lubuje w pornografii. Ale posiadanie przez niego zdjęcia kobiety, którą zna, to już nie jest problem jego lubienia pornografii, tylko realnych, zażyłych stosunków, jakie go z tą kobietą łączą, takich, które są na tyle bliskie, że a) ona mu takie zdjęcia wysyła, b) on nie reaguje oburzeniem na takie zdjęcia i zatrzymuje je w telefonie. Czego tu nie rozumiesz?
                                  A co do związków? Ty serio sądzisz , że wszystkie ze zdradzanych kobiet były świadome, że związek im się sypie? że żadna nie była przekonana, że jej mąż to człowiek, którego zna i któremu może ufać w stu procentach?
                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:15
                                    > Mój kodeks etyczny nie pozwala na trzymanie jakichkolwiek nagich zdjeć innych kobiet przez mojego mężczyznę,

                                    A widzisz. Tymczasem twój kodeks etyczny powinien dotyczyć tego, co robisz ty, a nie ktokolwiek inny.

                                    Co do związków, sama założyłaś punkt wyjściowy "jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi..." i z tego miejsca prowadzisz wywód. W którym się plączesz niemiłosiernie, bo jeśli "wszystkie znaki", to skąd ci się nagle wzięły nieświadome kobiety?

                                    I czy trzymanie w telefonie gołej baby to zbrodnia? Moim zdaniem nie.

                                    Podsumowując, frakcja pilnujących i sprawdzających musi mieć ciężkie życie. Własne życie jest wystarczająco niełatwe, a tu jeszcze dobrowolnie obarczać się pilnowaniem i kontrolowaniem innego dorosłego oraz jego otoczenia, czy mu czasem gołych bab do telefonu nie wpuszcza...
                                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:36
                                      ok, więc zapytam tak, jak innej forumki. Załóżmy, tylko załóżmy, że przez przypadek odkryłaś w telefonie męza nagie zdjęcia sąsiadki. Jakie wytłumaczenie uznałabyś za wiarygodne ?
                                      • verdana Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:45
                                        Znam swojego męża. Uznałabym za wiarygodne, że popatrzał, popatrzał i zapomniał, bo sąsiadka nie miała na sobie niczego, co zawierało tekst pisany. Zatem nie była warta zainteresowania.
                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:44
                                    makinetka82 napisała:

                                    > A co do związków? Ty serio sądzisz , że wszystkie ze zdradzanych kobiet były ś
                                    > wiadome, że związek im się sypie? że żadna nie była przekonana, że jej mąż to c
                                    > złowiek, którego zna i któremu może ufać w stu procentach?

                                    Wybacz, ale to jest tekst od czapy. Mialby moze wartosc argumentu, gdyby istnialy wiarygodne dane, ze przeszukujacym cudze kieszenie i telefony zwiazki sie nie sypia :), ale jak wiadomo - nic podobnego.
                                    Zaskoczylam chlopa pytaniem, a teraz maglujemy temat ze znajomymi, bo tez sie zainteresowali, nawiasem mowiac bawimy sie swietnie wymyslajac powody i tlumaczenia :), zreferuje pozniej a. jutro.
                                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 20:10
                                      ale ja nie sugeruję , że " dopilnowane " związki się nie sypią. Ja tylko podważam wartość argumentu " znam swojego męża, mamy wspólne pasje , jesteśmy razem tyle lat, on by czegoś takiego nie zrobił" . jestem pewna, że część ze zdradzanych kobiet, które dowiedziały się przypadkiem o fakcie zdrady, też tak wcześniej o swoim mężczyźnie myślały. Bo przecież i one ich znały...
                                      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 20:57
                                        makinetka82 napisała:

                                        > ale ja nie sugeruję , że " dopilnowane " związki się nie sypią. Ja tylko podważ
                                        > am wartość argumentu " znam swojego męża, mamy wspólne pasje , jesteśmy razem t
                                        > yle lat, on by czegoś takiego nie zrobił" .

                                        Ty w ogole nie zrozumialas tego, co pisze. JA bym czegos takiego nie zrobila, jak szperanie chlopu w jego prywatnej przestrzeni. Tak samo jak nie szperalabym siostrze, psiapsiole, bratu i przyjacielowi, a nawet nielubianej kolezance zza sasiedniegi biurka. I nie tolerowalabym szperania u mnie, choc zadnej kontrabandy w telefonie (kieszeni, szufladzie etc) nie mam.
                                        Nie mam powodow przypuszczac, ze moj tz robi cos, czego robic nie powinien. Nie mam powodow. A gdyby taki powod sie pojawil (powod, niepokoj, podejrzenia) wyjasnialabym to z nim, a nie z jego telefonem czy kieszenia.
                                        • zuzi.1 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:31
                                          Gdyby właśnie miał romans na pewno by ci o nim powiedzial😃 bo jak wiadomo wszyscy mężczyźni bardzo prawdomowni sa😃 wśród mężczyzn znam tylu manipulantow i ściemniaczy, ze aż tylu kobiet o takich sklonnosciach przyznaje nie znam...
                                        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:43
                                          No ale załóżmy, że przypadkiem zobaczyłaś nagie zdjęcia waszej wspólnej znajomej w telefonie męza. Nie celowo, nie grzebałaś, zderzyliście sie w drzwiach i komórka z otwartym zdjęciem wypadła tuż przed twój nos. Jakie wyjaśnienie byś zaakceptowała?
                                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:50
                                            Wlasnie to obgadujemy, juz w siedem osob :), temat chwycil. Napisze.
                                            • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:56
                                              Koniecznie. Proszę :)
                                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:55
                                        >Ja tylko podważam wartość argumentu " znam swojego męża, mamy wspólne pasje , jesteśmy razem tyle lat, on by czegoś takiego nie zrobił" 

                                        Ale CO u licha zrobił? To jemu zrobiono, ktoś mu przysłał gołą fotę.
                                        • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:59
                                          bardzo biedny miś, ktoś mu złośliwie goła fotę przesłał...należy przytulić i obronić przed złą koleżanką.
                                          • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:12
                                            Może nie aż tak :) ale dlaczego biedak ma odpowiadać za wyczyny koleżanki?

                                            No dobra, to odwróćmy. Załóżmy, że to mąż znalazł w telefonie żony gołą babę. Co myślicie o żonie i co radzicie mężowi?
                                            • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:18
                                              gdyby to byłą goła baba...nic, ale gdyby to byłą goła przyjaciółka...to już prawa byłaby poważna. Mam akurat wśród znajomych rozwód z winy kobiety, która zapomniała powiedzieć mężowi, że jest lesbijką - no i realizowała się w tym kierunku nie zwracając uwagi na protesty męża
                                              • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:20
                                                Dobrze, czyli jesteś już druga, która uważa, że naganne jest mieć w telefonie gołego znajomego, nieznajomi mogą być. Idźmy dalej. Co, gdyby baba w telefonie była ubrana? U męża i u żony.
                                                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:14
                                                  yoma, czytam Cię od wielu lat, serio te ironiczne uwagi nie robią na mnie wrażenia.
                                                  goła czy ubrana....nie ma znaczenia, ma znaczenie stopień zażyłości, serio nie miała byś nic przeciwko gdyby Twój mąż/ partner miał zdjęcie Twojej koleżanki w telefonie, bez Twojej wiedzy ?
                                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:22
                                                    Ale to przecież jego koleżanka :)

                                                    Nie, nie sądzę. Być może zaniepokoiłoby mnie, gdyby miał zdjęcia pistoletów automatycznych. Skąd wniosek, że moje uwagi mają zrobić na tobie wrażenie? Nie było to moim zamiarem, serio.
                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:28
                                                    ok, być może jesteś bardziej tolerancyjna niż ja :) mnie by to mocno zaniepokoiło gdyby przesyłanie odbywało się poza moją wiedzą, a moje małżeństwo zgubiła właśnie zbyt duża tolerancja dla różnych nie wytłumaczalnych zachowań partnera.
                                                    no ale w przypadku tego wątku zdjęcia były rozbierane, więc dla mnie serio niewiele jest tu do tłumaczenia, bo gdyby mężowi to przeszkadzało to albo by zdjęcia skasował, albo by żonie powiedział " Ty widziałaś, Zośka chyba się pomyliła i wysłała mi coś takiego"
                                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 00:14
                                                    Albo uznał, że Zośka się pomyliła i zapomniał, dopóki by mu żona nie wygrzebała.

                                                    Ja nie jestem tolerancyjna, ja jestem sybarytka :) tak przez dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat się zadręczać, czy aby chłop nie ma gołej baby w telefonie? Eee, to nie dka mnie.
                                                  • verdana Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 12:14
                                                    Nie miałabym. Zdjęcie ubranej koleżanki? Dlaczego miałabym mieć? Ma prawo lubić kolezankę. Ma prawo zrobić jej zdjęcie i nie wykasować. Ma prawo nawet, o zgrozo, koleżanka mu sie podobać.
                                          • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:13
                                            anoraak napisała:

                                            > bardzo biedny miś

                                            dlaczego mówisz o mężczyźnie "miś"?
                                            • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:19
                                              masz z tym problem ?
                                              • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:20
                                                anoraak napisała:

                                                > masz z tym problem ?

                                                poniekąd, bo nie rozumiem
                                                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:24
                                                  chyba nie czytasz forum ? wielokrotnie pada taka nazwa mężczyzny zdradzającego kobietę, ale usprawiedliwianego właśnie przez kobiety/ żony....że to biedaczek był, on nigdy, to ta zła kochanka go biednego bezwolnego zmusiła do zdrady, siłą, bezduszna kobieta, wysyła mu jakieś gołe nieprzyzwoite zdjęcia więc jak on biedny mógł nie zareagować....przecież ma potrzeby, jest mężczyzną, więc na prowokacje złej kochanki musiał po prostu odpowiedzieć :)
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:26
                                                    anoraak napisała:

                                                    > chyba nie czytasz forum ? wielokrotnie pada taka nazwa mężczyzny zdradzającego
                                                    > kobietę, ale usprawiedliwianego właśnie przez kobiety/ żony

                                                    aha, trochę to głupie

                                                    ale nie dotyczy męża weganki

                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:32
                                                    nie znam męża weganki, a Ty ?
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:34
                                                    anoraak napisała:

                                                    > nie znam męża weganki, a Ty ?

                                                    nie wiemy, czy nie znamy, bo forum jest anonimowe

                                                    ale co to ma do rzeczy?


                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:37
                                                    jak to ? nie Ty napisałaś cytuję "ale nie dotyczy męża weganki"
                                                    więc chyba go znasz jeżeli zakładasz, że go to nie dotyczy ?
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:40
                                                    anoraak napisała:

                                                    > jak to ? nie Ty napisałaś cytuję "ale nie dotyczy męża weganki"


                                                    tak, to reakcja na to, co ty napisałaś: "nazwa mężczyzny zdradzającego kobietę"

                                                    napisałaś, że wegankę mąż zdradza - ciekawe, skąd to wiesz?


                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:43
                                                    nie, nie napisałam tego, napisałam co oznacza miś
                                                    ale jak znasz męża weganki to może napisz jaka jest jego wersja gołych zdjęć przyjaciółki w telefonie
                                                    rozumie, że to przez przypadek i on nigdy...w ogóle to się brzydzi itp itd
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:45
                                                    anoraak napisała:

                                                    > nie, nie napisałam tego, napisałam co oznacza miś

                                                    napisałaś, cytuję: "chyba nie czytasz forum ? wielokrotnie pada taka nazwa mężczyzny zdradzającego kobietę, ale usprawiedliwianego właśnie przez kobiety/ żony....że to biedaczek był, on nigdy, to ta zła kochanka go biednego bezwolnego zmusiła do zdrady, siłą, bezduszna kobieta, wysyła mu jakieś gołe nieprzyzwoite zdjęcia więc jak on biedny mógł nie zareagować....przecież ma potrzeby, jest mężczyzną, więc na prowokacje złej kochanki musiał po prostu odpowiedzieć :) " - w kontekście rozmowy o mężu weganki

                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:07
                                                    jakbyś nie zauważyła to pisząc o misiu odpowiedziałam yomie która twierdziła, że co mąż winien, on poszkodowany, że zdjęcia jakaś baba mu wysłała - czytaj więc ze zrozumieniem a nie interpretując swoją rzeczywistość
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:11
                                                    anoraak napisała:

                                                    > jakbyś nie zauważyła to pisząc o misiu odpowiedziałam yomie która twierdziła, ż
                                                    > e co mąż winien, on poszkodowany, że zdjęcia jakaś baba mu wysłała

                                                    yoma spytała bardzo logicznie: to nie on posłał zdjęcie, to jemu je posłano

                                                    nikt tu na forum nie wie dlaczego

                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:17
                                                    ale Ty zdaje się wiesz...:) przez przypadek prawda? albo coś w tym stylu
                                                    jesteś rzecznikiem Yomy czy jak ?
                                                    nie mam żadnej przyjemności z wymiany zdań z Tobą (ta radość, że nie jesteś rozwódką była tak poniżej pasa) więc z mojej strony EOT
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:20
                                                    anoraak napisała:

                                                    > ale Ty zdaje się wiesz...:)

                                                    przecież napisałam wyraźnie, że NIKT na forum tego nie wie

                                                    ja, na przykład, mam w telefonie zdjęcie mężczyzny, kolegi, z którym latem pracowałam przy pewnym projekcie

                                                    a on ma moje

                                                    i co teraz?

                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 08:11
                                                    a na tym zdjęciu kolega jest nago?
                                                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:27
                                                    Ale gołe te fotki??
                                              • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:21
                                                Nie, pyta cię o pobudki.
                                                • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:24
                                                  yoma napisała:

                                                  > Nie, pyta cię o pobudki.
                                                  >

                                                  właśnie tak

                                                  "miś" na określenie mężczyzny to wyraz lekceważenia i pogardy
                                                  dlatego zaciekawiło mnie, dlaczego anoraak pogardza mężczyznami

                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:34
                                                    ja pogardzam ? :) wolne żarty ? ja mężczyzn kocham, lubię i szanuję
                                                    nie lubię, nie kocham i nie szanuję "misiów"
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:36
                                                    anoraak napisała:

                                                    > ja pogardzam ? :) wolne żarty ? ja mężczyzn kocham, lubię i szanuję
                                                    > nie lubię, nie kocham i nie szanuję "misiów"

                                                    w mojej ocenie nazywanie mężczyzn misiami to wyraz ich lekceważenia

                                                    podobnie jak nazywanie kobieta "lala"

                                                    poza tym całkiem nie łapię, co to ten "miś" w kontekście męża weganki






                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:40
                                                    miś...osoba zdradzająca, może być mężczyzną bo pasuje lepiej ale i kobietą
                                                    nie czytałam żadnych innych wątków weganki i nie zamierzam, oceniam i komentuje to co tutaj napisała a napisała, że mąż, biedaczek dostał zdjęcie gołej przyjaciółki - na pewno przez przypadek :)
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:44
                                                    anoraak napisała:

                                                    > miś...osoba zdradzająca, może być mężczyzną bo pasuje lepiej ale i kobietą
                                                    > nie czytałam żadnych innych wątków weganki i nie zamierzam, oceniam i komentuje
                                                    > to co tutaj napisała a napisała, że mąż, biedaczek dostał zdjęcie gołej przyja
                                                    > ciółki - na pewno przez przypadek :)

                                                    ponieważ sama nie nazywam ludzi "miś" i "lala", dlatego źle odbieram jeśli ktoś tak mówi - w mojej ocenie to język pogardy

                                                    obie nie wiemy, skąd i dlaczego w telefonie męża wzięło się zdjęcie, wiemy natomiast na pewno, że weganka robi kipisz w prywatnych rzeczach męża - i to jest fakt


                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:48
                                                    nic nie wiem o tym co robi weganka poza tym co napisała w tym poście, nie śledzę jej....może powinnam ?
                                                    nie wiedzę, żeby robiła kipisz w prywatnych rzeczach męża...poza tym rozumiem, że nie wszyscy na świecie muszą mieć tak jak ja podział na prywatne męża i żony - wiem, że niektórzy nie mają i nic mi do tego
                                                    pogardę czuję do misiów i lal...co nie oznacza że każda kobieta jest lala i czy każdy mężczyzna lalą
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:49
                                                    anoraak napisała:

                                                    > nie wiedzę, żeby robiła kipisz w prywatnych rzeczach męża...

                                                    jeśli przegląda prywatny telefon męża bez jego wiedzy i zgody to znaczy, że robi kipisz w jego prywatnych rzeczach

                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:53
                                                    w Twoim mniemaniu...dla mnie to nic strasznego, jeżeli okoliczności wskazują, że trzeba potwierdzić, że nie zwariowałaś
                                                  • wagonetka i żeby nie było 14.10.17, 22:54
                                                    uważam, że jeśli zona ma uzasadnione podejrzenia, że jej mąż coś nieteges, jedynym wyjściem jest wyjaśnienie tego z nim osobiście
                                                    nie podglądanie, podsłuchiwanie, grzebanie w rzeczach

                                                    jeśli zaś nie ma powodu do podejrzeń to po co grzebać, podglądać i podsłuchiwać?

                                                  • anoraak Re: i żeby nie było 14.10.17, 22:55
                                                    o jaka zmiana frontu...ale i tak Ci lepiej, że ja się rozwidlam a Ty nie :)
                                                  • wagonetka Re: i żeby nie było 14.10.17, 22:58
                                                    anoraak napisała:

                                                    > o jaka zmiana frontu...

                                                    a gdzie pisałam coś innego?




                                                  • makinetka82 Re: i żeby nie było 15.10.17, 08:14
                                                    dobra, więc wyobraź sobie, że masz męża, który nie ma skrupułów , by cię robić w rogi. Myślisz, że jak go spytasz: " Jarek, powiedz mi, ale tak szczerze, zdradzasz mnie?" to jego nagle wezmą wielkie wyrzuty sumienia i powie " No tak, wagonetka, zdradzam"
                                                  • wagonetka Re: i żeby nie było 15.10.17, 12:31
                                                    makinetka82 napisała:

                                                    > dobra, więc wyobraź sobie, że masz męża, który nie ma skrupułów , by cię robić
                                                    > w rogi.

                                                    wyobraziłam sobie
                                                    jeśli miałabym męża, który mnie notorycznie zdradza, pewnie bym się z nim rozwiodła

                                                  • tt-tka Re: i żeby nie było 15.10.17, 17:18
                                                    makinetka82 napisała:

                                                    > dobra, więc wyobraź sobie, że masz męża, który nie ma skrupułów , by cię robić
                                                    > w rogi. Myślisz, że jak go spytasz: " Jarek, powiedz mi, ale tak szczerze, zdra
                                                    > dzasz mnie?" to jego nagle wezmą wielkie wyrzuty sumienia i powie " No tak, wag
                                                    > onetka, zdradzam"
                                                    >

                                                    Myslisz, ze my i nasze chlopy maja IQ na poziomie zawartosci alkoholu w winie ? Naprawde tak sobie wyobrazasz rozmowy w malzenstwie, w ktoryms cos nie gra albo zaczyna nie grac ?
                                                  • makinetka82 Re: i żeby nie było 15.10.17, 17:36
                                                    nie no, to ty twierdzisz, ze rozmową można wszystko wyjaśnić i można komuś ufać bezgranicznie. Nie twierdzę, ttko, że twój mąż jest taki, ale musisz chyba zdawać sobie sprawę, że wśród przedstawicieli obu płci są i tacy ludzie, którzy mijają się z prawdą, którzy potrafią okłamywać żony/ mężów i robią to bez skrupułów przez lata. a w takim przypadku, jeżeli gość jest naprawdę dobry w okłamywaniu żony, a do tego nie ma skrupułów, nie przyzna , że coś nie gra, że ktoś się pojawił. W takiej sytuacji jedyną możliwością, dzięki której łatwowierna żona dowiedzieć się może- i zdobyć pewność - o zdradzie jest właśnie taki przypadek, jak komórka , bądź też informacje uzyskane od osób trzecich. Bo jeśli mąż się zapiera w żywe oczy , to co ...?
                                                    Moj sąsiad ma żonę, która tak bardzo, bardzo się zapierała, że nic go nie łączy z jego szwagrem, a on jej wierzył przez kilka lat, chociaż były pogłoski. Skończyło się, kiedy matka sasiada naszła swoją synową w łóżku z zięciem.
                                                  • tt-tka Re: i żeby nie było 15.10.17, 18:13
                                                    Oczywiscie, moze sie zdarzyc. Maz moze okazac sie cudzoloznikiem dziwkarzem, a tez graczem, zlodziejem, czy aktywista partii wrogiej mi jak najbardziej. Tylko jesli ukrywal to przez lata, to znaczy, ze caly wieloletni zwiazek byl gra pozorow oparta na zlej woli jednej strony od poczatku. Nie o takiej sytuacji mowimy, prawda ?
                                                    Mowa o czlowieku, ktory w roli meza i ojca sprawdzal sie przez kilka dziesiecioleci i na zaufanie sobie solidnie zapracowal. Po czym NAGLE wyskoczylo cos, co zaniepokoilo, zachwialo ufnoscia.
                                                    W takiej sytuacji jednak zaczelabym od rozmowy. Tyle ze nie w stylu "Krzysiu, powiedz mi porawde, zdradzasz mnie", nie badzmi dziecmi. W opisanej sytuacji - jak juz pisalam, skad to zdjecie i po co je trzymasz. Odpowiedz moze uspokoic lub poglebic zaniepokojenie.
                                                    NB rozpatrywalismy mozliwe warianty do trzeciej, bawiac sie pysznie. Skrobne pozniej, ale co najmniej piec odpowiedzi kupilabym (mowa o moim chlopie, o cudzych sie nie wypowiadam). Debatowalo siedem osob, na ogol teoretycy malzenskich zdrad, tylko jedna osoba z praktyka. Konkluzja koncowa byla zgodna nad wyraz - jednorazowy skok w bok bylibysmy sklonni wybaczyc, zdrady w trybie ciaglym nie. Natomiast na pewno - tu jednoglos, zadnego zdania odrebnego - nikt z nas nie chcialby i nie zgodzilby sie na wspolne zycie z zandarmem, podgladaczem i podsluchujem.
                                                  • yoma Re: i żeby nie było 15.10.17, 23:26
                                                    Dopisz mnie do jednogłosu. I skrobnij, dobrze? :)
                                                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:40
                                                    robię, ponieważ podejrzewam zdradę...i właśnie znajduję
                                                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:39
                                                    odpisałam co i dlaczego...odnieście się do tego
                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:44
                                                    negujesz istnienie lal ? ja nie neguję...to jest rzeczywistość, że są i lale i misie.
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:46
                                                    anoraak napisała:

                                                    > negujesz istnienie lal ?

                                                    nie, wiem, że lalkami bawią się dzieci
                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:49
                                                    współczuję serio
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:50
                                                    anoraak napisała:

                                                    > współczuję serio

                                                    nie ma czego

                                                    nie jestem po rozwodzie


                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:52
                                                    lepiej się poczułaś prawda ? :) wiedziałam, że ta informacja nie umknie Ci :)
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:55
                                                    anoraak napisała:

                                                    > lepiej się poczułaś prawda ? :)

                                                    nie, dlaczego miałabym poczuć sie lepiej? po prostu uważam, że nie ma powodu mi współczuć


                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:57
                                                    boże co za hipokryzja.....wypominać komuś coś i w ten sposób wyjaśniać...żenada.
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:59
                                                    anoraak napisała:

                                                    > boże co za hipokryzja.....wypominać komuś coś i w ten sposób wyjaśniać...żenada
                                                    > .

                                                    było mnie nie zaczepiać tym durnym "współczuciem" :-)
                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:05
                                                    durne to sa Twoje wypowiedzi w tym wątku....
                                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:06
                                                    anoraak napisała:

                                                    > durne to sa Twoje wypowiedzi w tym wątku....

                                                    oczywiście :-)
                                          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 00:36
                                            Oj, bardzo biedny miś...taki niewinny, tylko same gołe foty mu się sypią. A to chodzi o mojego małża...
    • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:35
      Moja rada: bez owijania w bawełnę rozmowa z mężem teraz i już i wyjaśnienie tego. Nie wstydziłabym się tego, że przeglądam jego telefon bo w kontekście tego co znalazłaś to jest po prostu problem mniej ważny, w każdym razie w tej chwili schodzi on na kompletnie drugi plan. Pozostaje kwestia męża i goły zdjęć koleżanki. To bym wyjaśniła od razu, na bieżąco, bez przygotowań, podchodów i manipulacji. Ewentualnie skopiować zdjęcie, żeby nie wyszło, że nigdy go nie było i sobie to wymyśliłaś.
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 22:30
        Dzięki, tak zrobię. Ale na razie muszę ochłonąć
        • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:42
          już po rozmowie, wyjaśnienie męża dalej w komentarzach
    • lati7 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 22:19
      A to nie jest czasem ciąg dalszy historii z niemal równo roku temu ? Chodzi mi o tek kwiaty od męża , koncert i jego nieobecność na nim ?
      Jeśli chodzi o zdjęcia , to zaprosiłabym koleżankę do domu w czasie gdy jest Twój mąż , wrzuć zdjęcie koleżanki na stronę startową , tapetę uruchom laptopa tak aby obydwoje widzieli co na nim jest... Wyjdź do kuchni lub wc .... Zobaczysz jaka panika będzie ;-)
      Osobiście nie speszyłabym się z ujawnieniem sprawy, bo niczego więcej się nie dowiesz. OBSERWUJ oboje. Zostawiaj w jednym pokoju i wychodź do innych pomieszczeń. 'Gołąbki" się ujawnią , ponieważ nie będą mogli się oprzeć sobie nawet podczas Twojej obecności w mieszkaniu.... Może będziesz mogła podejrzeć, kto jest "inicjatorem" ? Możesz zostawić ukryty włączony dyktafon. Wez wolne w tajemnicy, może wtedy zobaczysz gdzie Twój M spędza miłe chwile ?
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 22:31
        Tak na razie zamierzam zrobić...obserwować. Zobaczę co dalej
      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 22:41
        lati7 napisał(a):

        > A to nie jest czasem ciąg dalszy historii z niemal równo roku temu ? Chodzi mi
        > o tek kwiaty od męża , koncert i jego nieobecność na nim ?

        Wlasnie zajrzalam do tamtego watku :)
        Zaklad, ze z otrzymanych w nim rad weganka nie wykorzystala ani jednej ?
        Ona po prostu kocha sie uzalac, a jak nie ma powodu, to go wymysli.
        • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 23:49
          alez to fajne i konstruktywne, ktos ma klopoty to przypomnijmy mu ze kiedys tez je mial. Nie dziwie sie ze sporo osob zmienia nick ktorym sie podpisuje, opisujac swoja sytuacje, by nie wywolywac takich atakow jak twoje tt-ka.
          co do problemu autorki - mysle ze przygotuj sie na wyjasnienia ze strony meza w stylu 'nie wiem dlaczego mi to wyslala'? Oczywiscie jest jakis promil sznasy ze kobieta zwariowala/upila sie/pomylila i wyslala idiotyczne fotki do zupelnie innej osoby niz chciala a maz zapomnial o tym wspomniec i nie wykasowal zdjec etc ale na twoim miejscu przejrzalbym np wyciagi z konta bankowego i zaczela zbierac inne dowody na wypadek rozwodu.
          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:06
            To sa ciagle TE SAME KLOPOTY. Weganka uwielbia w nich tkwic, a jak nie ma, to stworzy.
            Forum, tosiu, to nie grupa wsparcia, a niektorym bardziej sie przyda kubel zimnej wody niz pelne zrozumienie metnej sytuacji.
            PS sadze ze maz zamiast krecic i zmyslac - przy zalozeniu, ze historia jest prawdziwa :) i gdyby weganka zdecydowala sie na otwarte postawienie sprawy, w co watpie - odpowie atakiem.
            • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:21
              wypominanie w kilkunastu wpisach ze ktos nie skorzystal z wczesniejszych swiatlych i wspanialych rad radzacej nie jest wcale pomoca tylko leczeniem wlasnych komplesow. Nie skorzystal bo nie mogl, bo nie byly wg autorki az tak madre- az tak trudno to zaakceptwac?
              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 01:19
                To nie byly moje rady, Tosiu. Nie wypowiadalam sie w tamtym watku. Radzila (miedzy innymi) i doczekala sie uznania tych rad za madre oraz podzieki p. Iwaszkiewicz.
                Lepiej ci teraz ?
                • aqua48 Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 14:24
                  Nie rozwiązane kłopoty z przeszłości są często PRZYCZYNĄ kolejnych i kolejnych. Warto o tym pamiętać ZANIM się wystąpi z prośbami o kolejne rady które zapewne znowu będą potraktowane na zasadzie: "nie skorzystał bo nie mógł, bo nie były wg autorki aż tak mądre"...
                  A podstawą do wszelkiej zmiany na lepsze jest zmiana siebie samego i swojego podejścia do bliźnich.
                  • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 15:22
                    No niestety czasami ktoś potrzebuje czasu, żeby do zmian dojrzeć. To jest główna bolączka wielu osób z tego forum, że nie potrafią zrozumieć, że ktoś nie ma obowiązku stosować się do ich rad, nawet jeśli twórca wątku o nie prosi. Takie oczekiwania są niedojrzałe i po prostu dziwne.
                • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 15:18
                  No i co z tego? To rady pani Iwaszkiewicz obligują do wprowadzania ich natychmiast w życie? Naprawdę jesteś zabawna. :D
            • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 15:17
              "Forum, tosiu, to nie grupa wsparcia, a niektorym bardziej sie przyda kubel zimnej wody niz pelne zrozumienie metnej sytuacji."

              Wegance zarzucasz, że chce decydować kto pisze w jej wątku, a sama chcesz decydować jak ludzie traktują to forum.
              No niektórzy traktuję je jak grupę wsparcia i nic ci do tego, czas dorosnąć.
              Produkujesz złote rady a potem serio masz pretensje, że ktoś się kiedyś w innym wątku do nich nie zastosował??? Ty tak na poważnie?
              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 16:31
                Eliksir, NIE DORAFDZALAM, co napisalam. Imho doradzanie wegance mija sie z celem, bo ona nie rad oczekuje.
                • eliksir_czarodziejski Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 17:12
                  No może nie oczekuje rad tylko chce się np wygadać, a może i ktoś pogłaszcze po drodze, zrozumie, to naprawdę takie straszne? Weź już tak jej nie żaluj. ;)
                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 17:22
                    No wlasnie imo tego chce, uwagi i poglaskania :)
                    Nie zaluje, jesli dadza inni, ale sama nie dam.
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:50
                Dzięki eliksir...
            • zuzi.1 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:57
              E tam 😊 w ramach żartu i zemsty na obojgu, poprosilabym jakiegoś małoletniego hakera o wlamanie sie na fb meza i na opublikowanie tego roznegliżowanego zdjęcia, jak szaleć to szaleć... A potem niech sie tłumaczy. A z panią zakonczylabym jakiekolwiek kontakty forever. Można jeszcze przeslac zdjęcie na swój telefon mms-em a potem wprost do " koleżanki", niech ma o czym myśleć.Fajny maz, " koleżanka" równie dobra...brak słów.
            • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:17
              Co to znaczy mętna sytuacja twoim zdaniem...? Co to znaczy kręcić i zmyślać?? i Ciągle te same kłopoty? Kiedyś miałam inne, a teraz mam inne. To forum, gdzie można się wygadać i niekoniecznie Ciebie proszę o radę. Ale spoko, możesz pisac co chcesz.Tylko nie wyciągaj moich innych spraw bo to nie ma nic do rzeczy...
          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:47
            Normalna odpowiedź. Dziękuję
        • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:44
          kochana...nikt nie zmusza Cię do czytania moich wypocin, a tym bardziej do ich komentowania.
    • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 11.10.17, 17:21
      chyba trolujesz
      zawsze wrzucałaś jakieś wątki z czapy, ale teraz już przesadzasz

      jesteście z mężem ok. 50-tki, ta znajoma pewnie też
      i 50 -latka miałaby wysyłać nagie foty? komu? i po co?

      następnym razem proszę o lepiej przemyślaną fabułę
      • alpepe Re: Mąż i koleżanka 12.10.17, 08:57
        teraz to pojechałeś, pięćdziesięciolatki też uprawiają seks i też ich ciała mogą podniecać, tak dla wiadomości.
        • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 12.10.17, 09:09
          Tak, jest grono koneserów, ale same 50-ki chyba nie są już takie głupie żeby tak się wystawiać
          • nammkha Re: Mąż i koleżanka 12.10.17, 18:42
            Heniek zanim coś chlapniesz to lepiej pomyśl. 50 latki mogą mieć takie samo życie erotycznych jak młodsze osoby. Trochę jesteś nietolerancyjny.
            • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 12.10.17, 19:23
              nammkha napisała:

              > Heniek zanim coś chlapniesz to lepiej pomyśl. 50 latki mogą mieć takie samo życ
              > ie erotycznych jak młodsze osoby. Trochę jesteś nietolerancyjny.

              czy życie erotyczne polega na wysyłaniu gołych zdjęć do znajomych?
              gdyby facet 50-letni wysłał do mężatki (czy w ogóle, do kogokolwiek) gołe zdjęcie
              to bym pomyślał "co za pajac, właśnie uruchomił zapalnik bomby która nie wiadomo kiedy wybuchnie"

              dlaczego u kobiet miałbym uznać to za normalne życie erotyczne, nie mam pojęcia
              • alpepe Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 10:21
                to się chyba nazywa sexting i nie tylko nastolatki mają do tego prawo. I wiek nie wyklucza głupoty.
              • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:28
                robia to z głupoty? A ta niezalezna od wieku, sa nastolatki które nie umieszczają golych zdjęć na fb i 60 które to robia
                ps może ta pani wygląda jak na tym zdjęciu ponizej ;-)
                jastrzabpost.pl/newsy/60-letnia-aktorka-pozuje-basenie-figura-ktora-zagraniczna-aktorka-cialo-2_390011.html?galeria=2&photo=1
                • mozambique Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:59
                  to zdjeice jest wyfotszopowane do granic absurdu. Myslisz ze owa kolezanka tez tak robi ?
                • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 15:11
                  Tosia, wiek prawie że się zgadza, co by Cię przekonało żeby wysłać zdjęcie na golasa do jakiegoś typa, w dodatku żonatego?

                  Skupiacie się na tym że panie z kategorii mature mają prawo do seksu, a ja tego nie podważam. Jedynie podważam wiarygodność wątków autorki, która tworzy jakieś opowieści dziwnej treści
                  • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:58
                    Dziwne treści to wstawiasz heniuś...jak Ci nie pasuje mój temat i wątek, to nikt nie zmusza cię do komentarza...po prostu odpuść i już
                    • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:31
                      I niech ci jeszcze tantiemy zapłaci :)
                  • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:15
                    nic by mnie nie przekonalo, ale sadzac po tym co ludzie publikuja w sieci, glupota jest dosc powszechna choroba. Wiec nie wiem dlaczego zakladasz ze wszyscy po 50 zachowuja sie rozumnie i rozwaznie.
                    • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:30
                      Z czego wynika, że Weganka rozpacza nie nad wyrodnym mężem, lecz nad głupotą sąsiadki. Można, ale po co?
                    • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:38
                      71tosia napisała:

                      > Wiec nie wiem dlaczego zakladasz ze wszyscy p
                      > o 50 zachowuja sie rozumnie i rozwaznie.

                      tego nie zakładam
                      zakładam natomiast że autorka wymyśla takie tam bzdety ku zaangażowaniu leszczy
                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:25
                        Oj tam. Sam widzisz, że leszcze takie jak ty i ja przynajmniej mają rozrywkę w piątkową noc ;)
                      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:34
                        Właśnie, bo ty jesteś leszczem...i nic nie rozumiesz. Żegnam ;)))
                      • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 01:11
                        czyli nie wyklczasz ze istnieja glupie 50-latki ale wykluczasz ze weganka ma akurat taka kolezanke? Troche w tym logiki nie ma, ale trudno
                        • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:23
                          71tosia napisała:

                          > Troche w tym logiki nie ma, ale trudno

                          jak to nie ma logiki, jest rachunek prawdopodobieństwa
                          prawie co tydzień ktoś wygrywa szóstkę w totka
                          ale to że zdarzy się to autorce jest prawie niemożliwe
          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:46
            Zdziwiłbyś się.
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:52
        Ta Twoim zdaniem stara 50 tka jest bardzo atrakcyjną kobietą i zadbaną. Może masz 18 lat i nie wiesz, że kobiety w tym wieku są zadbane bardziej niż nastolatki...
        • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:08
          wczoraj ci się zebrało na wymioty jak ją zobaczyłaś, ale dzisiaj będziesz jej bronić przed sceptykami :)

          > Może masz 18 lat i nie wiesz, że kobiety w tym wieku są zadbane bardziej niż nastolatki...

          wszystkie kobiety w tym wieku są zadbane bardziej niż wszystkie nastolatki? święty Tomasz widzi, co robisz z logiki
          • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 20:00
            heniek.8 napisał:

            > wczoraj ci się zebrało na wymioty jak ją zobaczyłaś, ale dzisiaj będziesz jej b
            > ronić przed sceptykami :)


            może zebrało jej się na wymioty z zazdrości o to zadbanie?

      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:05
        Dziwne treści to ty wstawiasz heniuś...jak Ci nie pasuje mój temat i wątek, to nikt nie zmusza cię do komentarza...po prostu odpuść i już. Ja nie troluję tylko rozmawiam ale ty nie masz nigdy za wiele do mpowiedzenia
        • heniek.8 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:14
          weganka_69 napisał(a):

          > jak Ci nie pasuje mój temat i wątek, to
          > nikt nie zmusza cię do komentarza..

          wątek mi pasuje, dlatego biorę udział w dyskusji
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:33
        Zdziwiłbyś się heniuś, że kobiety ok 50 bywają seksowne. Ale nie musisz uczestniczyć w moim wątku.
    • koronka2012 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 18:40
      Doradzę tylko, żebyś zrobiła zdjęcie jego komórki z tymi zdjęciami na wyświetlaczu, i tych zdjęć - albo wysłała je z jego telefonu na swojego maila (chodzi o to, zeby był ślad, że to było u niego).
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:56
        Przesłałam sobie tę fotkę na swój telefon i zobaczę co dalej
    • 0_dania Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 21:52
      Uff. Widocznie intuicja ci podpowoedziala ze musisz go sprawdzić. Tez miałam podobna sytuację najpierw zobaczyłam coś przypadkowo a później by się upewnić na spokojnie sprawdziłam resztę. I nie myliłam się - miał problem . Ja osobiście na takie rzeczy reaguje bardzo ostro. Są dla mnie nie do zaakceptowania. Juz do końca życia miałabym z tyłu głowy, że może dalej coś sciemnia i figluje na boku. Zaprosilabym i męża i koleżankę na wspólną kolacje niby nic nie przypuszczajac i wsiadla na oby dwóch.
      • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:33
        Jak w tym małżeństwie trzeba zapraszać męża na kolację, to można i nie wsiadać, i tak nic z tego nie będzie.

        Jakich obydwóch, gdzie się drugi chłop pojawił?
    • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 00:51
      Czyli jak trzy japońskie małpłki. Nic nie widzę, nic nie słyszę, nic nie mówię...Dzięki za wsparcie i za super porady.
      • aqua48 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 09:44
        weganka_69 napisał(a):

        > Czyli jak trzy japońskie małpłki. Nic nie widzę, nic nie słyszę, nic nie mówię.
        > ..Dzięki za wsparcie i za super porady.

        Jeśli ci to nie przeszkadza to owszem, jeśli przeszkadza to pogadaj z mężem (nie z sąsiadką), albo się rozwiedź bez gadania. Innej dobrej porady nie dostaniesz bo wiele rozwiązań tego problemu po prostu nie ma, a dobrego żadnego. Nawet jeśli po rozmowie z Tobą mąż obieca że to ostatni raz, to i tak nie masz żadnej pewności że:
        a/ słowa dotrzyma
        b/że będziesz mu wierzyć, a robak podejrzliwości i zazdrości przestanie Cię drążyć.
        • verdana Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 10:41
          No, rozumiem zatem, że jak się chłopa nie pilnuje, to na pewno zdradzi i jest z nami tylko dlatego, ze nie dajemy mu szansy, aby zwiał z inna. To ja dziękuję za taki związek.
          • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:59
            Wręcz przeciwnie, ten wątek pokazuje prawdziwe oblicze długoletnich związków - lepiej się nie wgłębiać, nie interesować, można zdradzać, do momentu gdy nie rzutuje to na rodzinę to co mnie obchodzi co facet robi.
            Jeżeli facet dyskretnie spotyka się z kochanką tu hulaj duszo piekła nie ma :)
            No, ale gdy kobieta kontroluje np. telefon to czeka ją tylko dezaprobata a wręcz sobie na zdradę zasłużyła, bo zbyt kontrolująca była. Nie rozumiem zupełnie takiego toku myślenia.

            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 20:16
              dokładnie o to mi chodzi - też tego nie rozumiem . Facet ma gołe zdjęcia sąsiadki? w sumie to nic takiego przecież . Nieważne, że wysyłąnie komuś nagich zdjęć świadczy o znajomości bliższej niż sąsiedzka. On na pewno zobaczył i zapomniał usunąć , właściwie, to pewnie od razu zasłonił oczy żeby nie patrzeć. A jak już patrzył, no to przecież
              tobie nie ubędzie. I wcale , ale to wcale nie świadczy to o tym, że oni ze sobą kręcą. To tylko sąsiadka ma taką manię że wysyła swoje nagie zdjęcia, on jest niewinny. A z drugiej strony... Zobaczyłaś u swojego faceta gołe zdjęcia sąsiadki? Jak śmiałaś grzebać mu w telefonie, naruszać jego zaufanie i prywatność ??? Nie zasługujesz na takiego męża, i na zwiazek w ogóle!!! Świat staje na głowie...
              • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:26
                No dobrze, wy uważacie, że małżeństwo to wieżyczka strażnicza, ja uważam, że małżeństwo to taki związek, w którym każde sądzi, że tylko to drugie chrapie. I nie jest to dowód na stanięcie świata na głowie, świat zawsze był także taki, tylko zza wieżyczki strażniczej nie widać.
                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:36
                  jakie Wy ?
                  niczego nie pilnuję, ale jak widzę to reaguję i dlatego jestem po rozwodzie
                  nigdy bym nie mogła udawać, że czegoś nie widziałam lub przymykać oczu na coś co ewidentnie się dzieje dla tak zwanego dobra rodziny - tylko tyle.
                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:25
                    Wy, frakcja strażniczek na wieży.
                    • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:29
                      ja strażniczka :) wolne żarty, ja byłam tak ślepa, że wręcz idiotycznie ślepa :)
                      • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:31
                        poza tym jak głupie jest takie stwierdzenie i dzielenie na strażniczki i nie strażniczki...pokazuje życie.
                        tak jakby świat był czarno biały
                        • yoma Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 00:09
                          Dobrze, dodaj jeszcze strażniczki, które czasem wyjeżdżają do sanatorium :)
                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 00:08
                        To teraz będziesz trzepać profilaktycznie wszystkich? A trzep, twoja wola.
                      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:53
                        Widzisz, jedne zalecają ślepotę i bezgraniczne zaufanie, a inne kontrolę. I zależy co chcesz. CZy zależy Ci na prawdzie i tym co jest między wami naprawdę czy o pozostawanie w "NIEŚWIADOMOŚCI" czyli kłamstwie. Ja wybieram prawdę
                • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:48
                  yoma napisała:

                  > ja uważam, że małżeństwo to taki związek, w którym każde sądzi, że tylko to drugie chrapie.

                  to jest doskonałe
                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:26
                    Niestety nie moje :)
                    • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:27
                      teraz juz twoje :-)

                      bardzo celne

                • verdana Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 12:17
                  Tak, długi związek bez wszechobecnej kontroli oznacza tylko, ze pozwalamy na zdrady. Bo jest oczywiste, ze jak się chłopa nie pilnuje, to dobrowolnie wierny nie będzie.
                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 17:04
                    No jasne....bo nie ma nic po środku między wszechobecna kontrola a akceptacja golych zdjec koleżanek w komórce męża. W obydwu przypadkach uważam takie malzenstwa za nieudane.
                    • verdana Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 20:01
                      Nei mówimy o gołych zdjęciach, tylko o profilaktycznym przetrzepywaniu telefonu, komputera, kieszeni. I uważam, że małżeństwo, w którym ktoś dostał od idiotki gołe zdjęcie i nie wykasował moze teoretycznie być udane, to małżeństwo, w którym absolutnie nie ufa sie partnerowi z definicji udane nie jest.
                      • anoraak Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 20:04
                        tak tak, biedaczek dostał od idiotki....tak to sobie tłumacz
                        serio ręce opadają.
                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 00:10
                          anoraak napisała:

                          > tak tak, biedaczek dostał od idiotki....tak to sobie tłumacz
                          > serio ręce opadają.


                          Czy ty insynuujesz, ze gosc wlamal sie jej do czegos, w czym ona trzyma swoje akty, i zrabowal ? Oczywiscie, ze dostal. Prawdopodobne, ze od idiotki, bo wysylanie takich fotek zajetemu facetowi, zwlaszcza gdy utrzymuje sie kolezensko-sasiedzkie stosunki z jego zona, madre nie jest.

                          Yoma, dopisalam do jednoglosu, a teraz skrobie :)
                          Caly czas na bazie zalozenia, ze dawna kolezanka meza, obecnie rowniez moja znajoma i fotka zobaczona przypadkiem. Po czym chlop dostaje zapytanie, co tu robi to zdjecie, skad on je ma i czemu przechowuje.

                          - sciagnal sobie z fejsa czy innego portalu. Celem przeslania ich wspolnemu koledze z klasy, ktory do grona znajomych tamze nie zostal dopuszczony. Wierze, jesli chlop wszedl na portal i pokazal (sama nie chodze po zbuku) zarazem informujac chlopa, ze jest swinia, a nie wygladal. Gdyz takich fotek, na uzytek okreslonej grupy, nie pokazuje sie osobom spoza grupy.
                          - sciagnal/dostal od niej celem przeslania temuz koledze. Bo kolega kiedys nie dal jej sciagnac i nabijal sie z niej, a teraz zdziadzial tak, ze az milo popatrzec. No to niech zobaczy, jak ona sie trzyma i niech zaluje. A nawet juz wyslal, tylko nie wykasowal. Pytam sasiadke, czy wie, ze moj chlop miota jej zdjeciami i czy rzeczywiscie za jej przyzwoleniem.
                          - dostal od niej dla zartu. Bosmy sobie pogadali ktoregos dnia (we trojke albo w wiekszym gronie, albo nawet oni dwoje) o tezyznie fizycznej i chlop wyslal jej swoje wyjatkowo efektowne zdjecie z wyprezona klata. No to ona mu wyslala swoje. Z wyprezona klata. Przyjmuje do wiadomosci pod warunkiem, ze on teraz zaraz wysle jej swoje zdjecie w staniku lub gorsecie i poprosi o takie samo zwrotnie. Stosownego przyodziewku uzyczam.
                          - kiedys sobie pogadali o pruderii/hipokryzji/tolerancji/pornografii czy na dowolny temat, w kazdym razie wynikla roznica pogladow. Zajeli stanowiska skrajne i rozmowa przerodzila sie w klotnie. Fotke sasiadka wyslala jako potwierdzenie swoich przekonan w danej sprawie.
                          - kiedys sobie pogadali o malzenstwie jako takim albo o swoich zwiazkach konkretnie. Wyslala zdjecie na dowod, ze jej maz nie jest zazdrosny. Oswiadczam, ze natychmiast wysylam takie swoje zdjecie mezowi sasiadki i co moj chlop na to ?

                          Ciag dalszy nastapi, bo to wcale nie koniec :)
                          Oczywiscie kazda z tych hipotetycznych sytuacji miala natychmiast po kilka wariantow rozwojowych, ale calej dyskusji nie spisze, bo za duzo tego bylo :)
                          • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 09:11
                            Nie, insynuje ze kobieta wysyłając gole zdjęcia to idiotka a facet który je trzyma w komórce to biedny napastowany mis, ewentualnie trzyma zdjęcia w celu ratowania świata
                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 09:15
                              anoraak napisała:

                              > Nie, insynuje ze kobieta wysyłając gole zdjęcia to idiotka

                              bardzo prawdopodobne

                              a facet który je trz
                              > yma w komórce to biedny napastowany mis, ewentualnie trzyma zdjęcia w celu rat
                              > owania świata

                              Przytocz, prosze, cytat na ktores z powyzszych twierdzen.
                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 09:21
                                Pardon, ucieklo
                                ... bo o misiu to, mam wrazenie, piszesz wylacznie Ty. Oponentki maja jednak do czynienia z mezczyznami, nie zwierzyncem.
                                A "wytlumaczenie do przyjecia" naprawde, naprawde NIE rowna sie "ratowaniu swiata".
                                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:32
                                  Tak, o misiu pisze tylko ja
                                  Jest to metafora używana dość często
                                  Nie ma nic wspólnego ze zwierzyncem
                          • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 10:33
                            Szkoda. Fajna dyskusja musiała być.
                      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 10:13
                        verdana napisała:

                        > Nei mówimy o gołych zdjęciach, tylko o profilaktycznym przetrzepywaniu telefonu
                        > , komputera, kieszeni.

                        Tak wlasnie. Bo ten aspekt jest albo pomijany, albo usprawiedliwiany (rzyg).
                        Teraz serio, dowcipy beda pozniej - telefon/komp to rzeczy, w ktorych mamy nie tylko wlasne, ale i cudze sekrety. Powiedzmy, ze brat meza wyslal mu swoje gole zdjecie, bo chcial sie pochwalic artystyczna depilacja, pardon, ptaka. Naprawde ogladanie wydepilowanego szwagra nie jest marzeniem mojego zycia. Ale poza moim marzeniem/niemarzeniem jest jeszcze szwagier, ktory to zdjecie wyslal BRATU, a nie bratowej. Albo, powiedzmy, taka fotke wyslal chlopu kolega z wojska, ktorego z twarzy nie znam - mam spazmowac, ze chlop ma romans i to jeszcze gejowski ? Albo mnie kolezanka wyslala fotke z interesujaca fryzura intymna - MNIE wyslala, a nie zeby to ogladaly osoby postronne. Albo w fotkach/esemesach sa jakies rodzinne czy osobiste dramaty, wstydliwe sprawy krewniaka czy przyjaciela, to moze byc choroba, klopoty pieniezne czy cokolwiek - NIE MAM PRAWA tego wiedziec, jezeli nie do mnie byla adresowana wiadomosc. I moj chlop nie ma prawa wiedziec, jezeli mama, siostra, przyjaciolka czy przyjaciel pisza do mnie cokolwiek proszac o dyskrecje lub sprawa jest tego rodzaju, ze dyskrecja jest oczywista.

                        Szczerze mowiac wstyd, ze o takich rzeczach trzeba przypominac. Naprawde uklad malzenski czy partnerski to nie jest dwoje ludzi zyjacych na pustyni, tylko dwoje ze swoimi i NIESWOIMI sprawami.
                        • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:29
                          Rzygać to mi się chce gdy czytam o wielkiej tolerancji dla takich sytuacji i tysiącach usprawiedliwienie czemu partner / małżonek posiadac może takie zdjęcia
                          • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:42
                            anoraak napisała:

                            > Rzygać to mi się chce gdy czytam o wielkiej tolerancji dla takich sytuacji i ty
                            > siącach usprawiedliwienie czemu partner / małżonek posiadac może takie zdjęcia

                            tak jest!
                            żona jest od tego, aby decydować o tym, co mąż może a czego nie może posiadać
                            szkoda tylko, że nie może decydować o tym, o czym mąż myśli

                            • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:53
                              >szkoda tylko, że nie może decydować o tym, o czym mąż myśli

                              I tak będzie myślał o gołej babie :)
                              • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:57
                                yoma napisała:

                                > I tak będzie myślał o gołej babie :)


                                ale jak to sprawdzić, no jak? :-)
                                • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 13:23
                                  Podłączyć do wibrato... eee... do wariografu i pytać, czy myśli o gołej babie :)
                            • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 13:13
                              Gdzie to wyczytałas ? Bo ja nic takiego nie napisałam. I tak dla mnie usprawiedliwione jest sprawdzenie swoich podejrzeń jeżeli wszelkie znaki na niebie mówią ze facet kłamie a on twierdzi ze nie. Robienie wariatek ze zdradzanych żon to jest u niektórych panów strategia działania.
                              • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 13:18
                                anoraak napisała:

                                > I tak dla mnie usprawie
                                > dliwione jest sprawdzenie swoich podejrzeń jeżeli wszelkie znaki na niebie mówi
                                > ą ze facet kłamie a on twierdzi ze nie.

                                no dobrze, podejrzewasz go, że kłamie, sprawdzasz jego prywatne rzezy i okazuje się, że miałaś rację: kłamie

                                i co dalej?

                                • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 15:59
                                  nie no, według was, wagonetko, chyba nie ma opcji, żeby miała rację... przecież mężczyźni nie kłamią, nawet jeśli mają w komórce nagie zdjęcia znajomych kobiet.

                                  Jak to, co dalej? a co ty byś zrobiła, mając w rękach dowody zdrady ?
                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 16:03
                                    makinetka82 napisała:


                                    > Jak to, co dalej?

                                    no właśnie: co dalej?
                                    szperasz w mężowskim telefonie bez jego wiedzy i znajdujesz zdjęcie topless koleżanki - i co dalej robisz?

                                    mnie to naprawdę interesuje - co dalej?

                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 14:06
                            anoraak napisała:

                            > Rzygać to mi się chce gdy czytam o wielkiej tolerancji dla takich sytuacji i ty
                            > siącach usprawiedliwienie czemu partner / małżonek posiadac może takie zdjęcia

                            Rzygaj. Byle z dala od mojego kompa. Albo nie czytaj. Mysmy sie swietnie bawili wymyslajac to, ale nie musisz tej radosci podzielac.
                            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 16:01
                              i tu chyba tkwi różnica. Wymyślać dla zabawy można setki usrawiedliwień, ciekawe, co by było, gdybyś naprawdę znalazła takie zdjęcia.
                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:04
                                makinetka82 napisała:

                                > i tu chyba tkwi różnica. Wymyślać dla zabawy można setki usrawiedliwień, ciekaw
                                > e, co by było, gdybyś naprawdę znalazła takie zdjęcia.
                                >

                                Naprawde zapytalabym, skad on je ma i po co trzyma.
                                Wymyslalismy nie usprawiedliwienia, tylko wyjasnienia. Nie zadaje pytan oskarzycielsko, tylko informacyjnie. I niektore z wymyslonych przez nas odpowiedzi zaspokoily moja ciekawosc bez reszty, inne z reszta, inne wcale. Ciag dalszy zalezalby od tego, co chlop by odpowiedzial, to jasne. Ale nie zakladam z gory i bez mozliwosci innej odpowiedzi, ze on ma romans i ukrywa go przede mna, wzglednie lubi sie gapic na nie moje cycki i ukrywa to przede mna. Pytam i czekam na odpowiedz, nie usprawiedliwienie.
                                Skad w niektorych babkach takie prokuratorskie zaciecie, swoja droga ? Wobec meza z wieloletnim stazem i jak dotad poza podejrzeniami ?
                                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:07
                                  Sorry, ale tak per analogiam - gdybys przetrzepala mezowi portfel i znalazla tam znaczna sume, o ktorej nie mowil, jak bys sie zachowala ? Spytalabys, co to i skad czy od razu zalozenie, ze maz ukrywa przed toba czesc zarobkow/kradnie/gra/pozycza bez twojej wiedzy i ukrywa wydatki ?
                                • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:57
                                  Odpowiedziałam na ten temat, jak tłumaczył się mąż, ciekawa jestem waszych opinii
                          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 00:50
                            Dziękuję, bo wywody tt_ki mnie wkurzają. Nic nie wnoszą do tematu chyba tylko, że pozwalają jej się uzewnętrznić intelektualnie, tudzież pseudopsychologicznie...
                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 01:33
                              Wnosza, wnosza. Nie tylko moje. Terapie przy roznych okazjach doradzalo ci juz pare osob.
                            • yoma Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 08:57
                              Co wy z tym uzewnętrznianiem intelektualnym i wspaniałością, już któryś raz pytam? Czyżby gdzieś tam w głębi tyłomózgowia jakiś mały robaczek gryzł "a może im się lepiej żyje z tym ich podejściem"?

                              Ja tam mogę być intelektualna i wspaniała, nie przeszkadza mi :)
            • pade Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 11:40
              anoraak napisała:

              > Wręcz przeciwnie, ten wątek pokazuje prawdziwe oblicze długoletnich związków -
              > lepiej się nie wgłębiać, nie interesować,

              W co wgłębiać i czym interesować???
              Tak konkretnie poproszę.

              można zdradzać, do momentu gdy nie r
              > zutuje to na rodzinę to co mnie obchodzi co facet robi.

              Zdrada nie spada na bogu ducha winne małżeństwo z nieba, zdrada ma zazwyczaj przyczyny.

              > Jeżeli facet dyskretnie spotyka się z kochanką tu hulaj duszo piekła nie ma :)
              > No, ale gdy kobieta kontroluje np. telefon to czeka ją tylko dezaprobata a wręc
              > z sobie na zdradę zasłużyła, bo zbyt kontrolująca była. Nie rozumiem zupełnie t
              > akiego toku myślenia.
              >
              To ja Ci wytłumaczę na innym przykładzie: jeśli rodzic często mówi dziecku, że jest głupie, albo jest łobuzem, to ono w końcu postanawia na tę łatkę zapracować. No bo ileż można zbierać za niewinność?
              Kolejna sprawa to poczucie własnej autonomii, osobistej przestrzeni. Są ludzie, którym nie przeszkadza zupełnie fakt, że ktoś grzebie w ich rzeczach, mocno się zbliża, zadaje niedyskretne pytania. Prawdopodobnie Ci ludzie nie mają pojęcia gdzie leżą ich osobiste granice, więc nie czują ich przekraczania.
              Są też ludzie, do których ja np. należę, którzy mają swoje półki, szafy, telefony, torebki, fotele, pokoje i nikt nie ma prawa tam zaglądać. Tak samo jak ja nie zaglądam do czyichś szaf czy szuflad. I nie ma to nic wspólnego z podejrzliwością, z brakiem zaufania tylko z prywatnością. Moja szuflada to moje przedłużenie, to moja przestrzeń, trzeba mnie zapytać czy można tam zajrzeć. I dostać pozwolenie albo i nie.
              Co do pilnowania mężczyzn, trzymania ręki na pulsie. Jeśli zostałaś kiedyś zdradzona to prawdopodobnie postanowiłaś sobie nigdy więcej do tego nie dopuścić. Tyle, że niedopuszczanie do zdrady nie ma nic wspólnego z trzepaniem telefonu (patrz wyżej), tylko raczej z wzajemnym zaspokajaniem potrzeb.
              Opcja: nie interesuje mnie życie męża i opcja: kontroluję mu telefon bo przezorny zawsze ubezpieczony to są skrajne opcje. Imho korzystniejsze są ze środka.
              • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:26
                Toć ja o środku cały czas pisze. Między totalna kontrola a w dupie maniu co partner ma w komórce (w tym wypadku gole zdjęcia kolezanki) jest całe mnóstwo możliwości. A w tym wątku udowadnia się mi ze to zupełnie normalna sprawa ze takie zdjęcia małżonek autorki ma i ze to wina idiotki która mu to wysłała a nie biednego męża.
                • pade Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:50
                  Popadasz w skrajności, w przesadę.
                  Nikt Ci nie udowadnia, ze to zupełnie normalne, tylko że mogą być różne powody tego, ze KTOŚ mężowi takie zdjęcie WYSŁAŁ. Ktoś wysłał. A Ty z góry zakładasz, że mąż na takie zdjęcie czekał, że o nie poprosił i dopisujesz sobie całą historię.
                  W tym wątku nie chodzi o "obronę" męża, tylko o wzięcie pod uwagę różnych aspektów tej sytuacji.
                  I nie "wina" idiotki czy koleżanki tylko jej odpowiedzialność. Zrobiła to przecież, prawda?
                  • pade Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:56
                    I tak, ja mam w dupie co mąż ma w komórce a on nie sięga po moją.
                    Jeśli ma mnie zdradzić to to zrobi, i moja ewentualna kontrola niczego nie zmieni. I na odwrót, gdyby mąż zaczął mi przeglądać telefon straciłabym do niego 99% szacunku, zrobiłabym awanturę i założyłabym hasło. Nie dlatego, że mam coś na sumieniu, tylko dlatego, że mnie podejrzewa i naruszył poważnie moją prywatność.
                    • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 13:15
                      Ok. Ty masz w dupie a ja np. nie mam
                      Ale też nie mam problemu w tym ze ktoś mi zagląda do komórki - nie chowam tam nic czego mogłabym się wstydzić wiec używanie mojego komputera czy właśnie komórki przez partnera - mnie nie stresuje.
                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 13:25
                        Używanie czy szperanie, bo to różnica?
                        • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 13:38
                          Dla Ciebie może to być szperanie
                          Dla mnie jest to używanie
                          Nie mam potrzeby ukrywania niczego przed partnerem
                          • pade Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 14:16
                            anoraak napisała:

                            > Dla Ciebie może to być szperanie
                            > Dla mnie jest to używanie
                            > Nie mam potrzeby ukrywania niczego przed partnerem

                            No widzisz. Zobacz jakim torem idą Twoje myśli: skoro nie pozwala wchodzić w swoją przestrzeń bez pozwolenia to UKRYWA. Skoro nie pozwala grzebać w swoich rzeczach to pewnie się czegoś WSTYDZI.
                            Pytanie kto lub co Cię tego nauczył.
                            • pade Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 14:21
                              ps. Kontrola to nie jest sposób na zniwelowanie lęku.
                              Sposobem na zniwelowanie lęku jest pewność siebie i zaufanie.
                              Pewność, że jestem warta dobrego związku i, że w razie czego sobie poradzę.
                              Oraz świadomość, że nie na wszystko mam wpływ.
                              • verdana Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 16:51
                                A ja mam potrzebę ukrywania wielu rzeczy przed partnerem
                                Na przykład rozmów prywatnych z przyjaciółmi, którzy mówią pewne rzeczy mnie, a niekoniecznie partnerowi
                                Na przykład dyskusji z dziećmi, co kupić męzowi na gwiazdkę
                                Na przykład narzekań któregoś dziecka na ojca - niekoniecznie wartych przeczytania przez tego ojca, często kompletnie niewinnego
                                Zaleceń lekarza, do którego napisałam maile czy sms-a, a niekoniecznie mam ochotę omawiać tę konkretną dolegliwość z partnerem
                                Moje żale na męża, przesłana przyjaciółce, aby się wyżalić, a nie po to, aby mąż wiedział, zę sie o coś wq, czasem bez powodu
                                Tajemnice służbowe - tak, bywają w mailach.
                                I bardzo wiele innych.
                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 14:19
                            anoraak napisała:

                            > Dla Ciebie może to być szperanie
                            > Dla mnie jest to używanie

                            Uzywanie to jest skorzystanie z telefonu meza, gdy twoj sie laduje. Albo odszukanie w jego ksiazce telefonicznej numeru, ktorego potrzebujesz - oczywiscie po uprzednim zapytaniu, czy on go ma i czy mozna.
                            Natomiast sprawdzanie, co kto inny w swoim telefonie ma, bo moze cos zdroznego, to jest nawet nie szperanie, a wrecz rewidowanie. Dla mnie porownywalne z np wywaleniem czyjejs bielizny z szuflady i ogladaniem, bo moze zabrudzona sperma. Obrzydliwe.
                            • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 15:09
                              tt-tka napisała:


                              > Uzywanie to jest skorzystanie z telefonu meza, gdy twoj sie laduje. Albo odszuk
                              > anie w jego ksiazce telefonicznej numeru, ktorego potrzebujesz - oczywiscie po
                              > uprzednim zapytaniu, czy on go ma i czy mozna.
                              > Natomiast sprawdzanie, co kto inny w swoim telefonie ma, bo moze cos zd
                              > roznego, to jest nawet nie szperanie, a wrecz rewidowanie. Dla mnie poro
                              > wnywalne z np wywaleniem czyjejs bielizny z szuflady i ogladaniem, bo moze zabr
                              > udzona sperma. Obrzydliwe.

                              może też być używanie w celu rewidowania


                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 17:59
                                wagonetka napisał(a):

                                > może też być używanie w celu rewidowania

                                No moze, dlatego zaznaczylam - po uprzednim zapytaniu wlasciciela :)
                                • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:02
                                  tt-tka napisała:

                                  > No moze, dlatego zaznaczylam - po uprzednim zapytaniu wlasciciela :)

                                  tak jest! a mąż, wiedząc, że ma w telefonie kompromitujące go zdjęcie chętnie użycza go żonie :-)

                                  chyba, że chce w ten sposób wymiksować się z małżeństwa?


                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:11
                                    wagonetka napisał(a):

                                    > tt-tka napisała:
                                    >
                                    > > No moze, dlatego zaznaczylam - po uprzednim zapytaniu wlasciciela :)
                                    >
                                    > tak jest! a mąż, wiedząc, że ma w telefonie kompromitujące go zdjęcie chętnie u
                                    > życza go żonie :-)

                                    O rany, taki fall to i ja bym potrafila ominac, bez zadnych powodow zreszta :) - zaraz ci znajde ten numer, poczekaj, bo ja tez musze zadzwonic itp - jest naprawde 1100 powodow, niekoniecznie zdroznych, by nie dac komus telefonu do lapy :)
                                    • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:16
                                      moje myślenie poszło inną drogą

                                      mąż poprosił koleżankę ze szkoły (mąż weganki, znaczy) o to półgołe zdjęcie, dostał je, telefon położył na wierzchu i poszedł spać wiedząc, że weganka na pewno w nim pogrzebie i zdjęcie znajdzie

                                      tak też się stało

                                      teraz mąż czeka, aż weganka zrobi aferę i będzie miał pretekst, żeby zakrzyknąć "odchodzę od żony, która mi grzebie w telefonie!" - i się wymiksuje :-)

                      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 14:04
                        anoraak napisała:


                        > Ale też nie mam problemu w tym ze ktoś mi zagląda do komórki - nie chowam tam n
                        > ic czego mogłabym się wstydzić wiec używanie mojego komputera czy właśnie komór
                        > ki przez partnera - mnie nie stresuje.

                        Kurna. Moze odpowiesz na to, co pisalam - w komorce/komputerze mam nie tylko swoje sprawy. I co najmniej moralny - a bywa, ze i prawny, i sluzbowy - obowiazek zatrzymania tej wiedzy przy sobie.
                        To nie kwestia wstydu, tylko okazanego mi zaufania. Obowiazku dyskrecji niekiedy tez, ale mowmy tylko o zaufaniu - ktos, kto pisze do mnie, pisze do mnie, a nie do mojego chlopa. I odwrotnie tez.
                        Nie mialabys nic przeciwko, by twoj maz czytal sobie, albo i ogladal, o zylakach mamy, breweriach psiapsioly na jej panienskim albo malzenskich problemach twojej siostry ? Ale moze one by mialy ?
                        Odpowiedz, prosze.
                        • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 15:14
                          A gdzie Ty to wszystko wyczytałas ?
                          Mam wrażenie ze dyskutujesz sana se sobą.
                          Używanie to jest używanie. Nie oznacza czytania cudzej korespondencje ale jeżeli np. przypadkiem w czasie używania w galerii komórki męża zobaczę zdjęcie hokej koleżanki to co ? Mam udawać ze go tam nie ma ? Mam mieć pretensje do idiotki koleżanki czy do męża ?
                          Przyjmie tez do wiadomości ze to ze Ty cis uważasz za obrzydliwe lub nie do usprawiedliwienia kompletnie nie ma dla mnie znaczenia. Żyj sobie jak Ci wygodnie - chcesz udawać to udawaj i wymyslaj śmieszne według Ciebie przykłady z życia tłumaczące takie sytuacje. Jednak w życiu bardzo często jest inaczej niż w tych opowieściach i stad moim zdaniem trzeba zachować zdrowy rozsądek
                          • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 15:21
                            anoraak napisała:

                            > Używanie to jest używanie. Nie oznacza czytania cudzej korespondencje ale jeże
                            > li np. przypadkiem w czasie używania w galerii komórki męża zobaczę zdjęcie hok
                            > ej koleżanki to co ?

                            nie wiem, jak można używając cudzego telefonu (czyli telefonując z niego) można przypadkiem obejrzeć galerię zdjęć

                            to są, zdaje się, dwie całkiem różne funkcje



                            • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 16:55
                              Wielokrotnie używając komórki musze wysłać zdjecie np. Wizytówki, logo firmy itp. Tutaj widzę ze wyobraźnia Ci już nie działa. Robiąc i wysyłając potem zdjęcie wchodzę z automatu do galerii
                              Nie widzę w tym juz zdroznego lub nagannego.
                              • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 17:06
                                anoraak napisała:

                                > Wielokrotnie używając komórki musze wysłać zdjecie np. Wizytówki, logo firmy i
                                > tp. Tutaj widzę ze wyobraźnia Ci już nie działa. Robiąc i wysyłając potem zdję
                                > cie wchodzę z automatu do galerii
                                > Nie widzę w tym juz zdroznego lub nagannego.

                                wyobraźnia? działa, działa - i mówi mi, że gdybym miała jakieś kompromitujące mnie zdjęcia w telefonie nie zostawiałabym go luzem bez opieki, aby np. mąż mógł (gdyby miał taki zwyczaj) w moim telefonie szperać

                                a tym bardziej nie użyczałabym telefonu mężowi do "użytkowania"

                                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 17:14
                                  Haha.....właśnie 😀
                                  • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 17:18
                                    anoraak napisała:

                                    > Haha.....właśnie 😀


                                    właśnie? czy to znaczy, że mąż weganki jest niewinny?

                                    • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 17:49
                                      Dyskusja juz w ogóle nie dotyczy męża weganki
                                      Nie zauważyłaś tego ?
                                      • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:00
                                        anoraak napisała:

                                        > Dyskusja juz w ogóle nie dotyczy męża weganki
                                        > Nie zauważyłaś tego ?

                                        poniekąd dotyczy, bo wciąż mówimy o zdjęciu w telefonie oraz o szperaniu w cudzych rzeczach

                                        ale ad rem: widzę, że zgadzasz się ze mną w sprawie takiej, że ludzie nie zostawiają na wierzchu telefonu z kompromitującymi zdjęciami (tylko chodzą z nim nawet do łazienki) ani nikomu go nie użyczają

                                        trudno jest zatem przypadkiem takie zdjęcie znaleźć




                                        • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:18
                                          Nie nie zgadzam, sama znam z autopsji przypadek gdzie takie zdjęcie wyszło przypadkiem, kompletnie przypadkiem ba znam nawet przypadek gdzie mąż źle wysłał sms - zamiast do kochanki to do żony i wmawiał jej ze nie wie dlaczego ...
                                          Ale rozsmieszylo mnie to co napisałaś w kontekście tego ze iż pisały tu osoby które nie życzą sobie grzebania ich komórkach / komputerach ale nie dlatego że mają cos do ukrycia.
                                          • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:23
                                            anoraak napisała:

                                            > Ale rozsmieszylo mnie to co napisałaś w kontekście tego ze iż pisały tu osoby k
                                            > tóre nie życzą sobie grzebania ich komórkach / komputerach ale nie dlatego że m
                                            > ają cos do ukrycia.

                                            niepotrzebnie cię rozśmieszyło - wyraźnie napisałam, że rozważam hipotetycznie

                                            jeśli ktoś pisze kryminały nie znaczy, że jest przestępcą


                                • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:02
                                  >luzem bez opieki, aby np. mąż mógł (gdyby miał taki zwyczaj) w moim telefonie szperać

                                  Czyli dana żona pilnuje męża, czy aby nie ma gołej baby w telefonie, a dany mąż pilnuje telefonu, żeby mu w nim żona nie grzebała. To wiecie co? To lecieć takie małżeństwo...
                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:28
                            anoraak napisała:

                            > A gdzie Ty to wszystko wyczytałas ?
                            > Mam wrażenie ze dyskutujesz sana se sobą.

                            A ty unikasz odpowiedzi. Czy zdjecia i esemesy, maile itp wysylane do ciebie sa do wgladu dla domownikow/meza ? Czy ich nadawcy wiedza o tym i godza sie na to ?

                            Nie musisz sie przejmowac moimi opiniami, a ja nie musze miec do czynienia z toba, na szczescie. Powtarzam - rewidowanie cudzych rzeczy jest rownie ohydne jak rewidowanie osoby i zadne usprawiedliwienia tego nie zmienia. I nie pisz o przypadkach, bo zaczelo sie od swiadomego, z premedytacja dokonywanego przeszukania telefonu meza.
                            • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:44
                              odpowiadam - nie mam nic przeciwko używaniu mojej komórki/ komputera w sposób dowolny
                              sama nie czytam cudzych maili/ SMS-ow itd, zakładam, ze inni tez tak maja. Jeżeli używam telefonu partnera i widzę tam zdjęcie gołej przyjacółki to cóż....reaguje i nie wymyślam sobie tysiąca bzdurnych usprawiedliwień czemu takie zdjęcie on ma (nawet jeżeli to jego koleżanka, a nie moja)
                              Nie mam tez żadnych ocen moralnych dla osób, które w wyniku pewnych trudnych sytuacji decydują się sprawdzić męża/ zonę/ partnera -czasami to jedyny sposób aby odzyskać zdrowie psychiczne. Z osobą, która by mnie permanentnie sprawdzała - bym nie była, ale gdybym to ja romansowała i została przyłapana na tym nawet w drodze inwigilacji to z pokorą bym się zastanowiła nad sobą a nie nad tym kto ujawnił moje podłe zachowanie.
                              • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:48
                                no i kończę tą jałową dyskusję...bo kompletnie nie zgadzam sie z tym zdaniem
                                "Powtarzam - rewidowanie cudzych rzeczy jest rownie ohydne jak rewidowanie osoby i zadne usprawiedliwienia tego nie zmienia"

                                i nigdy nie będziemy w stanie się zrozumieć
                                dla mnie dziwne jest poczucie wyższości, ze ja taka jestem etyczna i w ogóle i nigdy prze nigdy bym czegoś nie zrobiła.

                                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:03
                                  Coz, pozostan zdziwiona. Jezeli mozna sie dziwic temu, ze ktos bezapelacyjnie wyklucza inwigilowanie zyciowego partnera, to rzeczywiscie dalsza rozmowa jest bezcelowa.
                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:12
                                    zdecydowanie, jak dla mnie piszesz bez sensu i generalnie masz chyba zbyt dobre mniemanie o sobie :) ale na zdrowie
                                  • verdana Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:32
                                    Dziwne jest poczucie wyższości, ze się nie robi z domu zakładu karnego? Cóż, to ja je mam.
                                    Wiem, ze maż dostaje maile od swojej byłej wielkiej miłości. Nie czytam. Ba, nawet mu nabyłam kurtkę, aby nie szedł na spotkanie z tąże w starej i obszarpanej.
                                    Jakos nie uciekł z byłą, nie wiem dlaczego.
                                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:42
                                      dobra, wiec jakbys po tym spotkaniu zobaczyła w jego telefonie- przypadkiem, żeby nie było- gołe zdjęcie tej byłej ( wspołczesne ), też byś nie miała nic przeciwko, rozumiem.
                                      • verdana Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 21:11
                                        Nie zobaczyłabym, albowiem nie przeglądam jego telefonu. Może mu wysyła gołe fotki w mailach - nie sprawdzam. Albo komuś się wierzy, albo nie. Jak nie, to nie warto sprawdzać - nie miałabym ochoty być z kimś, komu nie ufam.
                                        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 21:23
                                          napisałam przypadkiem, nie wykręcaj się od odpowiedzi. przypadkiem to chyba nie grzebanie ?
                                          • verdana Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 21:53
                                            Nie da się przypadkiem zajrzeć do cudzego maila. Albo do cudzego telefonu. No, chyba, że wyszło sie za mąż za idiotę, który gołe fotki rożnych bab zostawia na widoku i nie rozumie, jak to sie stało , ze żona je zobaczyła.
                                            Mój mąż nie jest idiotą. Nawet jakby ściągał sobie gołe zdjęcia haremu, to zaręczam, że nie miałabym szans przypadkowo ich zobaczyć.
                                            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 17.10.17, 22:05
                                              ok, zderzasz sie w drzwiach z mężem, jemu wypada z ręki telefon, w którym ma akurat otwarte jej zdjęcie. nie wiedział że jesteś w domu, wróciłaś wcześniej, położyłaś się bo bolała cię głowa. nie był absolutnie przygotowany na to że się z tobą w tych drzwiach zderzy, miało cię nie być.

                                              Powtarzam pytanie.
                                              Verdano, czy uznałabyś , że wszystko jest w porządku, gdybyś w takiej sytuacji zobaczyła na telefonie męża nagie zdjęcie jego byłej? nie stare, współczesne.

                                              i błagam, oszczędź mi już wymigiwania się od odpowiedzi takimi postami jak " mieszkamy na otwartej przestrzeni, nie mamy drzwi" " mój mąż ma komórkę przypiętą do paska, nie mogłaby mu wypaść" czy " nigdy, przenigdy nie boli mnie głowa"

                                              Czy uznałabyś, że wszystko jest ok, Verdano? A, i nie piszę o modelkach z netu.
                                              • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 18.10.17, 18:41
                                                Verdano, nie odpowiedziałaś na moje pytanie... mam Ci je przekopiować na ten drugi wątek czy po prostu zabrakło Ci argumentów?
                                              • verdana Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 21:57
                                                Naprawdę, mój mąż nie jest kretynem i w związku z tym nie wchodzi do domu z otwartym zdjęciem nagiej kochanki. Gdyby to zrobił, to rozwiodłabym się z powody głupoty, nie zdrady.
                                                Nie bardzo wiem, gdzie zdarzają sie tacy idioci. Większość zdradzających osób star sie raczej utrzymać sprawę w tajemnicy i kasuje zdjęcia, smsy i podejrzane maile. Z pozostałymi, nawet gdyby byli wierni, nie warto być. Głupoty nie trawię.
                                                Nie mam szans zobaczyć dowodów zdrady, bo mąż jest inteligentny.
                                                • verdana Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 22:01
                                                  A odpowiedź na Twoje pytanie wprost brzmi następująco - gdy widze nagie zdjęcie na telefonie męża pytam kto to. Gdy dowiaduję się, ze kochanka jestem absolutnie pewna, ze miałam to zdjęcie zobaczyć. Albo - zupełnie serio - ze mąż ma guza mózgu albo demencję. Bo inteligentny facet nie ma zdjeć kochanki w telefonie.
                                                  Już nie wspomnę, ze maż nie ma smartfona i żadnych zdjęć w telefonie:) Co nie jest wszakze dowodem, ze mnie nie zdradza:) Są faceci, którzy zdradzają i nie trzymają w domu dowodów zdrady.
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 22:41
                                                    no i dalej.... ehh, już mi się nawet nie chce komentować " nie mam szans zobaczyć dowodu zdrady" . Ja nie pytałam, czy masz szansę, tylko co byś zrobiła gdyby. A ty jak zdarta płyta " nie mam szans bo mój mąż taki bystry".

                                                    No, ale w końcu zdobyłaś się na odpowiedz. Pytasz : kto to ? on: no sąsiadka. Ty : czemu masz jej zdjęcie? On: nie wiem, przysłała mi. Mnie z nią nic nie łączy. Ty: Aha, no dobra . Jemy margaritę czy hawajską ?

                                                    ale ok, w końcu to twój związek.
                                                • enith Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 22:39
                                                  Mężowie i żony chodzący na boki wpadają z dużo bardziej prozaicznych powodów, niż rozbierane fotki, wierz mi. Gdyby było, jak piszesz, rzadko który romans wychodziłby na jaw, bo przecież zdradzający tak świetnie się pilnują. A guzik, a nie pilnowanie się. Zdradzacze trzymają fotki, e-maile, sms'y, rachunki z hoteli, rachunki za prezenty i koszule pobrudzone szminką. I właśnie w ten sposób romanse wychodzą w końcu na światło dzienne. W końcu zdrada małżeńska od lat dzierży palmę pierwszeństwa na liście powodów, dla których ludzie się rozwodzą. Trudno mi uwierzyć, że to dlatego, że wszyscy zdradzający z własnej i nieprzymuszonej woli przyznają się w końcu do dymania kogoś na boku. Większość tych zdrad jest odkrywana przez współmałżonków między innymi właśnie w wyniku przetrzepania telefonu. Nie będę dywagować, czy świadczy to o debiliźmie zdradzaczy czy jakiejś innej ułomności umysłowej. Faktem jest, że autorka wątku znalazła w telefonie męża coś cholernie podejrzanego, co w połączeniu z wcześniejszymi wybrykami męża może świadczyć o wysokim prawdopodobieństwie, że mąż zaangażował się w relację z inną kobietą. Nie ma co udawać, że tego zdjęcia i tych podejrzanych zachowań nie było.
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 22:43
                                                    ale oczywiście, że wpadają.... ale na to verdana ci napisze, że JEJ mąż jest na to za bystry, a jakby się okazało, że nie jest, to ona się z nim rozwiedzie, ale nie za to,że bzyka na boku, tylko za tę głupotę właśnie.

                                                    bzykanie na boku jest ok.
                                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 19.10.17, 23:01
                                                    W sensie że ten mąż bzyka się z gołą babą w telefonie i to jeszcze na boku? Akrobata, czy co?
                                                  • enith Re: Mąż i koleżanka 20.10.17, 02:42
                                                    Yoma, nie bierz tego personalnie, ale... ja nie mam ochoty na idiotyczne słowne przepychanki i głupie gadki. Szkoda mi czasu, tak zwyczajnie.
                                                    Autorka wątku ma realny problem tu i teraz i ja staram się jej doradzić. Ona ma prawo te rady w życie wprowadzić albo nie. Natomiast wasze prześmiechujki są zwyczajnie nie na miejscu. Daj już spokój.
                                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 20.10.17, 10:59
                                                    Sorry, ale prowadzę dyskusję i jeśli oponent twierdzi, że goła baba w telefonie jest równoznaczna z bzykaniem na boku, to mam prawo to "prześmiechuić". I proszę, żebyś nie mówiła do mnie per wy.

                                                    A z ciekawości, dlaczego nie na miejscu? Ktoś umarł?
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 20.10.17, 14:21
                                                    Goła znajoma baba w telefonie męża jest równoznaczna z faktem, że męża łączy z sąsiadką relacja bliższa niż sąsiedzka i bliższa niż tak łącząca kolegę i koleżankę ze szkoły.
                                                  • enith Re: Mąż i koleżanka 20.10.17, 17:15
                                                    Wyobraźni ci nie brakuje, ale empatią to nie grzeszysz, yoma. Robisz sobie jaja z czyjegoś realnego problemu rodzinnego, historia autorki wątku bawi cię setnie. No, to baw się dalej, skoro nie widzisz w tym nic niestosownego.
                                                  • verdana Re: Mąż i koleżanka 21.10.17, 17:02
                                                    Oczywiście, ze da sie czasem znaleźć dowody zdrady typu - rachunek z miejscowości, w której osoby być nie powinno, zdjęcie - i to nie nagie - chowane głęboko w szufladzie, znajomy, który zobaczył męża z zupełnie inną dziewczyną w sytuacji co najmniej dwuznacznej. Twierdzę jednak, ze mąż, który trzyma nagie zdjęcia kochanki w telefonie, albo w otwartej szufladzie jest idiotą. I że jeśli znajduje się takie dowody zdrady, to albo mężowi jest już wszystko jedno, albo jest zbyt głupi, aby z nim byc, nawet gdyby nie zdradzał. Albo uważa, zę żona nie odejdzie i tak i że nie jest istotne, czy wie o zdradzie. Albo, ze jest zbyt głupia, aby zorientować sie, ze ta naga baba oznacza zdradę. Tak czy inaczej w tej sytuacji nie tylko zdrada jest problemem.
                                                • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:31
                                                  Super. Czyli lepiej nie wiedzić, nie słyszeć, nie dowiedzieć się. A kto najczęściej dowiaduje się ostatni?? Same sobie kobiety odpowiedzcie
                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:59
                                Mowa jest caly czas - zapomnialas czy wolisz nie pamietac ? - o sprawdzaniu prewencyjnym, bo to wlasnie zrobila weganka. Nie bylo mowy o trudnej sytuacji, tylko o za przeproszeniem rutynowej kontroli.

                                Jezeli sytuacja jest juz tak zla, ze chodzi o zdrowie psychiczne, to nie sprawilo tego jedno zdarzenie, obojetne jakiej rangi. Bylo zle wczesniej lub duzo wczesniej. I wtedy, rozumiem, sprawdzanie sluzy upewnieniu sie i podjeciu decyzji krancowej ? Coz, desperatom sklonna jestem okazac wiecej wyrozumialosci niz inwigilatorom. Co nie znaczy, ze pozwolilabym grzebac w moim sprzecie, z powodow, ktore wymienialam. Zapytana moge pokazc, z kim pisze, jezeli to ma uspokoic delikwenta, a mnie na jego spokoju zalezy, ale grzebac nie pozwalam. Bo czystym przypadkiem moze przeczytac cos, z czego piszaca osoba akurat jemu nie zamierzala sie zwierzac, a ja mam obowiazek to uszanowac.

                                Gdybym romansowala, to zapewne powody po temu bylyby wiekszej rangi niz zawrot glowy. I przylapana wygarnelabym, co mnie popchnelo do romansu, z pewnoscia bez pokory. Zastanowic sie nad soba byl czas przed zainicjowaniem romansu. Inwigilacji nie wybaczylabym w zadnym wypadku.
                                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:09
                                  nie mowa jest o sprawdzaniu w ogole...bo przeziez nie ma zadnych usprawiedliwien - to Twoje słowa
                                  więc prosze nie odwracaj teraz kota ogonem
                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:15
                                    anoraak napisała:

                                    > nie mowa jest o sprawdzaniu w ogole...bo przeziez nie ma zadnych usprawiedliwie
                                    > n - to Twoje słowa
                                    > więc prosze nie odwracaj teraz kota ogonem

                                    Siebie nie usprawiedliwialabym. Bliskiego mi czlowieka tez nie, bo nie po to pracujemy latami na swoje zaufanie, zeby sie sprawdzac znienacka. Na to nie ma usprawiedliwienia.
                                    Desperatke/desperata na skraju choroby psychicznej moglabym usprawiedliwic, bo to osoba silnie zaburzona. Uwaga - usprawiedliwic to nie znaczy tolerowac ! - jedna akcja w amoku wybaczalna, ciaglosc czynu jednak dyskwalifikuje. Amok nie trwa wiecznie, pozostaje premedytacja. Tak bylo ?
                        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 15:57
                          tt-tko, odpowiedz zatem, czy gdybyś ty trzymała w komórce nagie zdjęcie kolegi z pracy , a twój mąż przez przypadek się o tym dowiedział, nie miałby nic przeciwko temu? serio? nie zastanowiłoby go to?
                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:14
                            makinetka82 napisała:

                            > tt-tko, odpowiedz zatem, czy gdybyś ty trzymała w komórce nagie zdjęcie kolegi
                            > z pracy , a twój mąż przez przypadek się o tym dowiedział, nie miałby nic przec
                            > iwko temu? serio? nie zastanowiłoby go to?

                            Zastanowiloby z pewnoscia, bo niby po co mi goly chlop w telefonie, skoro mam w domu :)
                            Zwyczajnie zapytalby. Kto to i czemu go mam na nagusa. Czy mialby cos przeciwko, nie wiem, okazaloby sie.
                      • pade Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 14:14
                        anoraak napisała:

                        > Ok. Ty masz w dupie a ja np. nie mam
                        > Ale też nie mam problemu w tym ze ktoś mi zagląda do komórki - nie chowam tam n
                        > ic czego mogłabym się wstydzić wiec używanie mojego komputera czy właśnie komór
                        > ki przez partnera - mnie nie stresuje.

                        Zrozum, że to, że nie chcę, żeby mi ktoś zaglądał do szuflady czy do komórki nie ma nic wspólnego ze wstydem. Mam tam porządek, zero złodziejskich łupów czy czegokolwiek, czego mogłabym się wstydzić. Ja PO PROSTU nie chcę i kropka. Nic za tym nie stoi. Moja przestrzeń, więc trzeba zapytać o pozwolenie na wejście. Czy to tak trudno zrozumieć?
                        Jeśli ktoś nie ma nic przeciwko grzebaniu w jego rzeczach ja i tak nie będę tego robić, bo nie mam takich odruchów, nie ciekawi mnie to. Ciekawi mnie człowiek i relacja z nim, a nie jego rzeczy.
                • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 12:51
                  A pewnie, że jest całe mnóstwo możliwości, dla których można mieć w telefonie gołą babę, co ci ileś tam ludzi cierpliwie tłumaczy.

                  Natomiast kontrola czyichś prywatnych rzeczy, czy to raz na rok, czy sześć razy dziennie, jest kontrolą czyichś prywatnych rzeczy i tego nie przeskoczysz.
    • wagonetka śmieszny wątek :-) 14.10.17, 19:59
      weganka robi mężowi kipisz, bez jego wiedzy oczywiście, znajduje zdjęcie i pyta jak mu o tym powiedzieć :-)

      uwaga, doradzam: powiedz mu, że zrobiłaś mu kupisz w telefonie i znalazłaś zdjęcie gołej koleżanki

      ponieważ to na pewno nie był pierwszy taki kipisz, dałaś dowód na to, że zdanie "szukajcie a znajdziecie" jest prawdziwe

      • weganka_69 Re: śmieszny wątek :-) 26.10.17, 01:41
        Dyskusja się wywiązała więc piszę co ustaliłam. Miłosne smsy były wysyłane po alkoholu. Podobno. Fotkę wyjaśnił tak, że koleżanka robi artystyczne zdjęcia i akty więc jedno wysłała właśnie jemu. Biało czarne było...a poza tym to ona pisze miłosną poezję więc jeden z wierszy miłosnych wysłała jemu jako próbkę swojej twórczości...Ta daaaaaammmm
        Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 15:53
      Szczerze, to z rozwiązań wypracowanych przez grupę znajomych tt-tki jedno tylko, to pierwsze, wydaje się być takim , które przy bardzo dużej dozie dobrej woli miałoby szansę zostać zaakceptowane. Reszta jest tak bardzo szyta grubymi nićmi, że sorry, ale żadna rozsądna osoba nie uwierzyłaby w coś takiego. Ile znacie kobiet skłonnych ot tak, dla frajdy, wysyłać nagie zdjęcia mężowi swojej kumpeli? Bo ja , na szczęście , ani jednej.
      I nie, naprawdę nie wierzę, że dziewczynom, które tak zażarcie teraz twierdzą, że takie zdjęcia w komórce męża to nic niewłaściwego, nie zapaliłaby się czerwona lampka, gdyby taka sytuacja zaistniała. Równie dobrze można by twierdzić, że jeśli zastaniesz męża w sytuacji niedwuznacznej z inną kobietą, to :
      a) ona przyszła pożyczyć cukier, ale po drodze zmokła i się akurat suszyła a on ją obejmował, bo wiadomo, ze tak się ogrzewa najszybciej
      b)ona przyszła pożyczyć cukier, ale się zgadało, że on ma ładniejszą klatę , a że ona zadziora, to zaczęli sobie pokazywać i porównywać
      c) ona przyszła pożyczyć cukier, a przy okazji poprosiła , żeby cudzy mąż zrobił jej zdjęcia, bo chce aplikować do jakiejś wyższej szkoły artystycznej jako modelka do aktów
      d) ona przyszła pożyczyć cukier, ale - tu wpisz dowolną bzdurę jaka ci przyjdzie do głowy, skoro wyjaśnienia w jednym z powyższych postów mogły zostać uznane za wiarygodne, to naprawdę, wysilać się nie trzeba.
      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 18:22
        makinetka82 napisała:

        Ile znacie
        > kobiet skłonnych ot tak, dla frajdy, wysyłać nagie zdjęcia mężowi swojej kumpe
        > li?

        Ona nie wysylala mezowi kumpeli, tylko wlasnemu od lat koledze. Nieduza roznica, ale jest. Z niektorymi kolegami z dawnych lat do dzis laczy mnie duza zazylosc, z dwoma bardzo scisla przyjazn i owszem, moge sobie wyobrazic jakis powod, czy kilka, zeby wyslac ktoremus swoj akt. Bez intymnych kontaktow w realu.

        Równie dobrze można by twierdzić, że
        > jeśli zastaniesz męża w sytuacji niedwuznacznej z inną kobietą, to :

        Nie, nie rownie dobrze. Sytuacja niedwuznaczna to cos, w czym chlop uczestniczy, prawda, a nie jest odbiorca. Poza tym naprawde potrafie odroznic kobiete zmoknieta czy zbolala czy zmartwiona gleboko od wlasnie dopieszczanej i nikt nie wciskalby mi ewidentnej nieprawdy.
        W kazdej sytuacji, i tego bede sie trzymac, wysluchuje, co druga strona ma do powiedzenia. Druga strona zna mnie niezle, i odwrotnie tez, i cokolwiek powie, na pewno nie bedzie obrazac mojej inteligencji.
        Poza tym ja jeszcze nie skonczylam z powodami :)
        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:12
          Wiesz, ja jestem dosyć kreatywna, i takich powodów, w takich przekonywujących jak te podane przez ciebie mogłabym wymyślać na pęczki. Nie zmienia to faktu jednak, ze są z dupy, za przeproszeniem, wzięte .
    • tessa90 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 19:12
      Weganko nie chce mi się czytać tej pyskówki mającej na celu tylko i wyłacznie dowartościowanie się Twoim kosztem i dlatego nie wiem czy podjęłaś już jakąś decyzję? Co zrobisz?
      • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:12
        Skoro nie chce ci się czytać, to skąd wiesz, co ma na celu?
        • tessa90 Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:26
          To co zawsze, nie pierwsza pyskówka na tym czy innym forum :-D - część dowala autorce podkreślając jak to ona(dowalająca) zawsze (jest wspaniała) i jak to nigdy(nie zrobiła nic podobnego), druga część broni autorki. Nieliczne usiłują trzymać się tematu. Mylę się ?
          • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:45
            świetne podsumowanie :) a autorka musi zmienić nick, bo jej historia na forum jest odkopana przez co niektóre i obojętnie jaki by miała teraz problemy....nie dostanie żadnej sensownej odpowiedzi czy wsparcia
            • wagonetka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:48
              anoraak napisała:

              > nie
              > dostanie żadnej sensownej odpowiedzi

              no właśnie
              dlaczego nie doradziłaś jej jak ma postąpić, gdy już wie, że to zdjęcie tam jest?
              przecież o to pytała


              • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:52
                doradziłam:) na samym początku
            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:50
              Autorka jest na tyle charakterystyczna, a jej watki tak nonsensowne, ze nie musialam odkopywac, pamietam ja i jej historie. A problem ma generalnie jeden i nie jest tym problemem maz.
              Czy odpowiedz sensowna, czy nie, wsparcie tez - autorka z nich nie skorzysta. nie po to pisze, zeby skorzystac.

              Co, twoim zdaniem, podsumowala swietnie makinetka ? Rozwiazuje to problem autorki ? Bo Verdana problemow z mezem na tle romansowym, o ile wiem, nie ma :)
              Mimo ze go nie sprawdza. Zabawne, ale prawdziwe.
              • anoraak Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 20:56
                odpowiadałam tessa90, mój błąd, że nie cytowałam, a drzewko się pewnie już rozjechało, a ona pisała o pyskówce i świetnie to ujęła.

                tessa90 napisał(a):
                :To co zawsze, nie pierwsza pyskówka na tym czy innym forum :-D - część dowala autorce podkreślając jak to :ona(dowalająca) zawsze (jest wspaniała) i jak to nigdy(nie zrobiła nic podobnego), druga część broni autorki. Nieliczne :usiłują trzymać się tematu. Mylę się ?
                • yoma Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 22:22
                  Jedno mnie w tym momencie zastanawia. Jak to jest, że macie frakcję niestrażniczą za jednocześnie tkwiącą w błędzie i uważającą się za wspaniałą? Skąd wam się w ogóle bierze ta wspaniałość?
            • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:11
              wiem i zmieniam nick...bo osobiste inne wycieczki nie są miłe.
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:32
        Dyskusja się wywiązała więc piszę co ustaliłam. Miłosne smsy były wysyłane po alkoholu. Podobno. Fotkę wyjaśnił tak, że koleżanka robi artystyczne zdjęcia i akty więc jedno wysłała właśnie jemu. Biało czarne było...a poza tym to ona pisze miłosną poezję więc jeden z wierszy miłosnych wysłała jemu jako próbkę swojej twórczości...Ta daaaaaammmm
    • milamala Re: Mąż i koleżanka 16.10.17, 21:29
      Po pierwsze nie kazda zaglada do telefonu meza. Mam nadzieje, ze w dobrych malzenstwach nikt nikomu do telefonu nie zaglada.
      U was jest ewidentny kryzys. Ty zagladnelas do telefon meza, co oznacza , ze mu nie ufasz., a to co znalazlas wskazje na to, ze masz ku temu podstawy.
      Ja moge powiedziec jak jak bym na twoim miejsc zrobila. Choc nie powiem , ze akurat to jest jedyne sluszne rozwiazanie.
      Ja jestem osoba, ktora lubi grac w otwarte karty.
      Porozmawialabym z mezem i przyznala sie, ze majac zle przeczucia zrobilam cos co bylo zle tzn. zagladnelam do tel. meza ale tez okazalo sie niestety , ze moje przeczucia nie sa bezpodstawne.
      Zapytalam bym jak widzi w tej sytuacji sprawe maz. Byc moze bedzie potrzebny ktos madry, mediator, psycholog, przyjaciel rodziny, kto moglby was pokierowac w tym konflikcie.
      Musicie ustalic czy chcecie tego zwiazku czy nie, a potem dzialac wg planu.
      • enith Re: Mąż i koleżanka 17.10.17, 21:02
        Podpisuję się. Ja też jestem zwolenniczką grania w otwarte karty i w analogicznej sytuacji natychmiast zażądałabym od męża wyjaśnień. No, chyba, że celem autorki wątku jest znaleźć dowody na wypadek rozwodu, ale chyba nie o to wegance chodzi.
        Jasne jest, że w tym związku źle się dzieje. Już rok temu mąż kłamał w pewnych sprawach i chyba nic się dotychczas nie wyjaśniło, skoro weganka zaczęła profilaktycznie przeglądać mężowi telefon. Wątpię, czy obejdzie się bez terapii.
        Spytałam też męża, co sądzi o tej sytuacji i po namyśle nie był w stanie znaleźć żadnego innego racjonalnego wytłumaczenia na obecność rozbieranych zdjęć sąsiadki w telefonie żonatego mężczyzny, niż to, że państwo łączy więcej, niż tylko kurtuazyjna sąsiedzka znajomość. Gdy przytoczyłam mu niektóre tutejesze możliwe scenariusze, opluł się ze śmiechu i spytał, czy ja też wysyłam bliskim znajomym swoje zdjęcia w negliżu. Nie, nie wysyłam i nie znam ani jednej koleżanki i ani jednego kolegi, którzy to robią.
        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 17.10.17, 21:45
          Enith, mysmy tez sie smiali, dlugo i obficie. A pani, jak zrozumialam, nie byla w neglizu, tylko calkiem saute. Niemniej powodow, dla ktorych mocno dorosla kobieta moze wyslac gole zdjecie znajomemu znalazlo sie calkiem sporo. Podawam kolejne
          - spotkali sie na plazy nudystow/w saunie i zrobili sobie pamiatkowe fotki
          - na spotkaniu klasowym byly wybory miss i mistera (maz nie wspomnial, bo nie zalapal sie nawet na wice i bylo mu glupio)
          - sasiadka z kolezankami robi kalendarz z aktami pan +50 lat/+70 kg i poslala mezowi z prosba o ocene i ewentualny retusz
          - sasiadka dolaczyla do pussy i wysyla zdjecia, komu sie da agitujac za kolejna akcja
          - sasiadka jest aktywna naturystka i agituje jak wyzej (dwa ostatnie natychmiast rodza pytanie, czemu nie mnie ? jedyne wytlumaczenie - meza zna duzo dluzej)
          - i jeszcze pare innych, ale natury takiej, ze na publicznym forum nie napisze :), kto ciekaw, zapraszam na priva

          A teraz znowu serio - jezeli w malzenstwie dzieje sie zle, pani jest zdecydowana na rozstanie i szuka dowodow albo chce sie rozstac z innych powodow i szuka pretekstu, nadal uwazam to za niedopuszczalne, ale przynajmniej zrozumiale. Ona ma cel, konkretny cel. Natomiast jaki jest sens rewidowania rzeczy meza, gdy nic sie z tym nie zamierza zrobic ? Zadza wiedzy " w naszej rodzinie wszyscy wszystko o wszystkich" ?
          Tak, tez uwazam, ze terapia jest potrzebna, bardzo. Tylko jakos watpie, czy zainteresowana tak uwaza.
          -
          • enith Re: Mąż i koleżanka 17.10.17, 22:16
            Wątek jest długi i przyznam, że nie czytałam każdego posta, więc chyba przeoczyłam ten, w którym autorka wątku pisze, że nie ma najmniejszego zamiaru nic z pozyskaną w związku z przetrzepaniem telefonu męża wiedzą zrobić. We wcześniejszych postach pisała, że zamierza się z mężem rozmówić, ale musi najpierw ochłonąć i pomyśleć nad strategią. Rozumiem, że zrezygnowała z tego wyjścia. Uważam, że popełnia błąd. Domyślanie się, czy i co mąż zrobił czy robi za jej plecami, prędzej czy później ją wykończy. To nie jest dobra strategia mająca na celu ratowanie małżeństwa. Raz, że ona będzie schizować, dwa, że mąż w pewnym momencie pewnie wykryje fakt potajemnej inwigilacji i kto wie, co wtedy zrobi. Trzy, autorka wątku rezygnuje taką postawą z możliwości zatrzymania wykluwającej się potencjalnej relacji pomiędzy mężem i sąsiadką. Dlatego ja nie czekałabym ani na ochłonięcie, ani zastanawianie się nad strategią, tylko skonfrontowałabym natychmiast oboje w sprawie tych nagich zdjęć. Bo za chwilę może być zwyczajnie za późno. O ile już nie jest.
            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 17.10.17, 22:22
              Nie, autorka nie pisala, co zamierza ani ze nic. Wnioskuje raczej po tej poprzedniej historii (kiedy to tez nic nie zostalo zrobione) oraz ogolnym nieogarnieciu, przede wszystkim nieumiejetnosci porozumiewania sie.
              Tez wolalabym wyjasnic od reki i na goraco. Ale to my.
        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 17.10.17, 21:56
          oczywiscie, ze ich łaczy cos wiecej :D
    • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:31
      Dyskusja się wywiązała więc piszę co ustaliłam. Miłosne smsy były wysyłane po alkoholu. Podobno. Fotkę wyjaśnił tak, że koleżanka robi artystyczne zdjęcia i akty więc jedno wysłała właśnie jemu. Biało czarne było...a poza tym to ona pisze miłosną poezję więc jeden z wierszy miłosnych wysłała jemu jako próbkę swojej twórczości...Ta daaaaaammmm
      • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:00
        No czekam na wasze komentarze, bo mi MOJE cycki opadły...
      • zadz.iora Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 12:03
        Oplułam klawiaturę :)))
        To ten typ, który jak go nakryjesz z gołą babą w łóżku powie, że się potknął i wpadł w nią, po samego f.i..ta? :)
        Przyznam jedno
        • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 11.11.17, 18:32
          Tak. Dokładnie to typ bawidamka, żeby nie powiedzieć mocniej. Nawet się z tym za bardzo nie kryje. Ale jaki ojciec taki syn...
    • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 00:35
      Dyskusja się wywiązała więc piszę co ustaliłam. Miłosne smsy były wysyłane po alkoholu. Podobno. Fotkę wyjaśnił tak, że koleżanka robi artystyczne zdjęcia i akty więc jedno wysłała właśnie jemu. Biało czarne było...a poza tym to ona pisze miłosną poezję więc jeden z wierszy miłosnych wysłała jemu jako próbkę swojej twórczości...Ta daaaaaammmm
      Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
      • enith Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:33
        O, to były też miłosne wyznania w formie wiersza? Obok fotki z cycami na wierzchu? No no, artystka z prawdziwego zdarzenia, która swoje erotyczne zdjęcia i wiersze wysyła wszystkim wkoło. Ty ich nie otrzymałaś? Oj, czymś musiałaś psiapsiółce podpaść. A może pani wysyła swoje akty i inną radosną tfurczość wyłącznie cudzym mężom? A może twój mąż jest znanym krytykiem sztuki? LOL. Franca rwie ci męża, aż miło, a twój mąż zamiast się z nią rozmówić, zatrzymuje sobie jej zdjęcia i wiersze na pamiątkę. Gdyby wyjaśnienia męża były zgodne z prawdą, mąż pokazałby ci wszystko z komentarzem w stylu "patrz, Zośka mi cycki i wiersz przysłała sms'em do oceny/pochwalić się, co sądzisz na ich temat?" i sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale nie, ty tą twórczość musiałać wygrzebać na telefonie męża, bo on "zapomniał" napomknąć, że stara znajoma, sąsiadka spod siódemki i obecna znajoma jego żony, wysyła mu swoje akty i wiersze miłosne. Przykro mi to pisać, weganka, ale twój mąż ma cię najwyraźniej za debilkę, która każdy podany jej kit połknie, jak gęś kulki. Opirdol męża z góry na dół, a potem kopsnij się do "koleżanki" i zrób jej z dupy jesień średniowiecza.
        • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:44
          Ja pierdzielę....aż tak?
          • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 01:59
            Nie mam siły już nic naprawiać.I chyba nie mam siły na rozwód. Po prostu spierdzielam stąd z kochankiem.
            • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:04
              Więcej chyba nie zdzierżę...a co Wy powiecie na ten temat, to już Wasz wybór, jakbyście się zachowały na moim miejscu.
            • enith Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:07
              A kochanka już masz? ;-) Żartuję oczywiście.

              Rok temu pisałaś o tym koncercie, na który nie dotarł twój mąż. Czy to wtedy zaczęłaś podejrzewać, że coś jest na rzeczy? Czy w ciągu ostatniego roku wydarzyło się coś więcej? Regularnie trzepiesz mężowi telefon, więc coś się musiało w międzyczasie dziać między wami złego. Napiszesz coś więcej o was, jako małżeństwie? Czy jest jakiś zasadniczy powód, dla którego nie widzisz sensu walki o wasz związek?
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:14
                To co napiszę, to nie będzie fajne...kocham tego sku...ela, jestem uzależniona i wybaczcie szczerość. Jak chcecie to napiszę jaki on na codzień jest. Tylko wierność mu szwankuje...
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:18
                Zawsze lubił kobiety. Ale jest fajnym munipulatorem, bo potrafi mi wytłumaczyć, że to co robi, to jest moja wina
                • enith Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:56
                  Co to znaczy, że zawsze lubił kobiety? Ja też lubię kobiety i mężczyzn, co nie przeszkadza mi być wierną żoną. Chcesz napisać, że twój mąż miał/miewa romanse pozamałżeńskie?
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 02:22
                On zarzucił mi, że jest w niczym niewinny tylko to ja się czepiam i szukam problemów...no komennts
                • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 07:08
                  a kolezanka co powiedziała?
                  • anula36 Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 11:29
                    W sumie to nie wiem co bym zrobila,moze jakby mi tak strasznie zalezalo to bym z takim gosciem zyla dalej, skrzetnie zbierajac dowody bo gdyby kiedys pan postanowil odfrunac to niech rozwod bedzie z jego winy, bo jak Tobie sie przez to pogorszy to masz choc szanse na alimenty.
                    Do kolezanki bym nie lazila i nie dopytywala bo i po co, jakby cos zagadywala po prostu bym powiedziala ze niezly z mezem mialam ubaw z jej zwiedlego cyca i tyle.Moze jeszcze ze jak jeszcze raz sie odezwie do twojego meza to ten cyc zobaczy cale osiedle i mozesz jej dac wydruk zeby wiedziala ze nie blefujesz.
                    ale ja wredna jestem:)
        • zadz.iora Re: Mąż i koleżanka 26.10.17, 12:12
          10/10
          lepiej bym tego nie ujęła.
        • hanusinamama Re: Mąż i koleżanka 30.10.17, 11:08
          Tez tak uwazam. Kiedys znajomego (ktory ma zone) zaczeła wyrywac dawna znajoma. Jakiej głupie smsy wysyłała, to pokazał zonnie z tekstem "zobacz , Goska chyba na głowe upadła". Moze trzeba pomóc kolezance, wydrukować zdjecia i wierszy i obkleic okolice, w ramach pomocy w promowaniu jej artystych wywodów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka