Dodaj do ulubionych

abstynencja

26.09.07, 12:32

Obserwuj wątek
    • emilly006 Re: abstynencja 28.09.07, 21:43
      To naturalne ze po porodzie przechodzi ochota na seks. Może to minie.. Jeśli nie
      może sie pani udac do seksuologa
      • stodwaprocent Re: abstynencja 01.10.07, 02:05
        to minie jak odstawisz od piersi,tak mialam i potem
        minelo,oksytocyna robi swoje ...


        • yo_soy_rubia Re: abstynencja 02.10.07, 12:43
          apropos abstynencji - sprawa odwrotna. Jesteśmy baaardzomlodym małżeństwem. Mąż
          ma niesamowicie stresującą i absorbującą pracę. Przychodzi do domu późno i
          bardzo zmęczony - po prostu pada. Jak ma wolny dzień0- odpoczywa po swojemu. Z
          tym się wiąże abstynencja seksualna - on mówi, że owszem, pociągam go, ale
          prawie wcale nie ma ochoty na sex. A ja czuję się i nieatrakcyjna i odrzucona
          trochę - no bo jakju żma trochę wolnego to mógłby wtedy włąśni poświęcić czas
          nam- niekoniecznie "łóżkowo", ale jakieś czułości, czy po prostu chwila razem. I
          jeszcze mówi, że porzebuje przestrzeni - a ja porzebuję bliskośći. Kiedyś to on
          garnął się do mnie, nie mógł beze mnie wytrzymać, wariował, a teraz... i jest mi
          przykro, bo kiedyś powiedział, że moja twarz jest piękna, ale np nie mam taliii,
          mam za masywne uda itp. Fakt, nie mam figury moelki, ale wszyscy mówią, że
          jestem szczupła. Strasznie chciałabym mu sięcał podobać i nieraz mazgaję się z
          tego powodu - dosłownie, jak dziecko sięmazgaję - a on mówi, że wymyslam
          problemy. I jak to jest, co mam myśleć , co robić z tymi "czułościami -
          namiętnościami" - dać mu sp[okój? przegłodzić go? ja nie potrafię. Sorry, że tak
          sięuzewnętrzniam, ale nie wyobtrażam sobie, żebym mogła komukolwiek powiedzieć o
          takich problemach, bo prócztego wsio jest cudownie, kochamy się szalenie,
          nadżycie i wszyscy widzą, że jestem szczęśliwa. Mnie mówią, że promienieję, że
          wyładniałam w tym małżeństwie - jemu, że jest spokojniejszy i weselszy (kiedyś
          był smutny i bardzo zagubiony). No więc nie mówiłabym, nie pisałabym nigdy o
          takich rzeczach, zwłąszcza na forum, ale teraz to ja jestem zagubiona. Proszę
          chociaż o słówko, o radę, czy zwykłe przemyślenia...

          pozdrawiam

          śmieszna rubia
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: abstynencja 06.10.07, 02:12
      W istocie bywa tak, że czas połogu i naturalnej abstynencji z tego
      powodu wydłuża się na czas karmienia. Wiąże się to z pewnością z
      biologią czyli zmienioną w tym czasie gospodarką hormonalną, ale też
      z pewnym aspektem związnym z nieświadomą przeżywaniem swojego
      ciała , a zwłaszacza piersi, nie jako obiektu seksualnego pożądania
      i jako strefy erogennej, ale raczej jako narzędzia pełniącego
      praktyczne funkcje. Łączenie tych dwóch aspektów piersi niekiedy
      bywa trudne. Tu chciałabym zaznaczyć, że bywają kobiety odczuwające
      odwrotnie, czujące większą przyjemność z dotykania piersi w tym
      okresie. Są to osobnicze przeżycia, nie ma tu szczegolnej normy.
      Jednak rok to już długo. Warto się zastanowić, co dzieje się w
      Waszym zawiązku. Czemu dziecko całkowicie zaanektowało Panią. Dzieci
      nie wymagają aż takich poświęceń. Może coś Pani zyskuje taką
      postawą? Może woli Pani rzadszy seks i jest to dobra wymówka i
      usprawiedliwienie. Jeśłi sprawa się nie poprawi, warto udać się do
      seksualoga. Może jego spojrzenie będzie szersze i bardziej fachowe.
      Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka