aniawdowa
04.07.07, 11:31
Chciałam zapytac jakie są wasze stosunki z tesciami, ja z przykroscią musze
stwierdzic ze u mnie chyba coraz gorzej to wygląda.
Zawsze miałam z nimi dobry kontakt ( wspomnę o tym ze z moimi rodzicami nie
mam prawie kontaktu ale to inna bajka) co do rodziny męza to zaraz po wypadku
było dobrze zapewnienia " zawsze bedziesz nasza rodzina Ty i dzieci musimy sie
wspierać" i faktycznie na poczatku tak było jednak od kilku miesiecy jest
coraz to gorzej z jednym szwagrem i jego zona nie mam juz prawie wcale
kontaktu ich stwierdzenie to ja jestem dziwna cały czas buntuja moja tesciowa
przeciwko mnie. Od jakiegos czasu jest podobnie z szwagierka tez ma jakies
pretensje kiedy tesciowa jedzie do mnie nie do niej.
Podjełam pewna decyzje wczesniej sama starałam sie aby nasze stosunki były
dobre zapraszałam ich do siebie ( kilkakrotnie odmawiali) brałam udział w
kazdych urodzinach czy imprezach rodzinnych zeby nie było ze sie izoluje.
Wydaje mi sie to pewna zazdrosc chodzi o to ze są zli ze tescie zamiast do
nich wola przyjechac do mnie.
Obawiam sie bo jednak gdyż sa to ich dzieci ze w uda im sie doprowadzic do
tego ze moje stosunki z tesciami ogranicza sie do minimum, a ja uznaje zasade
nic na siłe.
Jest mi z tym zle myslałam ze bedzie to wygladac inaczej gdyby zył Paweł
pewnie nadal wszystko byłoby super.
Jestem silna i dam rade nawet jesli wszyscy sie odemnie odwrócą mam przyjaciół
na których zawsze moge liczyć.
Ale to smutne bo nie zasłuzyłam sobie na takie traktowanie.
Chciałabym wiedziec jak to wygląda u was z niektórych waszych postów wynika ze
tez u niektórych bywa podobnie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Ania