Dodaj do ulubionych

problemy rodzinne

14.09.21, 20:44
Witam, szukam pomysłu, punktu zaczepienia, a sytuacja wygląda mniej-więcej tak:
Jestem dorosły, mam niepełnoletnią jeszcze przyjaciółkę, która została adoptowana wiele lat temu przez dziadków. Ogólnie niby jest ok, ale babcia regularnie podcina jej skrzydła, znęca się nawet psychicznie, nie chce zapewniać jej opieki zdrowotnej. Częstym argumentem jest że szkoła jest najważniejsza i nie ma czasu na lekarza (nie ważne jak poważny jest stan, chyba że już karetka/szpital). Ale czasem nie ma argumentu, po prostu babcia wie wszystko najlepiej, choć prawda jest wręcz przeciwna, nie jest w ogóle inteligentna. Dziewczyna się tam męczy, ale z drugiej strony niby ma lepiej niż w domu dziecka, jednak jej sytuacja mnie bardzo boli, ma ona też problemy psychiczne, jest nierozumiana przez dziadków, ale nikt nie chce jej pomóc, osoby które powinny nie za bardzo widzą problem, a nie mogę za bardzo interweniować bo odebranie jej dziadkom nie jest dobrym rozwiązaniem. Co robić? Czuję się bezsilny wobec jej cierpienia a chcę dla niej jak najlepiej.
Obserwuj wątek
    • eriu Re: problemy rodzinne 14.09.21, 22:01
      No zdecydowanie nie jest ok. Brak zapewnienia opieki zdrowotnej jest poważnym zaniedbaniem i to takim, z którym można potem walczyć całe życie i mieć bardzo poważne konsekwencje takich zaniedbań. Na przykład nieleczona angina uszkadza serce, więc co? Dziewczyna chodzi do szkoły z nieleczonymi infekcjami, chociaż jest ubezpieczona jako dziecko przez państwo (o ile mi wiadomo). Tak samo znęcanie się psychiczne. Jeśli dziewczyna ma problemy psychiczne to konsekwencje mogą być poważne.

      To są bardzo poważne zarzuty wobec dziadków. Jeśli w szkole temat jest olewany należy zgłosić skargę do kuratorium a najpierw zgłoszenie zrobić na piśmie nieprawidłowości w domu aby szkoła nie mogła się wyłgać że nikt nie zgłaszał. Pogadać z ośrodkami pomocy ofiarom przemocy, bo dosłownie ofiarą przemocy jest dziewczyna. Jej się należy pomoc.
      • eriu Re: problemy rodzinne 14.09.21, 22:03
        I dodam, że dziadkom to się kurator by przydał i rozstrzygnięcie czy rzeczywiście takie środowisko jest bezpieczne aby dziewczyna tam przebywała.
    • aqua48 Re: problemy rodzinne 15.09.21, 00:02
      Jeśli dziewczyna jest niepełnoletnia i chodzi jeszcze do szkoły to tam powinna szukać pomocy w SWOICH problemach. Szklony pedagog, psycholog, wychowawca są od tego by ją pokierować i porozmawiać z jej opiekunami prawnymi i podjąć jakieś kroki urzędowe jeśli naprawdę źle się dzieje w domu.
      • eriu Re: problemy rodzinne 15.09.21, 09:32
        Pytanie czy rzeczywiście organy szkolne się wywiązują z tego obowiązku i jak wygląda rozmowa z opiekunami. I czy się w ogóle odbyła. Bo opiekunowie mogą powiedzieć, że problemu nie na a szkoła może uznać temat za skończony albo w ogóle mogło nawet nie dojść do interwencji, bo to niewygodne. Oczywiście gdybam, bo szkoła na obowiązek. Pytanie czy się wywiązuje z niego.
        • aqua48 Re: problemy rodzinne 15.09.21, 09:46
          eriu napisała:

          > Pytanie czy rzeczywiście organy szkolne się wywiązują z tego obowiązku i jak wy
          > gląda rozmowa z opiekunami. I czy się w ogóle odbyła.

          Eriu, przede wszystkim decyzja o potrzebie takiej rozmowy i jej przeprowadzenie należy do dziewczyny, w żadnym razie do jej chłopaka. On nie ma też nic do tego czy dziewczynę "odbiera " od jej dotychczasowych opiekunów prawnych czy nie.
          W razie gdy rzeczywiście sprawy mają się tak jak to przedstawiono ( w co mocno wątpię), że dziadkowie zaniedbują jej zdrowie należy jej się kurator.
          Przypominam też że nastoletnia dziewczyna może umówić się i skorzystać z wizyty u lekarza POZ - lekarz powinien przyjąć na wizytę osobę, która ukończyła 16 lat, bez obecności dorosłego opiekuna, choć nie jest to zapisane w przepisach wprost. Prawo przewiduje w takim przypadku zgodę równoległą, tzw. podwójną – samego zainteresowanego i opiekuna.
          Natomiast po ukończeniu 16. roku życia nastolatek ma takie samo prawo do informacji o stanie własnego zdrowia i prowadzonym leczeniu jak osoba dorosła. Może także wyrazić świadomą zgodę na proponowane leczenie nawet mimo braku zgody przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego.
          • eriu Re: problemy rodzinne 15.09.21, 11:47
            Nie mogę się z Tobą zgodzić. Jeżeli dziewczyna jest zaniedbywana i jest ofiarą przemocy i jest osobą niepełnoletnią i przebywa w tym środowisku od wielu lat nie można na nią zrzucać odpowiedzialności za to, że teraz ma nagle zadziałać i i sobie samodzielnie poradzić i z tej sytuacji wyjść. Z takimi sytuacjami wiąże się wyuczona bezradność, niskie poczucie wartości, ona może nie znać swoich praw (bo dzieci praw ich i tego jakie są prawa i obowiązki ich opiekunów nikt nie uczy niestety) czy nawet niepewność losu jaki może ją spotkać, bo innej rzeczywistości po prostu nie na i to może przerażać i paraliżować działania.

            Każdemu należy się poszanowanie jego woli i decyzji. Natomiast jeśli dziewczyna pozostaje w sytuacji, która jest dla niej niebezpieczna i szkodliwa to moim zdaniem jak najbardziej ktoś kto jest obok i jest świadom tej sytuacji warto żeby zainterweniował. Osoba niepełnoletnia jest nadal dzieckiem w świetle prawa i należy jej się szczególna ochrona.

            I warto podkreślić, że kurator nie należy się jej ale jej dziadkom, bo dziewczyna nic złego nie robi. Źle robią dziadkowie zaniedbujący jej zdrowie.

            wyborcza.pl/7,75398,16334792,zadac-od-rodzicow-odszkodowania-za-zmarnowane-zycie-adam-to.html
            Wiem, że tu jest chroniony artykuł, ale to jest właśnie artykuł o chłopaku, który pochodził z rodziny, która go zdrowotnie zaniedbywała (i ogólnie zaniedbywała) i w tym odsłoniętym kawałku widać skutki: depresja, zniszczone zęby, protezy zębów, zniszczone serce.
            • eriu Re: problemy rodzinne 15.09.21, 11:52
              Dla jasności: chodziło mi o to, że dziewczyna może nie być w stanie podjąć kroków żadnych albo może się bać je podjąć, bo nie zna żadnej innej rzeczywistości. Co nie znaczy, że nie potrzebuje pomocy i że nie należy zawiadomić służb o jej sytuacji. Moim zdaniem jeśli sytuacja jest poważna to trzeba zawiadomić służby a nie odwracać twarz od przemocy i udawać, że nic się nie dzieje, bo ta dziewczyna poniesie skutki tej przemocy. A tym bardziej jeśli ma problemy psychiczne a jest odmowa przez opiekunów leczenia to jest to po prostu niebezpieczne dla niej.
          • eriu Re: problemy rodzinne 15.09.21, 12:24
            A w temacie wizyty u lekarza: co z tego, jeśli nawet dziewczynie uda się samej skorzystać z wizyty u lekarza jeśli nie będzie mieć środków na wykupienie recepty, nie będzie nikt wspierał jej leczenia? Weźmy tę jakże popularną wśród dzieci anginę, która nieleczona właściwie uszkadza serce. Dziewczyna pójdzie do lekarza, lekarz stwierdzi anginę i zaleci odpoczynek. Dziadkowie każą jej iść do szkoły więc na co się zda porada lekarza? Na nic, bo porada się odbyła ale leczenie uniemożliwiono. Tak samo grypa niedoleczona ma niebezpieczne powikłania.

            Nie odwracajmy oczu od takich sytuacji i nie udawajmy, że jak ktoś jest nastolatkiem to ma sobie radzić sam w takiej sytuacji. To jest straszna sytuacja dla takiej osoby, gdzie ją osoby dorosłe za nią odpowiedzialne zawodzą na całej linii. I po to istnieją odpowiednie służby żeby dzieciom czy nastolatkom w takich sytuacjach pomagać. I my jako dorosłe osoby nie powinniśmy przerzucać odpowiedzialności za wyjście z tej sytuacji na takie dzieci/ niepełnoletnich nastolatków, bo oni są w świetle prawa ciągle dziećmi i po prostu potrzebują pomocy.

            Przypominam też, że w sytuacji kiedy ta dziewczyna jest w pieczy tych opiekunów to ona nie może sobie odejść od nich, policja ją może do nich doprowadzić zawsze póki nie jest pełnoletnia. Więc ona nie może sobie od tak pewnych rzeczy robić. A wielu lekarzy jej też nie przyjmie na wizytę bez opiekuna.

            Aqua widzę, że dużo fajnych rzeczy piszesz i dostrzegasz, ale całym sercem się nie zgadzam tutaj, bo to piszesz wygląda jakbyś pisała o osobie dorosłej a to nie jest osoba dorosła. A dzieciom należy się szczególna ochrona, nawet jak nas proszą że nam opowiedzą jak ktoś ich krzywdzi ale żebyśmy nic nie zrobili.
            • aqua48 Re: problemy rodzinne 15.09.21, 12:44
              Eriu ja po prostu podchodzę do tej sytuacji bardzo ostrożnie bo mi się nic w opisie nie klei. Facet niby jest dorosły, ale ma nieletnią przyjaciółkę. Niby w jej domu jest ok, ale babcia "podcina jej skrzydła" i stosuje przemoc psychiczną. Jednak w domu dziecka byłoby jej gorzej???. Nie leczą jej dopóki nie ma konieczności wezwania karetki. Czyli jednak tę karetkę wzywają?
              No sorry, ale po wezwaniu karetki pacjent na ogół trafia do szpitala gdzie jednak podlega leczeniu. Chyba że to karetka psychiatryczna.A dziewczyna ma tego rodzaju problemy, że wystarczy zastrzyk uspokajający.
              Dorosły mężczyzna zastanawia się czy i jak ją wyciągnąć spod opieki krewnych. Nie ma jednak żadnego dowodu że dziewczyna w ogóle by tego chciała..
              Sądzę jednak że nic więcej się nie dowiemy. A cała historia to jakaś mocna ściema, bo przypominam sobie, że podobny wątek już kiedyś był i pachniał nieładną manipulacją.
              • eriu Re: problemy rodzinne 15.09.21, 13:17
                Zgadzam się. Pamiętam podobny wątek i zgadzam się, był delikatnie mówiąc mocno podejrzany. I zwróciłam uwagę na ten element wyciągania spod opieki. Wyciąganie spod opieki przez niego aby przejąć opiekę jak najbardziej nie. Plus nie znamy jego wieku ani wieku dziewczyny. I tu rzeczywiście może się tu kryć pułapka. Natomiast kwestię wieku ja może sobie bardziej zinterpretowałam bardziej na korzyść piszącego jako "dorosły" w sensie tylko trochę starszy ale już pełnoletni. I tu masz jak najbardziej rację, że na to trzeba zwrócić uwagę mocną.

                Z wielu powodów ja się mimo wszystko skupiłam na zawiadomieniu konkretnych służb jeśli są przesłanki, że coś złego się dzieje. Żadnego działania samodzielnego. I myślę, że jest to najlepsza rada jaką można dać mając na uwagę dobro dziewczyny. A chęć wyciągania spod opieki opiekunów i negowanie alternatyw jest rzeczywiście podejrzana po prostu.
                • szare_kolory Re: problemy rodzinne 24.09.21, 12:16
                  Ta chęć wyciągnięcia dziewczyny spod opieki rodziny jest tak podejrzana, że aż zastanawiam się czy takiego postu nie należałoby zgłosić administracji forum. Bo niby on sobie pisze w dobrej wierze, ale przecież śmierdzi to na kilometr. Ostrożności nigdy za wiele.
    • szare_kolory Re: problemy rodzinne 24.09.21, 12:12
      A jak bardzo dorosły jesteś? W sensie Ty masz 18 lat a ona 16 czy jednak Ty masz 35 a ona 16?
      Bo to jakby zmienia postać rzeczy.
      Bo jeśli Twoja znajoma ląduje w szpitalu to lekarze wiedzą jak sie nią zająć i jak ją zabezpieczyć, żeby babcia jej nie zaszkodziła. A szkoła naprawdę jest ważna. Wazniejsza zdecydowanie niż dorośli koledzy jej wnuczki.
      • aqua48 Re: problemy rodzinne 24.09.21, 16:51
        szare_kolory napisała:

        > A jak bardzo dorosły jesteś? W sensie Ty masz 18 lat a ona 16 czy jednak Ty mas
        > z 35 a ona 16?
        > Bo to jakby zmienia postać rzeczy.

        Mylisz się, nic nie zmienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka