Dodaj do ulubionych

Tracę kontakt z synem

31.03.22, 16:49
Mam problem. Ostatnio tracę kontakt z synem. Ma 16,5 lat. Jest uczniem drugiej klasy szkoły średniej. Nie wiem czy dopiero teraz wchodzi w buntowniczy okres ale wcześniej nie było zanim problemów. Przestał się uczyć. Dom traktuje jak hotel. A jak już w nim jest to siedzi zamknięty w swoim pokoju i gra. Na biurku nigdy nie leżą książki i zeszyty bo twierdzi że w dupie ma naukę. Każde zwrócenie uwagi kończy się wrzaskiem na mnie. Zresztą albo się do mnie nie odzywa albo mówi podniesionym tonem. Przestał się uśmiechać. Gdy wejdę do pokoju aby z nim porozmawiać to krzyczy że mam wyjść. Obawiam się że może mieć depresję ale on nie chce słyszeć ani o lekarzu ani o psychologu. Mówi że mnie nienawidzi. Ma dziewczynę. Rodzice na wszystko jej pozwalają. Rówiez się nie uczy. Jej rodzice nie mają z tym problemu. Są ok a my najgorsi. Może wracać o której chce, robić tatuaże i nawet spać u 16 letniego chłopaka. Gdy nie pozwoliłam synowi spać u niej to wpadli na pomysł że skoro nie tam to można u nas. Dla mnie to jakieś nieporozumienie. Myślę,że duży wpływ na to jaki on się stał ma jego Maja. Ale przecież nie zabronię mu spotkań z nią. Nigdy przenigdy nie dałam synowi odczuć że nie do końca podoba mi się ta znajomość. Po prostu toleruję ale swoje wiem. Syn nie ma do nas szacunku. Odzywa się kiedy musi albo gdy potrzebuje kasę. Chodzi nerwowy. Nic go nie interesuje. Tylko telefon, komputer i dziewczyna. Nawet nie ma już kolegów a jeszcze rok temu był bardzo towarzyski. Mąż mówi że przesadzam. Ja po nocach nie mogę spać. Codziennie albo kłótnia albo ciche dni. Nie umiem tak żyć. Co robić skoro odmawia wizyty u specjalisty a rozmawiać nie chce?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Tracę kontakt z synem 01.04.22, 10:40
      kklamra napisała:

      > Odzywa się kiedy musi albo gdy potrzebuje kasę. Mąż mówi że przesadza
      > m. Ja po nocach nie mogę spać. Codziennie albo kłótnia albo ciche dni. Nie umie
      > m tak żyć. Co robić skoro odmawia wizyty u specjalisty a rozmawiać nie chce?

      Przede wszystkim nie kłócić się i nie doprowadzać do cichych dni. Najpierw spokojnie bez obecności syna porozmawiaj z mężem i ustalcie wspólny front działań. A potem przedstawcie go synowi. Powinien mieć konkretne obowiązki w domu i wywiązywać się z nich. Musi także rozumieć dlaczego je ma, ze to nie jest kara ani wyżywanie się na nim, tylko jego wkład we wspólnotę rodzinną jaką tworzycie wszyscy razem i że każde z Was ma swoje codzienne obowiązki, a dom to nie hotel z pełną obsługą...
      A do psychologa powinniście iść razem z mężem żeby poradził Wam jak rozmawiać ze sobą i postępować z synem.
      • krokodil123 Re: Tracę kontakt z synem 02.04.22, 19:47
        No właśnie. Jak syn funkcjonował wcześniej. Czy miał od małego obowiązki w domu. Co robiliście wcześniej wspólnie. Czy syn miał czy rozwijaliscie jakieś jego zainteresowania.
        Też tak uważam jak najszybciej sami najpierw do psychologa, jeżeli się da darmowego z NFZ jeżeli jesteś z Warszawy mogę polecić grupy dla rodziców nastolatków.
        Tak na szybko, nazywać rzeczy po imieniu i ustalać zasady ..ale z drugiej strony czy sami te zasady stosujecie.
        Skąd się syn nauczył krzyczeć?
        Czy ktoś u was krzyczy. Jak z mężem między sobą rozmawiacie? Dużo rzeczy ma znaczenie.
    • heniek.8 Re: Tracę kontakt z synem 04.04.22, 22:51
      takie jest podsumowanie całej tej zabawy w rodzicielstwo
      co ty w zasadzie chcesz uzyskać? żeby 17 latek chodził jak w zegarku? no to się możesz przejechać na tym

      moja rada: porzuć wszelkie projekcje związane z tym jak sobie wyobrażasz co on powinien robić w życiu, i w związku z tym jak się uczyć:
      - skończyć prawo i zostać sędzią,
      czy
      - skończyć medycynę i zostać lekarzem?
      wybij sobie to z głowy - on sam zadecyduje co mu się podoba

      ja bym nie lokował swoich ambicji w takim kolesiu, lepiej w tej sytuacji przedstawić mu scenariusz - nie będziesz studiował, to już teraz rozglądaj się gdzie cię przyjmą do pracy za rok czy półtora, update'tuj cv bo nie będę dawała kieszonkowego dorosłemu koniowi który się nie uczy
    • zacja Re: Tracę kontakt z synem 04.04.22, 23:30
      synowi się coś posypało - może szkoła, może towarzystwo, albo jedno i drugie. W każdym razie coś stracił, i nie czuje, że ma w was, rodzicach, oparcie. Raczej uważa, że interesuje was tylko to, żeby skończył szkołę i żył według waszego wzorca. Jedyną osobą, która go nie ocenia i nie ma wymagań, jest dziewczyna (dobrze, że jej nie krytykowałaś). Moja rada - przy tak napiętej sytuacji nie podejmuj "poważnych rozmów" o obowiązkach i przyszłości, wyluzuj. Najpierw spróbuj stworzyć taką atmosferę, w której w ogóle będzie możliwy jakiś neutralny kontakt. Przypomnij sobie, w jakich sytuacjach twój syn lubił spedzać z wami czas i je aranżuj, wciągając również dziewczynę. Jeśli mieliście zwyczaj przygotowywać jakąś potrawę razem - zawołaj go/ich oboje do próbowania, doprawiania, nakładania. Pytajcie go o zdanie, gdzie powiesić jakąś półkę, albo czy lepiej jakiś sprzęt naprawić, czy wymienić. Wołaj go na telewizję, jak leci coś, co lubi. Opowiadaj, co ci się przytrafiło ciekawego/zabawnego. Takie zwykłe domowe sprawy. Chodzi o to, żeby czuł się pełnoprawnym członkiem rodziny, a nie dzieciakiem, który dla swoich rodziców jest tylko rozczarowaniem. Dopiero jak zacznie normalnie rozmawiać, zapytaj go, co w szkole, czy zda do następnej klasy. Jeśli okaże się, że nie, to zapytaj dlaczego, gdzie jest problem. Nie złość się, nie panikuj, i nie podsuwaj za szybko rozwiązań - jak wyczuje, że interesuje cię głownie to, czy się uczy (a on nie ma się tu czym pochwalić), to znowu się zamknie w swoim swiecie. Popatrz na niego jak na zagubionego nastolatka, który stracił grunt pod nogami, a może i poczucie wartości. Bądź cierpliwa. Powodzenia :)
    • uwielbianych Re: Tracę kontakt z synem 03.10.22, 01:21
      Wyeliminować zdzire
      Jak przyjdzie z nim do domu ostro naubliżać
      Synek się powstydzi i wyzdrowieje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka